Forum KOMIKSpec.pl

Pozostałe => Na luzie => Wątek zaczęty przez: PJP w Wt, 11 Lipiec 2023, 11:56:36

Tytuł: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: PJP w Wt, 11 Lipiec 2023, 11:56:36
Midjourney jest nadal na fali. Trwają próby ograniczenia tego zjawiska i pewnie kreatywni prawnicy coś znajdą, ale na razie można się pobawić (wykupując abonament). Tworzyliście coś komiksowego? W sieci krążą rozmaite prompty, zarówno mangowe, jak i na zasadzie "John Romita style" :) AI ma swoje ograniczenia, jest jednak grono osób korzystających na co dzień z efektów jej pracy. Zabawa, grafika użytkowa, zwykłe narzędzie, zagrożenie?
(https://i.ibb.co/DrL0T0t/re.png)
(https://i.ibb.co/WphjRS9/m.png)
(https://i.ibb.co/jRXxHVp/bm.png)
(https://i.ibb.co/NjrwsYp/mn.png)
(https://i.ibb.co/sqzS3vM/mm.png)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Wt, 11 Lipiec 2023, 14:01:08
Jeśli chodzi o komiksy, to według mnie jeszcze trochę poczekamy, ponieważ komiks to nie tylko rysunki, ale też w dużej części scenariusz. Nie mam na myśli tylko dymków z tekstami, scenariusz to także opowiadanie obrazem. Trudno jednak cokolwiek przewidywać, ze względu na ogromny progress AI który jest już liczony nie w latach, a dosłownie w kwartałach, a niektórzy mówią, że w miesiącach.

Midjourney nie jest jedyny, chociaż na pewno najbardziej znany i chyba najbardziej lubiany, ze względu na swoją prostotę. Są inne bardziej specjalizowane algorytmy takie jak Stable Diffusion, tutaj można zobaczyć próbki dla obu wspomnianych https://prompthero.com/

Według mnie, jest jeszcze inna kwestia, która może być ważniejsza od tego kiedy za pomocą AI będzie możliwe tworzenie komiksów, mianowicie regulacje prawne. Prawo jak zwykle w obliczu postępu nie nadąża, jeśli jednak wejdą odpowiednie regulacje, może to ograniczyć wykorzystanie AI. Chociaż tak szczerze, to uważam, że ograniczenia zostaną nałożone na zwykłych ludzi, a zyskają na tym korporacje. Dla przykładu taki Marvel albo DC podepnie bazę wszystkich swoich komiksów, wygeneruje nowe komiksy, w stylu danego twórcy, sypnie jakimś groszem temu twórcy i gotowe, nowe numery superhero będziecie mieli co tydzień. Cena komiksów spadnie, zamiast wydawać je na papierze będą dostępne w wersji cyfrowej w nieograniczonej liczbie i rodzaju.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: PJP w Wt, 11 Lipiec 2023, 14:06:44
Cytuj
Dla przykładu taki Marvel albo DC podepnie bazę wszystkich swoich komiksów, wygeneruje nowe komiksy, w stylu danego twórcy, sypnie jakimś groszem temu twórcy i gotowe, nowe numery superhero będziecie mieli co tydzień. Cena komiksów spadnie, zamiast wydawać je na papierze będą dostępne w wersji cyfrowej w nieograniczonej liczbie i rodzaju
Mogą pojawić się także ekskluzywne wydania dla fanów, raczej nie z autografami, chociaż kto wie? Prawnie sytuacja teoretycznie jest prosta, w praktyce pogmatwana ;)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: isteklistek w Wt, 11 Lipiec 2023, 15:27:33
Wydaje mi się, że nawet jak będą powstawać historię, to będą one "nienaturalne". Chodzi mi o analogię meczu szachowego/warcaby, gdy leci transmisja z komputerem i jest pokazany termometr kto ma przewagę i jaki powinien być następny ruch. Bardzo często komentatorzy, gdy komputer pokazuję idealny ruch, to czasem mówią, że zawodnik zagra inaczej, bo to nie jest "ludzki" ruch i bardzo często mają rację. Wydaj mi się, że podobnie będzie z pisaniem, gdzie na pewnym etapie będzie widoczne, że jest to "komputerowe", a to "ludzkie". 
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Wt, 11 Lipiec 2023, 16:18:54
Zagrożenie - to już się dzieje. Jeden z moich dobrych znajomych, nota bene znany i uznany rysownik komiksowy, jak każdy w tej branży lwią część swoich dochodów opiera na zewnętrznych zleceniach. Ilustracje do miesięczników, tygodników, storyboardy etc. I oto jeden ze zleceniodawców (duży periodyk z branży ekonomicznej) w ubiegłym miesiącu podziękował mu za współpracę (na szczęście doraźnie). Artykuł zatytułowany "Dla kogo sztuczna inteligencja jest zagrożeniem?" zilustrował bowiem obrazkiem wygenerowanym przez AI. Tym samym sam sobie nieświadomie odpowiedział na postawione w tytule pytanie. Mój kolega został bowiem pozbawiony dochodu, który stanowił dość istotną stałą jego budżetu.

Napisałem maila do autora rzeczonego artykułu - póki co bez odpowiedzi.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Koalar w Wt, 11 Lipiec 2023, 17:29:55
Cóż, nie da się zatrzymać postępu. Pewnie za jakiś czas większość komiksów będzie powstawało przy użyciu SI. Myślę, że jednak przynajmniej na początku bardzo ważną kwestią będzie to, że nad całym procesem będzie czuwał człowiek. To on będzie wybierał odpowiedni kadr, kolorystykę, tło itp. Daje to duże możliwości, bo zamiast żmudnie przerysowywać planszę, autor będzie mógł skorzystać z szybkiej pomocy SI (i np. wybrać spośród 10 propozycji). Bardziej więc będzie nadzorował pracę, niż sam ją wykonywał. Pozwoli to też na tworzenie komiksów autorom gorzej rysującym (a mającym dobre scenariusze) bez potrzeby korzystania z pomocy rysownika.

Scenariusze (w tym dialogi) pewnie też będą tworzone przez SI, ale i tu człowiek powinien to nadzorować, modyfikować, wywalać głupotki. Chyba już teraz SI jest w stanie stworzyć historyjkę na poziomie jakiegoś przeciętnego komiksu.

Czekać tylko, jak SI będzie za nas pisać posty na forum...
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: greg0 w Wt, 11 Lipiec 2023, 18:00:26
Czekać tylko, jak SI będzie za nas pisać posty na forum...
... za mnie już pisze - dlatego moje wpisy są takie durne.  ;D
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Wt, 11 Lipiec 2023, 19:11:19
Polskie studio Dark Crayon projektującę ilustracje i okładki książek, eksperymentuje z AI komercyjnie.

Tutaj artykuł z "Nowej Fantastyki" na temat AI w sztuce.
https://www.facebook.com/DarkCrayonDesign/posts/pfbid02sdJASuSPAnBuXJFWBn8qDroinTrQAsRXP7gJGV4UmC7mKw6iQbjH15zeKDNa7iGBl

Poniżej Strona komiksu - polecam poczytać komentarze na FB.
Link do FB (https://www.facebook.com/DarkCrayonDesign/posts/pfbid0hf2gXmNo3cA4Vnq6VT9SDAgM4oayiNrvMK1nMnB8zMDLCgVSTNKqqd3gbJrxijWul)

(https://i.imgur.com/s4378zx.jpg)

A tutaj okładka książki wykonana w AI, podobno pierwsza taka komercyjna okładka w PL.
Link do FB (https://www.facebook.com/DarkCrayonDesign/posts/pfbid02urbpFdQSX81oR8XpNHN9g8rWJok7U8x6Vi8rreeGmAcrVFf8qtV92e4o5y4ASJUbl)

(https://i.imgur.com/34uryM5.jpg)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Cz, 07 Grudzień 2023, 17:57:33
Nie zaglądam często do tego działu i ciekawy temat mi umknął... A sporo mam przemyśleń, tyle że teraz nie za bardzo chcę się rozpisywać, więc tylko w kontekście Waszych wiadomości z lipca.

Komiks jest nie tylko "trudny" do złożenia dla automatu, ale też stanowi jakiś odłam kultury (nawet jeśli to "tylko" pop-), co za tym idzie ciężko mi sobie wyobrazić aby czytelnicy komiksów kupowali "prace" stworzone przez "promptera". O ile jakość ilustracji szybko może się zwiększyć, to podejście ludzi do komiksu jako takiego nie zmieni się z dnia na dzień. Do czego zmierzam - komiksy będą "ghostwriting"'owane i podpisywane mniej lub bardziej znanym nazwiskiem - coś stworzonego w stylu Romity będzie miało jego "błogosławieństwo" (w zamian za $) i nazwisko na okładce, mimo że sam Romita na oczy tego co zrobił "prompter" nie zobaczy.
A mniej znane nazwiska, albo wszechobecni ilustratorzy, którzy "wyparci" zostaną przez automat - w tym kontekście już musiałbym się rozpisać, ale jak ktoś śledzi temat to raczej nic nowego w moich przemyśleniach nie ma.

"AI" w obecnej formie to masa szans i zagrożeń, potężny dysruptor w sferze kultury/"sztuki"... Nie śledzę też "na czym stanęło" z Patem Millsem (2000AD), który chyba jako pierwszy w środowisku komiksowym wyłamał się oferując "oryginalne prace AI" do jakichś swoich preorderów itp., próbował wskoczyć w ten pociąg i natychmiastowo został zmieszany z błotem, więc zakładam że już w tym pociągu nie siedzi, ale następny duży "gracz" który w to wejdzie będzie miał konkretną strategię, i tego się trochę obawiam, bo to będzie miało już na celu zmienić podejście czytelników komiksów do medium jako takiego...

Edit: ale coś mam, czego w dyskusjach o AI nie widziałem - AI nie wyprze "sztuki dla sztuki", cały proces czy to rysowania, czy innej pracy twórczej to potężna dawka... serotoniny? :P Nie mam pewności co do nazewnictwa, ale satysfakcja z wykonanej pracy bywa ogromna, więc to nie jest tak, że czytelnicy nie zobaczą już oryginalnych prac wykonanych ręcznie itp., "zagrożone" jest to, co jest typowo "produkowane", czyli Marvele/DC, grafika reklamowa itd., praca/byt osób, które, jakkolwiek odbiegające od sensowności by to co tu dodam nie było... osób które zajęły się grafiką nie z pasji a z chęci zysku przede wszystkim - AI zapewni większy zysk w zamian za mniej pracy, co już widać w grafice ogólnie (chociaż jeszcze nie powszechnie), a w innych gałęziach przemysłu jest to oczywistością.
Edit2: "tworzenie" w AI, bycie "prompterem" nie jest substytutem manualnej pracy twórczej, widzę co jakiś czas podekscytowanych "swoimi" pracami AI, i zabrzmieć to może nietypowo, ale smutno mi się robi, że taka osoba nie poznała uczucia jakie towarzyszy faktycznemu tworzeniu.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Cz, 07 Grudzień 2023, 19:11:32
Zacznijmy od tego, że jako czytelnik, nie będziesz wiedział czy komiks został stworzony i w jakim udziale przez AI. Można narysować bahomaz, albo grafikę koncepcyjną i za pomocą AI przerobić na dowolny dopracowany styl. Można wykonać kolorowanie rysunku. Można przekształcać gotowe kadry, np zmienić twarz lub pozycję ciała i to wszystko zachowując oryginalny styl. Już teraz powstają narzędzia, które dają taką kontrolę.

(https://i.imgur.com/4F7ms97.png)

(https://www.geeky-gadgets.com/wp-content/uploads/2023/09/How-to-create-consistent-characters-in-Stable-Diffusion-AI-art.webp)

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Pt, 08 Grudzień 2023, 15:50:22
Zgadzam się, ale żeby nie kopiować  wszystkiego co napisałem wyżej, to tylko hasło "ghostwriting" powtórzę. Temu wróżę realną komercyjnie przyszłość. Reszta domniemywań - po prostu mam duże wątpliwości że my czy ogólnie osoby zainteresowane komiksami będą zainteresowane pracami AI. Niby nie będziemy wiedzieli, ale jakoś ludzie wiedzą kto jak rysuje, kto jak pisze itp., krytyka mediów/kultury ma wpływ itd.. Czyli ten dysruptor, jeśli AI będzie miało być obecne na naszych półkach, będzie musiał zmienić całe postrzeganie w nas komiksu ogółem. Wiem że to już jest "cliche" stwierdzenie, ale nie wyobrażam sobie że będę na półce stawiał coś "stworzone" wyłącznie przez komputer (teraz jeszcze są "prompterzy", ale i "prompterów" zastąpi AI 8) Tzn. jak już faktycznie AI będzie AI, bo obecnie to jeszcze w wielu przypadkach jest kopiuj-wklej, lub kombinacja tak jak pokazujesz wyżej)).
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: HugoL3 w Pt, 08 Grudzień 2023, 16:23:43
Może kolejki po wrys na festiwalach będą krótsze - pójdzie jeden wydruk i następny, a tak to autor musi każdemu poświęcić kupę uwagi.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 07 Styczeń 2024, 12:18:33
Zarya Of the Dawn by Kristina Kashtanova.
Kadry wygenerowane w Midjourney, poskładane w Comic Life 3. Jako twarzy głównej bohaterki użyto wizerunku aktorki Zendayi.

Kashtanova złożyła wniosek o ochronę praw autorskich do komiksu w Urzędzie Praw Autorskich Stanów Zjednoczonych w 2022 roku, ale nie ujawniła, że to AI. Ochrona praw autorskich do dzieła została cofnięta w lutym 2023. Urząd Praw Autorskich wyjaśnił, że tylko dzieła stworzone przez człowieka mogą uzyskać ochronę. Chociaż same obrazy nie są chronione prawem autorskim, scenariusz (układ obrazów oraz tekst) i fabuła są chronione, ponieważ są dziełem twórczym Kashtanovej.

Tutaj stanowisko urzędu https://www.copyright.gov/docs/zarya-of-the-dawn.pdf

Cały komiks na oficjalnym portfolio
https://www.kris.art/portfolio-2/project-one-ephnc-jamy8

(https://images.squarespace-cdn.com/content/v1/62e87eaa6bc4ae2b53a93072/f538299c-6667-424f-94a8-b6235c04970d/Page+01.jpg)
(https://images.squarespace-cdn.com/content/v1/62e87eaa6bc4ae2b53a93072/ec938082-9e73-43a6-b102-a25974e52099/Page+02.jpg)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Nd, 07 Styczeń 2024, 14:39:11
Dreamshaper pięknie zmienił pozę pani w jeansowej kurtce xD Wiem, jeszcze trochę i AI nie będzie popełniać takich błędów, ale to wciąż pieśń przyszłości.
To ja jeszcze zadam takie pytanie: Jeżeli AI rozwinie się na tyle daleko, że sama "wymyśli" scenariusz, storyboard, na jego podstawie ułoży kadry, teksty itd.... Jeżeli zrobi to bez nadzoru człowieka, nie metodą skopiuj-przetwórz-skompiluj-wklej, a w sposób kreatywny... Ba! Co jeśli wymyśli i opracuje swój własny styl? Pójdźmy dalej. Co jeżeli przeniesiemy program do maszyny wyposażonej w wysięgnik i AI będzie nim sterować. Chwyci ołówek, pędzel, piuro...? Kiedy narodzi się już nie AI, a Sztuczny Byt? Czujecie różnicę? Kiedy nadamy prawa obywatelskie SB? Czy dalej dzieła stwożone przez takie organizmy będą "gorsze"? Czy to już nie ksenofobia???
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Cz, 11 Styczeń 2024, 18:46:59
Ostatnio sporo o "AI" mówione jest w innych sferach niż popkultura, niestety zdaje się, że podział perspektyw ludzi jest już tak duży, że ciężko znaleźć neutralne miejsce - obozy się betonują, jedni witają z otwartymi ramionami, inni widzą masę zagrożeń. Mam kilka przemyśleń jakich po prostu nie widzę nigdzie, więc o ile nie dotyczą one bezpośrednio komiksów, to chciałbym je przelać tutaj na "papier", dla jakiejś "potomności", punkt wyjścia dla dalszych przemyśleń itp..
1. Obecne "AI" to machine learning - coś jak sieci neuronowe, na podstawie niezliczonej ilości danych programy "uczą" się schematów, prawidłowości w danych zawartych, na tej podstawie kompilują coś nowego z rzeczy już istniejących. To "AI" nie ma nic wspólnego ze sci-fi AI uzyskującym świadomość (jakkolwiek komicznie by to nie brzmiało), to nie jest, wbrew pozorom, wyjątkowo zaawansowana technologia, to wszystko już było, ale teraz dzięki rozwojowi do którego przyczyniła się masa czynników, "AI" ma moc obliczeniową (outsourcing, znany np. z bitcoin mierów - wykorzystanie procesorów/komputerów spoza zamkniętej sieci danej firmy itp.) jaka pozwala na ekspotencjalny rozwój.
2. W związku z powyższym - odłącz internet i nie masz "AI". Często podawane są przykłady zagrożeń - bezrobocie, upadek wielu zawodów itd., co faktycznie będzie miało miejsce, ale dotyczy to w większości świata "cywilizowanego". Nie umniejszam tutaj skali sytuacji, po prostu warto wiedzieć, że większość populacji świata nie żyje nawet na takim poziomie na jakim żyje się u nas w kraju. Przy tym też oczywistość - ignorować tego "AI" nie można żyjąc tutaj, ale warto pamiętać że są ważniejsze problemy jakich ludzie nie są w stanie rozwiązać, "AI" też ich nie rozwiąże, czy w tej małej procentowo części świata (tej części "cywilizowanej") będzie za 10 lat lepiej czy gorzej to jedno, pewne jest jednak, że w większej części świata będzie tylko gorzej, i nic z "AI" nie będzie to miało wspólnego. Perspektywa...
3. A w związku z początkiem pkt. 2, czyli konieczności aby te usługi "AI" były online - widzę często przewidywania że "wszystko jest możliwe", że za te 5 czy 10 lat rezultaty w postaci normalnie wieloletnich prac grupy ludzi będą mogły zostać wygenerowane w mgnieniu oka - może, ale... Masa firm, szczególnie w sektorach przemysłowych czy po prostu w jakiś sposób połączona z funkcjonowaniem państwowych gospodarek raz że nie jest technologicznie "aktualizowana" (np. nie jest niezbędna zmiana z Windowsa 98 skoro wszystko działa), a do tego są wymogi ochrony danych (nie tylko wymogi, bo też tzw. zdrowy rozsądek tj. hasło - konkurencja) - masa sieci wewnętrznych bez wyjścia na zewnątrz tj. w ogólnodostępny internet. "AI" offline to nie problem, firmy "trenują" swoje modele i w pewnych zastosowaniach to wszystko już teraz działa, ale, jeśli miałbym przewidywać, nie będzie to w najbliższych latach opcja zastępująca zatrudnienie pracownika - do przepisywania z arkusza do arkusza - jasne, ale do działania firmy itp.... Raz że zbiór danych, ich rodzaj, ilość zadań to bywa ilość ogromna, dwa że w wielu branżach nie będzie takie "AI" outsourcingowane (ww. bezpieczeństwo), a żeby to działało w sieci wewnętrznej to potrzebna jest masa zasobów, mocy obliczeniowej, nawet jeśli za 10 lat 1 komputer zastąpi 100 współczesnych (co nie wiem czy jest realne, ale rzucam po prostu liczbą), to koszty nie będą takie same jak obecnie, nawet jeśli będzie się dało, to tylko "najwięksi" skorzystają (czyli tak jak obecnie).
4. To co chciałem "wyrzucić" to wyżej napisałem, ale jeszcze dodam taką pseudo-konspiracyjną teorię - jakby "AI" miało zmienić świat w taki sposób w jaki jest to przedstawiane przez zwolenników (bardziej niż rewolucja przemysłowa itd.), to duże korporacje nie dopuściłyby do możliwości żeby każdy Kowalski mógł z takiej technologii korzystać. To jak "AI" jest przedstawiane wskazuje na potężne możliwości mogące "stworzyć" nowych Rockefellerów czy Gatesów, przy takim udziale w "działaniu" świata jaki mają faktyczni Gatesowie nie ma możliwości że powiedzieli "dajmy równe opcje wszystkim" i zrezygnowali z monopolu (gatekeeping itp.) na rzecz.

To tyle ogólnie o "AI", a w kontekście komiksów - jak już wskazałem wcześniej w temacie - tworzenie w ogólności to coś co samo w sobie daje satysfakcję, osobiście w zakresie hobbystycznym z tego nie zrezygnuję. Z kolei w kwestiach typowo zawodowych, artyści żyjący z pracy twórczej, niestety ciężko patrzeć na przyszłość pozytywnie. Widzę jak zmienia się tzw. krajobraz (podejście do zleceń w grafice reklamowej itp.), masa "oszustów" wykorzystujących niewiedzę zlecających. Co mam na myśli - jest to okres przejściowy, masa ludzi nie wie że jest coś takiego jak "AI", a nawet z tą wiedzą nie potrafią rozróżnić efektów prac człowieka i "AI", w ten sposób zleceniodawcy płacą jak za pracę człowieka dostając pracę z "promptera", win-win dla wszystkich poza osobami które nie chcą "oszukiwać". Im większa świadomość tym cenniejsza będzie praca człowieka? Odwrotnie, niestety. Niektórzy jeszcze próbują zachować status quo, ale niezmiernie zabawne, a jednocześnie smutne jest to, że nawet firma "żyjąca" z produkcji narzędzi do tworzenia, w tym przypadku Wacom (tablety graficzne itp.) dała się złapać i udostępniała zamówione materiały "AI" twierdząc że to prace człowieka, to było dosłownie kilka dni temu (https://antyweb.pl/wacom-reklama-generator-obrazkow), tłumaczyli się, że nie wiedzieli itp.. Więc nie - "AI" nie uzyska świadomości, nie będzie "dnia sądu" (Terminator 2), ale w niektórych branżach będzie jego odpowiednik, jak widać po powyższym - szybciej niż osobom decyzyjnym może się wydawać.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Wt, 30 Styczeń 2024, 23:12:24
Porponowałbym zmienić tytuł tego wątku na "AI a komiksy", jakoś nie wydaje mi się, żeby midjourney był nadal numerem jeden :P

Natrzaskałem bingiem kilka tysięcy grafik, żeby rozgryźć jego możliwości i ograniczenia, a teraz eksperymentuję przerabiajac jedno moje krótkie opowiadanko na komiks. Jest z tym sporo problemów jeśli chodzi o generowanie grafiki, szczególnie gdy chodzi o utrzymanie spójności wizualnej - tak pod względem stylu jak i choćby wyglądu postaci (które ciągle różnią się różnymi szczegółami, jakby rysowało je niezależnie kilku różnych autorów, którzy nie dogadali się między sobą), no i raczej nie sposób zrobić tak, żeby ją utrzymać.

Trudno też zmieścić kilka postaci w jednym kadrze, bo jeśli jest więcej niż dwie, bingowi się krochmalą ich cechy i miesza je między sobą. Może za jakiś czas ogarną to tak, żeby dało się np generować postacie na grafikach w ścisłym oparciu o wybrany wcześniej model, na razie jadę tylko ze słownych promptów, które nie mogą być zbyt szczegółowe bo jest limit znaków, a jak za dużo pójdzie na opis postaci to już więcej w kadrze nie zrobisz. Oczywiście przeszkadza też cenzura.

Po tym jak wygląda komiks Kashtanovej wnioskuję, że z midjourney są podobne problemy, po prostu zrobiła to, co się da zrobić w sposób unikający komplikacji. No i wykorzystanie wizerunku prawdziwej osoby, którą AI jest w stanie generować jako głównej bohaterki znacząco ułatwia sprawę.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Wt, 30 Styczeń 2024, 23:56:00
Użyłeś do tego nieodpowiedniego narzędzia. Jeśli chcesz generować powtarzalne postaci, mieć kontrolę nad ich pozą, mieć możliwość poprawiania wskazanych elementów obrazu, bez cenzury, za darmo, to używasz Stable Diffusion (https://github.com/Stability-AI/StableDiffusion).

Instalujesz na własnym komputerze, to korzysta z karty graficznej, więc im mocniejsza tym lepiej. Są też interfejsy na Stable Diffusion, które ułatwiają instalację i konfigurację np Stability Matrix (https://github.com/LykosAI/StabilityMatrix). Są też gotowe modele Jim Lee (https://civitai.com/models/8949/jim-lee-dc-comics-marvel-style-lora), Métal Hurlant (https://civitai.com/models/83305/metal-hurlant-comics-moebius-bilal-druillet) do pobrania, które nadają styl albo efekt zdjęciom, oczywiście można je modyfikować. Można też trenować AI na własnych zdjęciach. Nie podaję tutków, bo na youtube jest tego pełno.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Wt, 30 Styczeń 2024, 23:58:28
Cóż mogę powiedzieć, Stable też próbowałem, ale w porównaniu z bingiem to była straszna bieda jeśli chodzi o to, jak wygladał końcowy efekt. No ale nie zgłębiałem specjalnie, więc nie znam pełni możliwości. Używam opartego na nim narzędzia tylko do poprawiania grafik z binga jak coś "prawie wyszło" ale nie do końca. Kompa mam niestety dość słabego, więc w oparciu o jego moc obliczeniową się raczej AI  nie bawię... co nie znaczy, że nie wypróbuję nowych możliwości. Na razie obecny projekt kończę tak jak zacząłem, potem się zobaczy.

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 31 Styczeń 2024, 00:08:40
No to nie wiem jak tego używałeś, to mi na biedę nie wygląda.
https://prompthero.com/stable-diffusion-prompts?sort=best

Bo Stable Diffusion trzeba upgradować, są modele np urealniające, albo stylizujące, to co podlinkowałem w poprzedniej wiadomości, albo tutaj (https://aituts.com/models/) taki model potrafi ważyć 4GB.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Śr, 31 Styczeń 2024, 00:13:29
Ale zostaje kwestia ile się trzeba narobić żeby uzyskać taki efekt w jednym i drugim narzędziu. No i jakbyś mógł, pokaż mi przykłady tej powtarzalności, np sekwencję kilku obrazków pokazującą dwie postacie, które wciąż wyglądają tak samo.

Inna sprawa, że na chwilę obecną z tym sprzętem, który dysponuję i tak raczej marnie to widzę.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 31 Styczeń 2024, 00:40:00
Wstawiałem filmik na poprzedniej stronie wątku :)

Albo tutaj
No trzeba coś zrobić, jakby się wszystko samo robiło, to każdy tworzyłby w ten sposób, co się z resztą dzieje w dziecinie obrazków, przestaje to robić wrażenie, bo jest tego masa https://lexica.art/

Ja sam nic nie tworzę, bo nie nadążam się tym interesować ;D
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Śr, 31 Styczeń 2024, 00:54:53
Też bym raczej nie nadążył. Ogólnie to potrzebowałbym narzędzia z kilkoma dodatkowymi funkcjami, które jednak nadal jest proste, bo takie rzeczy jak na tym filmiku to nie dla mnie. Ani czasu, ani chęci, żeby to ogarniać.

Co innego jak będzie się dało w ten sposób zrobić film, wtedy bym się może pobawił.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 31 Styczeń 2024, 09:58:15
Ja się ogólnie interesuje AI, chłonę wszystko w dużych ilościach. Według ekspertów w tym roku będzie konsumpcja tego co dostaliśmy w zeszłym. Czyli będziemy mieli coraz więcej narzędzi i pomysłów na wykorzystanie AI. Czekam aż wyłonią się topowe narzędzia, zostaną dopracowane i poukładane, bo na razie jest wszystkiego dużo i każdy walczy o zaistnienie.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pt, 02 Luty 2024, 22:09:43
Próbka (początek konkretnie) z tego, przy czym grzebię:

(https://thumbs4.imagebam.com/32/12/80/MERS1QU_t.jpg) (https://www.imagebam.com/view/MERS1QU) (https://thumbs4.imagebam.com/d0/76/a5/MERS1QW_t.jpg) (https://www.imagebam.com/view/MERS1QW) (https://thumbs4.imagebam.com/ad/e8/30/MERS1QX_t.jpg) (https://www.imagebam.com/view/MERS1QX)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Pt, 02 Luty 2024, 22:19:32
Wyszło lepiej niż się spodziewałem. Przynajmniej postacie na pierwszym planie nie mają 6 palców XD.
Tylko nie oszukujmy się - większość komiksiarzy lubi dobre rysunki i powtarzalne ukazanie świata przedstawionego. AI na razie tego nie zapewnia (zmieniający się wygląd postaci, zmieniające się tła, dziwne projekty przedmiotów - tak jak ta łódeczka 6 masztowa :P)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pt, 02 Luty 2024, 22:22:07
No wiem, daleko do doskonałości, szczególnie na tło nic nie poradzę, bo same postacie to jeszcze dałoby radę wymęczyć tak jak trzeba, o ile nie jest ich w kadrze więcej. Ktoś kto ma czas i chęci bawić się bardziej skomplikowanymi narzędziami z pewnością wyciągnąłby z tego lepszy efekt.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Pt, 02 Luty 2024, 22:25:24
Na tą chwilę, wydaje się, że takie wygenerowane grafiki mogą przyspieszyć pracę nad komiksem (dostarczyć tła, dostarczyć pomysł na przedstawienie kadru, wygląd postaci itd.), ale wymagają czynnika ludzkiego (pracy rysownika), tak żeby nadać końcowy szlif i zapewnić spójność.

EDIT:
Pochwal się, jak skończysz całość :)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pt, 02 Luty 2024, 22:31:52
No i oczywiście do zrobienia tych trzech stron trzeba było wygenerować dobrze ponad setkę obrazków.
Co do sześciu masztów - na stronie drugiej? To chyba są dwa statki.

---

Obrazki całości mam wygenerowane, trzeba to tylko poskładać do kupy i może dorobić kilka bo nie ze wszystkich jestem zadowolony. Potem spróbuję pewnie tak przerobić dłuższe opowiadanie.

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Pt, 02 Luty 2024, 22:37:03
No to szacun za pracę nad kompozycją stron. A kolorystycznie wszystkie obrazy były spójne, czy też wybierałeś? Patrząc na 3 plansze, nie widać jakiegoś strasznego rozrzutu pod tym względem. Na ostatnim kadrze na 2 stronie wyszło takie połączenie sześciomasztowca i dwóch łódek.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pt, 02 Luty 2024, 22:42:54
Kolorystycznie było sporo w miarę spójnych, ale w kilku zmieniłem kolory by bardziej pasowały do sąsiadujących obrazków. Z drugiej strony, mimo prompta "comic book style" wyszło też całkiem sporo rzeczy wyglądających tak:

(https://thumbs4.imagebam.com/4a/d4/ec/MERS29U_t.jpg) (https://www.imagebam.com/view/MERS29U)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 03 Luty 2024, 00:46:52
Nie wiem w czym to składasz, ale czy próbowałeś funkcjonalności outpaint, która pozwala na rozszerzenie obrazu, poprzez dogenerowanie kadru? Albo inpaiting, pozwala przemalować jakiś fragment obrazu, w ten sposób można dodać okulary, albo zmienić fryzurę.

Tak w ogóle to jest już narzędzie dedykowane komiksowi
https://aicomicfactory.com/
na razie działa kiepsko, po prostu generuje obrazki i wkłada je w ramki, na dodatek nieudolnie kadruje. Jednak nie od razu Amerykę zbudowano, za jakiś czas wszyscy będziemy twórcami komiksów ;)

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Koalar w So, 03 Luty 2024, 03:58:13
Te dymki do poprawki (też powinna to robić AI, bo wydaje się to łatwe, żeby to kumała), bo to się od razu rzuca w oczy. Kształt niezbyt (wszystko na jedno kopyto) i np. nie pasuje do ostatniego kadru na pierwszej stronie (po bokach białe przestrzenie). Przydałyby się obramowania, bo przy jasnym tle nie widać, do kogo idzie dymek. Wielkość czcionki raczej powinna być stała (mniejsza jak już naprawdę nie ma miejsca na tekst; nie licząc jakiegoś szeptu czy krzyku). Błędy interpunkcyjne, brak wielkiej litery na początku zdania. Sorry, jak widzę takie dymki, to nie chce się czytać.

Co do komiksów, to fajne by było takie narzędzie, że dajesz klika zdjęć danego człowieka (kilka min, np. uśmiech, smutek, złość - z obu profili i en face) i z nich AI robi gotowe wzorce twarzy postaci (w różnych stylach, do wyboru, do koloru). I to by zminimalizowało różnice w kadrach.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w So, 03 Luty 2024, 06:00:20
Cytuj
Sorry, jak widzę takie dymki, to nie chce się czytać.

Nie musisz czytać, wrzuciłem to wyłącznie jako ciekawostkę w kontekście tworzenia grafiki z pomocą AI :P
I tak robię to głównie dla siebie, a dymki jeszcze nawet nie wiem jak ugryźć (np nie wiem jeszcze jak je
zrobić z obramówkami i na pewno nie zostawię ich AI - nie tylko dlatego, że nie mam pojęcia jak miałoby to działać). Ogarnie się później. Albo i nie. Wielkość czcionki jest stała od momentu jak się zdecydowałem jaka ma być, na pierwszej stronie w ogóle nie wiedziałem, co robię, jako taki workflow (w tym choćby to, że najpierw wstawiam napis a dopiero potem pod niego dymek) wyklarował się od drugiej :P


Cytuj
ale czy próbowałeś funkcjonalności outpaint,
Ogólnie próbowałem, ale nie tutaj. AI-Przemalowywanie też, choćby po to, żeby "odcenzurować" niektóre wytwory binga.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 03 Luty 2024, 11:24:54
Co do komiksów, to fajne by było takie narzędzie, że dajesz klika zdjęć danego człowieka (kilka min, np. uśmiech, smutek, złość - z obu profili i en face) i z nich AI robi gotowe wzorce twarzy postaci (w różnych stylach, do wyboru, do koloru). I to by zminimalizowało różnice w kadrach.
To już jest we wspomnianym przeze mnie Stable Diffusion, to się nazywa po prostu trenowanie AI, zapodajesz zdjęcia albo rysunki z różnych perspektyw i gotowe.

Tutek sprzed roku, więc już staroć: https://techpp.com/2022/10/10/how-to-train-stable-diffusion-ai-dreambooth/comment-page-1/

(https://techpp.com/wp-content/uploads/2022/10/how-to-train-stable-diffusion.jpg)

Cokolwiek tutaj wymyślicie, to już jest stworzone.

Jest np możliwość pisania promptów i generowania obrazów w czasie rzeczywistym Real-time Prompting

(https://stable-diffusion-art.com/wp-content/uploads/2023/11/real_time_prompting2.gif)

https://stable-diffusion-art.com/sdxl-turbo/

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Koalar w So, 03 Luty 2024, 13:47:27
No pewnie jest, bardziej może myślę o prostocie. Że jest specjalny program do tworzenia komiksów i tam wystarczy dodać parę fotek (tak jak np. wrzucasz parę fotek na serwer) i już program tworzy wzory postaci, które można dodatkowo w prosty sposób modyfikować, np. jakimiś suwakami. Nie że samemu trzeba się tym bawić w paru programach. Tak samo od razu byłyby tam dymki i różne rzeczy typowe dla komiksów.

I tak robię to głównie dla siebie, a dymki jeszcze nawet nie wiem jak ugryźć (np nie wiem jeszcze jak je
zrobić z obramówkami i na pewno nie zostawię ich AI - nie tylko dlatego, że nie mam pojęcia jak miałoby to działać).

A w czym robisz? Ja to w GIMP-ie robię bardziej kwadratowe i w zasadzie ręcznie. Ale też są na pewno tutoriale do GIMP-a i Photoshopa.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w So, 03 Luty 2024, 14:34:10
W Photoshopie.

Więc na pewno się będzie dało, ale to dla mnie w tej chwili drugorzędna sprawa. Poskładać całość, żeby jakoś wyglądała, a potem się będę martwił o obramówki czy korektę.

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 03 Luty 2024, 14:38:43
@Koalar Jeśli ktoś ma zajawkę, pasjonuje się, to nic nie będzie dla niego przeszkodą. Jeśli komuś się nie chce, nie interesuje go tworzenie, chciałbym mieć od razu gotowe w super jakości, bo tak, wtedy przeszkodą będzie dosłownie wszystko.

