Wyżej osoby chyba rozumieją, ale ja nie do końca łapię to co @Alexandrus888 próbujesz powiedzieć, zakładam że te pytania dla Ciebie są retoryczne i cytat w ten sposób oceniasz, ale jw. ja nie wiem czy na pewno masz to na myśli...
(edit: oczywiście w kontekście Twojej drugiej wypowiedzi wątpliwości zniknęły, ale nie zmieniam niczego w tym co napisałem)W każdym razie o "AI" coś już pisałem, wtedy nie do polemiki, teraz w sumie też nie, ale przynajmniej krótko:
- "niestety" "komp ładniej rysuje", nie tylko ładniej od Kowalczuka, ale od praktycznie każdego; oczywiście mam na myśli to, że mało kogo interesuje jak sztuka powstaje, liczy się efekt, a "AI" nie ma problemu z replikacją efektów miłych dla oka, w stylu dowolnego ilustratora itp., więc nawet jeśli nie ładniej, a po prostu porównywalnie... kilka minut generowania obrazka kontra godziny jego tworzenia... więc "komp ładniej rysuje";
- to że "AI nas prześcignie w kreatywności" nie ma dużego sensu, bo to co jest przyjęte jako AI to faktycznie "AI" - program automatyzujący pracę odtwórczą człowieka, niby się "uczy", ale polega to na kopiowaniu i łączeniu tego co człowiek wymyślił/stworzył;
- ogólnie to każdy chyba zdaje sobie sprawę, że "komp" nie "rysuje", a słowo "kreatywność" z samej definicji nie odnosi się do tego co znamy jako AI, są te dwa obozy - jeden używa m.in. moich argumentów, tylko w słowach dosadniejszych, a drugi faktycznie uważa, że "AI" "tworzy" (bez sarkazmu itp.), nie wiem który z nich reprezentujesz, więc mam nadzieję, że nie poczujesz się urażony.
Już to chyba pisałem, że gdyby "AI" było faktycznym zagrożeniem dla ogółu społeczeństwa to dla mniejszości byłoby ogromną szansą na zwiększenie wpływów, czyli np. Musk czy inny Facebook kupowałby wszystkie startupy itp. żeby w publiczne ręce nie wpadły te narzędzia, tymczasem każdy Kowalski może sobie teraz wygenerować obrazek (czy zaśpiewać głosem kogoś innego itp.). Argumentem że to wszystko będzie doskonalone itp. - ale doskonałe nie będzie, oszuka masę, ale nie oszuka specjalisty...
Do czego zmierzam - o temacie głośno (przynajmniej w niektórych środowiskach), ale moim zdaniem dlatego, że jesteśmy w okresie przejściowym, to nie jest żaden Amber Gold że jest i zniknie, ale też w pewnym momencie zatrzyma się jego "rozwój" (faktyczny i w świadomości społecznej), kto będzie chciał sobie wygenerować byle obrazek, piosenkę czy film to to zrobi, kto nie będzie zainteresowany taką "twórczością" to ją pominie. Obawy są, że nie będzie się dało jej pominąć - jw., jesteśmy w okresie przejściowym, niepewność, inwestorzy chcą minimalizować koszty przerzucając pracę na "AI" - niektóre branże się zmienią, ale ta twórcza... Jeśli wszyscy będą robić "AI" to nikt nie będzie tego oglądał z chęci, a sztuka fundamentalnie z chęciami do jej poznawania jest związana. Wyobrażam sobie, że w ciągu najbliższych kilku lat przynajmniej kilka "tąpnięć" będzie, ale to doprowadzi do unormowania sytuacji, na pewno nie będzie obozów przekonujących o za/przeciw "AI"
