Castiglione; tylko chciałabym podkreślić że facet zastosował dźwignię. Powstrzymał agresywnego gościa który zaczął stwarzać realne zagrożenie w czasie lotu. To nie jest "przemoc"; tylko zapobieżenie eskalacji konfliktu wywołanego przez tego młodszego.
Szkoda tylko że tak rzadko podobne sytuacje kończą się w taki sposób. 😣 Zwykle nikt nie reaguje bo; mówią sobie że nie ich sprawa, "tej dziewczynie chyba to pasuje", autentycznie nie obchodzi to ludzi, albo się po prostu boją reagować. Tutaj cierpliwość stracił najprawdopodobniej wnosząc po gestach; tonie; zdecydowanej postawie jakiś emerytowany /komandos/Marine/ były antyterrorysta, który dawniej musiał radzić sobie z potencjalnie o wiele groźniejszymi typkami niż ten tutaj narcyz. Podobna reakcja w pobliżu zagrożenia jest już u takich doświadczonych i wyszkolonych ludzi niemal automatyczna; naturalna prawie jak oddychanie. A tamten młodszy po prostu standardowo niszczył psychicznie swoją dziewczynę. Zapewne nie pierwszy raz i nie drugi jej to zrobił. Biedna nawet nie jest już w stanie zareagować na jego agresję słowną. Zamknęła się w sobie i tylko się cała trzęsie. Dureń akurat zaczął jej to robić w samolocie, a potem to już eskalowało i zaczął stwarzać realne zagrożenie bezpieczeństwa w czasie lotu. Zarąbiście że w tym przypadku trafiła kosa na kamień i dostanie za swoje. Ale wielka szkoda że to tylko kropelka w morzu potrzeb.