Odnoszę wrażenie, że w obecnych czasach panuje ogólne lenistwo, wszystko ma być banalne, najlepiej, żeby dało się wyklikać na telefonie siedząc na kiblu. Jeśli trzeba coś przeczytać, zainstalować, samemu poeksperymentować to łooo panie.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w So, 03 Luty 2024, 14:42:02
Cóż, mam w cholerę różnych zajęć typu hobbystycznego, w tym montaż video, także skomplikowanych faneditów (co jest cholernie czasochłonne i używam do tego szeregu różnych, w tym także skomplikowanych programów) i długo by wymieniać co jeszcze :P
Wcześniej robiłem też we własnym zakresie dodatki do gier planszowych i akurat do tworzenia grafik na ich potrzeby bing byłby całkowicie wystarczającym narzędziem, żałuję, że wtedy go nie było pod ręką, bo by się wtedy działo że hej.  Tak więc lenistwa bym w to nie mieszał :P

Jest za to pewna hierarchia jeśli idzie o priorytety.

Tak więc spokojnie mogę znaleźć czas żeby sobie poklikać online w bingu w wolnych chwilach w robocie, ale już instalować oprogramowanie które wymaga dobrej karty graficznej i potem się uczyć jego skomplikowanej obsługi i najlepiej specjalnie w tym celu wymienić kompa, żeby to sprawnie działało, cóż, akurat na tworzenie komiksów w AI nie mam na tę chwilę aż takiej zajawki. Na liście priorytetów mieści się to gdzieś hen daleko za wyżej wymienionymi rzeczami.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 03 Luty 2024, 14:52:23
@Gieferg ależ do Ciebie nic nie mam, wręcz przeciwnie, wstawiając swoje prace udowodniłeś, że Ci się chce. Poza tym, wiem, że edytujesz filmy, to tez jest super :)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w So, 03 Luty 2024, 14:56:29
A to w porządku ;)

Bo do tego akurat chciałbym banalne narzędzie z paroma dodatkowymi funkcjami w stosunku do binga :)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 03 Luty 2024, 15:20:30
Próbowałeś Leonardo AI (https://leonardo.ai/)? Posiada wiele możliwości edycji, można przetestować za darmo.

Jest np Realtime Canvas, czyli rysujesz bazgroły, które w czasie rzeczywistym są zamieniane na grafikę, możesz łączyć z promptem nadając w ten sposób kontekst bazgrołom. Można tego użyć jak komiksowe storyboard.

Jest opcja Training & Datasets czyli to samo co omawiałem przy SD, w ten sposób uzyskasz powtarzalność twarzy albo sylwetki.

Ogólnie Leonardo AI przypomina trochę program graficzny, jest tam sporo różnych opcji opakowanych w interfejs z niskim progiem wejścia i pewnie będą dodawali kolejne.

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Koalar w So, 03 Luty 2024, 15:55:04
@Koalar Jeśli ktoś ma zajawkę, pasjonuje się, to nic nie będzie dla niego przeszkodą. Jeśli komuś się nie chce, nie interesuje go tworzenie, chciałbym mieć od razu gotowe w super jakości, bo tak, wtedy przeszkodą będzie dosłownie wszystko.

Odnoszę wrażenie, że w obecnych czasach panuje ogólne lenistwo, wszystko ma być banalne, najlepiej, żeby dało się wyklikać na telefonie siedząc na kiblu. Jeśli trzeba coś przeczytać, zainstalować, samemu poeksperymentować to łooo panie.

No nie wiem, raczej dla mnie to jest naturalne dla człowieka, że szuka rozwiązań, które ułatwią mu pracę, żeby mógł ją wykonać jak najszybciej i zarazem jak najlepiej. A popularność zdobywają proste narzędzia, które może obsługiwać jak najwięcej osób bez konieczności uczenia się skomplikowanych rzeczy. Tak samo pewnie dało się wszystko zrobić w systemie MS-DOS, a wygrały przyjaźniejsze systemy operacyjne. Podobnie AI ma pewne rzeczy przyśpieszyć czy ułatwić, więc jakby powstało narzędzie przeznaczone tylko do komiksów (czy jakaś wtyczka do Photoshopa), łatwe w obsłudze, to raz, że twórcy mają szansę na tym zarobić, a dwa, że więcej ludzi będzie mogło się bawić w tworzenie komiksów i może nawet powstanie z tego coś świetnego, co nie powstanie, jeśli ktoś będzie na to musiał poświęcić mnóstwo czasu (bo go zwyczajnie nie będzie mieć).

W Photoshopie.

Więc na pewno się będzie dało, ale to dla mnie w tej chwili drugorzędna sprawa. Poskładać całość, żeby jakoś wyglądała, a potem się będę martwił o obramówki czy korektę.

No nie wiem, z mojego doświadczenia wynika, że lepiej od razu pewne rzeczy robić tak, jak mają wyglądać ostatecznie. Inaczej po prostu stracisz na to dodatkowy czas (będziesz robić dwa razy) albo zrezygnujesz z poprawek i będzie wyglądać gorzej.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w So, 03 Luty 2024, 15:58:14
Jak zacznę się babrać teraz z dymkami (które mi akurat nie przeszkadzają), to może się skończyć na tym, że w ogóle tego nie skończę.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 03 Luty 2024, 16:43:52
No nie wiem, raczej dla mnie to jest naturalne dla człowieka, że szuka rozwiązań, które ułatwią mu pracę, żeby mógł ją wykonać jak najszybciej i zarazem jak najlepiej. A popularność zdobywają proste narzędzia, które może obsługiwać jak najwięcej osób bez konieczności uczenia się skomplikowanych rzeczy. Tak samo pewnie dało się wszystko zrobić w systemie MS-DOS, a wygrały przyjaźniejsze systemy operacyjne.
To zależy czy mówimy o profesjonalnym lub hobbystycznym użyciu, czy rozrywkowym. Masz rację, jeśli chodzi o rozrywkowe użycie, to powinno być do bólu proste. Jednak narzędzia profesjonalne, albo takie których używają hobbyści, wcale nie są proste nawet dzisiaj, nadal wymagają instalowania i konfigurowania z poziomu linii komend i czytania dokumentacji.


Podobnie AI ma pewne rzeczy przyśpieszyć czy ułatwić, więc jakby powstało narzędzie przeznaczone tylko do komiksów (czy jakaś wtyczka do Photoshopa), łatwe w obsłudze, to raz, że twórcy mają szansę na tym zarobić, a dwa, że więcej ludzi będzie mogło się bawić w tworzenie komiksów i może nawet powstanie z tego coś świetnego, co nie powstanie, jeśli ktoś będzie na to musiał poświęcić mnóstwo czasu (bo go zwyczajnie nie będzie mieć).
  Photoshop to skomplikowane narzędzie, niech Cię nie zwiedzie interfejs, mało kto może powiedzieć, że zna Photoshopa. Podobnie jak wiele osób swego czasu wpisywało do CV znajomość Excel, pierwsze pytanie to ile makr stworzyłeś i co robiły, czy użyłeś do tego Edytora Visual Basic?

Ludzie często myślą, że jeśli coś będzie łatwo zrobić, to wtedy to zrobią i będą mieli z tego satysfakcję. Niestety apetyt rośnie w miarę jedzenia. Kiedyś satysfakcję dawało narysowanie na ekranie figury geometrycznej (wiem, bo rysowałem). Dzisiaj możemy łatwo stworzyć coś o wiele bardziej złożonego, ale nie da to tyle radości co ta prosta figura, ponieważ szczyt możliwości graficznych jest o wiele dalej. Jeśli będziemy przesuwali granicę możliwości, to będzie się przesuwała granica pragnień. W rezultacie zawsze jesteśmy w tym samym miejscu, żeby mieć satysfakcję i uznanie innych, trzeba się napracować i zbliżyć do granicy możliwości.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Nd, 04 Luty 2024, 19:19:32
Ciąg dalszy wcześniej pokazywanego eksperymentalnego komiksu z ilustracjami generowanymi z BINGU do wglądu TUTAJ (https://forum.filmozercy.com/watek-gieferg-s-collection?pid=4703#pid4703)

Wrzuciłbym bezpośrednio tu ale tu nie można po jakimś czasie edytować postów, a wolałbym móc :P
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Nd, 04 Luty 2024, 19:28:23
Ech~ nie chce mi się specjalnie zakładać konta, by zobaczyć :(
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Nd, 04 Luty 2024, 19:49:16
Dobra, wrzuciłem gdzie indziej, powinno działać bez przeszkód.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pn, 05 Luty 2024, 23:52:12
Dorzuciłem pod linkiem z posta na poprzedniej stronie parę kolejnych plansz, powoli zbliżamy się do końca ;)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 11 Luty 2024, 17:46:48
Może nie komiksy... ale pokazuje, jak można dostosować AI do medium, w którym się operuje, na przykładzie zawodowego fotografa. Nachodzi mnie refleksja, co się stanie, kiedy zawodowi twórcy komiksów, zaczną eksperymentować z AI?

https://studio4de9.myportfolio.com/reports-from-non-existent-places

(https://cdn.myportfolio.com/aded7d88-ff6b-43e3-88a7-f58819e3cefc/1bab89bd-6de0-4555-b294-dd396a09d083_rw_1920.jpg?h=295d5674d4d464e2068b1d5c216db871)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pt, 16 Luty 2024, 21:05:54
Można już generować filmy, pisząc prompt.
https://openai.com/sora

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Pn, 19 Luty 2024, 17:58:27
Natknąłem się (w magazynie Komiks i My) na ciekawe info z roku 2019:

W wielkim skrócie:
Cytuj
Projektem warszawskiego zespołu studentów zachwycił się cały świat. Ich narzędzie, Comixify, zamienia film wideo na kartkę z zeszytu komiksowego.

Obecnie strona internetowa z tym narzędziem zdaje się być wygaszona. Ciekawe, co się stało z tym projektem.

Do poczytania:
https://tech.wp.pl/swiat-pokochal-aplikacje-comixify-tworcy-zdradzaja-nam-plany-na-przyszlosc,6344494645606529a (https://tech.wp.pl/swiat-pokochal-aplikacje-comixify-tworcy-zdradzaja-nam-plany-na-przyszlosc,6344494645606529a)


Do obejrzenia:




(https://i.ibb.co/1vVc8SX/comixify-style-transfer.gif)


Przykładowe rezultaty:
(https://thumbs2.imgbox.com/34/71/Ps4T6Eh7_t.png) (https://imgbox.com/Ps4T6Eh7) (https://thumbs2.imgbox.com/b5/1d/WP6sYjkN_t.png) (https://imgbox.com/WP6sYjkN) (https://thumbs2.imgbox.com/5d/df/lYgDVzzs_t.jpeg) (https://imgbox.com/lYgDVzzs) (https://thumbs2.imgbox.com/92/c0/XkqZyDf3_t.jpeg) (https://imgbox.com/XkqZyDf3)




Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pn, 19 Luty 2024, 19:35:55
Jak dla mnie trochę to bez sensu.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Pn, 19 Luty 2024, 19:58:33
Nic nowatorskiego - w 2006 powstała taką techniką filmowa adaptacja Ciemnego zwierciadła Philip K. Dick'a  ;)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Pn, 19 Luty 2024, 22:57:53
Jak dla mnie trochę to bez sensu.

Trochę tak i trochę nie. Zakładając, że dana scena byłaby poddana "style tranfrerowi" przedstawia to ciekawe możliwości. Większość przykładów, które można odnaleźć, nie ma tej zmiany stylów, przez co, wygląda mocno średnio.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pt, 01 Marzec 2024, 19:49:50
Cytat: Rodrigues
Pochwal się, jak skończysz całość

Jest już całość. (https://forum.filmozercy.com/watek-gieferg-s-collection?pid=4703#pid4703)  30 stron.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pt, 01 Marzec 2024, 23:18:28
Ale mortal combat ;D Trochę przegadany i w sumie to nie wiem o co chodziło, ale przeczytałem całość, więc chyba spoko ;) To kiedy sprzedaż na Gildii? Jeśli Patyczaki z painta wydają, to taki komiks tez pójdzie :) 
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w So, 02 Marzec 2024, 01:26:02
Przegadane Mortal Kombat?  :D

Jak coś, tu jest materiał źródłowy do porównania: https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23840

Jest w nim zdecydowanie mniej bijatyki i nie ma sceny erotycznej, którą zrobiłem w komiksowej wersji w sumie po to, żeby sprawdzić, czy uda się zrobić (z tego samego powodu blondyna dostała bęcki, w oryginale tego nie było). Cóż, jako tako ale cenzura w tym aspekcie jest trudna do przejścia.

 A że przy tym w sumie prawie nic nie zostało wycięte, więc wyszła adaptacja trochę jak Hobbit - jest w niej więcej niż w oryginale :P (pewnie zmieściłoby się w 20 albo i 10 stronach jakby się postarać) Przymierzam się teraz do podobnej adaptacji innego tekstu, ale ten jest zdecydowanie dłuższy i już trzeba będzie konkretnie skracać. Przy okazji pod koniec chyba ogarnąłem jak zrobić trzy nie pomieszane między sobą postacie w kadrze (tylko jeden taki kadr się ostał w finalnej wersji, choć wynegerowałem ich pewnie setkę).
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w So, 02 Marzec 2024, 10:45:55
Wyszło całkiem nieźle. Mam takie luźne przemyślenie: Może warto generować tła oraz postacie oddzielnie. Na pewno to dużo więcej pracy (o ile jest to możliwe). Pozytyw jest taki, że jeden obraz tła można by pokazywać z innej perspektywy na różnych kadrach i uzyskać większą spójność i powtarzalność otoczenia.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w So, 02 Marzec 2024, 13:19:38
Cytuj
Może warto generować tła oraz postacie oddzielnie.

Czasami pewnie miałoby to sens. szczególnie tam, gdzie nie ma interakcji postaci z tłem. Zrobiłem parę testów z postaciami na jednolitym tle i nawet dało się to w miarę sensownie złożyć (dwie postacie były wygenerowane osobno i tło osobno), choć ostatecznie nie wykorzystałem tego w finalnej wersji. Generowanie osobno pozwala dokładniej opisać tło, więc może wtedy by dało radę powtórzyć je tak, żeby mieć kilka różnych grafik z czymś co wygląda jak to samo miejsce. Również generowanie osobno postaci pozwalałoby z dokłądniejszym opisem żeby wyszły podobniej.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 02 Marzec 2024, 13:58:40
@Gieferg możesz podać przykład jak wygląda produkcja jednego takiego kadru? Czy to jest wielokrotnie redagowany prompt? Jak wygląda taki prompt i czy pomagasz sobie generatorami promptów?
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w So, 02 Marzec 2024, 14:46:11
Najpierw próbuję zrobić opis postaci, aż uzyskam prompt który odpowiada temu co chcę osiągnąc i potem go wklejam przy kolejnych kadrach z tą postacią. Lepiej żeby postać nie była zbyt "szczegółowa" bo trudno potem zachować podobieństwo, szczególnie że generator lubi sobie zapomnieć o jakichś szczegółach czasami. Zwykle prompty pisze po angielsku (da się po polsku też).

Przykładowo dla postaci Milou: "20 years old peasant woman, brown hair, in a white dress, white linen shirt and brown vest"

Czasami generator uparcie robi close-upy, gdy chcemy akurat całą postać, wtedy można dopisać np "full body", "seen from far away" albo np coś o stopach "barefeet" i może wtedy pokaże całość.

A potem do tego się dopisuje np. "looking scared while standing on the shore of the pond, at sunset, comic book style" - i próbuję kilka razy aż wyjdzie to, o co mi chodziło i w miarę się zgadzają szczegóły.

Czasami coś trzeba zmienić, bo generator się buntuje, np przemoc - słowo "woman" wtedy nie jest dobrze widziane, ale zamienisz na jakiś synonim i może przejść :P Albo coś w wygladzie - np Skallier miał najpierw "peasant" a potem zmieniłem mu na "beggar". Gorzej, że jednego dnia dany prompt daje określony efekt, a następnego (albo z innego konta) już jest nagle nieco inny wygląd. Dopisek "comic book style" też daje różne efekty bo raz to będzie ładny, szczegółowy obrazek, a innym razem jakieś badziewie.

Jak jest druga postać w kadrze, robi się trudniej, bo generatorowi się czasem mieszają cechy więc dłużej trwa zanim wyjdzie co trzeba. No i tak się można bawić, wpisujesz, zmieniasz, kombinujesz, do skutku.


Wrzuciłem powyższy przykładowy prompt i dostałem to:

(https://images4.imagebam.com/68/3d/46/MESB9O3_o.jpg)

Jak widać generator wymyślił sobie, że na jednym kadrze dziewczyna będzie w kapeluszu (zapewne za sprawą słówka "peasant" w opisie), a na jednym zapomniał, że miał być styl komiksowy.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 02 Marzec 2024, 17:48:55
Brzmi jak dużo pracy  ;D

Jest takie narzędzie Prompt Builder, wygląda niepozornie, ale jak zaczniesz klikać, pojawią się opcje.
Główną zaletą jest interfejs obrazkowy, który na wyjściu daje prompt ze słów kluczowych zrozumiałych dla AI.
https://promptomania.com/prompt-builder/
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w So, 02 Marzec 2024, 18:12:58
I czemu to konkretnie ma służyć?

Cytuj
Brzmi jak dużo pracy
Raczej jak dużo dobrej zabawy ;)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 02 Marzec 2024, 18:34:49
I czemu to konkretnie ma służyć?
Ułatwia uzyskanie pożądanego rezultatu, bez specjalistycznej wiedzy z zakresu dziedzin jak: sztuka, fotografia, film, materiałoznawstwo i innych.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Pn, 04 Marzec 2024, 10:58:23
Wrzucę tutaj. Śmieszek to jedno, a pisanie zrozumiałych dla AI komunikatów to drugie. Mniszek lekarski jest w dechę.

(https://i.ibb.co/6v9Jw24/LBVLMav-SUtg-Kj-MFm-Tx-QTWOZu9oppl-VOu.png)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pn, 04 Marzec 2024, 12:58:16
Ja tam zwykle "wycieram kurz".
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pn, 04 Marzec 2024, 22:06:59
Taka tam zabawka do pobawienia ;) bez rejestracji.
Tylko liznąłem opcji color i styl, ale widzę, że potencjał jest spory, można też wycinać tło.
https://huggingface.co/spaces/modelscope/TransferAnything

Oryginał Aaricia

(https://64.media.tumblr.com/150b226d45ecbaa4bc1216ef523adf61/tumblr_nl4o2fLaHk1rq3prxo1_1280.jpg)

Przeróbki

(https://i.imgur.com/qe67Iq7.png)

(https://i.imgur.com/5O1AKxd.png)

(https://i.imgur.com/3XCfdPm.png)

(https://i.imgur.com/KQpTkKS.png)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pn, 04 Marzec 2024, 22:29:03
Przyda się  8)

Zacząłem właśnie grzebac przy drugim komiksie (również na bazie jednego z moich opowiadań), ten jest o wiele bardziej rozbudowany i zarazem problematyczny dla zwykłego generowania bingiem (cenzura mi miesza szyki), więc dojdzie ręczne grzebanie w photoshopie dorysówki AI, może czasami podmienianie twarzy i pewnie każde inne narzędzie jakie uznam za przydatne.

takie klimaty:

(https://thumbs4.imagebam.com/82/61/ed/MESCO6U_t.jpg) (https://www.imagebam.com/view/MESCO6U) (https://thumbs4.imagebam.com/75/63/3c/MESCO6V_t.jpg) (https://www.imagebam.com/view/MESCO6V)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w So, 23 Marzec 2024, 21:27:15
Prace w toku, pewnie dobrze ponad 1000 obrazków, część z nich przerabiana na różne sposoby, a ostatnio eksperymentowałem trochę ze składaniem obrazków z osobno wygenerowanych elementów:

(https://thumbs4.imagebam.com/01/58/8e/MESNEE0_t.jpg) (https://www.imagebam.com/view/MESNEE0)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 23 Marzec 2024, 22:16:59
A scenariusz sam wymyślasz?
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w So, 23 Marzec 2024, 22:33:58
Mam w szufladzie kilkanaście swoich opowiadań i powieść rozmiarów LOTRa, mógłbym z tego robić komiksy do końca życia :).

Ten poprzedni był na bazie krótkiego tekstu wymyślonego i napisanego na poczekaniu (był akurat w sam raz na rozgrzewkę i testy), dopiero teraz się zabieram za coś przemyślanego.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Nd, 24 Marzec 2024, 20:53:29
Prace w toku, pewnie dobrze ponad 1000 obrazków, część z nich przerabiana na różne sposoby, a ostatnio eksperymentowałem trochę ze składaniem obrazków z osobno wygenerowanych elementów:

Według mnie wygląda to lepiej, niż te generowane w całości.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Nd, 24 Marzec 2024, 21:25:51
No tu akurat wyszło nieźle, ale różnie z tym bywa. Czasem trudno zgrać tło z postaciami, żeby nie bylo czuć, że to różne obrazki (w powyższym przykładzie wykorzystałem trzy osobne obrazki).
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Wt, 02 Kwiecień 2024, 11:38:45
Jakieś sugestie sensownych komiksowych fontów do dialogów?



Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Interloper w Wt, 02 Kwiecień 2024, 16:43:45
Comic Sans.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Wt, 02 Kwiecień 2024, 23:23:20
Pojawiły się pierwsze oskarżenia o używanie przez twórców komiksowych AI.
https://bleedingcool.com/comics/accusations-over-dc-comics-artists-using-artificial-intelligence-mount-ai/

(https://mlpnk72yciwc.i.optimole.com/cqhiHLc.IIZS~2ef73/w:auto/h:auto/q:75/https://bleedingcool.com/wp-content/uploads/2024/03/GIUzHzgXEAAVcS8.jpeg)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Cz, 04 Kwiecień 2024, 17:23:51
Comic Sans.

A z takich mniej oczywistych? ;)

Ogarnąłem ramki do rysunków, kombinuję teraz jak najlepiej zrobić dymki, całościowo powinno wyglądać wyraźnie lepiej niż w tym pierwszym próbnym komiksie.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Cz, 04 Kwiecień 2024, 20:12:24
Coś mi po głowie jeszcze chodzi Wild Words PL
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Cz, 04 Kwiecień 2024, 20:32:24
Ja stosowałem Kalam (https://fonts.google.com/specimen/Kalam?preview.text=PCHN%C4%84%C4%86%20W%20T%C4%98%20%C5%81%C3%93D%C5%B9%20JE%C5%BBA%20LUB%20O%C5%9AM%20SKRZY%C5%83%20FIG), kiedy chciałem upodobnić krój pisma do tego użytego w Watchmen.
Według mnie, krój pisma powinien być dobrany do stylu komiksu, po prostu powinien pasować.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Nd, 07 Kwiecień 2024, 21:32:52
Muszę się w końcu zdecydować, bo zaczynam powoli składać strony.

Poniżej jedna przykładowa (work in progress), która ze względu na swój charakter może z powodzeniem robić za swego rodzaju teaser:

(https://thumbs4.imagebam.com/39/4b/84/MESVD5H_t.jpg) (https://www.imagebam.com/view/MESVD5H)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 07 Kwiecień 2024, 21:41:56
Wygląda super, tylko to mleczne rozmycie plus kolorystyka, dają mdłe wrażenie, chyba, że to zamierzone.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Nd, 07 Kwiecień 2024, 21:44:09
Tutaj miało być mdło (choć kolorystyka jeszcze nie jest na 100% ostateczna) ale tylko ta strona tak wygląda,  na "normalnych" kadrach tak nie będzie.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: jotkwadrat w Nd, 07 Kwiecień 2024, 22:48:22
John Lennon z bagien wymiata  ;D
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pn, 08 Kwiecień 2024, 10:49:30
Swoją drogą, dlaczego ten wątek nie jest w ogólnym komiksowym tylko tutaj? Przecież to jak najbardziej na temat komiksów, a to dział "o wszystkim".

I przy okazji -  gdyby chcieć założyć wątek poświęcony konkretnemu komiksowi, który się akurat tworzy  8), to w sumie gdzie? Ten wątek ma raczej ogólny charakter i w sumie bez sensu go tak dominować jedną pozycją ;)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Pn, 08 Kwiecień 2024, 11:10:16
To poprośmy admina o założenie nowej kategorii głównej np.: "Komiksy AI" albo "Komiksy SI". Wątek w którym teraz piszemy przesunąłbym tam, ale zmienił jego nazwę na "Dyskusja ogólna". Poszczególne projekty będzie można tam tworzyć jako nowe wątki. Co Wy na to?
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pn, 08 Kwiecień 2024, 11:20:54
Żeby był potrzebny dział, to musiałoby najpierw tych projektów trochę być.
Są jeszcze jakieś?
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Pn, 08 Kwiecień 2024, 11:22:40
No są... Drugi już robisz ;D

EDIT:
A z tą czcionką jeszcze, to powiem tak: najlepiej sobie odpalić stronkę z fontami i przejrzeć co Ci podpasuje. I nie napalaj się tylko na czcionkę komiksową, bo w przypadku tego projektu może trafić się coś fajnego np.: z czcionek gotyckich.

EDIT 2: No i jeszcze kwestia, żeby czcionka obsługiwała polskie znaki...
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pn, 08 Kwiecień 2024, 12:01:21
Raczej tutaj powinien być wątek ogólny o sztucznej inteligencji, tak samo jak jest o kosmitach.
Zaś w dziale z komiksami osobny.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pn, 08 Kwiecień 2024, 12:19:34
No ten się tyczy komiksów, więc powinien być w dziale komiksowym.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Pn, 08 Kwiecień 2024, 12:21:28
Żeby był potrzebny dział, to musiałoby najpierw tych projektów trochę być.
Są jeszcze jakieś?

W dziale "Komiksy z reszty świata" są tylko 2 wątki, tak że tego...  :P
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Leyek w Pn, 08 Kwiecień 2024, 17:13:13
Sztuczne/bezduszne/kradzione "komiksy" to powinny mieć najwyżej wątek w Koszu.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pn, 08 Kwiecień 2024, 17:17:21
Pierdu, pierdu.

(https://media1.tenor.com/m/pgqf6BDXADIAAAAC/the-office-steve-carell.gif)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Pn, 08 Kwiecień 2024, 17:32:40
Załóż temat Gieferg&SI Sp. zo. o. w dziale komiks polski 8)

Btw. Projekt na KS (https://www.kickstarter.com/projects/keepmemoriesalive/catgirl-nsfw-lesbian-action-comic?ref=discovery_category) z grafiką generowaną przez sztuczną inteligencję. NSFW, czyli coś chyba obarczonego sporymi ograniczeniami twórczymi...
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pn, 08 Kwiecień 2024, 17:49:09
Graficznie dupy nie urywa :P

Też mam motywy NSFW, bo rusałki z założenia nie używają ciuchów.
Jak pisałem to dekadę temu w formie opowiadania, nie przewidziałem, że potem się pojawią takie komplikacje. Ale w sumie kiwanie się z ocenzurowanym AI, żeby coś takiego zrobić, samo w sobie bywa niezłą zabawą :D


Cytuj
Załóż temat Gieferg&SI Sp. zo. o. w dziale komiks polski
Rozważam, ale jak mają tam potem wpadać tacy pacjenci jak ten przed chwilą, to nie wiem czy jest sens :P

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Pn, 08 Kwiecień 2024, 17:57:01
I przy okazji -  gdyby chcieć założyć wątek poświęcony konkretnemu komiksowi, który się akurat tworzy  8), to w sumie gdzie? Ten wątek ma raczej ogólny charakter i w sumie bez sensu go tak dominować jedną pozycją ;)
W komiksie polskim. Przy okazji zgarnąłbyś od razu kilku wyznawców ;D

W dziale "Komiksy z reszty świata" są tylko 2 wątki, tak że tego...  :P
Bo jest na forum trochę wątków o komiksach z różnych stron świata, tyle że nikomu nie chce się ich przenieść.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Pn, 08 Kwiecień 2024, 18:16:13
Bojąc się heitu powinieneś w ogóle nie publikować, a generować do szuflady :P
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pn, 08 Kwiecień 2024, 18:23:59
Dobra, wrzuciłem, na pohybel hejterom ;)
Może uda się teraz przywrócić pierwotny, bardziej ogólny charakter tego wątku.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pt, 03 Maj 2024, 01:15:57
Jeszcze trochę i będziemy mogli ożywić swoje ulubione postacie z komiksów ;)
https://www.microsoft.com/en-us/research/project/vasa-1/
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Pt, 03 Maj 2024, 09:04:39
Braindansy ze zmarłymi bliskimi, to chyba już kwestia czasu. Jeszcze tylko Biedrasaka i Lidltech i witamy w Cyberpunku.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Nd, 05 Maj 2024, 20:13:43
Łukasz Kowalczuk - jeden z najbardziej płodnych i niezależnych twórców komiksowych - z rigczem na FB wypowiada się o AI. Mądrego warto poczytać, a twórcy mogą mu tylko przyklasnąć.

Cytuj
Nie generujcie szAIsu.
Nawet wasz najgorszy rysunek i wasz najsłabszy tekst będą lepsze od wykwitów wypluwanych przez maszyny. To nie jest narzędzie, ani przyszłość. Odbieracie sami sobie jedną z ostatnich rzeczy jaka nam została. To kopanie własnego grobu, ZWŁASZCZA w szeroko rozumianej branży kreatywnej. To twórczy ekwiwalent zostawienia kupy na chodniku.
Nieważne czy myślicie, że to eksperyment albo zabawa.
Stworzone przez techbrosów "wynalazki" nie pytają do jakich celów będzie użyta "twórczość".
Kiedy widzę szAIs publikowany przez pierwszą z brzegu firmę, w której markentingowiec może teraz robić "ładne obrazki", to się specjalnie nie dziwię (choć nadal jest to paździerz i tego nie pochwalam). Kiedy widzę twórcę albo wydawcę, którzy się posługują generatywną sztuczną inteligencją, to stwierdzam że chyba gdzieś im tej inteligencji zabrakło i potrzebują sztucznej. A już na pewno zabrakło im wyobraźni.
Czasami zwracałem uwagę, czasami urywałem kontakt, zazwyczaj zaczynałem osobisty bojkot. Od teraz traktuję to jako policzek i brak szacunku.
Bez dyskusji, bez odbioru i bez litości.
Nie pozdrawiam
Lukasz Kowalczuk - Comics & Illustration
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Nd, 05 Maj 2024, 20:43:47
Ktoś się chyba zdołował, że komp ładniej rysuje od niego ::)
To jak jest w końcu? "Nawet wasz najgorszy rysunek i wasz najsłabszy tekst będą lepsze od wykwitów wypluwanych przez maszyny." czy "To kopanie własnego grobu" bo AI nas prześcignie w kreatywności? :P
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Danio w Nd, 05 Maj 2024, 21:24:57
Ktoś się chyba zdołował, że komp ładniej rysuje od niego ::)
To jak jest w końcu? "Nawet wasz najgorszy rysunek i wasz najsłabszy tekst będą lepsze od wykwitów wypluwanych przez maszyny." czy "To kopanie własnego grobu" bo AI nas prześcignie w kreatywności? :P
Jakiej kreatywności. AI może tylko wypluwać to co już dostało w materiałach "do nauki", to jest bliższe kradzieży niż tworzeniu czegoś nowego.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Nd, 05 Maj 2024, 21:30:36
Ktoś się chyba zdołował, że komp ładniej rysuje od niego ::)
To jak jest w końcu? "Nawet wasz najgorszy rysunek i wasz najsłabszy tekst będą lepsze od wykwitów wypluwanych przez maszyny." czy "To kopanie własnego grobu" bo AI nas prześcignie w kreatywności? :P

Ciebie nie, bo chyba nie pracujesz w branży twórczej?

A poza tym luz - możesz sobie wygenerować pierdyliardy smoków i kaczek, bez stania w kolejkach do twórców. Super sprawa, co nie?
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Nd, 05 Maj 2024, 21:41:41
Jakiej kreatywności. AI może tylko wypluwać to co już dostało w materiałach "do nauki", to jest bliższe kradzieży niż tworzeniu czegoś nowego.
Więc gdzie tu kopanie grobu? Skoro i tak kreatywna AI nie jest i nie będzie, to nie zastąpi kreatywnych ludzi.

A poza tym luz - możesz sobie wygenerować pierdyliardy smoków i kaczek, bez stania w kolejkach do twórców. Super sprawa, co nie?
A próbowałeś kiedyś coś wygenerować? To też trzeba umieć. Też musisz wiedzieć co chcesz uzyskać, po czym musisz znaleźć sposób jak to uzyskać. Jakby mi jakiś prompter zaproponował wygenerowanie Smoka jedzącego Kaczkę byłbym zainteresowany. I podpisałbym, że to dzieło tego a tego człowieka pracującego na takiej a takiej AI
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Nd, 05 Maj 2024, 21:46:53
Wyżej osoby chyba rozumieją, ale ja nie do końca łapię to co @Alexandrus888 próbujesz powiedzieć, zakładam że te pytania dla Ciebie są retoryczne i cytat w ten sposób oceniasz, ale jw. ja nie wiem czy na pewno masz to na myśli...
(edit: oczywiście w kontekście Twojej drugiej wypowiedzi wątpliwości zniknęły, ale nie zmieniam niczego w tym co napisałem)

W każdym razie o "AI" coś już pisałem, wtedy nie do polemiki, teraz w sumie też nie, ale przynajmniej krótko:
Już to chyba pisałem, że gdyby "AI" było faktycznym zagrożeniem dla ogółu społeczeństwa to dla mniejszości byłoby ogromną szansą na zwiększenie wpływów, czyli np. Musk czy inny Facebook kupowałby wszystkie startupy itp. żeby w publiczne ręce nie wpadły te narzędzia, tymczasem każdy Kowalski może sobie teraz wygenerować obrazek (czy zaśpiewać głosem kogoś innego itp.). Argumentem że to wszystko będzie doskonalone itp. - ale doskonałe nie będzie, oszuka masę, ale nie oszuka specjalisty...
Do czego zmierzam - o temacie głośno (przynajmniej w niektórych środowiskach), ale moim zdaniem dlatego, że jesteśmy w okresie przejściowym, to nie jest żaden Amber Gold że jest i zniknie, ale też w pewnym momencie zatrzyma się jego "rozwój" (faktyczny i w świadomości społecznej), kto będzie chciał sobie wygenerować byle obrazek, piosenkę czy film to to zrobi, kto nie będzie zainteresowany taką "twórczością" to ją pominie. Obawy są, że nie będzie się dało jej pominąć - jw., jesteśmy w okresie przejściowym, niepewność, inwestorzy chcą minimalizować koszty przerzucając pracę na "AI" - niektóre branże się zmienią, ale ta twórcza... Jeśli wszyscy będą robić "AI" to nikt nie będzie tego oglądał z chęci, a sztuka fundamentalnie z chęciami do jej poznawania jest związana. Wyobrażam sobie, że w ciągu najbliższych kilku lat przynajmniej kilka "tąpnięć" będzie, ale to doprowadzi do unormowania sytuacji, na pewno nie będzie obozów przekonujących o za/przeciw "AI" :)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 05 Maj 2024, 21:47:23
Łukasz Kowalczuk - jeden z najbardziej płodnych i niezależnych twórców komiksowych - z rigczem na FB wypowiada się o AI. Mądrego warto poczytać, a twórcy mogą mu tylko przyklasnąć.
Nie wiem czy to ironia, czy piszesz na poważnie? :)
Niestety ale słowa pana Kowalczuka brzmią desperacko. Postępu nie da się powstrzymać i tak to jest postęp, bo przesuwa granice możliwości. Czy nam się podoba czy nie, przyszli artyści będą się inspirowali wytworami AI. Można powiedzieć, że sztuka została już "skażona" bezpowrotnie, zamykanie oczu nic nie da, to się dzieje. Można się tylko dostosować.

Jakiej kreatywności. AI może tylko wypluwać to co już dostało w materiałach "do nauki", to jest bliższe kradzieży niż tworzeniu czegoś nowego.
To tak nie działa, nie rozumiesz działania sieci neuronowych. Sieć neuronowa nie posiada kopii danych, którymi ją nakarmiono. Nie może więc niczego składać z kawałków. AI uczy sie wzorców, a następnie tworzy nowe rzeczy, wykorzystując te wzorce. Jest to podobne do działania ludzkiego mózgu, my to nazywamy inspiracją.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 05 Maj 2024, 22:31:45
to że "AI nas prześcignie w kreatywności" nie ma dużego sensu, bo to co jest przyjęte jako AI to faktycznie "AI" - program automatyzujący pracę odtwórczą człowieka, niby się "uczy", ale polega to na kopiowaniu i łączeniu tego co człowiek wymyślił/stworzył;

Żeby to była kopia, to sieć neuronowa musiałaby przechowywać kopię, a tego nie robi. Załóżmy, że mamy zbiór danych treningowych o rozmiarze 100 GB. Po przetrenowaniu sieci neuronowej, model może mieć rozmiar rzędu kilku gigabajtów, np. 5 GB. To oznacza, że model jest znacznie mniejszy niż dane, na których był trenowany. To oznacza, że nie ma fizycznej możliwości, aby sieć przechowywała kopię czegokolwiek. I tutaj ktoś powie - Ha te dane zostały skompresowane. Otóż dane którymi karmimy sieć już są skompresowane, każdy obrazek *.jpeg czy *.png, lub inny format, to są de facto dane potraktowane stratnym algorytmem kompresji danych. Innymi słowy, nie da się 100 GB skompresowanych danych, skompresować jeszcze bardziej do 5 GB i zachować sens tych danych.

Podczas treningu, sieć neuronowa “uczy się” wzorców i zależności w danych treningowych. Te wzorce są reprezentowane jako wagi i biasy w sieci neuronowej. Po treningu, tylko te wagi i biasy muszą być przechowywane. Ale to nie oznacza, że są to skompresowane dane treningowe, bo gdyby były, to mielibyśmy niesłychanie wydajny sposób kompresji danych, niestety nie mamy.

Argumentem że to wszystko będzie doskonalone itp. - ale doskonałe nie będzie, oszuka masę, ale nie oszuka specjalisty...
Już teraz można powiedzieć, że z całą pewnością specjalistów też oszuka. Przeprowadzono taki test, wygenerowano muzykę klasyczną za pomocą AI i dawano do oceny specjalistom i część z nich nie była wstanie zidentyfikować poprawnie. Akurat muzyka jest łatwa do generowania, ponieważ w dużej mierze jest to matematyka, jak ktoś umie czytać nuty, to wie o co mi chodzi. Mówię o samej muzyce, bez śpiewu.

Do czego zmierzam - o temacie głośno (przynajmniej w niektórych środowiskach), ale moim zdaniem dlatego, że jesteśmy w okresie przejściowym, to nie jest żaden Amber Gold że jest i zniknie, ale też w pewnym momencie zatrzyma się jego "rozwój"
W tej chwili za wcześnie na taką ocenę, problem w tym że nie wiemy czy to ma jakieś granice i gdzie one leżą. Może granica będzie sama konstrukcja sieci neuronowej (już szukają wydajniejszych metod), a może granicą będzie ilość danych treningowych, a może energia potrzebna do działania sieci neuronowej.

Wyobrażam sobie, że w ciągu najbliższych kilku lat przynajmniej kilka "tąpnięć" będzie, ale to doprowadzi do unormowania sytuacji, na pewno nie będzie obozów przekonujących o za/przeciw "AI" :)
Co to znaczy za czy przeciw AI? Czy rozmawiamy dzisiaj o za czy przeciw komputerom? Albo za czy przeciw Internetowi? Jeśli sztuczna inteligencja będzie rewolucją na miarę komputerów osobistych lub Internetu, to nie będzie od tego ucieczki, a na razie wszystko na to wskazuje.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Nd, 05 Maj 2024, 22:36:36
Ale to co obecnie nazywamy "AI" w kwestii generowania obrazków to nie sieć neuronowa, bliżej temu do zwykłego programu, chociaż wykorzystuje to o czym piszesz to nie stanowi to podstawy działania.
Ujmę to w ten sposób - możesz mi nie przyznać racji, nie analizowałem kodów i opieram się na tym co czytam w miejscach "popularnych" i na efektach "AI", jest masa przykładów wprost pokazujących, że np. Midjourney posiada kopię danych (i nie obawia się jej wykorzystywać 1:1). Są "obozy" "debunkujące" "AI", więc to nie są fakty ukryte.

Edit:
To jest odpowiedź do pierwszej Twojej wiadomości, czytam drugą i odpowiem tutaj edytując.
W zasadzie to odniosłem się już do pierwszych dwóch aspektów. Zostają:
W tej chwili za wcześnie na taką ocenę, problem w tym że nie wiemy czy to ma jakieś granice i gdzie one leżą. Może granica będzie sama konstrukcja sieci neuronowej (już szukają wydajniejszych metod), a może granicą będzie ilość danych treningowych, a może energia potrzebna do działania sieci neuronowej.
Z tym się zgadzam, że może być różnie, piszę co ja uważam za najbardziej prawdopodobne, było to widać przy innych "analogicznych" przypadkach (syntezatorach zastępujących instrumenty itp.).
Co to znaczy za czy przeciw AI? Czy rozmawiamy dzisiaj o za czy przeciw komputerom? Albo za czy przeciw Internetowi? Jeśli sztuczna inteligencja będzie rewolucją na miarę komputerów osobistych lub Internetu, to nie będzie od tego ucieczki, a na razie wszystko na to wskazuje.
Za czy przeciw znaczy to, że obecnie są "obozy" za i przeciw (zresztą nawet to co tutaj piszemy/inne osoby piszą stanowi polemikę w odmiennych perspektywach odnośnie AI), ale ta "walka" nie będzie trwać wiecznie, jw. okres przejściowy, "AI" się zaaklimatyzuje i będzie to wyglądało inaczej. Kiedyś.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Nd, 05 Maj 2024, 22:47:26
Ból dupy widzę poszerza kręgi ;) (to odnośnie wrzuconego wczesniej cytatu, nie kogokolwiek z forum)

Cóż, i tak nie znajdę rysownika (zakładając, że w ogóle ktokolwiek chciałby ilustrować mój scenariusz), który będzie na tyle blisko mojego wyobrażenia tego, co sobie wymyślę, na ile blisko może być AI (a jest chwilami cholernie blisko, oczywiście daleko tu do doskonałości, a spójność kuleje, ale coś za coś). 
Więc co mi zostaje? :P

Cytuj
A próbowałeś kiedyś coś wygenerować? To też trzeba umieć.

Dzisiaj za jakimś setnym podejściem dostałem w końcu obrazek, mniej więcej taki, o jaki mi chodziło. Ile się trzeba było nakombinować...

 Anyway, dla mnie generujące ilustracje AI (i inne też, bawiłem się też tym od głosu przy okazji faneditów filmów takich jak Rambo czy Mortal Kombat) to po prostu bardziej zaawansowane i przy tym proste w obsłudze i ogólnodostępne narzędzie, w skrócie - świetna sprawa.

I jak słusznie zauważono - postęp w tej czy innej dziedzinie zawsze komuś daje po dupie, żeby skorzystać mogła większość, tak było, jest i będzie i nic się na to nie poradzi, choć zawsze znajdą się tacy, co do końca będą walczyć z wiatrakami i rozdzierać szaty w geście bezradnego sprzeciwu.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 05 Maj 2024, 23:04:53
Ale to co obecnie nazywamy "AI" w kwestii generowania obrazków to nie sieć neuronowa, bliżej temu do zwykłego programu, chociaż wykorzystuje to o czym piszesz to nie stanowi to podstawy działania.
Ujmę to w ten sposób - możesz mi nie przyznać racji, nie analizowałem kodów i opieram się na tym co czytam w miejscach "popularnych" i na efektach "AI", jest masa przykładów wprost pokazujących, że np. Midjourney posiada kopię danych (i nie obawia się jej wykorzystywać 1:1). Są "obozy" "debunkujące" "AI", więc to nie są fakty ukryte.
Można pobrać sieć neuronową, tak wytrenowaną sieć, na własny komputer, uruchomić lokalnie bez dostępu do internetu i sprawdzić samemu. Więc nie wiem jak to ma się do tego o czym piszesz.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Nd, 05 Maj 2024, 23:20:37
btw, z ciekawości rzuciłem okiem i mnie się tam bardziej podoba to co mi wypluwa na co dzień AI od tego co produkuje Łukasz Kowalczuk. Sorry, Winnetou :P
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Nd, 05 Maj 2024, 23:26:14
Co to znaczy za czy przeciw AI? Czy rozmawiamy dzisiaj o za czy przeciw komputerom? Albo za czy przeciw Internetowi? Jeśli sztuczna inteligencja będzie rewolucją na miarę komputerów osobistych lub Internetu, to nie będzie od tego ucieczki, a na razie wszystko na to wskazuje.
Jeszcze raz odnośnie tego, bo...
Telegraf i telefon to technologie jeszcze sprzed 1900 roku, krótkofalówki w pierwszej połowie XX wieku, telefon komórkowy koncepcyjnie ok. połowy wieku, od koncepcji do powszechnego użycia kilkadziesiąt lat, a to wszystko to jakby naturalne następstwa potrzeby komunikacji, z której wyewoluował internet. Czego ewolucją jest sztuczna inteligencja? Nie mieszałbym tych tematów, bo nie stanowią one analogii. Faktycznie sprawna sztuczna inteligencja mogłaby zrewolucjonizować świat, ale są dwa powody jakie o tej porze przychodzą mi do głowy:
1. to o czym pisałem, czyli jakby miała faktycznie działać tak jak niektórzy oczekują, to nie dopuszczono by jej do użycia publicznego (czyli albo cele wewnątrz molochów korporacyjnych albo cele militarne), a jak sprawić żeby każdy nie robił w domu swojej "AI" - da się ocenzurować Google to da radę i ten temat, ale nie chcę dywagować o nieistniejących okolicznościach;
2. świat to nie tylko "my", chociażby Indie czy Afryka, problemy jakie nie istnieją w świecie "zachodnim" są tam na porządku dziennym, życia ludzi tam nie zmieni sztuczna inteligencja, nie skorzysta czarny Kowalski, skorzysta lokalny watażka... Ale o tym na pewno już na forum pisałem :)
Jak wskazałeś wcześniej - nie wiadomo, ciężko przewidywać.
Można pobrać sieć neuronową, tak wytrenowaną sieć, na własny komputer, uruchomić lokalnie bez dostępu do internetu i sprawdzić samemu. Więc nie wiem jak to ma się do tego o czym piszesz.
Dlatego nie ciągnąłem tematu, działanie sieci neuronowej skomplikowane nie jest i jeśli są takie modele dostępne to świetnie, ja nie miałem z nimi styczności, ale wierzę że jest to tak samo powszechna wiedza jak ta jaką ja przytaczam (odnośnie znajdywanych wprost skopiowanych, co do piksela fragmentów innych ilustracji przez chociażby Midjourney), po prostu aż tak nie chcemy (przynajmniej ja) zagłębiać się w temat żeby szukać argumentów obalających własną tezę ;)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 05 Maj 2024, 23:57:07
Jeszcze raz odnośnie tego, bo...
Telegraf i telefon to technologie jeszcze sprzed 1900 roku, krótkofalówki w pierwszej połowie XX wieku, telefon komórkowy koncepcyjnie ok. połowy wieku, od koncepcji do powszechnego użycia kilkadziesiąt lat, a to wszystko to jakby naturalne następstwa potrzeby komunikacji, z której wyewoluował internet. Czego ewolucją jest sztuczna inteligencja? Nie mieszałbym tych tematów, bo nie stanowią one analogii.
Telefon komórkowy czyli dzisiejszy smartfon od jakiegoś czasu nie służy tylko do komunikacji.

Czego ewolucją jest sztuczna inteligencja? Jest ewolucją naszej potrzeby przetwarzania, analizowania i wykorzystywania danych. W miarę jak technologia komunikacyjna ewoluowała, generowaliśmy coraz więcej danych. Internet umożliwił gromadzenie ogromnej ilości informacji. AI jest odpowiedzią na naszą potrzebę zrozumienia i wykorzystania ogromnej ilości danych, które generujemy.


Faktycznie sprawna sztuczna inteligencja mogłaby zrewolucjonizować świat, ale są dwa powody jakie o tej porze przychodzą mi do głowy:
1. to o czym pisałem, czyli jakby miała faktycznie działać tak jak niektórzy oczekują, to nie dopuszczono by jej do użycia publicznego (czyli albo cele wewnątrz molochów korporacyjnych albo cele militarne), a jak sprawić żeby każdy nie robił w domu swojej "AI" - da się ocenzurować Google to da radę i ten temat, ale nie chcę dywagować o nieistniejących okolicznościach;
Znowu wychodzi niezrozumienie czym są LLM które obecnie używamy. Sieć neuronową trzeba wytrenować i do tego potrzebne są ogromne ilości danych plus sprzęt, karty graficzne (specjalne do tego celu) np. NVIDIA Tesla A100 do uczenia maszynowego. Trenowanie sieci zżera dużo energii, a karty same w sobie są bardzo drogie. Potem masz wytrenowaną sieć, której możesz używać. Są gotowe wytrenowane sieci, do pobrania z Internetu, na własny komputer. Możesz nawet dotrenowywać taką pobraną przez siebie sieć, wystarczy do tego laptop albo PC z kartą graficzną.

Nikt tego nie zabrania, ponieważ te sieci, właściwie żadne sieci, nie są jeszcze na tyle mocne, żeby zagrozić komukolwiek - nie złamiesz za ich pomocą żadnych szyfrów, a generowaniem grafik i muzyki nikt się nie przejmuje (poza twórcami, rzecz jasna).

2. świat to nie tylko "my", chociażby Indie czy Afryka, problemy jakie nie istnieją w świecie "zachodnim" są tam na porządku dziennym, życia ludzi tam nie zmieni sztuczna inteligencja, nie skorzysta czarny Kowalski, skorzysta lokalny watażka... Ale o tym na pewno już na forum pisałem :)
Zmieni zmieni, i to niestety może zmienić na gorsze. Słowo klucz to przetwarzanie dużej ilości danych, to jest największa moc AI. Już teraz można po zdjęciu twarzy określić z dużym prawdopodobieństwem, jakie delikwent ma upodobania polityczne, albo jakiej jest orientacji seksualnej, wystarczy jedno zdjęcie. Nie bez powodu UE w trybie pilnym wypracowało przepisy prawne, zabraniające analizy tego typu danych. W ten sposób, korpo nie może używać AI do np rekrutacji pracowników.


Jak wskazałeś wcześniej - nie wiadomo, ciężko przewidywać.Dlatego nie ciągnąłem tematu, działanie sieci neuronowej skomplikowane nie jest i jeśli są takie modele dostępne to świetnie, ja nie miałem z nimi styczności, ale wierzę że jest to tak samo powszechna wiedza jak ta jaką ja przytaczam (odnośnie znajdywanych wprost skopiowanych, co do piksela fragmentów innych ilustracji przez chociażby Midjourney), po prostu aż tak nie chcemy (przynajmniej ja) zagłębiać się w temat żeby szukać argumentów obalających własną tezę ;)
Sorry, ale nie wierzę w to, że są skopiowane co do piksela zdjęcia, pokaż jakieś dowody, skąd to wiesz? Może chodzi o to, że dane treningowe posiadały skopiowane zdjęcia, do których firma nie miała praw?
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Pn, 06 Maj 2024, 14:16:01
Sorry, ale nie wierzę w to, że są skopiowane co do piksela zdjęcia, pokaż jakieś dowody, skąd to wiesz? Może chodzi o to, że dane treningowe posiadały skopiowane zdjęcia, do których firma nie miała praw?
Co do jednego na pewno się myliłem - powszechną wiedzą to co pisałem nie jest, właściwie wszystkie główne wyszukiwarki zalane są reklamami AI, czyli szukając tego o co mi chodziło... Nie znalazłem.

Pamiętam że jeden przykład wskazywał na tatuaż, szczegół na ręce postaci, który był w identycznej perspektywie, kolorach itp., jak skopiowany, drugi przykład wskazywał na szczegóły w tle, które były identycznie umiejscowione jak na ilustracji na jakiej Midjourney bazował (jakiś domek, krzaczek czy gwiazdy, nie pamiętam dokładnie). Z racji że nie jest to powszechna wiedza i nie mogę tego znaleźć to przypuszczam, że "podejrzane" ilustracje wykorzystywały tylko elementy AI (reszta to kopiuj-wklej) i Midjourney nie skopiował 1:1 fragmentów ilustracji, a może i informacje nie były prawdziwe i zostały zlikwidowane, także przyznaję, że pewnie masz rację (chyba że kiedyś trafię na to o czym myślę, co zdarzało się w niektórych przypadkach, wtedy wrócę do tematu).

Fajnie że chcesz dyskutować, ale jak sam wskazujesz (zresztą nie musisz, bo tego nie ukrywam) - temat praktycznego wykorzystania "AI" nie jest czymś co mnie aktywnie interesuje. Może nie powinienem się wypowiadać, ale mam wrażenie że moje obserwacje (możliwe że częściowo błędne) w kontekście samej dyskusji o temacie nie należą do poruszanych powszechnie.

Temat nie spędza mi snu z powiek, w kwestii "sztuki" jak będę chciał narysować komiks to go narysuję, dosłownie, nieważne czy będę miał możliwość użycia AI czy nie, bo w tym jednym na milion (przesadzam) moim przypadku celem byłoby rysowanie, efekt byłby oczywiście brzydki w porównaniu z "AI", ale...
Rozumiem obawy w branży, to jest zupełnie inne podejście, jak ktoś z tworzenia żyje to sytuacja jest patowa, jeśli większość odbiorców nie zobaczy różnicy między pracą manualną a automatyczną to logiczne że automatyczna wygra, a że tworzenie komiksów to nie full-time praca dla większości, czyli łapią się grafiki reklamowej itp., a to jest produkt, nie sztuka (chociaż: gdzie teraz jest granica? :P ), produkt oczywiście że przejdzie na automatykę (AI), sztuka jak już pisałem - okres przejściowy i stabilizacja, może się to wręcz przyczynić do odsiania odtwórców (odtwórca to też twórca oczywiście, chodzi mi o podniesienie jakości wydawanych mediów w ogólności).

A kwestie niekomiksowe - widzę jak ludzie (ja często też) zapominają o "kontekście" świata, wskazywanie na potencjalny wpływ AI na funkcjonowanie świata (szczególnie ograniczając się do okresu naszego życia) to brzmi jak różne pro-ekologiczne ruchy Unii, fajnie że podbudowujemy swoje ego, ale nasz wpływ na świat to jakieś 6% (względem ludności)... Gdzie ponad 10% ludności świata to analfabeci, jakby tak się zebrali i mieli zagłosować, to 2:1 jesteśmy przegłosowani, powodzenia w zmienianiu świata :P
Jeśli AI będzie mogło coś zmienić na szeroką skalę, to zmieni tam gdzie już coś działa, tam gdzie nie działa nie zmieni nic, więc problemy ogólne pozostaną te same... Albo nawet większe, budując utopię (AI mająca zastąpić większość prac, pieniądz będący czymś abstrakcyjnym z obecnej perspektywy itd.) to jak lep na muchy, tylko tu względem imigrantów (w skali nie do pomyślenia obecnie - rzecz nie do opanowania) i ostatecznie skończyłoby się to wiadomo jak - nikomu u władzy (przede wszystkim tej finansowej) to nie na rękę...

Czego ewolucją jest sztuczna inteligencja? Jest ewolucją naszej potrzeby przetwarzania, analizowania i wykorzystywania danych. W miarę jak technologia komunikacyjna ewoluowała, generowaliśmy coraz więcej danych. Internet umożliwił gromadzenie ogromnej ilości informacji. AI jest odpowiedzią na naszą potrzebę zrozumienia i wykorzystania ogromnej ilości danych, które generujemy.
Z tym ja pozwolę się częściowo nie zgodzić, o ile rozumiem co masz na myśli, to wciąż nijak ma się to co piszesz do podstawowej potrzeby natury ludzkiej (i większości zwierząt przy okazji), czyli potrzeb społecznych, a więc i kontaktu (jw. skąd internet). Wiem że może masz na myśli ogół, że "świat" ma potrzebę przetwarzania danych, a może że Ty także masz taką potrzebę, ja wiem tyle, że przeciętny Kowalski takiej potrzeby nie ma (zobacz chociażby na wykształcenie, ww. analfabetyzm itp.). Chciałem pisać dalej, potrzeba/chęć, potrzeba czy niechlubny wynik tego w jakim kierunku idzie świat itd., ale za dużo w tym semantyki, nie sądzę że do czegoś dojdziemy w wątku...

TLDR: z kopiowaniem pikseli 1:1 najpewniej nie miałem racji, mieszam przy tym kilka innych tematów, ale wątek jest ogólny i jednak wszystko kręci się wokół sztuki w obecnej tu dyskusji.

Edit:
Jeszcze odnośnie poniższego sprostuję jeśli natrafię na porządne źródło, z tego co piszesz to i z tym się myliłem, a to analizowałem jak temat AI pojawił się na świeczniku (tj. jak ogólnie ludzie zaczęli mówić, do Polski trafił jak wszystko - z opóźnieniem... Postaram się nie podawać jako fakty informacji które faktami mogą obecnie nie być:
Ale to co obecnie nazywamy "AI" w kwestii generowania obrazków to nie sieć neuronowa, bliżej temu do zwykłego programu, chociaż wykorzystuje to o czym piszesz to nie stanowi to podstawy działania.
Edit2:
Pamiętam że ten oczywisty dla mnie wniosek miałem zestawiając działanie "AI" generującego obrazki z tym jak działają sieci neuronowe w innych branżach. To takie nieistotne info na marginesie ;)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pn, 06 Maj 2024, 14:54:37
Rozumiem obawy w branży, to jest zupełnie inne podejście, jak ktoś z tworzenia żyje to sytuacja jest patowa, jeśli większość odbiorców nie zobaczy różnicy między pracą manualną a automatyczną to logiczne że automatyczna wygra, a że tworzenie komiksów to nie full-time praca dla większości, czyli łapią się grafiki reklamowej itp., a to jest produkt, nie sztuka (chociaż: gdzie teraz jest granica? :P ), produkt oczywiście że przejdzie na automatykę (AI), sztuka jak już pisałem - okres przejściowy i stabilizacja, może się to wręcz przyczynić do odsiania odtwórców (odtwórca to też twórca oczywiście, chodzi mi o podniesienie jakości wydawanych mediów w ogólności).
Masz na myśli twórców Polskich? Bo już wielu zagranicznych tylko tym się zajmuje, np. w takim DC albo Marvelu, nikt tego nie robi po pracy na magazynie, tylko to jest ich źródło utrzymania.

Moim zdaniem praca manualna nadal się utrzyma, przynajmniej przez jakiś czas, po wiedzmy 15 lat, bo zgodnie z teorią, którą słyszałem, tyle mniej więcej zajmuje zaadoptowanie nowej technologii. Liczy się to w ten sposób, że pokolenie które dzisiaj ma 2-3 latka, za 15 lat, będzie wchodziło na rynek pracy i wtedy taka osoba powie, że nie pamięta świata bez [tutaj nazwa technologii] bo ona zawsze istniała.

Nadal jednak będą ludzie "starej daty" którzy wychowali się w czasach, kiedy dana technologia nie istniała i oni mogą preferować to co znają i kochają, a nawet postrzegać to jako "kiedyś to były czasy".

A kwestie niekomiksowe - widzę jak ludzie (ja często też) zapominają o "kontekście" świata, wskazywanie na potencjalny wpływ AI na funkcjonowanie świata (szczególnie ograniczając się do okresu naszego życia) to brzmi jak różne pro-ekologiczne ruchy Unii, fajnie że podbudowujemy swoje ego, ale nasz wpływ na świat to jakieś 6% (względem ludności)... Gdzie ponad 10% ludności świata to analfabeci, jakby tak się zebrali i mieli zagłosować, to 2:1 jesteśmy przegłosowani, powodzenia w zmienianiu świata :P
Wiedziałeś, że w Afryce, tam gdzie mieszkają w słomianych chatkach i mają problem z wodą, posiadają smartfony, płatności elektroniczne oraz Internet satelitarny?

Jeśli AI będzie mogło coś zmienić na szeroką skalę, to zmieni tam gdzie już coś działa, tam gdzie nie działa nie zmieni nic, więc problemy ogólne pozostaną te same... Albo nawet większe, budując utopię (AI mająca zastąpić większość prac, pieniądz będący czymś abstrakcyjnym z obecnej perspektywy itd.) to jak lep na muchy, tylko tu względem imigrantów (w skali nie do pomyślenia obecnie - rzecz nie do opanowania) i ostatecznie skończyłoby się to wiadomo jak - nikomu u władzy (przede wszystkim tej finansowej) to nie na rękę...
Ale o czym ty piszesz? Co to ma do rzeczy? Jeśli Europa i USA nie wykorzystają nowych technologii, to zrobią to Chiny oraz Indie, to jest wyścig.

Z tym ja pozwolę się częściowo nie zgodzić, o ile rozumiem co masz na myśli, to wciąż nijak ma się to co piszesz do podstawowej potrzeby natury ludzkiej (i większości zwierząt przy okazji), czyli potrzeb społecznych, a więc i kontaktu (jw. skąd internet). Wiem że może masz na myśli ogół, że "świat" ma potrzebę przetwarzania danych, a może że Ty także masz taką potrzebę, ja wiem tyle, że przeciętny Kowalski takiej potrzeby nie ma (zobacz chociażby na wykształcenie, ww. analfabetyzm itp.). Chciałem pisać dalej, potrzeba/chęć, potrzeba czy niechlubny wynik tego w jakim kierunku idzie świat itd., ale za dużo w tym semantyki, nie sądzę że do czegoś dojdziemy w wątku...
No tak, przeciętny Kowalski nie ma żadnej potrzeby, ale ze Smartfonu ma potrzebę korzystać, z Internetu ma potrzebę korzystać, samolotem chciałby polecieć na wczasy. Kowalski chciałby także żyć w kulturze zachodu, a nie w kulturze np Chin, gdzie indywidualizm jest zastąpiony kolektywizmem, ale Kowalski się na tym wszystkim nie zastanawia. I może to lepiej, bo nie każdy musi to rozumieć, wystarczy że umie wykonywać swoja pracę.

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Pn, 06 Maj 2024, 17:08:04
Taki aspekt, który chyba do tej pory nie był poruszony w tym wątku.

Zauważyłem wśród znajomych i w pracy, że najbardziej zajarane "twórczym" aspektem AI są osoby, które są kompletnie pozbawione kreatywności. Nie umieją rysować, malować, pisać - a chcieliby.
I nie jest to zarzut - znakomity dentysta czy mechanik samochodowy, czy logistyk, księgowy - nie muszą być kreatywni, w rozumieniu tworzenia szeroko pojętej sztuki.
Ale chcą. No to teraz mogą.

I widzę to tak, że ktoś obdarzony skillem pielęgnuje swój rysowniczy warsztat, wyrzucając kolejne kartki, ponawiając próby, uczy się, zmienia ołówki, flamastry czy farby, a obok miłośnik AI pokrzykuje:
"miały być wąsy a nie broda, miały być trzy palce a nie dwa, miał być kapelusz fedora a nie sombrero".

I traci czas na takie popierdółki, zamiast zostawić sprawę osobom, które wiedzą, czym różnią się wąsy od fedory a trzy palce od flamastra.

Dajcie każdemu robić co swoje, a nie wskakiwać w buty, które ewidentnie są za duże, bo takie AI wymaga też smaku, kompozycji planszy, stylu, kolorystyki, a jeśli chodzi o scenariusz - ironii, dwuznaczności, gier słownych, balansu historii.

Moim zdaniem to ślepa furtka i chwilowa zajawka dla nietwórczych osób (i zaznaczam, to nie jest pejoratywne określenie).

Przeminie, jak przeminęła moda na telewizory 3D, na pagery i na "Naszą Klasę".

Natomiast poza twórczą kwestią - czyli tam, gdzie jest kwestia obróbki twardych danych - przyszłość jest.

Zwłaszcza prawnicy - ich robota jest tu jak najbardziej do wzięcia. Wprowadzić do AI Kodeks Karny, wprowadzić
wykroczenie i cyk! - mamy orzeczenie w trzy sekundy.

"I am the law!"

XD
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Pn, 06 Maj 2024, 17:59:41
Post Kowalczuka niestety można porównać do tych ziomków co się przyklejają do asfaltu żeby planetę ocalić.
Nie zrozumcie mnie źle. Większość środowiska twórczego przyzna mu rację (ale nie wszyscy, jak już sam autor zauważył). Tylko właściwie, co z tego? Firmy, które zamawiają reklamę będą chciały ją mieć szybko i tanio, więc wynajmą Pana Zbyszka, który umie w kąkuter i chłopak im wygeneruje, co będą chcieli. Albo sami sobie poradzą po szybkim szkoleniu. A twórcy, to by chcieli jakieś wygórowane wynagrodzenia i jeszcze czas na stworzenie zamawianych grafik. To co taka firma wybierze? Taniej i szybciej. Większość ludzi i tak już nie rozróżnia grafik wygenerowanych przez AI od grafik wykonanych przez człowieka.
Dziwny jest też protest dopiero teraz. Nawet na naszym "zaściankowym forum" temat grafik AI jest omawiany w różnych wątkach od prawie 2 lat.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pn, 06 Maj 2024, 18:15:26
Cytuj
że najbardziej zajarane "twórczym" aspektem AI są osoby, które są kompletnie pozbawione kreatywności. Nie umieją rysować, malować, pisać - a chcieliby.

Umiem rysować (choć nie rozwijałem tego od lat), pisać podobno też, przeszło dekadę prowadziłem różne papierowe RPGi, przeważnie na własnych scenariuszach,  filmuję i montuję sobie na własne potrzeby materiały video, przerabiam również czasami filmy czy seriale w sposób, który jest często chwalony za kreatywność, tworzyłem nieoficjalne dodatki do gier planszowych przez niektórych uważanych za udane, gram na harmonijce i jaram się AI :P

Icoteras?

Więc niech ktoś obdarzony skillem pielęgnuje sobie warsztat i robi to, co potrafi zamiast bóldupić bez sensu  ;)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Pn, 06 Maj 2024, 18:53:41
Wskazujesz też we własnym temacie odnośnie swojego komiksu, że:
(...) nikt tego wcześniej w ten sposób nie zrobił (...)
Chyba przyznasz, że jeśli więc ktoś uogólnia mówiąc np. o większości, to nie ma na myśli Ciebie :)

Ja to na przykład nie za bardzo rozumiem dlaczego jedni chcą drugich przekonywać, np. ta uwaga odnośnie czerpania satysfakcji przez scenarzystów z oglądania prac osób ilustrujących ich pomysły (nie wiem już w którym wątku) - jeden lubi patrzeć co wyszło, drugi nie odda kontroli, a trzeci nawet nie wie czy ktoś narysował bo czeka tylko na $...
Nie dziwi mnie co prawda że artyści czują się wywołani do tablicy widząc jak się wylała lawina wygenerowanych obrazków opatrzonych "patrzcie co stworzyłem", gdzie dotychczas tylko faktyczny artysta tak robił (z faktycznymi pracami) - to "wchodzenie w kompetencje" o czym też ktoś chyba nawet dzisiaj pisał...
W odpowiedzi "walczą" z taką formą "sztuki" i się porobiły te obozy o jakich pisaliśmy. A to że nie mają one sensu to chyba nikt nie przyzna ;)

A jak już piszę, to odpowiem na to to z czym nie w pełni się zgadzam i co jednocześnie nie nosiło znamion sarkazmu:
Masz na myśli twórców Polskich? Bo już wielu zagranicznych tylko tym się zajmuje, np. w takim DC albo Marvelu, nikt tego nie robi po pracy na magazynie, tylko to jest ich źródło utrzymania.
Marvel/DC to faktycznie fabryki, ale to w żadnym wypadku nie jest większość, większość to "jednoosobowe armie", komiks niezależny itd., tu nie podam dowodu, ale tego jestem pewien, bo wielu twórców, czy to w PL czy w DE, czy "nawet" w USA przyznaje, że robienie komiksów to dla nich side-gig, satysfakcja jest, ale nie ma korzystnego stosunku $ do godzin spędzonych na pracy, co np. w reklamie też bywa prawidłowością, ale i próg wejścia i sama praca nie wymagają w większości tyle, ile wymaga przeciętna praca przy komiksie (graficzna vs grafika reklamowa).

No dobra, do sarkazmu też się odniosę :P
No tak, przeciętny Kowalski nie ma żadnej potrzeby, ale ze Smartfonu ma potrzebę korzystać, z Internetu ma potrzebę korzystać, samolotem chciałby polecieć na wczasy. Kowalski chciałby także żyć w kulturze zachodu, a nie w kulturze np Chin, gdzie indywidualizm jest zastąpiony kolektywizmem, ale Kowalski się na tym wszystkim nie zastanawia. I może to lepiej, bo nie każdy musi to rozumieć, wystarczy że umie wykonywać swoja pracę.
Chociaż tylko odwołując się do semantyki, dla mnie oczywistym że potrzeba a chęć to dwie odmienne rzeczy, Ty je utożsamiasz ze sobą. Nikt nie ma faktycznej potrzeby korzystania z internetu! Internet czy smartfon ułatwia życie i ludzie chcą takich ułatwień, ale nie są to potrzeby w znaczeniu tego słowa. Powiesz że zawodowo jest potrzeba - to jest co innego i nie o tym pisałem, potrzeba wykreowana (jak pisaliśmy - przez to jak świat jest urządzony) lub dobrowolnie przyjęta (przez np. wybór zawodu) to nie potrzeba tożsama z potrzebą podstawową człowieka (komunikacja). Internet ułatwia komunikację, ale nie stanowi sam w sobie potrzeby. Nie wiem dlaczego piszę takie trywializmy...
A to ostatnie odnośnie Kowalskich - nie wiem czy to sarkazm czy się ze mną zgadzasz, bo właśnie na to wskazuję - większość świata to Kowalscy niezainteresowani np. uczeniem się, a tym bardziej przetwarzaniem danych (jak pisałeś - też analizowaniem itp., w ilości nie pozwalającej na manualne zrobienie tego, bo przecież i czytanie komiksu jest przetwarzaniem danych, ale do tego AI nie potrzebujesz :) ), no i właśnie większość ludzie takich potrzeb nie czuje, to co chciałem wskazać wcześniej, co kłóci się z tym co twierdzisz:
Czego ewolucją jest sztuczna inteligencja? Jest ewolucją naszej potrzeby przetwarzania, analizowania i wykorzystywania danych. W miarę jak technologia komunikacyjna ewoluowała, generowaliśmy coraz więcej danych. Internet umożliwił gromadzenie ogromnej ilości informacji. AI jest odpowiedzią na naszą potrzebę zrozumienia i wykorzystania ogromnej ilości danych, które generujemy.
Oczywiście wiem że tak się mówi, w odniesieniu do ogółu ludzkości, ale to jest spojrzenie idealistyczne i nierealne jak wskazuję wyżej. Nie mówię że sens jest nierzeczywisty, tylko odniesienie do "potrzeb" i "naszych" jako ogółu. Bliższe to wykreowanej zachciance, gadżetowi jak ktoś pisał, albo po prostu ułatwieniu i automatyzacji jak wskazywałem, ale... Tyle na teraz, bo znów bym odbił od tematu, jak faktycznie to zrobiłem w poprzedniej wypowiedzi.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pn, 06 Maj 2024, 19:12:23
Cytuj
Ja to na przykład nie za bardzo rozumiem dlaczego jedni chcą drugich przekonywać

Też mnie to zastanawia.
Co komu do tego? Nie jesteś jeden z drugim zainteresowany takim sposobem tworzenia komiksów to olej  temat i daj żyć innym. Ja nikogo do korzystania z AI nie namawiam, ani nie  twierdzę, że to lepsze od tradycyjnych metod. Po prostu mi to odpowiada, a praca z tym sprawia mi przyjemność i tyle.  Ale sam nigdy nie byłem zainteresowany szukaniem kogoś, kto by narysował obrazki pod moje scenariusze, dalej nie jestem i pewnie szybko nie będę, więc po kiego niektórzy mnie próbują do tego namawiać? Żebym se został scenarzystą tradycyjnie stworzonego komiksu #4524567?

Ta sama sytuacja była zawsze na filmożercach jak tylko wspomniałem, że niektóre filmy wolę obejrzeć z lektorem niż z napisami - od razu startowała święta krucjata głosicieli jedynego słusznego sposobu oglądania filmów. A idźcie w cholerę z takim podejściem  :P


Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Pn, 06 Maj 2024, 19:15:21

Icoteras?


Nic. Absolutnie nic.
Baw się, dłub, każdemu jego porno.
Wspominałeś, że lubisz chodzić po górach. Więc w pocie czoła wbijasz na Kasprowy, a ja wjeżdżam tam kolejką. Ty spocony, ze zrozumiałą satysfakcją, ja rześki, wypoczęty, rozglądam się i mówię "Eeee. Chujowo tu".

Tyleteras.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pn, 06 Maj 2024, 19:29:15
Zauważyłem wśród znajomych i w pracy, że najbardziej zajarane "twórczym" aspektem AI są osoby, które są kompletnie pozbawione kreatywności. Nie umieją rysować, malować, pisać - a chcieliby.
I nie jest to zarzut - znakomity dentysta czy mechanik samochodowy, czy logistyk, księgowy - nie muszą być kreatywni, w rozumieniu tworzenia szeroko pojętej sztuki.
Ale chcą. No to teraz mogą.
Tak zwany instytut danych z d.... Też umiem rysować, a mimo to jestem zajarany AI. Z rysowaniem jest taki problem, że trzeba cały czas ćwiczyć, na okrągło przez lata wyrabiać rękę i oko. Więc albo się temu poświęcisz, albo będziesz średni.

Kiedyś, gdy świat był lokalny, wyglądało to trochę inaczej. Jak ktoś umiał rysować, miał talent, to mogło mu się wydawać, że jest wyjątkowy. Potem świat stał się globalny, otrzymaliśmy natychmiastowy dostęp to niezliczonych dzieł i okazało się, że na świecie są ludzie, którzy takich lokalnych mistrzów zjadają na śniadanie pod każdym względem: jakością, prędkością, kreatywnością.

I widzę to tak, że ktoś obdarzony skillem pielęgnuje swój rysowniczy warsztat, wyrzucając kolejne kartki, ponawiając próby, uczy się, zmienia ołówki, flamastry czy farby, a obok miłośnik AI pokrzykuje:
"miały być wąsy a nie broda, miały być trzy palce a nie dwa, miał być kapelusz fedora a nie sombrero".
W kółko powtarza się ten sam scenariusz. Powstaje nowa technologia, pojawiają się przeciwnicy z argumentami przedszkolaka typy - ten telefon komórkowy jest bez sensu, bo trzeba go nosić w walizce i to się nie przyjmie. Czy tak trudno zrozumieć, że każda technologia potrzebuje czasu?

Dajcie każdemu robić co swoje, a nie wskakiwać w buty, które ewidentnie są za duże, bo takie AI wymaga też smaku, kompozycji planszy, stylu, kolorystyki, a jeśli chodzi o scenariusz - ironii, dwuznaczności, gier słownych, balansu historii.
Jak to mówią, niech wygra lepszy. Jeśli ludziki bez umiejętności rysunku będą tworzyć potworki AI z sześcioma palcami, to czym się przejmować? Niech się bawią.

Moim zdaniem to ślepa furtka i chwilowa zajawka dla nietwórczych osób (i zaznaczam, to nie jest pejoratywne określenie).

Przeminie, jak przeminęła moda na telewizory 3D, na pagery i na "Naszą Klasę".
Nasz Klasa nie przeminęła, zastąpił ją lepszy produkt, Facebook.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pn, 06 Maj 2024, 20:01:49
Ja to na przykład nie za bardzo rozumiem dlaczego jedni chcą drugich przekonywać, np. ta uwaga odnośnie czerpania satysfakcji przez scenarzystów z oglądania prac osób ilustrujących ich pomysły (nie wiem już w którym wątku) - jeden lubi patrzeć co wyszło, drugi nie odda kontroli, a trzeci nawet nie wie czy ktoś narysował bo czeka tylko na $...
Ja nie odnoszę takiego wrażenia. Według mnie, jedni chcą się bawić AI i uważają, że jest to technologia przyszłości, a drudzy kiwają paluszkiem i mówią - zostaw, nie wolno, nie dotykaj, nie dla Ciebie, nie Twoje buty, nie Twoje kompetencje. Trochę to śmieszne, bo co komu do tego?

Nie dziwi mnie co prawda że artyści czują się wywołani do tablicy widząc jak się wylała lawina wygenerowanych obrazków opatrzonych "patrzcie co stworzyłem", gdzie dotychczas tylko faktyczny artysta tak robił (z faktycznymi pracami) - to "wchodzenie w kompetencje" o czym też ktoś chyba nawet dzisiaj pisał...
W odpowiedzi "walczą" z taką formą "sztuki" i się porobiły te obozy o jakich pisaliśmy. A to że nie mają one sensu to chyba nikt nie przyzna ;)

Dobrze, to może artyści kontra artyści?
Profesjonalny fotografa Boris Eldagsen, stworzył forografię przy użyciu AI i wygrał konkurs Sony World Photography Awards 2023 w kategorii fotografii kreatywnej. Jednak Eldagsen odmówił przyjęcia nagrody, według niego, fotografia i zdjęcia generowane przez AI nie powinny ze sobą konkurować.

(https://i0.wp.com/www.eldagsen.com/wp-content/uploads/2022/12/eldagsen_THEELECTRICIAN.jpg?fit=703%2C1200&ssl=1)

Cyctat z strony Borisa Eldagsena (https://www.eldagsen.com/pseudomnesia/):
Cytuj
Just as photography replaced painting in the reproduction of reality, AI will replace photography. Don’t be afraid of the future. It will just be more obvious that our mind always created the world that makes it suffer.

A jak już piszę, to odpowiem na to to z czym nie w pełni się zgadzam i co jednocześnie nie nosiło znamion sarkazmu:Marvel/DC to faktycznie fabryki, ale to w żadnym wypadku nie jest większość, większość to "jednoosobowe armie", komiks niezależny itd., tu nie podam dowodu, ale tego jestem pewien, bo wielu twórców, czy to w PL czy w DE, czy "nawet" w USA przyznaje, że robienie komiksów to dla nich side-gig, satysfakcja jest, ale nie ma korzystnego stosunku $ do godzin spędzonych na pracy, co np. w reklamie też bywa prawidłowością, ale i próg wejścia i sama praca nie wymagają w większości tyle, ile wymaga przeciętna praca przy komiksie (graficzna vs grafika reklamowa).
Zaraz, czyli twierdzisz, że większość komiksów jest tworzona przez niezali? Na Gildii tego kompletnie nie widać.  Może ilościowo twórców niezależnych jest najwięcej, ale tworzą oni mniej niż profesjonaliści, właśnie dlatego, że robią to jako coś dodatkowego. Podejrzewam, że jeden John Byrne, w swoim życiu narysował więcej plansz komiksowych, niż wszyscy polscy twórcy niezależni ostatniej dekady razem wzięci.

Chociaż tylko odwołując się do semantyki, dla mnie oczywistym że potrzeba a chęć to dwie odmienne rzeczy, Ty je utożsamiasz ze sobą. Nikt nie ma faktycznej potrzeby korzystania z internetu! Internet czy smartfon ułatwia życie i ludzie chcą takich ułatwień, ale nie są to potrzeby w znaczeniu tego słowa. Powiesz że zawodowo jest potrzeba - to jest co innego i nie o tym pisałem, potrzeba wykreowana (jak pisaliśmy - przez to jak świat jest urządzony) lub dobrowolnie przyjęta (przez np. wybór zawodu) to nie potrzeba tożsama z potrzebą podstawową człowieka (komunikacja). Internet ułatwia komunikację, ale nie stanowi sam w sobie potrzeby. Nie wiem dlaczego piszę takie trywializmy...
Sorry, ale odlatujesz. W ten sposób możesz powiedzieć, że nikt nie ma faktycznej potrzeby korzystania z samochodu, pociągi i samolotu i w sumie to nie ma potrzeby umieć czytać. Są przecież ludzie analfabeci, którzy nigdy nie ruszyli się ze swojej wioski, prawda?

A to ostatnie odnośnie Kowalskich - nie wiem czy to sarkazm czy się ze mną zgadzasz, bo właśnie na to wskazuję - większość świata to Kowalscy niezainteresowani np. uczeniem się, a tym bardziej przetwarzaniem danych (jak pisałeś - też analizowaniem itp., w ilości nie pozwalającej na manualne zrobienie tego, bo przecież i czytanie komiksu jest przetwarzaniem danych, ale do tego AI nie potrzebujesz :) ), no i właśnie większość ludzie takich potrzeb nie czuje, to co chciałem wskazać wcześniej, co kłóci się z tym co twierdzisz:Oczywiście wiem że tak się mówi, w odniesieniu do ogółu ludzkości, ale to jest spojrzenie idealistyczne i nierealne jak wskazuję wyżej. Nie mówię że sens jest nierzeczywisty, tylko odniesienie do "potrzeb" i "naszych" jako ogółu. Bliższe to wykreowanej zachciance, gadżetowi jak ktoś pisał, albo po prostu ułatwieniu i automatyzacji jak wskazywałem, ale... Tyle na teraz, bo znów bym odbił od tematu, jak faktycznie to zrobiłem w poprzedniej wypowiedzi.
Nic się nie kłóci, to Ty wymyślasz jakieś dziwne interpretacje. Kowalski nie interesuje wiele rzeczy, ale chce z nich korzystać. Teraz Kowalski chce generować piękne obrazki, bo ktoś mu pokazał, że tak się da. Zaraz ktoś pokaże, że da się coś innego i Kowalski też będzie to chciał, Dlaczego mu tego zabraniać i kto ma prawo mówić drugiemu człowiekowi, co mu wolno?

EDIT
---------------------------------
I jeszcze jedno, do osób, które się łudzą, że prawdziwi artyści nie będą korzystali z AI.

Dlaczego teraz prawdziwi artyści korzystają z referencji? Są całe katalogi dla artystów, ze zdjęciami i właśnie Ci zawodowi rysownicy z nich korzystają, nawet wielkie nazwiska. A komputery? Wielu twórców przerzuciło się z rysowania ręcznego na tablet i rysunek cyfrowy. Myślicie, że jeśli powstanie nowe narzędzie AI, to nikt z tych twórców go nie tknie? Jestem przekonany, że wielu rysowników zacznie eksperymentować, a jeśli im się spodoba, to zaczną regularnie używać.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pn, 06 Maj 2024, 22:56:19
Wypadałoby wspomnieć w tym wątku, że niejaki Robert Zaręba, którego pewnie wielu tu kojarzy, bierze się podobno za generowanie komiksu z pomocą AI.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Pn, 06 Maj 2024, 23:50:47
Wypadałoby wspomnieć w tym wątku, że niejaki Robert Zaręba, którego pewnie wielu tu kojarzy, bierze się podobno za generowanie komiksu z pomocą AI.

Wypadałoby wspomnieć też, że biorąc pod uwagę przesłanie jego wcześniejszych komiksów - postrzegane jest to jako mega chujowa akcja.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Wt, 07 Maj 2024, 00:01:05
Nie znam jego wcześniejszych komiksów ani ich przesłania, czytałem tylko na ten temat te kilka komentarzy pod postem na FB, czepiało się parę osób, ale nie widziałem tam jakiegoś ostrego hejtu. Był gdzie indziej?

Tak czy inaczej ten irracjonalny i najwyraźniej zaraźliwy ból dupy o wykorzystanie AI nie tylko mnie coraz bardziej bawi, ale i wręcz motywuje do dalszego eksplorowania możliwości jakie to narzędzie daje.
Na pohybel hejterom i hamulcowym postępu ;)

Cytuj
Wspominałeś, że lubisz chodzić po górach. Więc w pocie czoła wbijasz na Kasprowy
W pocie czoła na Kasprowy?
Nie no, bądźmy poważni, córa tam weszła jeszcze przed szóstymi urodzinami :)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Wt, 07 Maj 2024, 00:30:58

W pocie czoła na Kasprowy?
Nie no, bądźmy poważni, córa tam weszła jeszcze przed szóstymi urodzinami :)
No właśnie. Jesteś jak AI. Nie rozumiesz ironii i metafory. Zatem rób swoje fanfiki, peace.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Wt, 07 Maj 2024, 00:32:40
LOLz, poczucie humoru to zostawiłeś widać w innej czapce. A wnioski z dupy, jak już kolega Zwirek raczył zauważyć, ale spoko-loko, na tym forum to zdaje się norma, o czym się już niejednokrotnie przekonałem, np wtedy, gdy wylał się na mnie hejt bo jak śmiem nie pisać recek komiksów pro bono i ktoś tam uznał, że zalezy mi tylko na egzemplarzach recenzenckich (które to w rzeczywistości widzę od święta i nie mają u mnie żadnej taryfy ulgowej) :P "Lunatycy otaczają mnie", chciałoby się zaśpiewać.

Zamiast się skupić na tym, co wydaje się ciekawym w ramach tego wątku zagadnieniem (kwestia kontrowersyjnego, było, nie było, pomysłu R. Zaręby), czepniesz się bez sensu żartu i wycofujesz się rakiem z dalszej dyskusji, obrzucając adwersarza błotem. Słabiutko, ale też nie jest to wyjątek bo taki leyek w temacie AI w sumie nie robi nic innego tylko wbija do tematu rzuca gównem naokoło i tyle go widzieli. Nawet nie ma sensu na jego kocopoły odpisywać.

Dwa pytanka:

1) przez kogo jest to postrzegane jako, cytuję "mega chujowa akcja" - te pięć osób na fejsie, czy jednak znajdę gdzieś na ten temat coś więcej?

2) No i tak z ciekawości, o jakich "fanfikach" mowa?

 
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Wt, 07 Maj 2024, 09:42:51
To może jednak wyjaśnię dla wszystkich, o którą okładkę chodzi.

(https://i.imgur.com/gHRID9B.jpeg)

I komentarz z Gildii, który pięknie podsumowuje.

(https://i.imgur.com/xH02WF8.png)

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Jaszczu w Wt, 07 Maj 2024, 10:53:53
Acha, czyli pojedynczy komentarz z Gildii "pięknie podsumowuje", ale "pięć osób na fejsie" to oczywiście oszołomy, które nie rozumieją postępu.

Ode mnie tylko kilka słów i już się raczej mnie więcej w tym temacie nie spodziewajcie bo czytam różne dyskusje o AI odkąd ludzie zaczęli się tasować pod te wyślizgane graficzki z Midjourney i jestem już tym trochę zmęczony a trochę nie chcę się też tym zadręczać, mam wystarczająco dużo innych zmartwień na głowie. A uwierzcie mi, że ryje to banię ludziom, którzy zajmują się rysowaniem, ale też i pisaniem zawodowo.

Cytuj
przez kogo jest to postrzegane jako, cytuję "mega chujowa akcja" - te pięć osób na fejsie, czy jednak znajdę gdzieś na ten temat coś więcej?

Przez setki tysięcy twórców na całym świecie, którzy swoje życie poświęcili tworzeniu, doskonaleniu warsztatu, zbudowali na tym swoją pozycję zawodową, utrzymują ze swojej pracy rodziny, płacą rachunki. Ludzie już realnie tracą pracę np. przy storyboardach, w gamedevie, ale też pojedyncze zlecenia na ilustracje dla czasopism, firm, agencji reklamowych itd. Za tym stoją autentyczne ludzkie dramaty, depresja i życie ludziom się wali. Bo poszli za swoim marzeniem, mieli pracę, w której się realizowali, a teraz przychodzi pan AI i mówi - ja wam to zrobię w pięć minut za darmo. Wiem, wiem, wiem. Postępu nie zatrzymamy bla, bla, bla. Serio, o tym mi się już nie chce. Wiem, że dla Zwirków i Gifergów tego świata to są żadne argumenty i nie Wasze zmartwienia. Znajdź inną pracę, weź kredyt. Albo, co gorsza, naucz się promptować bo teraz już ilustracji się nie rysuje, komiksów się nie rysuje. To za długo trwa, a sam rozumisz, czas to pieniądz. Tylko, że dla rysownika, jeśli faktycznie robi to z pasji i kocha to co robi, rysowanie i kreacja nie polega na klepaniu poleceń w klawiaturę. Nawet jeśli to zlecenia komercyjne. Równie dobrze można poradzić piłkarzowi, żeby zamiast trenować i biegać po boisku, wziął pada i zaczął ćwiczyć kciuki na Fifie, bo od teraz na tym będzie polegało granie w piłkę.

Osobiście będę rysował do kiedy będę czuł z tego satysfakcję, czy będzie to nadal moją pracą, czy tylko hobby po godzinach, jak to już kiedyś przez wiele lat było. Jeśli ludzie już nie będą chcieli czytać książek i komiksów ilustrowanych przez ludzi, to trudno, przełknę tę żabę i dam się Zwirkom i Giefergom cieszyć tym postępem bo oczywiście, że jeśli Wy będziecie tworzyć album komiksowy w trzy dni, z doskonałymi grafikami prosto z kąkutra, to żywy, niedoskonały człowiek zawsze z Wami przegra. Co tam trzy dni, pewnie skoro się to tak błyskawicznie rozwija, to za chwilę będzie można w jakimś programie wpisać: "Poproszę komiks o przybyszu z kosmosu, który jest wychowywany przez wikingów, później strzela z uku, ma syna, córkę i psa. Narysuj mi to Andrzeju w stylu realistycznym no i niech to będzie 40 albumów po 48 stron różnych szalonych przygód". Wciskasz Enter, kółeczko się kręci i już za pięć minut jesteś twórcą i odbiorcą jednocześnie. Nowy wspaniały świat.

Co do tej okładki. Gdybym był Panem Similakiem i wydawca przyszedł by do mnie i powiedział:
"Panie Zygmuncie, no fajny ten komiks narysowałeś, tylko pan już masz swoje lata, te rysunki nie są najlepsze, więc zrobimy taki myk, że ja wypromptuję w midżurneju chłopa z dzidą jak z żurnala i jakoś się dzięki temu ten nasz komiks sprzeda. A d tego będziemy pionierami z pierwszą w Polsce wypromptowaną okłądeczką. No same plusy. Dotychczas czasem zlecałem rysowanie okładek do Pana komiksów innym twórcom, wiem, że to się panu podobało, a tu jest o tyle fajniej, że nie będę musiał za to nikomu płacić, kąkuterek nam to wypluje w trzy minuty, najwyżej się usunie szóstego palca w fotoszopie temu wikingu i jakiś syfy w tle i wuala. Co pan na to? "
To bym mu odpowiedział:
"Panie Robercie, a weź pan może wypierdalaj, bo mi nawet śliny szkoda, żeby panu nacharać w ryj. Kiedy zlecałeś pan narysowanie okładki innemu twórcy, to była to dla mnie zajawa, twórcze spotkanie z innym artystą, który interpretował mój komiks i dodawał od siebie swoją wrażliwość i jakość w formie ilustracji na okładce. Był to dla mnie zaszczyt i przyjemność, że inny twórca chciał się ze mną w ten sposób wymienić energią. A chłopa z dzidą wyplutego przez pana kąkuter, to weź se pan, panie Robercie kochany, wsadź w dupę."
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Wt, 07 Maj 2024, 11:29:51
Cytuj
Przez setki tysięcy twórców na całym świecie, którzy swoje życie poświęcili tworzeniu, doskonaleniu warsztatu, zbudowali na tym swoją pozycję zawodową, utrzymują ze swojej pracy rodziny, płacą rachunki. Ludzie już realnie tracą pracę

Praktycznie to samo można powiedzieć o rewolucji przemysłowej. Jasne, zwykły robol =/= artysta (piszę bez przekąsu). Ten pierwszy tylko pracuje, drugi przy okazji się realizuje. Ale też grano larum o tragedii tysięcy ludzi wyrzuconych na bruk. Z czasem się unormowało. Maszyny ktoś musi obsługiwać, część rzeczy i tak muszą robić wykwalifikowani robole, a rękodzieło przeżywa renesans.
Do czego dąrzę: prostsze zadania będą wykonywać "kąkutery", ale dla artystów z wrażliwą duszą zawsze się znajdzie miejsce.

Cytuj
Wciskasz Enter, kółeczko się kręci i już za pięć minut jesteś twórcą i odbiorcą jednocześnie. Nowy wspaniały świat.
No to raczej tak "kolorowo" nie będzie. Gieferg wiele razy podkreślał: promptowanie to też ciężka harówka. To nie działa tak, że wrzucasz cokolwiek i otrzymujesz to o czym marzyłeś. Jasne rozwój AI będzie, ale nie do tego stopnia. Przynajmniej nie w tym typie AI jaki jest obecnie.

A przywoływana okładka jest ujowa :P Nawet nie z samych założeń, a z wykonania.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Jaszczu w Wt, 07 Maj 2024, 12:03:20
Praktycznie to samo można powiedzieć o rewolucji przemysłowej. Jasne, zwykły robol =/= artysta (piszę bez przekąsu). Ten pierwszy tylko pracuje, drugi przy okazji się realizuje. Ale też grano larum o tragedii tysięcy ludzi wyrzuconych na bruk. Z czasem się unormowało. Maszyny ktoś musi obsługiwać, część rzeczy i tak muszą robić wykwalifikowani robole, a rękodzieło przeżywa renesans.
Do czego dąrzę: prostsze zadania będą wykonywać "kąkutery", ale dla artystów z wrażliwą duszą zawsze się znajdzie miejsce.

Wiadomo "artyści się burzą, bo już nie będą tacy wyjątkowi i każdy będzie mógł być artystą. Lenie śmierdzące, pieniądze za rysuneczki brali i się już skończy lekka praca, muahahaha. A weź się za prawdziwą robotę jeden z drugą! A idź do korporacji i zobacz jak to jest excella wypełniać przez osiem godzin, to zobaczysz co to znaczy PRAWDZIWA praca!" No tylko, że nie i to jest trochę bardziej skomplikowane. Dziękuję pan Alexandrus888 i pan Komorowski za te złote rady.

Taki przykład pierwszy z brzegu, właśnie skroluję fejsa i wyskakuje mi to:

https://www.facebook.com/photo/?fbid=827746386067730&set=a.457887659720273

Jeszcze chwilę temu Pan Rożek zleciłby tę ilustrację ilustratorce lub ilustratorowi. Ktoś zarobiłby parę złotych opłacił za to czynsz, przedszkole dla dziecka, cokolwiek. Gospodarka, kapitalizm, te sprawy, wiecie jak to działa. Ale Pan Rożek, którego stać na zatrudnienie ilustratorki/a nie będzie sobie tym zawracał głowy, bo nauka - on to lubi, a dwa po co wydawać pieniądze jak można mieć za darmo. To, że lupa w ręku chłopca jest najwyraźniej z gumy a z okien w tle wychodzą jakieś zielone mgły, to są szczegóły które nikogo nie obchodzą. Ani pana Rożka, ani 99% jego odbiorców. Za chwilę już zresztą takich bugów nie będzie albo poprawi się je dwoma kliknięciami. No i fajnie. Z czasem się unormuje. Artyzm z duszom zawsze się obroni.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Wt, 07 Maj 2024, 12:38:03
Cytuj
artyści się burzą, bo już nie będą tacy wyjątkowi i każdy będzie mógł być artystą. Lenie śmierdzące, pieniądze za rysuneczki brali i się już skończy lekka praca, muahahaha. A weź się za prawdziwą robotę jeden z drugą! A idź do korporacji i zobacz jak to jest excella wypełniać przez osiem godzin, to zobaczysz co to znaczy PRAWDZIWA praca!
Pierwsze zdanie OK, nie dziwi mnie ono, jest opisem stanu faktycznego. Z drugim i kolejnymi się nie zgadzam. Nigdy nie mówiłem, że rysunek jest lekką pracą, ani że rysownicy to "śmierdzące lenie". Ani tym bardziej nie radziłem by szukać pracy w korpo.
Pisałem o tym, że część zleceń odpadnie, bo będą mogły być wykonywane w bardziej zautomatyzowany sposób, ale (wydaje mi się), że znajdą się też i takie ambitne którym komputer nie da rady. Nie wiem i nie chcę wiedzieć jakie masz najczęściej zlecenia i jaki % z nich teraz odpada. I nie mam zamiaru ci niczego radzić w kwestiach zawodowych.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Wt, 07 Maj 2024, 12:57:37
Acha, czyli pojedynczy komentarz z Gildii "pięknie podsumowuje", ale "pięć osób na fejsie" to oczywiście oszołomy, które nie rozumieją postępu.

Ten pojedynczy komentarz pokazuje, że jeśli konsument nie wie, jak okładka została wykonana, to nie ma tego całego bagażu emocjonalnego, o którym napisałeś i ocenia to co widzi, bez kontekstu.

Pewnie zostanie to uregulowane prawnie, w tej chwili mamy wolną amerykankę.
Ja się nie dziwię, że twórcy są wkurzeni. Myślę, że komiksiarze jeszcze nie mają najgorzej, bo stworzenie komiksu to fabuła i scenariusz. Za to pisarze mają przesrane, bo teraz każdy grafoman i grafomanka będą mogli wydawać książki.

Ja się z tego nie cieszę, że ludzie stracą pracę i wszystko będzie "oszukane". Jara mnie to, że ludzkość przesuwa granice możliwości, mnie interesuje co jest jeszcze dalej. Może się okazać, że człowiek jest tylko skomplikowanym zlepkiem komórek i niczym więcej. Wolę poznać gorzką prawdę, niż słodkie kłamstwo. Kim jesteśmy, dokąd zmierzamy, jaki jest sens życia? To jest dla mnie nadrzędne, jestem rodzajem odkrywcy, którego napędza ciekawość.

Jak żyć? Można narzekać i się wkurzać, nawet nienawidzić i przeklinać, jednak zamiast rozpaczać, może warto zastanowić się jak to wykorzystać? Nadal przecież można tworzyć klasycznymi technikami, czerpać z tego przyjemność i satysfakcję, publikować, może nawet sprzedawać. Zaś kasę na chleb trzepać wykorzystując nowe możliwości. Przecież tak było zawsze, że artyści pracowali na zlecenie dla kasy i niekoniecznie byli z tego dumni, bo czasami robili straszną padakę, ale klient płacił. Zaś pod swoim nazwiskiem artyści publikowali tylko to co robili z pasji i z czego byli dumni.

Staram się śledzić narzędzia i według mnie jeszcze nie powstały żadne profesjonalne dla artystów, myślę że to kwestia czasu, wiec na razie nie ma co panikować. To na pewno nie będzie tak wyglądało jak opisuje Gieferg.

Wyobrażam sobie, że będzie można douczyć AI swoim stylem graficznym. Przy pomocy tabletu rysować szkic, który będzie w czasie rzeczywistym uzupełniany przez AI w Twoim stylu. Każdy element będzie można zmienić wymazując go i generując ponownie, bez potrzeby zmiany całości. Będzie można obracać elementy w przestrzeni, zmieniać położenie głowy, rąk, perspektywę. To co opisuję, już jest możliwe, widziałem to, tylko nie ma jeszcze takiego narzędzia.

Jeśli zaleją nas tysiące, miliony przepięknych obrazów, to ludzie się tym zmęczą i straci to jakąkolwiek wartość i ich uwagę. Może przyszłość sztuki jest w przekazie, a nie formie? Może wartością będzie to co autor chce powiedzieć?
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Wt, 07 Maj 2024, 13:13:02
Cytuj
że jeśli Wy będziecie tworzyć album komiksowy w trzy dni

Dwa miesiące (gdzie czasem dłubię przy tym całymi popołudniami) i mam 30 stron, które jeszcze będą pewnie wymagały  ręcznych poprawek z rodzaju takich, jakich zwykły Kowalski nieoblatany z programami graficznymi nigdy nie zrobi.

Cytuj
Za tym stoją autentyczne ludzkie dramaty, depresja i życie ludziom się wali.

A kurczęta płci męskiej na hodowlanych fermach mieli się na żywca zaraz po wykluciu, i nie zostanę z tego powodu wegetarianinem ani nie będę rozdzierać szat bo i tak tego nie zmienię. Sorry, life is brutal. Też nie mogę utrzymywać się z tego, co studiowałem, lubiłem i chciałem robić, zamiast tego zapieprzam na etacie w branży, która mnie w ogóle nie interesuje, jedyny plus z tego taki, że po robocie zapominam o robocie i mogę sobie poświęcać wolny czas na co chcę :P
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Jaszczu w Wt, 07 Maj 2024, 13:37:18
Sorry, life is brutal.

Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało,
Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Dracos w Wt, 07 Maj 2024, 14:24:13
@Jaszczu Trochę przesadzasz z tymi dramatami ludzkimi, jak wejdą auta autonomiczne i wszyscy kierowcy taksówek/autobusów momentalnie stracą pracę to też będziesz tak się przejmował? Rozumiem że koszula bliższa ciału ale jak tobie i jeszcze jednemu koledze ludzie piszą postępu nie zatrzymacie, w momencie kiedy tylko pojawi się jakieś nowe narzędzie a "AI" jest nim właśnie zawsze ktoś będzie z niego korzystał.

Dla artystów ćwiczących swój warsztat i wkładający serce w swoją pracę zawsze będzie zapotrzebowanie, po prostu do wielu prac które i tak traktowali jak chałturę będzie się wykorzystywać to gdzie stosunek ceny do jakości będzie bardziej zadawalający dla zamawiającego.

Offtopic nie wiem kto to Pan Rożek ale jak nie zamówił plakatu u ilustratora to wydał pieniądze z budżetu na coś innego ilustrator nie zarobił ale ktoś inny zarobił. A jeśli zaoszczędzone pieniądze są jego zyskiem to przecież też te pieniądze wyda na coś czy na ratę kredytu czy na grę dla dziecka a może kupi sobie za to kilka książek.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Wt, 07 Maj 2024, 14:55:10
Ciekawe czy Jaszczu jeździ Uberem albo innym Boltem.
Żyjemy w świecie determinizmu technologicznego i możemy się jedynie albo aż, dostosować.

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Jaszczu w Wt, 07 Maj 2024, 15:03:46
Ciekawe czy Jaszczu jeździ Uberem albo innym Boltem.
Żyjemy w świecie determinizmu technologicznego i możemy się jedynie albo aż, dostosować.

Tylko dorożkami, drogi Zwirku, tylko dorożkami.

Panowie, ja już kończę, pozwólcie, że się pożegnam. Chciałem dać Wam trochę inną persepktywę i zrobiłem to jak umiałem. Czy ona Was interesuje? Sądzę, że nie bardzo. Co przyniesie przyszłość? Na pewno komiks Gieferga. Reszta jest zagadką.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Wt, 07 Maj 2024, 15:22:07
Ta perspektywa znana, przynajmniej mnie, ale dzięki że się nią podzieliłeś, bo na tym polega dyskusja, żeby padały różne punkty widzenia.

Też się boję o swoją pracę tak btw. Ale pamiętam jak jeszcze kilka late temu wieszczono, że AI nie może być kreatywna i kreatywne zawody będą ostatnie w kolejce do zastąpienia. Teraz okazuje się że jest dokładnie na odwrót, teraz to najpewniejszym zawodem na świecie jest hydraulik.

Co mają powiedzieć muzycy?
https://suno.com/song/acd31bd9-3ba3-4390-afea-798c33bf920f
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Dracos w Wt, 07 Maj 2024, 15:40:51
@Up Ja pamiętam wiele lat temu (raptem z 10, ale wydaje się że całe wieki temu ;) ) dyskusję nad AI i już wtedy ludzie mi mówili że pierwsze redukcje etatów to będą programiści, a na pierwszy ogień pójdą juniorzy. Dlatego że to największy zysk w firmie i uwolni sporo zasobów ludzkich.

Z ciekawych projektów jakiś czas temu był na YT audiobook Dzień Smoka z uniwersum Warcrafta czytany po polsku przez AI. Byłem autentycznie zszokowany jak dobrze to brzmiało pauzy, intonacja etc.. a to dopiero można powiedzieć że wczesna alfa. Za lat naście audiobooki będą być może polegać na tym że się będzie kupowało konkretny głos lektora i będzie czytał każdą książkę jaką chcemy. Tą technologię prędzej niż później będą wykorzystywać w dubbingu i filmów i gier.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Wt, 07 Maj 2024, 15:51:43
Za lat naście audiobooki będą być może polegać na tym że się będzie kupowało konkretny głos lektora i będzie czytał każdą książkę jaką chcemy. Tą technologię prędzej niż później będą wykorzystywać w dubbingu i filmów i gier.
Chyba za kilkanaście miesięcy :)
Proszę Polska firma ElevenLabs, jedna z topowych na rynku w tej chwili, 29 języków, wiele głosów, możliwość dodania własnego głosu, dubbing i różne ficzery.
https://elevenlabs.io/
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Wt, 07 Maj 2024, 19:09:22
Rozjaśniło mi się dlaczego nie możemy się "dogadać" w tym temacie @Zwirek :)

Ale nie potrafię krótko wyjaśnić, teraz zobaczyłem tą "przepaść" jak napisałeś jedno zdanie o Elevenlabs. Powiedziało mi to więcej niż poprzednie wiadomości gdzie wprost o sobie pisałeś. O ile nowinki technologiczne lubię, jako ciekawostki, to od kiedy pamiętam byłem w pełni niekompatybilny z osobami zainteresowanymi nimi "aktywnie" (czyli nie tylko jako coś co jest "przy okazji", ale coś co ma jakieś znaczenie w życiu osoby). Mógłbym się rozpisywać a i tak nie potrafiłbym dojść z czego to wynika.
Zobacz jak pisaliśmy o potrzebach i "potrzebach" - jasne, może i nie dogadaliśmy się i obok tego tematu, ale samo to, że dla mnie potrzebami są takie rzeczy jak woda, pożywienie, oddychanie, dalej akceptacja, miłość itd., gdy Ty pod tym pojęciem widzisz też samochód czy internet (nie jako środki realizacji potrzeb, a jako potrzeby, co jest dla mnie abstrakcją)... Samo to nas tak różni (wiem, bo mam niejedną analogię w otoczeniu), że ja jestem w tym świetle jak hipis - może i się dogadasz z hipisem, ale nie zrozumiesz, to samo w drugą stronę.

Po co się wypowiadam w temacie AI w takim razie, skoro podejście mam bliższe do np. @Jaszczu, ale nie interesuje mnie temat na tyle żeby go zgłębiać? Tak jak on chciałem swoją odmienną od powszechnych perspektywę opisać, jesteśmy na komikspecu, nie pclabie (czy jakie teraz forum przoduje), tam bym słowa nie napisał w temacie, bo po prostu nie mam technicznej wiedzy. Tutaj nie powinno to stanowić problemu (zresztą poczytam przy okazji czym się różni machine learning od sieci neuronowych, bo stąd moje twierdzenia, że ""AI" to nie sieci neuronowe" (z czym już się nie zgodziłeś i na pewno masz rację, nie musisz powtarzać).

A co do innych rzeczy, to tylko jedno, i przydałby się ktoś do "mediacji", bo ja piszę jedno a Ty odbijasz...
Przeczytaj jeszcze raz:
(...) tworzenie komiksów to nie full-time praca dla większości (...)
Masz na myśli twórców Polskich? Bo już wielu zagranicznych tylko tym się zajmuje, np. w takim DC albo Marvelu, nikt tego nie robi po pracy na magazynie, tylko to jest ich źródło utrzymania.
Marvel/DC to faktycznie fabryki, ale to w żadnym wypadku nie jest większość, większość to "jednoosobowe armie", komiks niezależny itd., tu nie podam dowodu, ale tego jestem pewien, bo wielu twórców, czy to w PL czy w DE, czy "nawet" w USA przyznaje, że robienie komiksów to dla nich side-gig (...)
:Zaraz, czyli twierdzisz, że większość komiksów jest tworzona przez niezali? Na Gildii tego kompletnie nie widać.  Może ilościowo twórców niezależnych jest najwięcej, ale tworzą oni mniej niż profesjonaliści, właśnie dlatego, że robią to jako coś dodatkowego. Podejrzewam, że jeden John Byrne, w swoim życiu narysował więcej plansz komiksowych, niż wszyscy polscy twórcy niezależni ostatniej dekady razem wzięci.
To jak z aktorami - niby znasz nazwiska połowy Hollywood, ale to jest kropla w morzu, a większość aktorów to przede wszystkim modele, albo w ogóle inne branże i czasem pomodelują/poaktorzą (a aktorami się nazywają), aktorzy stale pracujący to mały odsetek, i tak całkiem solidny, bo etaty w teatrach itp.. To samo z aktorami głosowymi, piosenkarzami, muzykami... O ile nie jest na etacie czy nie jest rozpoznawalny na cały region to gigi są nieregularne... Mało kto odnosi sukces, jak odniesie to ma $ i jak nie jest np. w trasie to może pół dnia się doskonalić w śpiewaniu/graniu, a drugie pół robi cokolwiek chce, ale większość pół dnia robi na produkcji czy w fast foodzie, potem się trochę podoskonali, a jak się uda to dorobi w weekend na np. graniu...
I tylko to twierdzę w analogii do twórców komiksów. Z czym tu polemizować. Kropka :)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Wt, 07 Maj 2024, 20:40:22
Heh, co ciekawe, ja prawie nie korzystam z telefonów, jeśli, to tylko po to żeby zadzwonić, wysłać SMSa czy posłuchac muzyki na słuchawkach, poza tym praktycznie wcale, żadnych aplikacji, neta, nic, aż się ludzie dziwią że utknąłem w latach 90. A tu proszę, nagle jestem zwolennikiem nowinki technicznej jaką jest AI :)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Wt, 07 Maj 2024, 21:13:56
Zobacz jak pisaliśmy o potrzebach i "potrzebach" - jasne, może i nie dogadaliśmy się i obok tego tematu, ale samo to, że dla mnie potrzebami są takie rzeczy jak woda, pożywienie, oddychanie, dalej akceptacja, miłość itd., gdy Ty pod tym pojęciem widzisz też samochód czy internet (nie jako środki realizacji potrzeb, a jako potrzeby, co jest dla mnie abstrakcją)... Samo to nas tak różni (wiem, bo mam niejedną analogię w otoczeniu), że ja jestem w tym świetle jak hipis - może i się dogadasz z hipisem, ale nie zrozumiesz, to samo w drugą stronę.
Jeśli tak chcesz definiować, to:
Woda, pożywienie, oddychanie - są potrzebne.
Akceptacja, miłość - nie są potrzebne.

Wiem, zaraz się jakiś psycholog oburzy, albo ktoś powie, że dziecko bez miłości umrze. Dziecko wymaga ciągłej opieki, samo nie jest wstanie przeżyć. Mówimy o dorosłych osobach.

Jeśli ktoś się ze mną nie zgadza to proszę podać w postaci listy, ile maksymalnie dni, jest wstanie przeżyć dorosła osoba bez: wody, pożywienia, oddychania, akceptacji, miłości.

Na dodatek wkładasz mi słowa w usta, których nie powiedziałem, nigdzie nie zrównałem oddychania z Internetem.


A co do innych rzeczy, to tylko jedno, i przydałby się ktoś do "mediacji", bo ja piszę jedno a Ty odbijasz...
Przeczytaj jeszcze raz:To jak z aktorami - niby znasz nazwiska połowy Hollywood, ale to jest kropla w morzu, a większość aktorów to przede wszystkim modele, albo w ogóle inne branże i czasem pomodelują/poaktorzą (a aktorami się nazywają), aktorzy stale pracujący to mały odsetek, i tak całkiem solidny, bo etaty w teatrach itp.. To samo z aktorami głosowymi, piosenkarzami, muzykami... O ile nie jest na etacie czy nie jest rozpoznawalny na cały region to gigi są nieregularne... Mało kto odnosi sukces, jak odniesie to ma $ i jak nie jest np. w trasie to może pół dnia się doskonalić w śpiewaniu/graniu, a drugie pół robi cokolwiek chce, ale większość pół dnia robi na produkcji czy w fast foodzie, potem się trochę podoskonali, a jak się uda to dorobi w weekend na np. graniu...
I tylko to twierdzę w analogii do twórców komiksów. Z czym tu polemizować. Kropka :)
Co w związku z tym? Bo nie rozumiem gdzie tutaj jest pytanie.
Stwierdziłem tylko, że być może większość twórców komiksowych to są amatorzy, ale większość komiksów dostępnych na rynku, pochodzi od profesjonalistów. Teraz zwróciłeś uwagę, że podobnie może być w biznesie filmowym.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Deepdelver w Wt, 07 Maj 2024, 22:41:50
Z graficznym AI jest tak samo jak z piosenkami heblowanymi autotunem, z generowanymi cyfrowo aktorami czy cyfrowymi generatorami głosu. Gonimy króliczka, niby jesteśmy coraz dalej, ale króliczek trzyma dystans jak na początku. Po chwilowym zachwycie widać, że wszystko to jest grubo ciosana proteza, która spełnia podstawową rolę, ale zawsze będzie pozbawiona finezji i subtelności. AI w procesie twórczym to tylko chiński pokój karmiący się bezrefleksyjnie i niespójnie cudzą kreatywnością. Efekt zawsze będzie kaleką imitacją jak trzaskane u schyłku PRL na ukradzionych z Zachodu, mocno zużytych sztancach figurki z najtańszego plastiku, pozbawione kontekstu, estetyki i funkcjonalności oryginałów.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Wt, 07 Maj 2024, 23:34:38
Kompletnie się nie zgadzam, mam wrażenie, że nie masz pojęcia o czym piszesz.
Artyści cały czas inspirują się sztuką którą stworzył ktoś inny. Gdybyś odciął człowieka od kultury, to jedyne co byłby wstanie tworzyć, to sztukę przypominającą malowidła naskalne, a nawet wtedy, czerpałby inspirację z natury. Wielu artystów wychowało się na czyiś dziełach, ich styl jest mieszanką i wypadkową. Często podkreśla się, że dzieła danego twórcy są nacechowane daną kulturą, symboliką, wpływem innych mistrzów. Artystów którzy naprawdę stworzyli coś oryginalnego, nazywamy prekursorami, geniuszami, reszta to w większości naśladowcy, odtwórcy, rzemieślnicy. Ludzie kopiują od siebie na potęgę i nikomu to nie przeszkadza. Mało tego, teraz ci wspaniali artyści będą kopiowali od IA i jak wtedy nazwać tych artystów?

Artysto nie patrz!
Tego nie da się odzobaczyć, zainfekujesz swoją wyobraźnię na zawsze.

Spoiler: PokażUkryj
(https://i.imgur.com/IGs8Icx.jpeg)

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Deepdelver w Śr, 08 Maj 2024, 00:04:25
Antoropomorfizując AI udowadniasz, że masz romantyczne a nie realne postrzeganie tego zjawiska. AI niczym się nie inspiruje, bo do tego potrzebna jest wrażliwość i zaawansowane procesy myślowe. To tylko zblenderowana mrożonka z solidną porcją Magi. Możesz się zachwycać barwą i smakiem, ale to tylko glutaminian sodu - pojedziesz do babci i zjesz prawdziwą zupę, to przypomnisz sobie na chwilę na czym polega różnica. Nie dostaje się gwiazdek Michelin za gotowanie chińskich zupek.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: daniel gizicki w Śr, 08 Maj 2024, 00:20:38
Pierwsze zdanie OK, nie dziwi mnie ono, jest opisem stanu faktycznego. Z drugim i kolejnymi się nie zgadzam. Nigdy nie mówiłem, że rysunek jest lekką pracą, ani że rysownicy to "śmierdzące lenie". Ani tym bardziej nie radziłem by szukać pracy w korpo.
Pisałem o tym, że część zleceń odpadnie, bo będą mogły być wykonywane w bardziej zautomatyzowany sposób, ale (wydaje mi się), że znajdą się też i takie ambitne którym komputer nie da rady. Nie wiem i nie chcę wiedzieć jakie masz najczęściej zlecenia i jaki % z nich teraz odpada. I nie mam zamiaru ci niczego radzić w kwestiach zawodowych.

wiesz co? Przekażę wszystkim znajomym rysownikom, żeby kolesiowi, który prosi o rysunki smoka i kaczki, kazali za nie płacić. Przecież za darmo może sobie wygenerować w AI
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 08 Maj 2024, 00:28:11
@Deepdelver Czyli Ty masz realne postrzeganie? Wrażliwość, zaawansowane procesy myślowe, a czymże one są? Od wieków ludzie się nad tym zastanawiają, rozumiem że po odpowiedzi to odsyłać do Ciebie? Piszesz dużo ozdobników mało treści. Zastanów się czym jest sztuka, czy dla odbiorcy ważny jest proces tworzenia, czy może efekt końcowy wywołujący emocje, refleksje, inspiracje... Jeśli twory AI to wszystko wywołują, to czy nie są sztuką? Jeśli jesteś wstanie rozpoznać co jest wytworem AI i odciąć wszystkie emocje, to chyba sam jesteś robotem.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Deepdelver w Śr, 08 Maj 2024, 00:40:00
Jakkolwiek byś jej nie definiował, sztuka jest świadomą formą przekazu - a zatem musi mieć twórcę, tworzywo i odbiorcę. Samo tworzywo sztuką nie jest, nawet jeśli budzi w Tobie emocje.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 08 Maj 2024, 01:04:10
Na końcu pominąłeś w tej wyliczance odbiorcę.
Czyli podsumujmy, według Ciebie sztuka musi posiadać:
Całość tworzy formę przekazuj od twórcy do odbiorcy, czyli według Ciebie sztukę.
Dwa ostatnie mamy na dzień dobry, ludzie też tworzą cyfrowo, więc mamy tworzywo. Odbiorca też jest.

Pozostaje kwestia świadomego tworzenia i tutaj się nie zgadzamy. Z prostej przyczyny, odbiorca może nie wiedzieć, kto lub co jest twórcą. Czy "zaawansowane procesy myślowe" będą wstanie to wykryć? W takim razie odbiorca nie jest wstanie samodzielnie stwierdzić, czy coś jest sztuką, trzeba potwierdzić, że to jest przekaz od żywego artysty, najlepiej jakimś certyfikatem, no bo jak inaczej.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Śr, 08 Maj 2024, 01:49:27
A jak sobie wygeneruję graficzkę AI , a potem  sobie to ręcznie przerysuję to już może być sztuka? :P

Szczerze? Czy coś jest sztuką czy nie jest wg tej czy innej definicji - couldn't care less.
 
W odniesieniu do grafiki nie interesuje mnie kompletnie jak coś powstało, czy stoi za tym człowiek, czy AI.
Liczy się czy do mnie trafia i czy mi się podoba, reszta mi wisi i powiewa. Znaczna większość komiksowych ilustracji, które widziałem ani do mnie nie trafiają, ani mi się nie podobają, pewnie po zajrzeniu do 90% komiksów stwierdziłbym, że z takimi ilustracjami, to dziękuję, postoję.

Tymczasem w AI bez spokojnie zrobię sobie ilustracje, które mi odpowiadają. I to w moim przypadku w zasadzie zamyka temat.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Deepdelver w Śr, 08 Maj 2024, 09:00:02
Z prostej przyczyny, odbiorca może nie wiedzieć, kto lub co jest twórcą. Czy "zaawansowane procesy myślowe" będą wstanie to wykryć? W takim razie odbiorca nie jest wstanie samodzielnie stwierdzić, czy coś jest sztuką, trzeba potwierdzić, że to jest przekaz od żywego artysty, najlepiej jakimś certyfikatem, no bo jak inaczej.
Odbiorca nie musi wiedzieć, przecież dla nie nie ma znaczenia czy to sztuka skoro budzi w nim emocje. Np. skała "Małpolud" w Górach Stołowych sztuką nie jest, ale gdyby powstała na skutek ludzkiej świadomej działalności to mogłaby za taką uchodzić. Geneza i cel mają w tym przypadku fundamentalne znaczenie. Nie da się tworzyć sztuki przypadkiem i nie powstaje ona sama z siebie, zawsze jest wyrazem ludzkiej wrażliwości i powstaje na skutek ludzkiej aktywności. Pojęcie sztuki zawsze będzie nieostre, ale nie może też oznaczać wszystkiego, bo nie miałoby językowego sensu.

A jak sobie wygeneruję graficzkę AI , a potem  sobie to ręcznie przerysuję to już może być sztuka? :P
W moim przekonaniu w tym procesie w ogóle niczego nie tworzysz, tylko zlecasz. Jeśli zamówię u malarza monidło z dziadkiem w husarskiej zbroi na wspiętej żyrafie to nie będę autorem tego obrazu, choć powstał według moich zaleceń. Kadrowanie i kompozycja może być Twoim dziełem, ale do całej reszty nie sposób przypisać Ci autorstwo.

Znaczna większość komiksowych ilustracji, które widziałem ani do mnie nie trafiają, ani mi się nie podobają, pewnie po zajrzeniu do 90% komiksów stwierdziłbym, że z takimi ilustracjami, to dziękuję, postoję.
Tymczasem w AI bez spokojnie zrobię sobie ilustracje, które mi odpowiadają.
Tutaj rzecz rozbija się o gusta i pytanie o to jaką rolę pełni warstwa graficzna w komiksie - czy ma mieć wartość artystyczną sama w sobie czy tylko ilustrować fabułę. Mi ilustracje w 90% posiadanych komiksów odpowiadają, bo opierają się na pierwszej koncepcji, z kolei w komiksie o wodniku, który przedstawiłeś nie dostrzegam niczego poza realizacją roli ilustracyjnej. Jeśli Ci to pasuje, to AI faktycznie będzie dla Ciebie użytecznym narzędziem.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Śr, 08 Maj 2024, 12:10:02
Dokładnie, mają ilustrować fabułę, którą kiedyś tam napisałem i tyle. Wartość artystyczna nie jest dla mnie w tym wypadku istotna.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 08 Maj 2024, 12:25:44
@Deepdelver mam wrażenie, że to co piszesz, to nie są Twoje słowa, tylko powielasz definicję ale jej nie rozumiesz. Jeśli się zastanowisz nad tym co napisałeś, to okaże się, że obrazy AI stworzone przez Gieferga są sztuką, bo spełniają cechy, które wymieniasz.
Mają cel, są zainicjowane przez człowieka, są wyrazem wrażliwości tego człowieka, bo to jakiego promptu użyje i jaki obraz zaakceptuje, jest w jego decyzji. AI jest w tym przypadku narzędziem, podobnym jak aparat fotograficzny.

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Śr, 08 Maj 2024, 13:20:21
@Deepdelver że się Tobie chce to pisać, to wszystko jest już od dłuższego czasu dyskutowane w ten sposób, a jak podasz konkretny przykład że coś jest nie tak z tym co AI wypluwa (czy merytoryczny np. ilość palców, czy subiektywny odnośnie np. samej istoty czym AI jest, czym jest sztuka itp.) to dostaniesz odpowiedź, że w tym tempie jutro problemu nie będzie, i tak od lat w zasadzie (bo do nas dyskusja trafiła dopiero rok temu jakoś, więc zastanawiam się kiedy zaczęła się na świecie, chyba rok wcześniej właśnie z publicznym Midjourneyem).
Gdzie wszystko to są dywagacje "co będzie jutro" (czyli tak naprawdę nikt nie ma "racji"), do tego oparte na subiektywnym światopoglądzie wypowiadającego się, w tym na samym podejściu do tematu chociażby jw. do ilustracji.
Zmierzam do tego, że nikogo nie przekonasz, ale fajnie że piszesz, może faktycznie są osoby jakie na dyskusję w temacie nie trafiły dotychczas.

@Zwirek to nazywasz "stwierdziłem tylko"? I teraz dodajesz, że to ja "wkładam Tobie słowa w usta"...:
:Zaraz, czyli twierdzisz, że większość komiksów jest tworzona przez niezali?
Rozumiem że tak prowadząc dyskusję łatwiej o "engagement" (czyli że ja mógłbym np. emocjonalnie odpowiedzieć i bronić swoich racji itp.), ale to nie ze mną, jak wskazałem - bardzo się różnimy i jeśli nie widzisz takich rzeczy jakie ja wyżej wskazuję (i pewnie to samo w drugą stronę), to jak możemy się dogadać (a zdecydowanie nie chcę się "kłócić")?
Żeby nie było - nie śledzę i jestem pewien że w innych tematach możemy mieć zbliżone zdanie, nie wiem, komiksowe typowo tematy chociażby, ale z tym AI się nie dogadamy, ja podzielam zdanie chociażby @Deepdelvera (chociaż rozumiem też niektóre racje "drugiej strony") i nie dążę do edukowania się w temacie AI żeby potwierdzić Twoją czy swoją rację, tak jak sztuka może wymykać się definicjom, być indywidualnie odbierana itp., tak to podejście do AI (przynajmniej gdy wkracza ono w "kompetencje" sztuki) jest indywidualne.

A co do potrzeb to oburza się podstawowa (lub średnia?) edukacja, to co jest tutaj (https://pl.wikipedia.org/wiki/Potrzeba) to podstawowa wiedza - samochód czy internet to środki realizacji potrzeb. Musk może powiedzieć, że ma potrzebę lecieć na księżyc, ale tak ekstremalna rzecz potrzeby oczywiście nie stanowi, i to samo w tych powszechnych ułatwieniach w realizacji potrzeb (pogrubienia moje)...:
Czego ewolucją jest sztuczna inteligencja? Jest ewolucją naszej potrzeby przetwarzania, analizowania i wykorzystywania danych. W miarę jak technologia komunikacyjna ewoluowała, generowaliśmy coraz więcej danych. Internet umożliwił gromadzenie ogromnej ilości informacji. AI jest odpowiedzią na naszą potrzebę zrozumienia i wykorzystania ogromnej ilości danych, które generujemy.
Nawet wymienione przetwarzanie, analizowanie i wykorzystywanie danych to sposoby realizacji potrzeby poznawczej, nie sama potrzeba, a sposobów i dalej środków jest mnóstwo i nie należą do potrzeb, a są wybierane na podstawie chęci (indywidualnych preferencji)...
No tak, przeciętny Kowalski nie ma żadnej potrzeby, ale ze Smartfonu ma potrzebę korzystać, z Internetu ma potrzebę korzystać, samolotem chciałby polecieć na wczasy.
W ten sposób możesz powiedzieć, że nikt nie ma faktycznej potrzeby korzystania z samochodu, pociągi i samolotu i w sumie to nie ma potrzeby umieć czytać. Są przecież ludzie analfabeci, którzy nigdy nie ruszyli się ze swojej wioski, prawda?
Nic nowego nie napiszę - to co określasz "potrzebami", potrzebami nie jest, powtórzę fragment na podstawie jakiego określiłeś, że "odlatuję" (jakby co, to już "odleciałem", nie zgadzasz się ze znaczeniem "potrzeb", a ja nie widzę zasadności stosowania tego określenia w charakteryzowaniu omawianego tu AI lub jego funkcjonalności)...:
Nikt nie ma faktycznej potrzeby korzystania z internetu! Internet czy smartfon ułatwia życie i ludzie chcą takich ułatwień, ale nie są to potrzeby w znaczeniu tego słowa. (...) Internet ułatwia komunikację, ale nie stanowi sam w sobie potrzeby. Nie wiem dlaczego piszę takie trywializmy...
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 08 Maj 2024, 14:06:40
Ja już się pogubiłem, może wróćmy do początku:
Jeszcze raz odnośnie tego, bo...
Telegraf i telefon to technologie jeszcze sprzed 1900 roku, krótkofalówki w pierwszej połowie XX wieku, telefon komórkowy koncepcyjnie ok. połowy wieku, od koncepcji do powszechnego użycia kilkadziesiąt lat, a to wszystko to jakby naturalne następstwa potrzeby komunikacji, z której wyewoluował internet. Czego ewolucją jest sztuczna inteligencja?

Gdzie na piramidzie Maslowa jest potrzeba komunikacji?
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Śr, 08 Maj 2024, 14:11:24
Cytuj
jak podasz konkretny przykład że coś jest nie tak z tym co AI wypluwa (czy merytoryczny np. ilość palców

No bywa tak, tylko co z tego, skoro nawet gdy się okaże, że chciałbym akurat użyć tej ilustracji, gdzie jest te sześć palców czy inny defekt a nie jednego z kilkudziesięciu innych wygenerowanych z tego samego prompta, gdzie defektu nie ma (a zdarza się tak), to mogę to wziąć i poprawić z wykorzystaniem AI lub bez?
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Deepdelver w Śr, 08 Maj 2024, 14:11:31
Jeśli się zastanowisz nad tym co napisałeś, to okaże się, że obrazy AI stworzone przez Gieferga są sztuką, bo spełniają cechy, które wymieniasz.
Przeczytaj jeszcze raz. Gieferg niczego nie tworzy, co najwyżej zleca stworzenie czegoś.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Śr, 08 Maj 2024, 14:16:17
Tylko zlecam mówisz?

No to wyobraź sobie, że generuję sobie np jakąś postać na białym tle, potem drugą i trzecią - do każdej muszę metodą prób i błędów dojść do tego co mam wpisać, żeby dostać, to, co sobie wyobraziłem. Potem wygeneruję sobie do tego osobno tło, potem jedną z postaci poprawię ręcznie w photoshopie bo coś mi z nią nie gra, drugą z pomocą AI rozbieram do rosołu, znowu wygładzam ręcznie bo wyskoczył jakiś defekt, a trzeciej wklejam twarz z innego obrazka, bo akurat bardziej mi pasuje, potem z tych wszystkich elementów składam jedną ilustrację, w której jeszcze coś tam poprawiam, retuszuję to i owo bo nie zgadza się jakiś detal, robię korekcję barwną żeby poszczególne elementy do siebie pasowały, a całość pasowała do innych obrazków ilustrujących daną scenę.

I to jest niby mniejszy wkład, niż jak se gościu cyknie zdjęcie zachodu słońca, podkręci kolorki i nazwie to sztuką?

Szkoda, że to mityczne "tylko zlecam" kończy się czasem tym, że pół dnia siedzę nad jednym obrazkiem.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 08 Maj 2024, 14:21:25
Gieferg taki składak nazywa się Kolaż i można go zrobić z czegokolwiek i jest sztuką ;)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Śr, 08 Maj 2024, 14:30:45
W linku z materiałami poglądowymi w podpisie dorzuciłem mały przykładzik na to o czym mowa w poprzednim poście. Jak wspominałem, mam parę rzeczy o erotycznym charakterze w tym komiksie, bingiem tego automatycznie nie wygenerujesz bo jest mocno ocenzurowany, ale jak trochę pokombinować...  8)

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 08 Maj 2024, 14:41:12
Oni tego nie zrozumieją, bo mają klapki na oczach.
Sztuka cały czas jest przedefiniowywana, bo pojawiają się nowe formy wyrazu.
Można oczywiście napisać prompt "zaskocz mnie" i wtedy dostaniesz coś losowego.
Generowanie obrazów AI o których tutaj mówimy, jest bliższe lepieniu gliny. Formujesz cyfrowy obraz, komunikując się z maszyną. W tej chwili jest to nieporadne, ale w przyszłości być może będziemy mogli tworzyć obrazy, będąc podłączeni interfejsem mózg-maszyna. Wtedy nasze pragnienia i uczucia, które mają postać fal mózgowych, będą bezpośrednio tłumaczone na język obrazu cyfrowego, również ruchomego.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Deepdelver w Śr, 08 Maj 2024, 14:56:15
No to wyobraź sobie, że generuję sobie np jakąś postać na białym tle, potem drugą i trzecią - do każdej muszę metodą prób i błędów dojść do tego co mam wpisać, żeby dostać, to, co sobie wyobraziłem. Potem wygeneruję sobie do tego osobno tło, potem jedną z postaci poprawię ręcznie w photoshopie bo coś mi z nią nie gra, drugą z pomocą AI rozbieram do rosołu, znowu wygładzam ręcznie bo wyskoczył jakiś defekt, a trzeciej wklejam twarz z innego obrazka, bo akurat bardziej mi pasuje, potem z tych wszystkich elementów składam jedną ilustrację, w której jeszcze coś tam poprawiam, retuszuję to i owo bo nie zgadza się jakiś detal, robię korekcję barwną żeby poszczególne elementy do siebie pasowały, a całość pasowała do innych obrazków ilustrujących daną scenę.
No to jesteś autorem kolażu z grafik, które stworzyło AI. Po prostu nazywaj rzeczy po imieniu.

Szkoda, że to mityczne "tylko zlecam" kończy się czasem tym, że pół dnia siedzę nad jednym obrazkiem.
A Ty zowu o tym nakładzie pracy. :)
Pozostając w wodnikowej estetyce: czerpanie wody sitem też jest wyczerpujące.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Śr, 08 Maj 2024, 14:58:13
Bo jak coś "tylko zlecam", to raczej nie po to, żeby samemu nad tym pracować.

No i pozostaje pytanie czego jest autorem ktoś, kto se cyknął fotkę zachodu słońca w górach? Tego co na niej widać ani sam nie wykonał, ani nie wymyślił. Zrobił kopiuj-wklej z natury i nic ponad to, a obiektyw posłużył za ramkę zaznaczenia.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 08 Maj 2024, 15:13:30
Jeśli ktoś wylał kubeł farby na płótno, to czego jest autorem?
Przecież to fizyka namalowała, na orbicie efekt byłby inny.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Śr, 08 Maj 2024, 16:19:47
Gdzie na piramidzie Maslowa jest potrzeba komunikacji?

Potrzeby miłości i przynależności - więzi.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 08 Maj 2024, 16:39:24
AI pozwala się ludziom realizować, czyli wrzucam ją do - potrzeby realizacji.
Kolega będzie realizował się jako komiksiarz, ktoś inny jako producent muzyki.
Akademicka dyskusja o definicjach.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Śr, 08 Maj 2024, 16:41:20
Ale to dalej jest środek, nie potrzeba ;)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 08 Maj 2024, 16:43:14
Tak samo jak komunikacja.
Dyskusja bez sensu.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Koalar w Śr, 15 Maj 2024, 01:18:50
Ostatnimi czasy Sławomir Kiełbus wrzuca na swojego Facebooka modele postaci 3D ze świata Kajka i Kokosza, które tworzy przy pomocy AI i Photoshopa:
https://www.facebook.com/photo?fbid=10226614807939288

Trzeba kliknąć tam na zdjęciu w prawo i jest parę innych postaci.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Cz, 30 Maj 2024, 17:50:59
Kilka rzeczy jakie od ostatniej "dyskusji" w kwestii AI w różnych miejscach mi przed oczami przemknęły, ja to jak zwykle niezbyt żeby dyskutować, ale może ktoś uzna za ciekawe informacje...

1. Facebook i AI - chciałbym podać dobre źródło, ale... nie będę szukał tego co czytałem, pamiętam konkretne zwroty i są one podane np. tutaj (nie najlepsze źródło, ale jakieś potwierdzenie jest):
https://www.benzinga.com/news/24/04/38420928/meta-ceo-mark-zuckerberg-more-than-50-of-the-content-people-see-on-instagram-is-now-ai-recommended (https://www.benzinga.com/news/24/04/38420928/meta-ceo-mark-zuckerberg-more-than-50-of-the-content-people-see-on-instagram-is-now-ai-recommended)
Generalnie Facebook (ogólnie Meta, czyli wspólnie FB, IG i inne serwisy) stanowi pewien monopol jeśli chodzi o social media, w ramach tego już znanego wpływu są szerokie plany odnośnie AI, czyli konkretnie zwiększenie udziału AI w codziennym używaniu serwisów. To nie tylko cele odnośnie rekomendacji (czyli wszystkie reklamy, profile jakich nie chce się widzieć a i tak się wyświetlają itp.), ale też chatboty (czyli interakcje imitujące prawdziwych użytkowników), no i to co już od dawna zalewa social media czyli profile zdecentralizowane, ale "prowadzone" w sposób automatyczny (czyli post w miłych słowach mówiący o ładnym wygenerowanym obrazku, a pod spodem masa przyjemnych komentarzy).
Szukając źródła do tego pierwszego aspektu znalazłem dosyć dobrze przekrojowo pokazujące źródło tego o czym piszę dalej:
https://www.boredpanda.com/ai-photos-boomer-didnt-notice-comments/ (https://www.boredpanda.com/ai-photos-boomer-didnt-notice-comments/)
Dzieciaki, czyli gen Z (czy co jest "nowszego") nie "nabierają" się na takie chwyty mające wzbudzać "reakcje", ale widać że starsze pokolenia łykają dużo tych treści uznając je za interesujące. W zachodnim internecie jeszcze czasem ciężko poznać czy to nie boty, ale jak już się wylewa na polski, z łamaną polszczyzną itp. to widać dobrze o co chodzi, nikogo nie zachęcam do szukania o czym mówię, bo nie ma to dużego znaczenia obecnie, zmierzam do czego innego...

1a. Dave Kendall, ilustrator np. Mrocznych Sędziów, napisał ostatnio, w luźnym tłumaczeniu: "z tego co widzę wg dzieciaków AI jest obecnie widziane jako 'sztuka boomerów', jestem w stanie w to uwierzyć, bo rozmawiając w szkołach z dzieciakami odnośnie AI w zestawieniu z faktycznymi tradycyjnymi ilustracjami [też digital art, komiksy Kendall maluje cyfrowo] widzę faktyczne zaciekawienie pracami tradycyjnymi i odwrotne reakcje względem AI".
https://www.facebook.com/dave.kendall2/posts/pfbid0QhfbDqj7tGRjnYgUG9BfwrD4BpdWdgMhNfuPMaehy5msDGpWxLVzma52UHMboQKMl (https://www.facebook.com/dave.kendall2/posts/pfbid0QhfbDqj7tGRjnYgUG9BfwrD4BpdWdgMhNfuPMaehy5msDGpWxLVzma52UHMboQKMl)
Jest to całkowicie powiązane z dostępnością i propagacją AI w social mediach, z każdej strony bombardowanie tymi wygenerowanymi grafikami wywołuje taki efekt jakiego spodziewam się w przyszłości również wśród starszych pokoleń (mniej biegłych "informatycznie"), czyli AI będzie niepożądane w branżach czysto kreatywnych. Jako pomoc - nie widzę nic w tym złego, tak jak już tutaj albo gdzie indziej pisane było o referencjach itp., ale wprost używanie generowanych obrazków i nazywanie ich sztuką będzie wymagało co najmniej zmiany definicji słowa "sztuka", a co bardziej prawdopodobne to jw., AI w "sztuce" po prostu stanie się powszechnie niestrawne.

1b. A w skrócie ten pkt. 1 i 1a - jak 'wszyscy' 'wszędzie' będą polegać na AI to tak samo 'wszyscy' będą AI kolokwialnie rzygać i wartość będzie miało to, co na AI nie polega. Tylko znów to o czym pisałem poprzednio - ten okres przejściowy gdzie AI faktycznie będzie obecne 'wszędzie' dopiero się zaczyna, zanim się skończy to minie pewnie dekada... Odnoszę się przy tym głównie do "sztuki" czy mediów ogółem - rzeczy wykraczających poza sferę użytkową, bo ta druga zgodnie z postępem technologicznym raczej nie odwróci się od AI, tak samo jak ludzie, starszy artykuł, ale widać o jakie zastosowania chodzi mniej więcej:
https://www.pcmag.com/news/the-ai-generation-gap-millennials-embrace-ai-boomers-are-skeptical (https://www.pcmag.com/news/the-ai-generation-gap-millennials-embrace-ai-boomers-are-skeptical)

2. Przykład anegdotyczny, z mojego otoczenia, postaram się możliwie dobrze opisać i jednocześnie pominąć szczegóły - jak pisałem ostatnio na forum - jak będę chciał zrobić np. komiks to usiądę i komiks napiszę i narysuję, pewnie nie będzie zbyt ładny, ale ja w tym przypadku tylko w takiej formie widzę "tworzenie". W otoczeniu czasem ktoś pyta o rysunki itp., ostatnio chodziło o dodatkowy prezent dla osoby trzeciej, ale z uwagi na wiele czynników, również te poruszane na forum, wskazałem że zamiast prosić mnie o rysowanie od zera znacznie lepiej będzie wygenerować poszczególne grafiki przez AI (chociażby to co @Gieferg używa), a ja mogę je później szybko połączyć w spójną ilustrację (cała obróbka na jaką też wskazał ww.). Odpowiedź mnie częściowo zaskoczyła, bo moje stanowisko względem AI nie jest sztywne i też się z nim nie obnoszę (tj. nie mówię wprost co o wpływie AI na branżę myślę, a z drugiej strony jak jest projekt jaki może zrobić AI w 5 minut zamiast człowiek w wiele godzin to logiczne, że sensowniejsze jest AI) - otóż AI uznane zostało za "bezosobowe", jako nieodpowiednia metoda zrobienia interesującej grafiki. Przyznam że jw. mimo mojej niechęci do AI nie rozumiem tego, taki dodatkowy prezent od osoby X będzie przecież bardziej personalny jeśli osoba X sama wygeneruje wszystko tak jak chce żeby wyglądało niż jeśli po prostu zleci komuś narysowanie tego samego, co będzie bardziej odbiegać od pierwotnej wizji osoby X. I nie chodziło tu o różnicę między np. ołówkiem a wygenerowaną grafiką, bo takie ilustracje i tak robię cyfrowo, więc jw. zadziwiło mnie, że pomimo że osoba X nie jest związana ze "sztuką", to ceni pracę manualną. Może to więcej mówić o osobie X niż o samym AI czy jego ogólnym postrzeganiu, ale i tak ciekawe podejście.

3. Jeszcze odnośnie tego "zlecania" jakie na poprzedniej stronie było poruszone - analogia względem remontów czy inwestycji - @Gieferg uważasz że gdybyś "tylko zlecał" to nie musiałbyś nic przy tym poprawiać, i to byłoby faktem gdybyś był tylko inwestorem, ale jesteś faktycznie też wykonawcą, który dalej zleca podwykonawcy (AI) poszczególne zadania. Potem bierzesz co zrobił podwykonawca i dopasowujesz jako wykonawca do wymogów inwestora. Ale czy praca podwykonawcy jest pracą Twoją? Czy Tobie przysługuje autorstwo tego co zrobił podwykonawca? To są pytania retoryczne (czy to inwestycje czy media - podpisy podwykonawców są obecne na liście płac) prowadzące do tego, co już nie względem Ciebie a całej kwestii AI - jednym z głównych problemów poruszanych w branży (a raczej w różnych branżach około mediów) jest to, że wykonawcy nazywają pracę podwykonawców (AI) swoją pracą (nie tylko ukrywają udział podwykonawców, ale też wprost kłamią że podwykonawców nie było). Już o tym pisaliśmy innymi słowami (chyba?), ale ta analogia chodziła mi po głowie i może ktoś czytając temat zobaczy przez jej pryzmat coś co wcześniej nie było tak klarowne.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Cz, 30 Maj 2024, 22:27:07
Przeczytałem to co napisałeś i niewiele z tego wynika na przyszłość, bo nikt nie jest w stanie przewidzieć co będzie za 2 lata. Skąd to wiem? Bo Ci którzy się tematem interesują podkreślają, że do tej pory wszystkie przewidywania okazały się błędne, również przewidywania osób, które tę AI tworzą. Inżynierowie AI nie przewidzieli, że AI nauczy się sama ponad 200 języków, uczyli ją tylko angielskiego. Nikt nie przewidział, że AI będzie potrafiła tworzyć/symulować procesy twórcze. Że będzie potrafiła symulować emocję, ostatni model GPT4o.

Cała historia o tym, że starsi ludzie nie odróżniają AI od realnych zdjęć, a Zetki świadomie wybierają, to jakiś clickbait. Gwarantuje Ci, Zetki też nie odróżniają realnych zdjęć od AI. Żadna Zetka już teraz nie jest wstanie stwierdzić, które z poniższych zdjęć są prawdziwe, a które fałszywe.

(https://i.imgur.com/KJ506PO.jpeg)



Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Pt, 31 Maj 2024, 11:03:56
(https://i.imgur.com/KJ506PO.jpeg)

Według mnie wszystkie to AI, najdobitniej to widać na 2 i 4.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pt, 31 Maj 2024, 11:58:11
Według mnie wszystkie to AI, najdobitniej to widać na 2 i 4.

I uważasz, że Zetki są wstanie to rozpoznać widząc te zdjęcia na Insta lub FB wśród dziesiątek innych zdjęć? Według mnie nie ma szans, bo każde zdjęcie musieliby poddawać oględzinom pod kątem fejkowości, a przecież ideą przeglądania zdjęć na takich serwisach, jest robienie tego szybko i dużo, a nie dokładnie i powoli.

Zresztą zróbcie test, pokażcie te zdjęcia swojej żonie, córce, dziewczynie, kochance i zapytajcie - czy podobają Ci się te zdjęcia?
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pt, 31 Maj 2024, 12:20:36
Cytuj
jednym z głównych problemów poruszanych w branży (a raczej w różnych branżach około mediów) jest to, że wykonawcy nazywają pracę podwykonawców (AI) swoją pracą (nie tylko ukrywają udział podwykonawców, ale też wprost kłamią że podwykonawców nie było)

No ja tam jak coś wygeneruję w AI, to nie powiem, że zrobiłem to w jakiś inny sposób.

Ale AI uważam za narzędzie, a nie "podwykonawcę". Ta sama kategoria co choćby Photoshop, tylko możliwości inne.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pt, 31 Maj 2024, 13:24:07
Ogólnie, AI wywala się najbardziej na:Podejrzewam, że na innych rzeczach też, tylko są one tak złożone, że nie jesteśmy tego wstanie dostrzec, np efekty wody. Niestety, jeśli ktoś chce oszukać, to może wyretuszować artefakty w Photoshopie.

Przykładowo tutaj, można rozpoznać fejk po włosach.
To jest Midjourney 6, oryginał tutaj (https://prompthero.com/prompt/ebcc6231ec6-midjourney-6-close-up-of-a-stunning-fashion-model-ultra-realistic-portrait-shot-on-a-sony-a7iii-high-quality-ar-35-64).

(https://i.imgur.com/bZUZ5d0.jpeg)

Na kolejnym też Midjourney 6, widać po zębach, przednie zęby są przesunięte względem rynienki podnosowej. Oryginał tutaj (https://prompthero.com/prompt/e18f5e035f4-midjourney-6-girl-in-the-ocean-on-sunset-in-the-style-of-hyper-realistic-portraits-gongbi-crimson-and-amber-blink-and-you).

(https://i.imgur.com/3S4WUmz.jpeg)

Grafiki są coraz lepsze, więc możliwe, że za jakiś czas bez wiedzy eksperckiej, nie będzie można tego wykryć. Z resztą już teraz, jeśli ktoś nie wie, na co patrzeć, to nie znajdzie. Nie mówiąc już o spontanicznym przeglądaniu zdjęć w mediach społecznościowych, gdzie człowiek chce się zrelaksować, a nie bawić CSI.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Pt, 31 Maj 2024, 13:54:38
I uważasz, że Zetki są wstanie to rozpoznać widząc te zdjęcia na Insta lub FB wśród dziesiątek innych zdjęć?

W sumie już odpowiedziałeś na to pytanie w swoim ostatnim poście. Jak, ktoś tylko skroluje, to się nie zorientuje. Ale, kiedy wiesz, że na facebooku jest tego zatrzęsienie, to zaczynasz zwracać uwagę na szczegóły i wtedy dopiero zaczynasz zauważać AI.

Ogólnie, AI wywala się najbardziej na:
  • ubraniach,
  • biżuterii,
  • paznokciach,
  • zębach,
  • włosach.

Tak jak, mówisz. Często w ubraniach i biżuterii brak jest symetrii. Uderza mnie też, że większość "zdjęć" jest idealnie doświetlona. Jak widzę mocne refleksy świetlne na twarzy, to od razu zapala mi się czerwona lampka.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pt, 31 Maj 2024, 14:21:59
Uderza mnie też, że większość "zdjęć" jest idealnie doświetlona. Jak widzę mocne refleksy świetlne na twarzy, to od razu zapala mi się czerwona lampka.

Tylko dlatego, że na codzień nie masz do czynienia z profesjonalną fotografią studyjną.
Poniżej prawdziwe zdjęcia, z pewnością retuszowane.
Paradoksalnie, to co przed epoka AI było zaletą, teraz będzie postrzegane jako wada.

To są prawdziwe zdjęcia.

(https://zsuttonphoto.com/wp-content/uploads/2024/01/Beauty-Photography-Los-Angeles-3.jpg)

Tutaj akurat pod dłoniach można poznać, że to prawdziwe zdjęcie, bo są perfekcyjnie naturalne.
(https://zsuttonphoto.com/wp-content/uploads/2024/01/Madi-Teeuws-Los-Angeles-Beauty-Photography.jpg)

Źródło, długo się ładuje, kategoria Beauti
https://zsuttonphoto.com/


Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Pt, 31 Maj 2024, 15:22:34
No właśnie, zdjęcia studyjne. Ale takie samo światło dostajesz na facebooku przy "zdjęciu" pannicy zbierającej grzyby w lesie ;D.

Ale szczerze, to pierwsze zdjęcie, które wrzuciłeś wygląda mega sztucznie, więc całkowicie zgadzam się z tym przypuszczeniem:
Paradoksalnie, to co przed epoka AI było zaletą, teraz będzie postrzegane jako wada.

------------------------

Tak z innej beczki: Coraz więcej obrazów AI jest też na Youtube i z tego co widzę, to służą w zamyśle jako clickbaity:

(https://i.ibb.co/3fqqzq6/1.jpg)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Dracos w Pt, 31 Maj 2024, 15:35:30
Generalnie słusznie pisze Żwirek, a już w szczególności o tym że zetki wcale nie mają szóstego zmysłu i nic więcej nie widzą na pierwszy rzut oka. To że się interesują o wiele bardziej tradycyjnymi technikami to jest oczywiste bo pewnie postrzegają je jako skill wyróżniający z tłumu. Ale AI w grafice, reklamie i innych około twórczych branżach to już pociąg którego nikt nie zatrzyma. Każdy by chciał mieć buty od szewca spasowane na nogę, garnitur od krawca idealnie pasujący do naszego wzrostu i figury i jeździć autem gdzie więcej handmade detali jest wykonanych niż potrafią zliczyć. Ale jak przychodzi do płacenia to jedyne na co mogą sobie pozwolić to kraftowe piwo i rzemieślnicze lody, buty kupią na allegro, a garnitur w centrum handlowym. Tak samo będzie z grafikami AI fajnie wykorzystać do promocji prace artysty który wkłada w to serce, ale jak ktoś potrzebuje szybko i tanio to mu pracownik szybko promptami coś ogarnie.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Pt, 31 Maj 2024, 15:38:10
Zobaczcie jeszcze taki patent:

(https://image.jimcdn.com/app/cms/image/transf/dimension=682x2048:format=jpg/path/sa9bdd210f680cd01/image/i2a9d7ce4c0d0afaf/version/1659772717/image.jpg)

To jest obraz namalowany przez Michaela Kneppera. Wygląda jak typowe dzieło AI  :P
Tu więcej od tego autora:
https://www.michael-knepper.com/paintings/portraits/ (https://www.michael-knepper.com/paintings/portraits/)

Za chwilę faktycznie dojdziemy do takiego momentu, że nikt będzie wiedział czy patrzy na działo człowieka czy AI.

Uważam też (przynajmniej na obecną chwilę), że jedyne co środowisko twórcze może wywalczyć, to oznaczanie obrazów wykonanych ze sztuczną inteligencją jakimś specjalnym tagiem. Wielkie firmy nie pójdą na nic więcej.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pt, 31 Maj 2024, 16:07:43
Moim zdaniem oryginalne obrazy jeszcze będą się bronić prze jakiś czas, mam na myśli oryginał namalowany, narysowany, itd. Tylko ile osób może sobie pozwolić na oryginał? Większość kupuje wydruk, a wtedy przestaje mieć znaczenie, czy oryginał został wykonany w całości ręcznie, czy w części.

Jednak pamiętajmy, że już powstają roboty, to jest tylko kwestią czasy kiedy połączone ciało robota i sztuczna inteligencja zaczną rysować. I to nie koniecznie będzie symulowało ruchy człowieka, może przypominać ploter rysujący.
 
Jest jeszcze jedna ciekawa rzecz, artysta może wygenerować obraz, a następnie wykonać jego kopię ręcznie. Wtedy mamy do czynienia z autentycznym obrazem, który jednak jest kopią AI. Zgodnie z prawem, kopia jest samodzielnym dziełem, jednak pomysł pochodzi od AI.

W przypadku muzyki mamy do czynienia z całkowitym zaprzeczeniem procesu twórczego. Zespół, zamiast wchodzić do studia na 2 miesiące żeby nagrać płytę (czyli skomponować utwory), będzie wchodził do studia, żeby nauczyć się grać tego, co wygenerowała AI, łącznie z linią wokalną.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Pt, 31 Maj 2024, 17:09:28
Moim zdaniem oryginalne obrazy jeszcze będą się bronić prze jakiś czas, mam na myśli oryginał namalowany, narysowany, itd. Tylko ile osób może sobie pozwolić na oryginał? Większość kupuje wydruk, a wtedy przestaje mieć znaczenie, czy oryginał został wykonany w całości ręcznie, czy w części.

Tutaj akurat się nie zgodzę. Zawsze znajdzie się jakiś chętny. Są podmioty specjalizujące się w sprzedaży oryginałów (w przypadku komiksów np. artkomiks). Oryginały mogą być również prezentowane na wystawach. W przypadku płatnych wystaw dalej na siebie zarabiają. W przypadku bezpłatnych wystaw działają jako materiał autopromocyjny dla autora, więc też działanie na plus. A dużo lepiej zobaczyć oryginał niż druk. W ostatnim czasie doskonałym przykładem była wystawa Rosińskiego w EC1 w Łodzi. Dla osób, które chcą podszkolić się w tworzeniu komiksów to bezcenna lekcja.
Ostatnio rozmawiałem z Nikodem Cabałą i potwierdził on, że na najbliższym Małopolskim Festiwalu Komiksu odbędzie się druga edycja wystawy "Kup ten art!" połączonej z giełdą oryginalnych prac, które są na niej prezentowane. Pierwsza edycja wypadła pomyślenie i zdecydowano się na kontynuację.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pt, 31 Maj 2024, 18:29:01
No ale ja to właśnie napisałem, oryginalne plansze, obrazy i rysunki, ten rynek nie umrze, a nawet wartość tych dzieł wzrośnie. Tylko, że to jest nisza, ilu z nas ma oryginały? To forum może nie być reprezentatywne, bo gromadzi kolekcjonerów. Co do wystaw, galerii, tutaj się zgodzę, to może przetrwać, bo nie da się zastąpić kontaktu z żywym twórcą.

Warto też zauważyć, że już teraz wiele prac tworzonych przez ludzi, powstaje tylko cyfrowo, zdaje się, że Brian Bolland przeczucił się na cyfrówkę dobrych kilkanaście lat temu.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Pt, 31 Maj 2024, 20:01:32
Chciałem odpisać krótko, i nawet próbowałem skrócić, ale ostatecznie nie chciałem wyrzucać całych akapitów (może "powinienem" poprosić AI o streszczenie ;) )...

Z tym że nie da się przewidzieć przyszłości to zgodziliśmy się już poprzednio, ja po prostu wyobrażam ją sobie inaczej. Dla mnie logiczne że kiedy każdy dostaje "narzędzie" ("podwykonawcę" ;) ) i może z dnia na dzień stać się "twórcą" to większość tego co widać będzie tzw. na jedno kopyto. Patrzę np. na Youtube (ale nie czepiajcie się przykładu, to taki pierwszy z brzegu) i kto zarobił na tym - ten kto był pierwszy, a później ten kto zrobił coś oryginalnego i umiał to sprzedać, reszta to jedno i to samo, bez większych sukcesów... Nie do końca analogia do obrazków AI (bo same w sobie w większości nie zarabiają), ale ogólnie względem tego co AI "obiecuje" (np. dosłownie wczoraj viralowo ruszyła kampania Showrunnera, nazwa własna serwisu do "tworzenia" własnych seriali: https://www.forbes.com/sites/charliefink/2024/05/30/meet-showrunner-the-netflix-of-ai/ (https://www.forbes.com/sites/charliefink/2024/05/30/meet-showrunner-the-netflix-of-ai/) ).
Do czego to doprowadzi w kwestii "sztuki" czy mediów/popkultury ogółem? Jw. możemy jeszcze przez lata dywagować. Ja mimo wszystko nie jestem przeciwko AI, ale jestem za artystami, więc to że wykorzystanie AI w sztuce/mediach się "przeje" widzę jako przyszłość pozytywną, i prawdopodobną.

Co do rozpoznawania AI przez dzieciaki - ok, zgadzam się, może zbyt dosłownie podjąłem tą kwestię, logiczne że nikt nie ma szóstego zmysłu. Ale nie bez powodu zacząłem od Facebooka, grafiki, posty i interakcje generowane przez AI to jest zresztą tylko wierzchołek góry lodowej w przypadku Meta ogółem, ale jeśli ktoś korzysta to wie skąd się bierze to o czym piszę (zresztą ten link co wcześniej załączyłem dobrze pokazał sytuację faktyczną, naprawdę Facebook to śmietnik...). @Rodrigues wskazał też na jeden z aspektów jakie miałem na myśli - wszystko zdaje się wyglądać perfekcyjnie do poziomu niemożliwości (ponad zwykły retusz, i nie zęby czy ubrania wskazują że mamy do czynienia z renderem, a chociażby odbicia światła - nie konkretne odbicie, a to jak ilustracja się prezentuje w całości). Nie tylko osoby/postaci, ale też miejsca (jak te przykłady wzbudzające pozytywne reakcje seniorów) - w naturze oczywiście masa dziwności, ale jak widać coś co ledwo stoi niemalże przecząc prawom fizyki to wyjątkami są zachcianki różnych ekscentryków co by wybudowali cokolwiek na np. nieuzbrojonym klifie itp., to się zdarza, ale nie w takiej skali jak to jest przedstawiane na takim Facebooku. Więc może nie tyle że dzieciaki "magicznie" widzą, że mają do czynienia z AI, ale mają świadomość że AI istnieje i jeśli mają wątpliwości (tzw. pierwszy rzut oka) to klasyfikują zbyt idealne ilustracje jako AI.
Pewnie można dodać parametr: "zrób żeby ilustracja nie była idealna", ale wciąż są te ciężkie do wskazania punktowego kwestie jak oświetlenie - zobaczcie na ewolucję silników gier wideo, albo w szerszym kontekście animacje typu Pixar (może nie Pixar, ale np. filmy animowane typu Resident Evil, renderowane w stylu zbliżonym do rzeczywistości), to wszystko jest z roku na rok coraz bliżej odwzorowania rzeczywistości, ale wciąż wykłada się na... Właśnie nie na detalach, a na tym ogólnym wyglądzie, czy to oświetlenie, czy fizyka, coś co sprawia że widz widzi, że ma do czynienia z czymś sztucznym. Niby gry na tych nowych silnikach normalnie działają na konsolach/komputerach osobistych, ale dopiero te wypuszczane przez studia rendery wyglądają zjawiskowo, potrzebna masa mocy obliczeniowej dla wygenerowania kilkuminutowego filmiku, a i tak nie da się pozbyć "mankamentów" ogólnej sztuczności. Dlatego m.in. uważam, że sympatycy AI przeceniają jej możliwości, a przyszłość związana z obecnością AI w mediach może potoczyć się... To o czym pisałem dawniej (może nieco zdawkowo) - wystarczy jeden duży incydent na tle politycznym/geopolitycznym i np. zasoby dużych ogólnodostępnych AI zostaną zarekwirowane, a i samo WWW może przestać istnieć w obecnej formie (np. dla oddzielenia wpływów z zagranicy), znów - nie siedzę w tym na tyle żeby się "kłócić" czy jest to możliwe czy nie, wiem tyle że korpo informatyczne to jest USA, jak USA poczuje się zagrożone to współpraca z Microsoftem i innymi Muskami może łatwo zmienić zakulisowo to co znamy obecnie jako internet. Ale to już jako dygresja (chociaż bezpośrednio odnośnie wykorzystania AI w mediach).

@Gieferg już ostatnio wskazałem, że jesteś wyjątkiem :)
Nie wiem ile kojarzycie różnych sytuacji gdzie artyści tracą budowaną przez lata reputację (a co za tym idzie przyszłość w branżach) przez właśnie kłamanie odnośnie używania AI w swoich nowszych pracach. W komiksach była afera z Patem Millsem i jego jakimśtam limitowanym wydaniem, do którego dorzucał wygenerowane przez swój zespół marketingowców ilustracje "w stylu" sprzedawanego komiksu, co nie obyło się bez afery w środowisku (bo niby jest artystą, a wspiera AI zamiast zlecić pracę artystom). Ostatnio konkurs Todda McFarlane'a, który wygrała "praca" AI, to niby było już kilka miesięcy temu(?), ale nie widziałem oficjalnego stanowiska McFarlane'a względem tej afery... Oprócz tego dosłownie nie ma tygodnia bez jakiejś informacji o wycofanych seriach np. okładek (typu Marvel/DC), bo artysta je wygenerował zamiast narysować/namalować. A to tylko komiksy.
Jak myślę np. o innych popularnych, a nie typowo użytkowych/technicznych zastosowaniach AI jak odpowiadanie na maile, bo dzieciaki (młodzi dorośli itp.) mają różne fobie przed osobistym dzwonieniem czy wypowiadaniem się, a pisać się oczywiście nie chce (i nie umie - ale jak ma się nauczyć jak nie będzie tego robić?), to nie tyle że "dziaders narzeka na postęp", ale smutno się robi, że tam gdzie AI przoduje (czyli tzw. pierwszy świat) porzucamy "ludzkie" zachowania (a przy tym tam gdzie AI nie ma i tak wpływu na życie ludzi [tzw. trzeci świat, którego populacja jest ogromna przypominam, pierwszy świat to jest mniejszość] dzieją się stale rzeczy znacznie bardziej godzące w ludzkość jako-taką...).
Kończę, bo już zbaczam z tematu - myślę że moje podejście do AI w zastosowaniach innych niż czysto-użytkowe (np. automatyzacja żmudnych prac itp.) związane jest też z obawą przed zmianami - wszelkie "rewolucje", chociażby te technologiczne prowadzą do destabilizacji (skutki jw. niemożliwe do przewidzenia), a światopoglądowo uważam, że do stabilizacji właśnie powinniśmy dążyć.

@Zwirek tak jak piszesz w wiadomości wyżej - wielu artystów pracuje w dużej mierze cyfrowo, np. wspomniany Kendall to co narysuje (ołówek?) skanuje i cała praca dalsza (czyli w zasadzie wszystko co na planszy komiksu ostatecznie się znajduje) to jest cyfra. To jest standard i w branży i "amatorsko", przy czym ja np. nawet nie szkicuję już na papierze - wygoda (odnośnie wielkości stanowiska pracy, wykorzystania materiałów itp.). Ale to że ktoś rysuje czy maluje w środowisku cyfrowym nijak ma się do AI (na co ktoś wskazywał jakiś czas temu chyba nawet na forum względem osoby krytykującej AI, jakoby rysowanie w środowisku cyfrowym było tak samo "sztuczne" jak promptowanie do AI - jasne że to wciąż nie istnieje w formie namacalnej, ale większość, przynajmniej tych obserwowanych przeze mnie artystów, pracuje w środowisku cyfrowym w sposób zbliżony do rzeczywistego - te same zasady nakładania kolorów/warstw podczas malowania, potrzebna ta sama wiedza odnośnie perspektywy, światła itd.).
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pt, 31 Maj 2024, 22:36:06
Showrunnera nie znałem, poczytam, thx.

Dobra, to po kolei. Piszesz, że AI jest zbyt idealna. To wynika głównie z tego, że ludzie chcą generować takie idealne grafiki i tego, na jakich danych treningowych szkolono AI. Jeśli szkolisz na renderach CGI to potem masz taki rezultat. Ale można to wyregulować i uzyskać taki efekt:

(https://image.lexica.art/full_webp/8bf53720-d848-4dfb-90ca-1304778c7034) (https://image.lexica.art/full_webp/02297d05-e17f-492b-bd32-215893e5fbc7)

Ok, nadal wygląda lepiej niż zwykłym telefonem, ale surprise, prawdziwe aparaty cyfrowe robią właśnie takie zdjęcia w plenerze. Pewnie kwestia dotrenowania i dostrojenia. Wszystko zależy od efektu, jaki chcesz uzyskać.

Druga sprawa, AI nie odejdzie i żaden "incydent" nie zamiecie AI pod dywan, bo to jest po prostu kolejna technologia, po komputerach, Internecie szerokopasmowym, smartfonach, teraz jest AI. Wieszcze destabilizacji WWW to kompletny odlot, to zabiłoby gospodarkę szybciej niż korona. Pisząc o "sympatykach AI" rozbawiłeś mnie, pamiętasz jak mówiono Internauci? No właśnie. Pewnie już korzystasz z AI tylko o tym nie wiesz, jeśli nie, to będziesz, bo wbudują ją wszędzie, podobnie jak wszędzie są komputery i jak wszystko wymaga połączenie z Internetem.

BTW Microsoft już zapowiedział nowe laptopy Copilot+ (https://www.purepc.pl/copilot-nowa-kategoria-komputerow-ktore-skorzystaja-ze-swiezych-funkcji-windowsa-nadchodzi-integracja-systemu-z-ai) z obsługą AI za pomocą NPU (Neural Processing Unit). Tak proszę państwa, po CPU (procesorach), GPU (kartach graficznych) teraz przyszła kolej na NPU czyli Jednostkę Przetwarzania Neuronalnego. Więc ten fantastyczny sprzęt, będzie wyposażony w funkcjonalność o nazwie Recall (skojarzenie z filmem Total Recall nie przypadkowe) która będzie nagrywać wszystko co robicie na lapku. Pozwoli wam to wracać do historii. Miejmy jednak nadzieję, że nie skończy się jak w wymienionym filmie.

Co do trzeciego świata, tutaj się bardzo nie zgodzę. Uważam, że takie technologie jak Internet, smartfony, a teraz AI, dają najwięcej korzyści właśnie krajom trzeciego świata. Zwykły Internet satelitarny np od Elona, wystarczy jedna antena na całą wioskę, spowoduje, że cała wioska zyskuje dostęp do informacji i edukacji z całego świata i to we własnym języku. Nawet nie trzeba będzie umieć pisać, bo z nową technologia jaką jest GPT4o można przecież rozmawiać. Jeśli dorzucimy do tego AI lekarza, AI nauczyciela, to nagle cała wioska zyskuje specjalistów z wykształceniem na poziomie najlepszych uczelni na świecie. Przeskok cywilizacyjny gigantyczny. Za to w krajach pierwszego świata, będą redukcje etatów ;)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pt, 31 Maj 2024, 22:58:21
Cytuj
W przypadku muzyki mamy do czynienia z całkowitym zaprzeczeniem procesu twórczego.

Cóż, coś tam w prompcie też trzeba napisać ;) (ale fakt, że już nigdy nie będzie wiadomo, czy tekst jest artysty, czy nie)
Wygenerowałem sobie np coś takiego (tydzień może zajęło):

(graficzki w tle oczywiście AI)

I takiego:
(tutaj sam klip do piosenki poskładany "po bożemu" ale na szybko)
;)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pt, 31 Maj 2024, 23:38:29
To z Kill Billem niezłe ;D

Ja się bawiłem Suno, ale zamiast generować teksty, używam wierszy, dobieram styl i tagi. Przykładowo:
Jazz Gdybym ja była tym aeroplanem (https://suno.com/song/1851b2e3-ccae-4ce5-924b-165d01fe4022)
Punk Ach! Co za prześliczne abecadło!  (https://suno.com/song/acd31bd9-3ba3-4390-afea-798c33bf920f)
Reggae Bambo (https://suno.com/song/01e6f60f-a1a0-4d10-8da2-c5bc6cd0706c)

Na Udio dopiero zaczynam, ale fajnie wyszło Topielice (https://www.udio.com/songs/iFh28Z8H5DdZtoKQRoLHDg) poezja śpiewana, a właściwie recytacja, swoją drogą wiersz jest niesamowity.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Pt, 31 Maj 2024, 23:52:53
Teskty albo generuję (ale zwykle w innym miejscu, i potem wklejam w UDIO), czasem piszę swoje (rzadziej), czasem zmieniam wygenerowane, albo dopisuję do nich coś swojego.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 01 Czerwiec 2024, 00:07:50
Swoje teksty zacznę pisać, kiedy będzie większa skuteczność. Teraz do niektórych wierszy nie mogę wygenerować sensowej interpretacji, przynajmniej tak jest na Suno. Udio działa trochę inaczej, jest większa kontrola za pomocą tagów, ale ma czasami problem z językiem Polskim, bywa, że generuje bełkot.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w So, 01 Czerwiec 2024, 02:06:14
W angielskim też czasem generuje bełkot, ale na pewno lepiej mu wychodzi, niż polski.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: starcek w Nd, 02 Czerwiec 2024, 12:00:19
Przy tej całej dyskusji o AI to mam w tyle głowie historię, że zaraz się okaże, że scenariusze Snydera pisze AI, a koleś jest tylko wynajętym aktorem, tak jak to było kiedyś w branży muzycznej, gdy okazało się, że Milli Vanilli to była dwójka wynajętych modeli, którzy o śpiewaniu nie mieli zielonego pojęcia.

Myśli takie nasiliły się po ostatnim dziele wybitnego twórcy.

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Nd, 02 Czerwiec 2024, 12:14:53
Zobaczycie jaki będzie burd.. bałagan jak się dzieciaki i trolle dorwą do faceswapu video.

Widzieliście ten teledysk limp bizkit?

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Dracos w Nd, 02 Czerwiec 2024, 14:14:06
Nie widzieliśmy, ale widziałem hmm... tech demo? jak spasiony azjata był in real time podmieniany na atrakcyjną dziewczynę o orientalnej urodzie. I na twitchu już nigdy nie będziesz pewien kogo oglądasz :D :D :D
Śmiechy śmiechami, ale sama technologia deepfake tak poszła do przodu że jest to niesamowite.

PS Nie wiem czy tego filmiku z azjatą nie wkleił ktoś tutaj na forum :)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Nd, 02 Czerwiec 2024, 14:40:35
@Zwirek
Już się zgodziliśmy, że przyszłości w tych kwestiach nie przewidzimy, więc to co piszesz ma taką samą wartość jak moje hipotetyzowanie.
Może być tak jak piszesz, może być tak jak ja piszę, może być kompletnie inaczej. Logiczne że to na co wskazuję wydaje mi się bardziej prawdopodobne, może jestem sceptykiem, może masz na mnie "lepsze" określenia, ale jak tak piszemy to przypominają mi się dawne/niedawne dyskusje o NFT w jakich brałem udział - przy tym od razu zaznaczam, że nie porównuję AI z NFT, jedynie widzę podobieństwa w prowadzeniu dyskusji, nie jesteś jedynym, który bawi się w adwokata AI, a taki ja np. nie rozumie po co tyle przekonywania do użycia/przyszłości z AI (odnośnie mediów czy "sztuki"), przecież z tego co piszesz wynika, że to po prostu kolejna technologia, a jeśli jest/będzie przydatna w ogólnodostępnych zastosowaniach i nie będziemy widzieć wszędzie jej "skutków ubocznych" to obroni się sama...
Poza tym moim zdaniem idealizujesz aspekty z AI związane, i o ile zgadzam się, że sama w sobie technologia to tylko pozytywy, to kiedy AI czy wspominany nieraz tutaj Internet staje się ogólnodostępny, to jednocześnie zmienia się jego charakter, w tym... Bądź co bądź zagrożenia - mimo że Internet sam w sobie jest "tylko" technologią i nie ma jak się go "bać", to i tak dzieci od treści "nieodpowiednich" odcinasz (albo od internetu ogółem), instytucje podłączasz wyłącznie do sieci wewnętrznej itp...

Wydaje mi się więc, że zasadne byłoby rozdzielenie w samej dyskusji AI użytkowego/czysto komercyjnego (czyli tego używanego w zastosowaniach profesjonalnych, czy to produkcja, czy inne procesy itp.) od ogólnodostępnego AI służącego rozrywce/zachciankom (też tym w tzw. złej wierze). Bo wiadomo że AI nie zniknie, jak już pisaliśmy poprzednio o sieciach neuronowych itp. - to było, jest i będzie wykorzystywane, również powszechnie, ale niekoniecznie "świadomie". W przypadku tego AI o jakim piszemy (wykorzystanie w "sztuce"/mediach) jest to ogólnodostępna rzecz, której przydatność/zasadność/potencjał są teraz "testowane" społecznie, więc znów te przewidywania - Twoje są takie, moje są inne :)

Z tym jak odniosłeś się do "obaw" odnośnie zmiany status quo WWW - dlaczego nazywasz coś, co jest mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe, "kompletnym odlotem"?
Podam przykład wykraczający poza cyfrowe regulacje - 9 września 2001 - świat, szczególnie oczywiście USA, zmienił się nie do poznania w kwestii "środków bezpieczeństwa", a to nie tylko wpływ na działanie poszczególnych obiektów (oczywiście lotniska, instytucje itp.), ale pośrednio zmiany społeczne w kompletnie niepowiązanych lokalizacjach. Patrzę wstecz i przeszła wtedy masa regulacji jakie wydawałyby się normalnie niewykonalne, konkretna rewolucja na wielu polach...
Jeśli możliwości ogólnodostępnego AI są tak duże jak niektórzy twierdzą, to co stoi na przeszkodzie wykorzystaniu tych możliwości w sposób zorganizowany do spowodowania... Rzeczy wyobrażalnych, ale też takich niewyobrażalnych, wystarczy jeden duży "incydent"...
Żebyś się nie przyczepił - logiczne że nikt obrazkiem, filmikiem czy piosenką nie przewróci WTC, ale już skrzyknięcie masy rednecków przez: "wiem że nienawidzisz tego człowieka/tej rzeczy, zobacz co już robimy [tutaj uwiarygodniający obrazek czy filmik AI, albo ogółem całe obszerne bazy zrobione przez AI], dołącz do nas tego dnia, przygotuj to i to, nikomu nie mów, nie wierz też w kłamstwa na nasz temat - akcja się odbędzie" itp., a to tylko coś co wymyśliłem pisząc teraz, jak ktoś ma faktyczne zamiary i "pomoc" technologiczną to tzw. sky is the limit co się może stać.
Akcja -> reakcja = z dnia na dzień technologia uznana za niebezpieczną, zbanowana i tyle. Internet przeszedł/przechodzi przez coś podobnego - tyle że dotychczas na jednego np. rednecka musiał przypadać jeden np. internetowy naciągacz w postaci telemarketera itp., teraz są boty, które jednak mają limity - AI wg tych superlatywów limitów nie ma, automatyzacja działań w złej wierze prowadzona na szeroką skalę przez zorganizowaną jednostkę może być niewyobrażalna w skutkach...
Jeśli ktoś czytając to uważa, że "przesadzam" - czy słysząc chociażby hasło "kradzież tożsamości" uśmiecha się pod nosem? A to tylko mała w skali rzecz jaką AI (z dostępem do wycieków danych itp.) nieproporcjonalnie ułatwi (a może już ułatwia?).
Wracając do WWW - zobacz jak już obecnie internet jest ocenzurowany, wyszukiwarka Google jest cieniem tego co jeszcze kilka lat temu dobrze działało, treści są "profilowane" a dostęp do "potencjalnie niebezpiecznych" rzeczy (czyli w wielu przypadkach po prostu wolność słowa itp.) wprost jest eliminowany (mam tu na myśli tylko WWW). Kto sobie z tego zdaje sprawę "świadomie"? Myślisz że ktoś zauważy, że z dnia na dzień dociera coraz mniej treści z zagranicy (w każdym z krajów itp.)? Że zwykły Kowalski zastanowi się dlaczego nagle nie może się różnych rzeczy dowiedzieć? Skupiam się na "innych krajach", bo logiczne, że nikt z terytorium takiego USA nie będzie "atakował" USA (chodzi oczywiście o to, że zagrożenie "własne" łatwiej namierzyć i wyeliminować).
Proste georestrykcje i wyeliminowanie wbudowanych w przeglądarki "obejść" - brzmi jak "kompletny odlot"? Zanim napiszesz, że Ty i wszyscy w Twoim otoczeniu sobie internet "odblokują", to ja na to, że nie zrobi tego 99% użytkowników internetu, i tylko o to chodzi. WWW obecnie wciąż jest "otwarte", ale większość nie zauważy jeśli zostanie znacząco ograniczone, tylko na poziomie konsumenckim (a więc z minimalnym wpływem na przemysł, łańcuchy dostaw, finanse itp.), a dzięki temu uda się uniknąć "zagrożeń" takich i większych(!) jak te z Trumpową kampanią (tą z 2016, nie te obecne rewelacje)...

Z tematem trzeciego świata... Ja na podstawie udokumentowanej historii twierdzę, że w przypadku "informatyzacji" w takich regionach najwięcej zyska tzw. lokalny watażka, bo to on ma, dosłownie, siłę przekonywania, i łatwo przekona wioskę do oddania smartphone'ów, anten czy innego sprzętu jaki następnie sprzeda przysłowiowemu Januszowi do Europy chociażby...
Ale to taki głębszy trzeci świat, jeśli coś wiesz odnośnie np. Indii to chętnie przeczytam, pamiętam że tam faktycznie miała się odbywać szeroka akcja informatyzacyjna, i może nie jest to typowy trzeci świat, ale w zestawieniu z Europą chociażby... Nie chcę wchodzić znów w definicje - czy zgodzisz się z klasyfikacją Indii do trzeciego świata? Bo ja pisząc o trzecim świecie mam na myśli Afrykę (nie całą oczywiście) i Indie, do tego w szerszym stopniu państwa jakie po prostu nie są uznawane za świat pierwszy, tj. np. Chiny (i oczywiście Rosję itp., ale tutaj skupiam się na najludniejszych miejscach), chociaż zgodzę się jeśli np. Chin za trzeci świat nie uważasz, walczą w końcu o wpływy itp., a ja patrzę subiektywnie pod kątem tych przysłowiowych Kowalskich, jw. dla nich pierwszy świat to nie jest :(

Przy okazji - niby się nie zgadzamy, ale fajnie że czytasz, ja też ogólnie jestem ciekaw co piszesz. Już trochę czasu minęło od popularyzacji AI, a w polskim internecie wciąż nie trafiłem na dobre miejsce do dyskusji, tj. miejsce gdzie są różne poglądy w tej kwestii - jak już pisaliśmy - są te "obozy" i bańki, a nie ma co się okopywać, bo temat ogólnodostępnego AI wykorzystywanego w mediach wydaje się być istotny społecznie...
Chociaż może to wszystko jest dyskutowane "zakulisowo" przez mądrzejszych od nas (tutaj przejaw myślenia idealistycznego), bo nie wierzę, że np. zastrzeganie pesel i różne inne regulacje jakie przez lata były "niemożliwe" do wprowadzenia (też na świecie) akurat teraz "przypadkiem" stają się rzeczywistością ;)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 02 Czerwiec 2024, 17:22:24
@Zwirek
Już się zgodziliśmy, że przyszłości w tych kwestiach nie przewidzimy, więc to co piszesz ma taką samą wartość jak moje hipotetyzowanie.
Staram się wyciągać wnioski z tego co już jest, podając przykłady technologii które widziałem. Zaś Ty mam wrażenie zabawiasz się w futurystę, co jeszcze nikomu się nie udało.

nie jesteś jedynym, który bawi się w adwokata AI, a taki ja np. nie rozumie po co tyle przekonywania do użycia/przyszłości z AI (odnośnie mediów czy "sztuki"), przecież z tego co piszesz wynika, że to po prostu kolejna technologia, a jeśli jest/będzie przydatna w ogólnodostępnych zastosowaniach i nie będziemy widzieć wszędzie jej "skutków ubocznych" to obroni się sama...
Nikogo nie chcę przekonywać, dyskutujemy. Ty chyba czujesz się postawiony przed jakimś wyborem, tak nie jest.

Dużo czytam, oglądam, staram się być na bieżąco i tylko łącze kropki, jeśli jest możliwe A, B i C, to jak połączymy otrzymamy D. Oczywiście to nie jest takie proste, bo dochodzą kwestie regulacji prawnych, odbiór społeczny itd, ale z tym też staram się być na bieżąco i uwzględniać.


Poza tym moim zdaniem idealizujesz aspekty z AI związane, i o ile zgadzam się, że sama w sobie technologia to tylko pozytywy, to kiedy AI czy wspominany nieraz tutaj Internet staje się ogólnodostępny, to jednocześnie zmienia się jego charakter, w tym... Bądź co bądź zagrożenia - mimo że Internet sam w sobie jest "tylko" technologią i nie ma jak się go "bać", to i tak dzieci od treści "nieodpowiednich" odcinasz (albo od internetu ogółem), instytucje podłączasz wyłącznie do sieci wewnętrznej itp...
Przecież AI to nie są tylko pozytywy, kto tak twierdzi? Skupiam się na pozytywnych bo mnie to jara.


Wydaje mi się więc, że zasadne byłoby rozdzielenie w samej dyskusji AI użytkowego/czysto komercyjnego (czyli tego używanego w zastosowaniach profesjonalnych, czy to produkcja, czy inne procesy itp.) od ogólnodostępnego AI służącego rozrywce/zachciankom (też tym w tzw. złej wierze). Bo wiadomo że AI nie zniknie, jak już pisaliśmy poprzednio o sieciach neuronowych itp. - to było, jest i będzie wykorzystywane, również powszechnie, ale niekoniecznie "świadomie". W przypadku tego AI o jakim piszemy (wykorzystanie w "sztuce"/mediach) jest to ogólnodostępna rzecz, której przydatność/zasadność/potencjał są teraz "testowane" społecznie, więc znów te przewidywania - Twoje są takie, moje są inne :)
Na razie jesteśmy świadkami bańki AI, bumu na technologię, nie ma wyraźnego podziału na zastosowania do użytku osobistego i komercyjnego. W tej chwili jest podział na wolny dostęp i zamknięty dostęp (np Sora tylko dla wybranych artystów w ramach beta testów). Jednak pamiętaj, że AI będzie musiało na siebie zarabiać. Raczej mamy sygnały, że będzie za darmo, bo GPT4 z płatnego zrobił się darmowym GPT4o. Podobny model jaki przyjął dawno temu Google. W przypadku AI jest to o tyle sensowne, że dane są używane do szkolenia, wiec win win. Wersje komercyjnie różnią się tym, że np dane które wprowadzasz, nie są wykorzystywane do szkolenia, czyli możesz używać danych wrażliwych. I znowu, mówię o rzeczach które już są. Plus integracja AI z innymi narzędziami danego producenta, np Microsoft 365 Copilot skierowany do korporacji.

Z tym jak odniosłeś się do "obaw" odnośnie zmiany status quo WWW - dlaczego nazywasz coś, co jest mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe, "kompletnym odlotem"?
Bo wkraczasz w świat spisków, domysłów i baśni. Domena ludzi, którzy niewiele wiedzą na jakikolwiek temat i nie mają chęci się dowiedzieć, więc wolą wymyślać.

Podam przykład wykraczający poza cyfrowe regulacje - 9 września 2001 - świat, szczególnie oczywiście USA, zmienił się nie do poznania w kwestii "środków bezpieczeństwa", a to nie tylko wpływ na działanie poszczególnych obiektów (oczywiście lotniska, instytucje itp.), ale pośrednio zmiany społeczne w kompletnie niepowiązanych lokalizacjach. Patrzę wstecz i przeszła wtedy masa regulacji jakie wydawałyby się normalnie niewykonalne, konkretna rewolucja na wielu polach...
Co to ma wspólnego z destabilizacją WWW, a ściślej mówiąc "status quo WWW"?

Jeśli możliwości ogólnodostępnego AI są tak duże jak niektórzy twierdzą, to co stoi na przeszkodzie wykorzystaniu tych możliwości w sposób zorganizowany do spowodowania... Rzeczy wyobrażalnych, ale też takich niewyobrażalnych, wystarczy jeden duży "incydent"...
Czyli co konkretnie?

Żebyś się nie przyczepił - logiczne że nikt obrazkiem, filmikiem czy piosenką nie przewróci WTC, ale już skrzyknięcie masy rednecków przez: "wiem że nienawidzisz tego człowieka/tej rzeczy, zobacz co już robimy [tutaj uwiarygodniający obrazek czy filmik AI, albo ogółem całe obszerne bazy zrobione przez AI], dołącz do nas tego dnia, przygotuj to i to, nikomu nie mów, nie wierz też w kłamstwa na nasz temat - akcja się odbędzie" itp., a to tylko coś co wymyśliłem pisząc teraz, jak ktoś ma faktyczne zamiary i "pomoc" technologiczną to tzw. sky is the limit co się może stać.
Brzmi legitnie, szczególnie ten fragment, gdzie przekonujesz, żeby nikomu nie wierzyć tylko wam. Gdzie mogę  się zapisać? ;D

BTW była już taka akcja o nazwie Storm Area 51 (https://en.wikipedia.org/wiki/Storm_Area_51) spełnia wszystkie Twoje wymagania. Masz wierzących w UFO, masę "dowodów", filmów, zdjęć, raportów, zeznań sygnalistów. Masz prawdziwą legendarną bazę i rzeczywiście ludzie tam poszli i zrobili ten run, są nagrania na youtube jak szturmują, nawet to oglądałem, byłem ciekawy czy ich zmasakrują  8)

Akcja -> reakcja = z dnia na dzień technologia uznana za niebezpieczną, zbanowana i tyle. Internet przeszedł/przechodzi przez coś podobnego - tyle że dotychczas na jednego np. rednecka musiał przypadać jeden np. internetowy naciągacz w postaci telemarketera itp., teraz są boty, które jednak mają limity - AI wg tych superlatywów limitów nie ma, automatyzacja działań w złej wierze prowadzona na szeroką skalę przez zorganizowaną jednostkę może być niewyobrażalna w skutkach...
Komputery też są bardzo niebezpieczne (Kevin Mitnick), poleganie na GPS jest niebezpieczne, szczególnie jak zostanie zagłuszony. Wysokie wieżowce zbierające wielu ludzi w jednym miejscu, to potencjalna tragedia, jak są dwa obok siebie, to podwójna.

Jeśli ktoś czytając to uważa, że "przesadzam" - czy słysząc chociażby hasło "kradzież tożsamości" uśmiecha się pod nosem? A to tylko mała w skali rzecz jaką AI (z dostępem do wycieków danych itp.) nieproporcjonalnie ułatwi (a może już ułatwia?).
Teraz to niby jest bezpiecznie? Ciągle czytam, że na kogoś wzięli chwilówkę. Weź pod uwagę, że jeśli jest nowa technologia i ktoś ją wykorzystuje do popełniania przestępstw, to ta sama technologia będzie służyła do zapobiegania przestępstwom.

Wracając do WWW - zobacz jak już obecnie internet jest ocenzurowany, wyszukiwarka Google jest cieniem tego co jeszcze kilka lat temu dobrze działało, treści są "profilowane" a dostęp do "potencjalnie niebezpiecznych" rzeczy (czyli w wielu przypadkach po prostu wolność słowa itp.) wprost jest eliminowany (mam tu na myśli tylko WWW). Kto sobie z tego zdaje sprawę "świadomie"? Myślisz że ktoś zauważy, że z dnia na dzień dociera coraz mniej treści z zagranicy (w każdym z krajów itp.)? Że zwykły Kowalski zastanowi się dlaczego nagle nie może się różnych rzeczy dowiedzieć? Skupiam się na "innych krajach", bo logiczne, że nikt z terytorium takiego USA nie będzie "atakował" USA (chodzi oczywiście o to, że zagrożenie "własne" łatwiej namierzyć i wyeliminować).
Wziąłeś pod uwagę, że jesteś już starej daty i nie ogarniasz nowych technologii? Pokolenie Alfa korzysta z Youtube, TikTok, komunikują się za pomocą czatów w grach takich jak Roblox i Minecraft, albo dyskutują na kanałach Discord. Ja osobiście polecam wyszukiwarkę DuckDuckGo oraz perplexity.ai (https://www.perplexity.ai/)

Proste georestrykcje i wyeliminowanie wbudowanych w przeglądarki "obejść" - brzmi jak "kompletny odlot"? Zanim napiszesz, że Ty i wszyscy w Twoim otoczeniu sobie internet "odblokują", to ja na to, że nie zrobi tego 99% użytkowników internetu, i tylko o to chodzi. WWW obecnie wciąż jest "otwarte", ale większość nie zauważy jeśli zostanie znacząco ograniczone, tylko na poziomie konsumenckim (a więc z minimalnym wpływem na przemysł, łańcuchy dostaw, finanse itp.), a dzięki temu uda się uniknąć "zagrożeń" takich i większych(!) jak te z Trumpową kampanią (tą z 2016, nie te obecne rewelacje)...
Nie doceniasz młodego pokolenia, mój siostrzeniec szybciej niż ja spróbowałem, zaczął używać Copilot do odrabiania zadań domowych, to było w tamtym roku.

Co do blokad, nic takiego nie nastąpi. Żaden kraj nie zablokował skutecznie sieci. Nawet Korea Północna, która ma swój Intranet Kwangmyong, ale niektórzy ludzie mają dostęp do globalnego Internetu poprzez Chiny. Istnieje podziemie cyfrowe, gdzie na pendrive przemyca się muzykę oraz filmy ze świata.

Z tematem trzeciego świata... Ja na podstawie udokumentowanej historii twierdzę, że w przypadku "informatyzacji" w takich regionach najwięcej zyska tzw. lokalny watażka, bo to on ma, dosłownie, siłę przekonywania, i łatwo przekona wioskę do oddania smartphone'ów, anten czy innego sprzętu jaki następnie sprzeda przysłowiowemu Januszowi do Europy chociażby...
No dobra, załóżmy, że tak będzie. W jaki sposób mieszkańcy na tym stracą, w porównaniu do tego co mają teraz? W sensie, nie mają nic i nadal nie będą mieli nic, więc w czym problem?

Ale to taki głębszy trzeci świat, jeśli coś wiesz odnośnie np. Indii to chętnie przeczytam, pamiętam że tam faktycznie miała się odbywać szeroka akcja informatyzacyjna, i może nie jest to typowy trzeci świat, ale w zestawieniu z Europą chociażby... Nie chcę wchodzić znów w definicje - czy zgodzisz się z klasyfikacją Indii do trzeciego świata? Bo ja pisząc o trzecim świecie mam na myśli Afrykę (nie całą oczywiście) i Indie, do tego w szerszym stopniu państwa jakie po prostu nie są uznawane za świat pierwszy, tj. np. Chiny (i oczywiście Rosję itp., ale tutaj skupiam się na najludniejszych miejscach), chociaż zgodzę się jeśli np. Chin za trzeci świat nie uważasz, walczą w końcu o wpływy itp., a ja patrzę subiektywnie pod kątem tych przysłowiowych Kowalskich, jw. dla nich pierwszy świat to nie jest :(
Mówisz o tym kraju, który wysyła satelity na księżyc? To, że w Indiach czy Chinach są rejony bardzo ubogie, to nadal Internet, smartfony oraz AI mogą tylko poprawić życie tych ludzi, a nie pogorszyć. Moim zdaniem AI bardzo dużo zmieni, potrafi mówić w wielu językach tak, żeby zrozumiało dziecko. To jest jednak ogromna różnicy niż czytanie i samodzielne wyszukiwanie odpowiedzi w sieci. To że odpowiedzi będą zmanipulowane cenzurą? Ok, ale mówimy tutaj o takich dziedzinach jak polityka, czy poprawność polityczna, to zawsze jest manipulowane, AI tutaj wiele nie zmieni.

Przy okazji - niby się nie zgadzamy, ale fajnie że czytasz, ja też ogólnie jestem ciekaw co piszesz. Już trochę czasu minęło od popularyzacji AI, a w polskim internecie wciąż nie trafiłem na dobre miejsce do dyskusji, tj. miejsce gdzie są różne poglądy w tej kwestii - jak już pisaliśmy - są te "obozy" i bańki, a nie ma co się okopywać, bo temat ogólnodostępnego AI wykorzystywanego w mediach wydaje się być istotny społecznie...
Chociaż może to wszystko jest dyskutowane "zakulisowo" przez mądrzejszych od nas (tutaj przejaw myślenia idealistycznego), bo nie wierzę, że np. zastrzeganie pesel i różne inne regulacje jakie przez lata były "niemożliwe" do wprowadzenia (też na świecie) akurat teraz "przypadkiem" stają się rzeczywistością ;)
Dyskusji jest od groma nawet tych w języku polskim. Są podcasty, goście, dyskusje akademickie, uniwersyteckie, ja oglądam na youtube.
Podaję solucję: wchodzisz na DuckDuckGo w zakładkę filmy, wpisujesz szukaną frazę, ustawiasz filtrowanie "Ostatni miesiąc" albo "Ostatni tydzień" tutaj gotowy link (https://duckduckgo.com/?t=ffab&q=sztuczna+inteligencja&iax=videos&ia=videos&iaf=publishedAfter%3Am).
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Nd, 02 Czerwiec 2024, 22:46:45
Staram się wyciągać wnioski z tego co już jest, podając przykłady technologii które widziałem. Zaś Ty mam wrażenie zabawiasz się w futurystę, co jeszcze nikomu się nie udało.
Ma to sens - jeden wróży z fusów a drugi ma szklaną kulę, możemy tak odwracać perspektywę w nieskończoność :)

Nikogo nie chcę przekonywać, dyskutujemy. Ty chyba czujesz się postawiony przed jakimś wyborem, tak nie jest.
Może trafnie to ująłeś, "wybór" - dobre słowo, tak jak ostatnio pisaliśmy o potrzebach, pisałeś samochód, internet itp. - korzystanie z internetu to jest wybór, nie wiem czy "chce" mi się kogoś przekonywać, ale możemy założyć nowy wątek i napiszę dlaczego uważam, że nie ma znanego mi miejsca gdzie korzystanie z internetu nie byłoby wyborem [odwołuję to co przekreśliłem, tj. i tak nikogo nie "przekonam", dwa że po co miałbym to robić, trzy że to nie forum do tego, cztery że widzę ile czasu piszę byle odpowiedź tutaj, może kiedyś jak mi się zachce rozwinąć to napiszę, ale nie teraz]. Chociaż przyznam od razu, że nie wiem jak jest na wschodzie, konkretnie Japonia itp., potrafię sobie wyobrazić, że tam nawet seniorzy mogą mieć jakieś obowiązkowe szkolenia żeby w ogóle poruszać się po mieście, więc może i są wyjątki gdzie internet nie jest wyborem a integralną częścią życia(?)...
Ale nie mów, że AI nie jest "wyborem".

Przecież AI to nie są tylko pozytywy, kto tak twierdzi? Skupiam się na pozytywnych bo mnie to jara.
Może to właśnie styl pisania, o negatywach po prostu nie wspominasz i stąd odbiór taki jak wskazałem (przynajmniej u mnie).

Na razie jesteśmy świadkami bańki AI, bumu na technologię, nie ma wyraźnego podziału na zastosowania do użytku osobistego i komercyjnego. W tej chwili jest podział na wolny dostęp i zamknięty dostęp (np Sora tylko dla wybranych artystów w ramach beta testów). Jednak pamiętaj, że AI będzie musiało na siebie zarabiać. Raczej mamy sygnały, że będzie za darmo, bo GPT4 z płatnego zrobił się darmowym GPT4o. Podobny model jaki przyjął dawno temu Google. W przypadku AI jest to o tyle sensowne, że dane są używane do szkolenia, wiec win win. Wersje komercyjnie różnią się tym, że np dane które wprowadzasz, nie są wykorzystywane do szkolenia, czyli możesz używać danych wrażliwych. I znowu, mówię o rzeczach które już są. Plus integracja AI z innymi narzędziami danego producenta, np Microsoft 365 Copilot skierowany do korporacji.
Tu nic nie mam do dodania :)
Chociaż oprócz tego co już pisałem to może odnośnie tych regulacji, na co chyba sam wskazywałeś na którejś stronie wątku (chociaż mogę się mylić, chodziło wtedy o regulacje w zakresie praw autorskich itp., a ja bym rozszerzył ogólnie na "wykorzystanie" AI, bo na razie to wygląda jak "dobra wola" tych firm że uniemożliwiają generowanie np. przepisu na napalm).

Bo wkraczasz w świat spisków, domysłów i baśni. Domena ludzi, którzy niewiele wiedzą na jakikolwiek temat i nie mają chęci się dowiedzieć, więc wolą wymyślać.
Skomentuję tak - znam osoby z obu stron "barykady" (kompletnie niezwiązana z AI kwestia oczywiście), takie osoby o jakich piszesz stanowią zagrożenie dla siebie i otoczenia, z kolei te drugie, zarzucające na prawo i lewo "szukanie spisków" są tak zakorzenione w swojej "racji", że nie są już w stanie pojąć, że mogą racji nie mieć, taki sam mechanizm obronny, chociaż z mojego doświadczenia niesie ze sobą mniej zagrożeń w tym drugim przypadku.
W każdym razie - naprawdę musisz w ekstrema skręcać? Jeśli sam uważasz, że to co piszę to ekstrema (tylko że w drugą stronę), to... zazdroszczę. I na tym poprzestanę, bo to nie są kwestie na forum :)

Co to ma wspólnego z destabilizacją WWW, a ściślej mówiąc "status quo WWW"?

Czyli co konkretnie?

Brzmi legitnie, szczególnie ten fragment, gdzie przekonujesz, żeby nikomu nie wierzyć tylko wam. Gdzie mogę  się zapisać? ;D

BTW była już taka akcja o nazwie Storm Area 51 (https://en.wikipedia.org/wiki/Storm_Area_51) spełnia wszystkie Twoje wymagania. Masz wierzących w UFO, masę "dowodów", filmów, zdjęć, raportów, zeznań sygnalistów. Masz prawdziwą legendarną bazę i rzeczywiście ludzie tam poszli i zrobili ten run, są nagrania na youtube jak szturmują, nawet to oglądałem, byłem ciekawy czy ich zmasakrują  8)
Ty widzisz że takie "przekonywanie" to scam, rzecz w tym że taki redneck nie widzi. To nie o polityce a o społeczeństwie - przecież tak ohydna osoba jak Trump była prezydentem USA, mnie osobiście odrzuca jak tylko słyszę jego przekonania, tymczasem masa ludzi (również u nas) jest zafascynowana tym człowiekiem, i o ile nie jest to skorelowane bezpośrednio z wykształceniem czy inteligencją społeczeństwa (bo i "światowi" ludzie go popierają), to widać też w jakich społecznościach poparcie takie osoby mają największe... Proste hasła + łatwowierność ludzi, to działa, jeśli do tego doszłaby jakaś gratyfikacja finansowa to już w ogóle...
Storm Area 51, Capitol i sporo innych mniej lub bardziej prowokacyjnych ruchów - ale to wszystko koordynowane przez ludzi, ludzi których jest ograniczona ilość, ograniczony ich czas, w momencie jak AI potrafi przekonać przez platformy społecznościowe że jest człowiekiem to wchodzi automatyka - skala takiego "wydarzenia" może być nieporównywalnie większa przy koordynacji ze strony znacznie mniejszej ilości tzw. złych ludzi. To jest właśnie to "co konkretnie?" - bunty rasowe czy taki Capitol w skali x10 czy x100, koordynacja w różnych lokalizacjach itp....
Co to ma wspólnego z "obawami" o zmiany w WWW - myślałem że piszę klarownie - "incydent" -> odpowiedź władz obarczająca winą np. zagranicę -> wprowadzenie wymogów nie tylko u właścicieli domen, ale i w softwarze itd., i wciąż masz internet, ale już Amerykanin z Anglikiem nie pogada (tj. pogada na cenzurowanym FB, YT czy innym TikToku, ale nie na forum takim jak to "nasze")... Jeśli spytasz co to ma za związek z AI - to już wskazałem - "incydent" wprost z wykorzystaniem AI, nie wydaje mi się żeby dało się zrobić obecnie coś tak "dużego" (na skalę prowadzącą do rewolucji chociażby w WWW) bez automatyzacji.

Komputery też są bardzo niebezpieczne (Kevin Mitnick), poleganie na GPS jest niebezpieczne, szczególnie jak zostanie zagłuszony. Wysokie wieżowce zbierające wielu ludzi w jednym miejscu, to potencjalna tragedia, jak są dwa obok siebie, to podwójna.
Śmiejesz się, a od tego są regulacje prawne, przepisy, prawo budowlane itp. żeby nie było samowolki - AI to jest obecnie samowolka (chociaż jak już któryś raz piszę - gdyby miała takie możliwości jakich niektórzy jej życzą to w ogóle nie zostałaby udostępniona do użytku "publicznego").

Teraz to niby jest bezpiecznie? Ciągle czytam, że na kogoś wzięli chwilówkę. Weź pod uwagę, że jeśli jest nowa technologia i ktoś ją wykorzystuje do popełniania przestępstw, to ta sama technologia będzie służyła do zapobiegania przestępstwom.
Dokładnie tak, wskazałem na takie oczywiste zagrożenia żeby się "zabezpieczyć" przed kolejną sugestią że szukam spisków ;)

Wziąłeś pod uwagę, że jesteś już starej daty i nie ogarniasz nowych technologii? Pokolenie Alfa korzysta z Youtube, TikTok, komunikują się za pomocą czatów w grach takich jak Roblox i Minecraft, albo dyskutują na kanałach Discord. Ja osobiście polecam wyszukiwarkę DuckDuckGo oraz perplexity.ai (https://www.perplexity.ai/)

Nie doceniasz młodego pokolenia, mój siostrzeniec szybciej niż ja spróbowałem, zaczął używać Copilot do odrabiania zadań domowych, to było w tamtym roku.

Co do blokad, nic takiego nie nastąpi. Żaden kraj nie zablokował skutecznie sieci. Nawet Korea Północna, która ma swój Intranet Kwangmyong, ale niektórzy ludzie mają dostęp do globalnego Internetu poprzez Chiny. Istnieje podziemie cyfrowe, gdzie na pendrive przemyca się muzykę oraz filmy ze świata.
Możesz mieć rację, więc tu nie polemizuję (poza tym, że wciąż nie mówię o blokowaniu sieci a o takiej rewolucji w postaci cenzury regionalnej, która nie będzie dla Kowalskiego odczuwalna, ale wpłynie np. na to co w mediach i na ograniczenie zagranicznych "wpływów").
A co do Korei Płn. to sam od czasu do czasu jestem "zafascynowany" NK, oglądałem kilkadziesiąt filmów dokumentalnych (widzę że najwyżej oceniłem The Propaganda Game z 2015, to tak na marginesie, może oglądałeś), jednak wciąż mam pytania na jakie nie znalazłem odpowiedzi. Głównie odnośnie życia tam jako ten wspominany często Kowalski, różne są relacje, defektorzy nie okazywali się wiarygodni itp., a materiałów spoza "trasy wycieczkowej" za wiele nie ma... Ale to co piszesz jak najbardziej jest faktem, bo wiele źródeł mówi to samo.

Z tematem trzeciego świata... Ja na podstawie udokumentowanej historii twierdzę, że w przypadku "informatyzacji" w takich regionach najwięcej zyska tzw. lokalny watażka, bo to on ma, dosłownie, siłę przekonywania, i łatwo przekona wioskę do oddania smartphone'ów, anten czy innego sprzętu jaki następnie sprzeda przysłowiowemu Januszowi do Europy chociażby...
No dobra, załóżmy, że tak będzie. W jaki sposób mieszkańcy na tym stracą, w porównaniu do tego co mają teraz? W sensie, nie mają nic i nadal nie będą mieli nic, więc w czym problem?
Nie tyle problem, co różnica w spojrzeniu (ja twierdzę, że w tych rejonach nic nie zmieni AI, a Ty z przekonaniem twierdziłeś, że zmieni):
(...) tam gdzie AI nie ma i tak wpływu na życie ludzi [tzw. trzeci świat(...)
Co do trzeciego świata, tutaj się bardzo nie zgodzę. Uważam, że takie technologie jak Internet, smartfony, a teraz AI, dają najwięcej korzyści właśnie krajom trzeciego świata.
Bo załóżmy że możemy chcieć coś zmienić, poprawić sytuację, ale dobre chęci to jedno, a pesymistyczna rzeczywistość to drugie (np. Afganistan po opuszczeniu go przez USA stosunkowo niedawno)...
Ale ok - są faktycznie rejony, które dało się "ucywilizować", więc wyjątki pozytywne są na pewno, ale sam wiesz, że to nie jest takie proste że smartphone i AI nagle wyeliminuje problemy tam występujące.

No i ostatnia rzecz...
Dyskusji jest od groma nawet tych w języku polskim. Są podcasty, goście, dyskusje akademickie, uniwersyteckie, ja oglądam na youtube.
Podaję solucję: wchodzisz na DuckDuckGo w zakładkę filmy, wpisujesz szukaną frazę, ustawiasz filtrowanie "Ostatni miesiąc" albo "Ostatni tydzień" tutaj gotowy link (https://duckduckgo.com/?t=ffab&q=sztuczna+inteligencja&iax=videos&ia=videos&iaf=publishedAfter%3Am).
Wypowiadam się jako "laik" o AI tutaj, bo lepszego miejsca do tego nie znalazłem, to co podsyłasz to... To nie dyskusje.
Filmikom na Youtube bliżej do esejów, a często są to przecież po prostu przetłumaczone i przeczytane zagraniczne artykuły... To nie do dyskusji, tak jak mnie jest zarzucane nierzadko w jaki sposób piszę - mam swoje spojrzenie, skoro je wyrażam to jestem ciekaw co inni o nim myślą (ew. tylko uważam, że warto daną rzecz dodać), może akurat ktoś odpowie z aspektami o jakich nie pomyślałem i trafi z czymś do przemyślenia, ale to jak piszę klasycznej wypowiedzi "do dyskusji" na pewno nie przypomina...
A taki Youtuber to nie jest kolega widzów, raz że on czy ona na tym zarabia (jak na czyjś kanał to zlecenie, jak na swój to monetyzacja itp.), a dwa, że jw. widzowie to nie grupa "peersów" (czyli "równych mnie", z perspektywy Youtubera). "Napisz w komentarzu co myślisz, jestem ciekaw Twojej opinii" - serio? Tutaj na forum mamy dyskusję (oczywiście nieakademicką, niekoniecznie merytoryczną, ale piszemy co myślimy), nikt nam nie płaci za wyrażanie swojej opinii, tym się różni dyskusja od "dyskusji".
Na grupach komiksowych wystarczy pokazać cokolwiek AI i od razu: "wyjdź stąd", "to grupa dla artystów a nie generowanych plagiatów". Z kolei na czysto technicznych forach pisze się o pozytywach AI z tego co widziałem. Nie znam miejsca w internecie gdzie byłyby dyskusje odnośnie tych wszystkich rzeczy z filmików przykładowo (jw. gdzie indziej niż pod filmikami...), i żeby do tego nie zbierały ludzi tylko z jednego "obozu"...
Ale dobra, to nie jest ściśle domena tematu AI, tak jak pisałeś wyżej - dzieciaki nie komunikują się na forach, a kto inny ma czas na jałowe dyskusje w internecie (poza komiksiarzami i innymi hobbystami :P )? Więc ok, uważasz że są miejsca do dyskusji, doprecyzuję - to nie miejsca dla mnie, i strzelam że i nie dla Ciebie, bo tam byś dyskutował a nie tutaj :)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pn, 03 Czerwiec 2024, 00:46:08
Ma to sens - jeden wróży z fusów a drugi ma szklaną kulę, możemy tak odwracać perspektywę w nieskończoność :)
Oczywiście nie zgodzę się, powtórzę, większość tego o czym mówię, już istnieje.

Chociaż przyznam od razu, że nie wiem jak jest na wschodzie, konkretnie Japonia itp., potrafię sobie wyobrazić, że tam nawet seniorzy mogą mieć jakieś obowiązkowe szkolenia żeby w ogóle poruszać się po mieście, więc może i są wyjątki gdzie internet nie jest wyborem a integralną częścią życia(?)...
Japonia jest bardzo nowoczesna, ale co ciekawe, miejscem gdzie bez Internetu praktycznie nie da się funkcjonować są... Chiny. Bez telefonu w Chinach nawet nie pojedziesz metrem, będzie problem żeby zapłacić w sklepie. Mowa oczywiście o miastach, bo ludzie z rolniczych prowincji do miast praktycznie nie mają wstępu.

Chociaż oprócz tego co już pisałem to może odnośnie tych regulacji, na co chyba sam wskazywałeś na którejś stronie wątku (chociaż mogę się mylić, chodziło wtedy o regulacje w zakresie praw autorskich itp., a ja bym rozszerzył ogólnie na "wykorzystanie" AI, bo na razie to wygląda jak "dobra wola" tych firm że uniemożliwiają generowanie np. przepisu na napalm).
Kto mi zabroni uruchomić AI na moim własnym komputerze, lokalnie?
Widzisz, wychodzi Twoja niewiedza, myślisz że AI to tylko GPT, Gemini i Copilot? Otóż pre-trenowanych modeli uczenia maszynowego, które można wykorzystać do własnych celów, jest aktualnie jakieś 690 tysięcy! Zaś datasetów, czyli bibliotek z danymi treningowymi, jakieś 160 tysięcy, tutaj są (https://huggingface.co/models). Żeby to powstrzymać, najpierw trzeba zdelegalizować komputery.

Skomentuję tak - znam osoby z obu stron "barykady" (kompletnie niezwiązana z AI kwestia oczywiście), takie osoby o jakich piszesz stanowią zagrożenie dla siebie i otoczenia, z kolei te drugie, zarzucające na prawo i lewo "szukanie spisków" są tak zakorzenione w swojej "racji", że nie są już w stanie pojąć, że mogą racji nie mieć, taki sam mechanizm obronny, chociaż z mojego doświadczenia niesie ze sobą mniej zagrożeń w tym drugim przypadku.
Jakiej barykady, o czym Ty piszesz? Wszyscy korzystamy z AI, albo zaraz będziemy, nie ma odwrotu, koniec, amba, finito, klamka zapadła, nie będzie żadnego wycofania, incydentu, etc.

W każdym razie - naprawdę musisz w ekstrema skręcać? Jeśli sam uważasz, że to co piszę to ekstrema (tylko że w drugą stronę), to... zazdroszczę. I na tym poprzestanę, bo to nie są kwestie na forum :)
Mocno nadinterpretowujesz moje sowa, bo ja nigdzie nic podobnego nie stwierdziłem.

Ty widzisz że takie "przekonywanie" to scam, rzecz w tym że taki redneck nie widzi. To nie o polityce a o społeczeństwie - przecież tak ohydna osoba jak Trump była prezydentem USA, mnie osobiście odrzuca jak tylko słyszę jego przekonania, tymczasem masa ludzi (również u nas) jest zafascynowana tym człowiekiem, i o ile nie jest to skorelowane bezpośrednio z wykształceniem czy inteligencją społeczeństwa (bo i "światowi" ludzie go popierają), to widać też w jakich społecznościach poparcie takie osoby mają największe... Proste hasła + łatwowierność ludzi, to działa, jeśli do tego doszłaby jakaś gratyfikacja finansowa to już w ogóle...
WTF? Chyba pomyliłeś wątki.

Storm Area 51, Capitol i sporo innych mniej lub bardziej prowokacyjnych ruchów - ale to wszystko koordynowane przez ludzi, ludzi których jest ograniczona ilość, ograniczony ich czas, w momencie jak AI potrafi przekonać przez platformy społecznościowe że jest człowiekiem to wchodzi automatyka - skala takiego "wydarzenia" może być nieporównywalnie większa przy koordynacji ze strony znacznie mniejszej ilości tzw. złych ludzi. To jest właśnie to "co konkretnie?" - bunty rasowe czy taki Capitol w skali x10 czy x100, koordynacja w różnych lokalizacjach itp....
Swego czasu TV miała większe pole rażenia, niż teraz Internet i AI razem wzięte. Zauważ, że im więcej mamy technologii, tym ludzie są mniej wrażliwi na to co widzą i słyszą. Kiedyś jedynym źródłem informacji była TV, a wcześniej radio. Teraz ludzie zamykają się w swoich bańkach i maja wywalone na to, co jest w innych bańkach.

Co to ma wspólnego z "obawami" o zmiany w WWW - myślałem że piszę klarownie - "incydent" -> odpowiedź władz obarczająca winą np. zagranicę -> wprowadzenie wymogów nie tylko u właścicieli domen, ale i w softwarze itd., i wciąż masz internet, ale już Amerykanin z Anglikiem nie pogada (tj. pogada na cenzurowanym FB, YT czy innym TikToku, ale nie na forum takim jak to "nasze")... Jeśli spytasz co to ma za związek z AI - to już wskazałem - "incydent" wprost z wykorzystaniem AI, nie wydaje mi się żeby dało się zrobić obecnie coś tak "dużego" (na skalę prowadzącą do rewolucji chociażby w WWW) bez automatyzacji.
Śmiejesz się, a od tego są regulacje prawne, przepisy, prawo budowlane itp. żeby nie było samowolki - AI to jest obecnie samowolka (chociaż jak już któryś raz piszę - gdyby miała takie możliwości jakich niektórzy jej życzą to w ogóle nie zostałaby udostępniona do użytku "publicznego").
Dokładnie tak, wskazałem na takie oczywiste zagrożenia żeby się "zabezpieczyć" przed kolejną sugestią że szukam spisków ;)
Tak, tak, AI to kolejne po 5G narzędzie do kontrolowania ludzi ;)

Możesz mieć rację, więc tu nie polemizuję (poza tym, że wciąż nie mówię o blokowaniu sieci a o takiej rewolucji w postaci cenzury regionalnej, która nie będzie dla Kowalskiego odczuwalna, ale wpłynie np. na to co w mediach i na ograniczenie zagranicznych "wpływów").
Ale kto ma tę globalną cenzurę wprowadzić? Reptilianie? Bo chyba nie politycy, którzy są wybierani w demokratycznych wyborach przez ludzi? Jakbyś nie zauważył, to jednak świat zachodu nie funkcjonuje jak Chiny.

Nie tyle problem, co różnica w spojrzeniu (ja twierdzę, że w tych rejonach nic nie zmieni AI, a Ty z przekonaniem twierdziłeś, że zmieni):Bo załóżmy że możemy chcieć coś zmienić, poprawić sytuację, ale dobre chęci to jedno, a pesymistyczna rzeczywistość to drugie (np. Afganistan po opuszczeniu go przez USA stosunkowo niedawno)...
Tak, ponieważ trudno dzisiaj znaleźć miejsca na świecie, gdzie nie dotarła cywilizacja. Są oczywiście rdzenne plemiona, chronione, które nie wiedzą o istnieniu świata, ale poza tym, to cywilizacja dotarła wszędzie. Więc nawet jeśli nie bezpośrednio, to pośrednio może się przyczynić do poprawy życia ludzi trzeciego świata. Chociażby w taki sposób, że organizacje charytatywne coś tam im wysyłają albo budują.

Ale ok - są faktycznie rejony, które dało się "ucywilizować", więc wyjątki pozytywne są na pewno, ale sam wiesz, że to nie jest takie proste że smartphone i AI nagle wyeliminuje problemy tam występujące.
No nie jest, ale rozwój ogólnie daje nowe możliwości.

No i ostatnia rzecz...Wypowiadam się jako "laik" o AI tutaj, bo lepszego miejsca do tego nie znalazłem, to co podsyłasz to... To nie dyskusje.
Filmikom na Youtube bliżej do esejów, a często są to przecież po prostu przetłumaczone i przeczytane zagraniczne artykuły... To nie do dyskusji, tak jak mnie jest zarzucane nierzadko w jaki sposób piszę - mam swoje spojrzenie, skoro je wyrażam to jestem ciekaw co inni o nim myślą (ew. tylko uważam, że warto daną rzecz dodać), może akurat ktoś odpowie z aspektami o jakich nie pomyślałem i trafi z czymś do przemyślenia, ale to jak piszę klasycznej wypowiedzi "do dyskusji" na pewno nie przypomina...
Ech, no widzisz, wiedziałem że tak będzie. Jak ktoś chce, to pokona przeszkody, jak ktoś nie chce, to nawet jak mu dasz wędkę, to powie, że ryby nie biorą.

A taki Youtuber to nie jest kolega widzów, raz że on czy ona na tym zarabia (jak na czyjś kanał to zlecenie, jak na swój to monetyzacja itp.), a dwa, że jw. widzowie to nie grupa "peersów" (czyli "równych mnie", z perspektywy Youtubera). "Napisz w komentarzu co myślisz, jestem ciekaw Twojej opinii" - serio? Tutaj na forum mamy dyskusję (oczywiście nieakademicką, niekoniecznie merytoryczną, ale piszemy co myślimy), nikt nam nie płaci za wyrażanie swojej opinii, tym się różni dyskusja od "dyskusji".
Ech, szkoda słów. Może Ty po prostu potrzebujesz sobie z kimś pogadać, np przy piwie? Jak coś, to od razu mówię, że nie mam czasu.

Na grupach komiksowych wystarczy pokazać cokolwiek AI i od razu: "wyjdź stąd", "to grupa dla artystów a nie generowanych plagiatów". Z kolei na czysto technicznych forach pisze się o pozytywach AI z tego co widziałem. Nie znam miejsca w internecie gdzie byłyby dyskusje odnośnie tych wszystkich rzeczy z filmików przykładowo (jw. gdzie indziej niż pod filmikami...), i żeby do tego nie zbierały ludzi tylko z jednego "obozu"...
Ale dobra, to nie jest ściśle domena tematu AI, tak jak pisałeś wyżej - dzieciaki nie komunikują się na forach, a kto inny ma czas na jałowe dyskusje w internecie (poza komiksiarzami i innymi hobbystami :P )? Więc ok, uważasz że są miejsca do dyskusji, doprecyzuję - to nie miejsca dla mnie, i strzelam że i nie dla Ciebie, bo tam byś dyskutował a nie tutaj :)
Podsyłałem kiedyś link do strony artysty fotografa, którzy tworzy w AI i wypowiada się o niej pozytywnie. To że wielu twórców wypowiada się negatywnie, to jest zrozumiałe, boją się, że będą mieli mniej zleceń. I to już się dzieje. Przykładowo okładki albumów zespołów metalowych, okładki książek, ilustracje do artykułów, itp.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Cz, 06 Czerwiec 2024, 21:01:30
O tym AI, które uważasz że ograniczam do kilku znanych modeli/zastosowań - właśnie po to pisałem wcześniej o podziale na wewnętrzne/użytkowe i na takie wykorzystywane bezpośrednio w mediach (i też "sztuce" itp.). Korpo nie są święte, ale narzucają sobie "standardy" (tak jak pisałeś niedawno z Arkiem ze Studia Lain w jego temacie) i wykorzystanie AI wewnątrz firmy ma działać na jej korzyść. Więc wykorzystanie "wewnętrzne" to jedno (i do tego raczej się nie odnoszę), a wykorzystanie "publiczne" (ogólnodostępne), w mediach, co już piszę po raz enty, może mieć skutki różne, bo ludzie są... To co o Trumpie, redneckach itp. - to nie jest poza tematem, to jest naczelny przykład jak można manipulować masami, a to wszystko było bez użycia AI!
Tak jak piszesz - ludzie w ogólności (jako %) może są teraz mniej łatwowierni, już w kosmitów z radia nie uwierzą, ale AI jest na tyle nowe i mało dyskutowane (publicznie), że "na Lewandowskiego" dają się złapać bez problemu z tego co czytam. I teraz wyobraź sobie, że nie idzie to wszystko masowo (do skrzynki spamowej), a jednostkowo (dzięki AI) ukierunkowane/spersonalizowane do "każdego" (bo jak już wskazałem - dotychczas żeby nabrać jednego na nigeryjski przekręt potrzebna była siatka ludzi, a z AI i wykorzystaniem go w formie obrazków, filmików i tekstu [udawanie człowieka] wystarczy jeden "nigeryjczyk" żeby nabrać wielu ludzi), różnymi kanałami itp.. To że ludzie będą tracić oszczędności nic nie zmieni, bo przecież teraz tracą i "nic się nie da zrobić", ale zmień "oddaj nam swoje oszczędności" na "spotkajmy się pod Capitolem" (albo cokolwiek innego) i masz inną skalę, "incydent" bez problemu. A z pomocą zasobów AI łatwiej i szybciej trafić do osób "podatnych" (mimo że jw. jest ich mniej w ogólności niż dawniej, tyle że trafić do 1% z miliona to to samo co do 10% ze 100 tysięcy).
I ten kontrast - z jednej strony piszesz jak to AI wszystko może, a potem że ludzie kontrolować byle użycia AI nie mogą (to może AI skontroluje użycie AI ;) )... Kłócić się nie będę, bo i tak mnie przegadasz, ale tylko wskazuję dla Ciebie (jeśli nie widzisz) i innych co czytają - pod płaszczykiem pozytywów opisujesz głęboko pesymistyczną rzeczywistość.
Co jeszcze - to już dygresja, ale ta "barykada" o jakiej pisałem odnosiła się do wcześniejszego zarzutu, że wchodzę w spiski, wskazałem że są tacy co w nie głęboko wierzą (jedna "strona" barykady, to jest niebezpieczne), i są tacy co zarzucają innym że w nie wierzą, tym samym sprowadzając dyskusję do poziomu... Postawiłeś znak zapytania to wyjaśniam - przeczytaj jeszcze raz, jeśli napisałem zbyt lakonicznie to moja wina, ale jak już to może oboje swoje słowa nadinterpretowaliśmy...

Z tymi "dyskusjami"... To co tu mamy to taka biedna dyskusja - zobacz na tematy komiksowe gdzie co chwila różne opinie... Więc nie tyle "potrzebuję" (jak wskazałeś) - ja nie muszę nic pisać, jeśli dyskusja jest żywa to chętnie czytam, ale takich dyskusji o jakich myślę w kontekście AI nie ma (jw. ja nie widziałem). To samo z filmami - teraz tylko social media w ogólności, gdzie jednodniowa dyskusja jest już "stara" i nieaktywna... W polskim internecie jest kilka miejsc gdzie można coś napisać, ale mimo tego piszę tutaj (może mówi to dużo o mnie, ale gwarantuję - mówi też niemało o tych miejscach). A w zagranicznym podobało mi się jak IMDB skupiało dyskusje, teraz to jest "zdecentralizowane" i nijak nie przypomina tego co dyskusją bym nazwał.
Więc ostatecznie "narzekam", ale w sumie rozumiem, bo jw. kto ma czas na jałowe dyskutowanie w internecie, ale - jak kwestia jest paląca/istotna to te dyskusje są "wszędzie", w przypadku AI tego nie widzę. Już dywagowałem dlaczego, ale ogółem to temat się "nie rejestruje" u wielu, naprawdę nie wiem jak "technicznie zaawansowane" osoby masz w otoczeniu, ale w moim normalne są np. problemy z obsługą komputera, a co dopiero mówić o AI, tym bardziej o tym, że "AI już wszędzie jest i każdy korzysta", dla "większości" właśnie to brzmi jak teoria spiskowa... Jak ktoś się interesuje, albo widzi w nagłówkach, to mniej więcej wie, że są Midjourneye itp., ale poza tym w rozmowach nie spotkałem się, żeby ktoś, jeśli temat AI akurat się pojawia, mówił "tak, korzystam" (nawet nie generowanie obrazków, a co dopiero mówić o zastosowaniach w IT przykładowo, bo pewnie niektórzy maja zaimplementowane systemowo rozwiązania AI, ale nie zdają sobie sprawy, że to AI...).
Jeśli nie widzisz o czym piszę to nic nie poradzę. Konsensus jest taki, że są różne perspektywy, ja np. widzę w ogólnodostępnym i wykorzystywanym w mediach AI dużo zagrożeń, o których "powinniśmy" (ogół społeczeństwa) rozmawiać teraz, kiedy to wszystko jest testowane, bo za kilka lat "efekty" mogą nas zaskoczyć (żeby nie było - może pozytywnie i negatywnie jednocześnie).
Youtube i dyskusje... Ani to nie pełni formy dyskusji, ani tematu nie popularyzuje - chociaż może tak jak piszesz - inaczej jest w najmłodszym pokoleniu, mój dowód anegdotyczny jest taki, że Youtube uznawane jest za nie mniejszy śmietnik niż Facebook...

PS. "Szkoda słów" - dobrze to ująłeś, poleciłeś Youtubowe filmiki, świetnie, rozpisałem się dlaczego to nie dla mnie, na co Ty "wiedziałeś, że tak będzie" i dodałeś inne domysły w moim kierunku - jesteśmy na forum, jeśli AI czy inny temat jaki Ciebie pasjonuje skrytykuję nawet dosadanie, to nie będzie to stanowiło personalnej krytyki wobec Ciebie (jeśli tak to odbierasz). Forum trochę osób czyta, i mimo że np. tą stronę może sobie odpuszczą (bo z cytatami wyszło sporo tekstu :) ), to myślę że zarówno z Twojego "łączenia kropek" i moich pełnych "niewiedzy" wiadomości coś można wyciągnąć (jeden z pozytywów forów/dyskusji).

PS2. Widzę jedna z odpowiedzi na Twoje/AI rewelacje odnośnie "Czarnych Ksiąg" itp.:
Nie mniej jednak teraz to dopiero się zacznie fala dezinformacji bo wszyscy będą brali za pewnik to co pisze AI. Kiedyś tak było z Wiki tylko na mniejszą skalę.
Najbardziej prawdopodobne wg mnie, że najpierw będą "brali za pewnik" (nie tylko co pisze AI, ale też to co pokazuje, co śpiewa itp.), a później będą wątpliwości, zarówno wobec AI, jak i tradycyjnych form przekazu w mediach - stracą one wiarygodność. Nawet nie tyle że będą dyskredytowane, bo gdzie i kto będzie miał to robić, jeśli AI też samo może dyskredytować AI i nie-AI...?
Albo ogólnodostępne wykorzystanie AI w mediach (zarówno media jako telewizja, gazety itp., jak i media jako komiks czy film) będzie uregulowane (czyli ograniczone w sposób skuteczny), albo całkowicie zmieni media jakie znamy obecnie...
Zdumiewa mnie jak ludzie (nie tylko @Zwirek) widzą szanse związane z AI, a przymykają oko na zagrożenia...
Ale o tym już pisałem nieraz i nic nowego nie dodam teraz.

PS3. "Spytałem AI czy może polecić forum gdzie można pogadać o AI" (jeśli ktoś nie śledzi, to nawiązanie do posta w dziale "o stronie i forum"), takie "trafne" rezultaty:
Spoiler: PokażUkryj
(https://i.ibb.co/NLs4qbf/ssdasd.jpg)

(https://i.ibb.co/t3K6CYD/ssdasd2.jpg)

(https://i.ibb.co/Jy3cfTd/ssdasd3.jpg)

Przykładowo do tego cały czas kieruje, pewnie dzięki słowom kluczowym (np. forum w nazwie serwisu)...:
https://forumakademickie.pl/sprawy-nauki/prognozy-polskich-ekspertow-ai-na-2024-rok/ (https://forumakademickie.pl/sprawy-nauki/prognozy-polskich-ekspertow-ai-na-2024-rok/)
Dziękuję, postoję, nie mogę się doczekać jak za x lat będę nieprzerwanie słyszał jak to AI "już za chwilę" będzie bardziej zaawansowane...
Oczywiście "problemem" jest tu też samo zapytanie, bo jak pisałem - ja forum gdzie byłaby wielowątkowa, z różnych perspektyw dyskusja o AI nie znalazłem, więc gdyby AI mi na takie forum wskazało to byłbym pod wrażeniem.
Ogólnie jakby ktoś "podchwycił" i założył "pierwsze polskie forum o AI" to ja miałbym co czytać, a przyjmując że forum by chwyciło to w perspektywie kilku lat temat można by monetyzować.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pt, 07 Czerwiec 2024, 00:26:55
Dyskusji jest dużo, ale tobie chyba chodzi o to, że nie ma dyskusji w których Ty możesz uczestniczyć? Bo jeśli pytasz o dyskusje różnych ludzi, to mogłeś poszukać filmów, ale nie chciałeś. Gdybyś się wysilił to byś znalazł np. dyskusję Andrzej Dragan z Jackiem Dukajem na temat potencjalnego końca ludzkiego gatunku w kontekście AI. I wiele innych debat, jeśli wywiady i prezentacje Cię nie interesują.

Co do tego że wszyscy korzystają z AI i ludzie o tym nie wiedzą. Bo to jest nowe i raczkuje, więc się nie dziwię, że ktoś może nawet nie mieć zielonego pojęcia, że jakaś usługa z której korzysta, wykorzystuje pod spodem AI. To jest tylko technologia, ludzie nie muszą się na niej znać. Przykładowo Google zbiera dane użytkowników, każdy user ma swój identyfikator, i tak się dzieje pewnie od początku czyli jakiś 20 lat. Ludzie nawet nie dbają żeby skonfigurować swoje konto wyłączając uprawnienia (o ile to coś daje), większość ma w dupie, nie przejmują się tym. Więc dlaczego mieliby się przejmować jakimiś algorytmami, to jest tylko kolejna technologia której nie rozumieją. Masz konto Google? :) Nie boisz się, że zaraz wrzucą całą Twoją aktywność i wszystko co na Twój temat wiedzą do AI i wykluje się Twoja wirtualna kopia? :D


Co do dezinformacji rozpowszechnianej przez halucynującą AI. Ja się dezinformacji nie obawiam, bo jest jej pełno i bez AI, ludzie wierzą w takie niestworzone rzeczy jak homeopatia, chyba nawet w aptece można to kupić, więc halucynacje AI nam niestraszne. Tym bardziej, że nie jest wiedzą tajemna, że AI się myli i zmyśla, trąbią o tym wszędzie, zaraz będą tego w szkołach uczyć. Pamiętam jak mówiono, że dzięki Photoshopowi będzie można przerabiać zdjęcia i wrzucać do sieci i ktoś przerobi Ciebie w jakiejś sytuacji i to nie będzie prawda ale ludzie w to uwierzą i to zdjęcie zniszczy Twoje życie! Albo ktoś przerobi prezydenta i będzie incydent i wojna wybuchnie !!!

Wszystkie media manipulują na potęgę, do takiego stopnia, że AI to by się styki popaliły. Z resztą kiedy Cię czytam to odnoszę wrażenie, że też jesteś zmanipulowany ;D

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w So, 15 Czerwiec 2024, 11:45:30
Jeszcze się człowiek nie zdążył do końca nacieszyć generowaniem grafik i muzyki, a tu już kolejne atrakcje wjeżdżają.
Wczoraj se wyklikałem w AI coś takiego:


obrazki z binga, muzyka z udio, a konwersja do postaci filmików z pomocą Lumy.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 15 Czerwiec 2024, 11:58:12
Obecnie największy konkurent Sory, która nie została upubliczniona.
Chciałem się tym pobawić wrzucając kadry z komiksów, ale niestety trzeba mieć konto google :(
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w So, 15 Czerwiec 2024, 12:30:50
Co to za problem? Ja ich mam w trzy dupy :P

Na kadrach komiksowych też próbowałem, ale wychodziło to tak sobie - choć pewnie i tak z tego skorzystam przy zwiastunie "Władcy kniei".

A co do Sory - na chwilę obecną to tak jakby jej nie było.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Śr, 19 Czerwiec 2024, 15:28:06
Słuchałem w tym tygodniu tego (https://www.youtube.com/watch?v=NNr6gPelJ3E), myślałem chwilę czy linkować, bo człowiek wg mnie jako rozmówca wiarygodny nie jest - przykładem, z tego co zrozumiałem, najbardziej prawdopodobne jest wg niego, że żyjemy w symulacji (to nie jest jakiś "odjechany" koncept, są różne nurty ogólno-filozoficzne, które to uwzględniają - chodzi o "sens" tego co tu robimy, jedni wierzą w płonący krzak, inni w symulację, nie będę polemizował, ale nie widzę też potrzeby wplatania osobistych wierzeń do dyskusji o AI). Jednak prowadzący miał w swoim podcaście wiele znanych twarzy, więc formuła takiej ogólnej dyskusji o AI, tu skupiona na zagrożeniach, mnie nie odrzuciła.
Co ciekawe człowiek wchodzi w niewyobrażalne dla przeciętnego kowalskiego koncepty, ale z tego co mówił zrozumiałem, że on tylko zahacza o cały nurt "AI doomism" (który wprost przewiduje scenariusze z Terminatora), a sam stara się badać i wobec tego przewidywać, a nie przewidywać w oparciu o "dane z d*". W każdym razie - @Zwirek w toku poprzednich wiadomości przestałem używać słowa AI w cudzysłowie, bo skoro to faktycznie robi coś jakby "od zera" to nie jest zwykłym programem ("jeśli TO to zrób TAMTO" itp.), ale chyba wrócę do poprzedniego zapisu, bo to "AI" jakie teraz znamy nigdy nie będzie AI, zarówno wg tego co ww. mówi, i też z tego co czytałem teraz o chatgpt itp. - ograniczenia są widoczne i ich przeskoczenie wymaga... Wymaga innego, niby nieznanego jeszcze podejścia (w skrócie: z tego znanego "AI" nie zrobi się AI)... Na 2026 różne źródła prognozują powstanie AGI, czyli prawdziwej, takiej bliższej znanym ze sci-fi AI - ale to takie "prognozy" jak latające samochody - równie prawdopodobny rok 2040 czy jeszcze ileś dekad do przodu.
To o czym pisałem wcześniej w temacie to realne zagrożenia wynikające z automatyzacji (też udawania człowieka itp.), "AI" w rękach "nieodpowiednich" ludzi (poważne skutki i tak nie każdemu wydają się prawdopodobne, ale przekonywać nie mam po co), o tym ten człowiek mówi mało, z tego o czym pisałem to tylko że nie jesteśmy w żaden sposób przygotowani do wszechobecnego "AI", nie mamy kontroli nad tymi co faktycznie będą "AI" kontrolować (czyli tymi z $), to z czym się zgadzam - powinny być prace (już są, ale powinny przynajmniej być tak szybkie jak wprowadzanie AI do "obiegu") nad formami właśnie kontroli użycia "AI". Ale o tym już pisaliśmy.
Na czym ten człowiek się skupia to zagrożenia z (przyszłej możliwości) istnienia AGI... Tutaj zacząłem pisać o jednym jaki widziałbym jako prawdopodobny, ale uznałem, że to brzmi zbyt sci-fi - trochę już żyję, widzę jak szybko niektóre rzeczy się zmieniają, ale też wiele pozostaje niezmienne, te wszystkie "możliwości" zakładają wywrócenie świata do góry nogami, moim zdaniem nierealne za naszego życia...

TLDR: jako ciekawostka można posłuchać tego o czym piszę, pomimo "odjechanych" konceptów uważam że człowiek w dosyć wyważony sposób mówi o przyszłości z AI, przy czym oczywiście temat to zagrożenia związane z [prawdopodobnie] możliwym prawdziwym AI. Piszę powyższe tutaj bo, to już "ustaliliśmy" - nie znalazłem "lepszego" miejsca :) Ale też nie myślałem o AI pod tym kątem, tj. pisaliśmy trochę tutaj, że "AI tworzy", albo że "AI to narzędzie", ale niekoniecznie w szerszym kontekście tj. że "AI" to nie AI, a AI to [możliwe przyszłe] AGI, ciekawe zagadnienia, więc może ktoś dołączy do wątku.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 29 Czerwiec 2024, 21:46:39
Polski twórca komiksowy Jakub Martewicz, o wykorzystaniu AI w komiksie.
W skrócie, wypowiada się pozytywnie.
Od 18:30

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pt, 19 Lipiec 2024, 23:33:40
Wygląda trochę creepy, ale potencjał jest.

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Pn, 02 Wrzesień 2024, 16:13:11
Pisaliśmy "ostatnio" 3 miesiące temu, to jest masa czasu jeśli chodzi o rozwój takiej technologii jak "AI", tymczasem kolejne "afery" a ogólnodostępne "AI" wciąż nie pozwala na zrobienie tego, co człowiek chciałby aby zostało zrobione. Z jednej strony mity o AI tworzącym filmy i seriale, bo przecież napisać scenariusz i potem go zwizualizować (nawet w formie motion comicsu) to nie powinien być problem dla tak zaawansowanej technologii, prawda? Tymczasem np. niejeden skasowany serial został już napisany przez twórców (tj. kontynuacja, kolejne sezony itp.), wystarczy go "tylko" wyprodukować, tymczasem nikt w branży nie jest zainteresowany taką formą produkcji (mimo że samo "AI" już się w np. reklamach przyjęło), co jest tym bardziej dziwne, bo koszt znikomy, a zyski do czerpania latami (zwłaszcza z marek, które mają spory fandom i twórcy, nie studia itp., maja pełne prawa do postaci), wiadomo że ileś rzędów wielkości mniejsze niż standardowej produkcji, ale taka np. animacja nie zamknie drzwi dla późniejszej ewentualnej produkcji typu hollywoodzkiego... Ale jw. nikt nie jest tym zainteresowany, a historie leżą i wielu z nich nikt nie opowie "publicznie"...

Wiem że tu przynajmniej jedna osoba "siedzi" w faneditach, ostatnio widziałem poruszony wątek koloryzacji Gilligan's Island, sitcomu stworzonego na przełomie czarno-białej i kolorowej telewizji, pierwszy sezon był czarno-biały, pełne referencje kolorów są w kolejnych dwóch sezonach, dla człowieka praca mozolna, ale wykonalna (tj. hipotetycznie, bo czas=koszt pracy ogromny względem potencjalnych miernych zysków), pomysły żeby przepuścić wszystko przez AI - odpowiedzi że "AI jeszcze nie jest na tyle zaawansowane"... Więc jedni żyją mitami, że AI dostarczy im spersonalizowaną rozrywkę, a drudzy nie mogą prostego kolorowania zautomatyzować... Wskazuję tu na absurdalność podejścia do tematu, nie chcę nikogo atakować[!].

A co do "afer" to echem się odbija u nas ta Hachette, w dedykowanym wydawcy wątku tylko dwa słowa o tym, a na fb już któryś raz widzę, to tak jako "ciekawostka": [1] (https://www.facebook.com/pannanARTS/posts/pfbid035scgBsu1S5L3BwqvPa9PSvhzF8eTy2VnbJbw84osis5xgJbKMsBdcdP7nqHZ4tXdl) [2] (https://www.facebook.com/robert.popielecki/posts/pfbid02GRjsiHj4DPQ1CgiKmfodEjdmaoaGd8aZ4vvKTQS54jZJEbxif2eGm9jcYNQR336zl) [3] (https://www.facebook.com/sporek.art/posts/pfbid034Q72tRaaMeWfaHH3QSADbsWsZ6V9jHTLEkKWR7FyjfWJPtVnaFpAgL1tKc5nsvz5l)
Generalnie kolekcja literatury "polskiej" (w cudzysłowie, bo w kolekcji niepolskie utwory), okazjonalnie ilustrowana (po co?), ilustracje ewidentnie "AI" (widać po rękach, szczegółach itp.), centrala Hachette na stanowisku quasi-anty-AI (operational ok, creative nieok), a polskie Hachette ewidentnie ma swoje stanowisko 8)
W spoilerze zrzuty ekranu, bo linki nie działają bez logowania:
Spoiler: PokażUkryj

(https://i.ibb.co/vHSTVfW/ttttt2.jpg)

A, jeszcze "afera" z okładką katalogu Egmontu (https://www.facebook.com/groups/komiksybezgranic/posts/2318913075123015/):
(https://i.ibb.co/syyQD53/2.png)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 25 Styczeń 2025, 22:24:39

Rozmowa z twórcą pierwszego komiksu, do którego grafikę wygenerowało AI (wiemy, to drażliwy temat w komiksowie)
https://blogokomiksach.pl/robert-zareba-komiks-era-ai-robot-oli-wywiad/ (https://blogokomiksach.pl/robert-zareba-komiks-era-ai-robot-oli-wywiad/)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pt, 09 Maj 2025, 18:34:55
GPT od jakiegoś czasu ma nową opcję "rozumuj".
Gdyby jabłko uderzyło w powierzchnię księżyca z prędkością połowy prędkości światła, co by się stało? Opisz skutki.

Gdyby malutkie jabłko o masie rzędu 0,1 kg uderzyło w powierzchnię Księżyca z prędkością 0,5 c (gdzie c to prędkość światła), skutki byłyby… katastrofalne — choć pozornie niewielka masa „jabłka” kryłaby niewyobrażalnie wielką energię kinetyczną. Oto główne etapy i ich konsekwencje:

1. Olbrzymia energia kinetyczna


(https://i.imgur.com/pBsTOrL.png)

2. Natychmiastowa jonizacja i powstanie plazmy

Zderzenie z regolitem
Jabłko i niewielka objętość skał zostają ekstremalnie sprężone i ogrzane do milionów stopni. Materia „wyparowuje”, tworząc kulę plazmy.

Błysk promieniowania
W ułamku sekundy generuje się intensywne promieniowanie rentgenowskie i gamma, jakie obserwuje się przy wybuchach jądrowych czy zderzeniach cząstek w akceleratorach.

3. Uderzenie i wyrzucenie materiału (ejecta)

Brak atmosfery
Na Księżycu nie ma powietrza, więc nie będzie klasycznej fali uderzeniowej w atmosferze, ale fala uderzeniowa przeniesie się przez skałę i regolity, powodując silne drgania (fale sejsmiczne).

Kratery
Energia rzędu 0,3 Mt TNT wykopałaby krater o średnicy kilkudziesięciu metrów (rzędu 50–100 m) i głębokości kilkunastu metrów. Gorące kawałki regolitu i odłamki skalne zostałyby wyrzucone na kilometry promieniu.

4. Fale sejsmiczne w skorupie księżycowej
Silne wibracje gruntu dotarłyby do regionalnych baz (np. Apollo), mogłyby uszkodzić urządzenia i wywołać pęknięcia regolitowych warstw nawet kilkaset kilometrów od miejsca uderzenia.

5. Efekty długoterminowe
1. Wysokotemperaturowa chmura plazmy – ochładzając się, część materii ulegnie kondensacji, tworząc szkła księżycowe (analogiczne do tejfty przy wybuchach nuklearnych).
2. Promieniowanie wtórne – krótki, ale silny impuls rentgenowski i gamma mógłby uszkodzić ewentualne instrumenty naukowe lub panele słoneczne na pobliskich lądownikach.
3. Zmiany w rejestrach sejsmicznych – na orbicie i w stacjach sejsmicznych planetarnych zaobserwowano by wyraźny „tryk” i dłuższe drgania.

Podsumowanie

Choć jabłko wydaje się drobiazgiem, przy prędkości 0,5 c staje się miniaturową „bombą” o sile setek kiloton TNT. Wyrwałoby krater kilkudziesięciometrowy, wyrzuciło w próżnię skały i regolity na kilometry, wygenerowało błysk promieniowania jonizującego i sejsmiczne drgania na setki kilometrów. To pokazuje, jak dramatycznie wzrasta energia kinetyczna wraz ze zbliżaniem się do prędkości światła.

Wnioski? Flash nie może tak szybko biegać, bo to grozi katastrofalnymi skutkami, w przypadku zderzenia z czymkolwiek.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pn, 26 Maj 2025, 23:32:06
Dzieciaki, czyli gen Z (czy co jest "nowszego") nie "nabierają" się na takie chwyty mające wzbudzać "reakcje", ale widać że starsze pokolenia łykają dużo tych treści uznając je za interesujące.

...rok później.

Ciekawy czy teraz Z się nabiorą ;)

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Wt, 27 Maj 2025, 08:07:40
Widać na drugim planie problemy. Do tego mamy same statyczne ujęcia - no ale do podrabiania wystąpień publicznych dla trolli będzie idealne. Ogólnie jest coraz trudniej to wychwycić i trzeba być bardzo uważnym.

Na horyzoncie pojawia się nowa gałąź gospodarki: wykrywanie kreacji AI. To musi nastąpić, bo inaczej w najbliższej przyszłości zaleje nas fala wysoce realistycznych fejk newsów.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Wt, 27 Maj 2025, 09:40:51
Do wykrywania podróbek raczej będą programy - dobre maszyny będą walczyć ze złymi maszynami. Nie wiadomo jednak jak to będzie się skalowało, czy za kolejny rok otrzymamy 2x lepsze filmy, za dwa lata 4x lepsze, itd. Jeśli tak, to sporo osób straci pracę, cały przemysł reklamowy przejdzie rewolucję, bo nie będzie potrzebna obsługa od oświetleniowca po makijażystkę. Oczywiście jakaś grupa najlepszych pozostanie, ale reszta out.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Wt, 27 Maj 2025, 20:38:01
Jeśli reszta out, to grupa najlepszych będzie zbijać kokosy (przynajmniej powinna), później "emerytura" i kto po nich przejmie pałeczkę (tj. jak w danej branży będzie miejsce tylko dla "seniorów" to nie będzie "juniorów" mogących kiedyś "seniorami" zostać)? Pytanie raczej bez odpowiedzi - bo kto np. od lat zastępuje rzemieślników typu szewc - odgórna eliminacja potrzeb (np. danej usługi przez m.in. ceny, typu nowy produkt tańszy niż naprawa, brak części zamiennych w produkcji itd.).

Filmik wyżej wygląda strasznie. Nie strasznie, że przerażająco realnie, a strasznie, że sztucznie - uszy łatwo oszukać, a oczy - faktycznie można dodać np. zblurowanie twarzy i można szerzyć dezinformację, fakt, ale żeby taka forma multimedialna działała, to jeszcze dużo potrzeba. Ten youtuber to na pewno żaden ekspert, więc wrzucił byle hasła i mu wygenerowało takie coś, może ktoś ogarnięty zrobi lepsze, może będzie to lepiej wyglądać (nie może, a na pewno), ale...

Ja już trochę od tematu AI się odbiłem, pisaliśmy i rok temu i dawniej o tym AI, czytałem że to już za chwilę będzie super, a co widzę wciąż, że cały czas te same hasła - że będzie lepiej, że ciągle się uczy itd., tymczasem z każdą iteracją (bo czasem rzucę okiem na te "nowinki") pojawiają się problemy jakich wcześniej nie było - może to pokłosie doskonalenia tych modeli, ale zdaje się... Jak to powiedzieć... Dla wielu to będzie oczywiste - pracujemy czy "bawimy się" na komputerach, czy to PC, laptop, telefon, kto świadomie powiedziałby, że komputer się myli/popełnia błędy? W ogólności - np. excel - czy excel coś źle policzy? 2+2, mnożenie, dzielenie - no nie popełnia błędów, niby. Ale przy dużej ilości operacji komputer błędy popełnia (w tym przytoczony excel), w niezliczonych operacjach co "któraś" może być błędna, nie widzimy tego (poza np. crashami itp.), bo nie obejmujemy też "zmysłami" całej pracy komputera. A takie filmy - jeśli ktoś ogląda w tle, czy jednym okiem, czy jak na tym przykładzie wyżej filmik poziomy w pionie i małej rozdzielczości, to może nie zwrócić uwagi. Nie chcę jednak wierzyć, że ludzie tak konsumują media. A oglądając wg. mnie normalnie, czyli widząc cały obraz i słysząc czysty dźwięk błędy, "glitche", czy ta sztuczność/nienaturalność rzucają się w oczy, nawet jeśli AI dojdzie do takiego poziomu, że nie będziemy w stanie zwerbalizować naszych wątpliwości, to dopóki AI będzie popełniać błędy (a będzie, tak jak komputery) to będzie dało się to wykryć (a wg mnie jeszcze przez dekady - "wyczuć" organoleptycznie).

To odnośnie takich multimedialnych rzeczy, bo tekst czy rysunek - AI "pisze"/"rysuje" jak ludzie, ludzie piszą/rysują jak AI (na pierwszy rzut oka do oszukania, a i dopatrywanie się może nie pomóc). Muzyka - pominę bo nie wiem jak wygląda sytuacja. Filmy - jak wskazane wyżej - na razie to krótkie ujęcia, ale to kwestia czasu jak będą mogły być dłuższe i łączone itp. (chociaż przytaczając niektóre przewidywania, to już dawno "powinny" być takie możliwości). I może, może w ciągu dekady da radę zrobić coś sensownego w formie typowo fikcyjnej typu film animowany (zresztą czy można używać słowa "animowany" w tym kontekście?), gdzie widz będzie myślał że to profesjonalny wytwór np. rysownika/programu 3D a faktycznie będzie to AI. Ale coś udającego rzeczywistość, film czy reportaż - nawet pomijając jałowe "obiecanki" co do progresu AI trudno mi sobie wyobrazić żeby w ciągu dekady czy dwóch dało się normalnego widza, patrzącego przez 2 godziny na ekran 4K/8K/[co będzie w przyszłości] oszukać że ludzie na ekranie będą 100% kreacją AI z promptów. To może wydawać się realne, ale nie sądzę żeby ktoś był skłonny w tym kierunku iść (ze względu na koszty) i na jakimś etapie progres się zakończy. Krótsze materiały typu fake newsy, szczególnie dobrze finansowane to inna sprawa, i tu faktycznie miałbym wątpliwości czy np. te 2 dekady to nie wystarczająca ilość czasu żeby udało się doprowadzić do jakiegoś zadowalającego poziomu. Ale jesteśmy od tego bardzo daleko. Na razie to albo wygląda jak wygląda, albo jest szeroko poprawiane w sposób manualny (i wciąż dużo brakuje do... do czego? Jw. jeśli ktoś ogląda jednym okiem to może już nic nie brakuje ;) ).

Nie cofam się teraz w temacie, więc nie wiem czy wyżej nie przeczę sobie sprzed np. roku, ale przy okazji spytam, może ktoś śledził - przewidywania były, jak poprzednio pisałem, że prawdziwe AI to kwestia 2 lat - czy coś wiadomo na kiedy przewidywany termin jest przesunięty?
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Koalar w Wt, 27 Maj 2025, 23:24:24
No już widziałem co najmniej 3 reklamy AI w tv, m.in. ta:

Dla mnie na pierwszy rzut oka AI, ale znajomi, z którymi oglądałem tą reklamę, nie byli co do tego przekonani. Ale nie wiem, na ile siedzą w temacie i na ile dokładnie przyjrzeli się ujęciom (telewizor był daleko). Tak czy siak wygląda to coraz lepiej i przynajmniej część odbiorców (np. starsi ludzie) już ma problem, żeby załapać, że coś jest AI. Więc akurat w tv, którą ogląda m.in. starsze pokolenie, tego typu reklamy pewnie będą się pojawiać (zwłaszcza że pewnie są parę razy tańsze niż klasyczne reklamy).
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pt, 06 Czerwiec 2025, 22:39:39
Pozwolę sobie przenieść tutaj

3) Jak zapewne wszyscy zdajemy sobie sprawę, AI karmi się artystami i wypluwa swoje "wysrywy" mówiąc kolokwialnie. Co się więc stanie gdy "prawdziwych" artystów nie stanie? Czym się karmić będzie AI? Odpowiedź jest prosta: swoimi dotychczasowymi tworami. Ale o ile były one mniej... "wartościowe" (?) od oryginałów, tak kopia kopi czym będzie? No i czarny scenariusz: kiedy zostanie już tylko kopia kopii - czym się będzie karmić AI...?
Komiksu "Stworzone nie kradzione - komiksy od ludzi dla ludzi" nie czytałem, ale skomentuję Twoje spostrzeżenia.

AI karmi się dziełami artystów - podobnie jak sami artyści czerpią z twórczości innych. Znacie tę sytuację, kiedy styl jednego twórcy przypomina styl kogoś znanego? U wielu artystów można dostrzec inspiracje innymi - i nikt tego nie potępia, ani się z tym nie kryje. Artyści konsumują kulturę, przetwarzają ją i budują na jej podstawie własny styl. Wprawne oko potrafi często rozpoznać źródła tych inspiracji.

Dlaczego więc, gdy mowa o AI, ten sam mechanizm jest odbierany tak negatywnie? Czy gdyby AI trenowała się wyłącznie na naturze, bez udziału ludzkich dzieł - czy wtedy byłoby to w porządku? Wątpię. Pojawiłyby się podobne zarzuty: że AI niczego nie tworzy od siebie, tylko przekształca i zniekształca rzeczywistość. A przecież żaden artysta nie tworzy w próżni - każdy zetknął się wcześniej z dorobkiem innych. Jeśli więc wymagamy od AI absolutnej oryginalności, powinniśmy tego samego oczekiwać od ludzi. Pokażcie mi artystę, który nigdy nie widział, nie słyszał i nie czytał cudzych dzieł - tylko wtedy można by mówić o braku wpływów.

Jeśli dobrze rozumiem, teza, którą stawiasz, to że ludzie przestaną tworzyć. To dość odważne twierdzenie - i w mojej opinii błędne. Artyści najczęściej tworzą z wewnętrznej potrzeby, a przy okazji dla korzyści czy uznania. Dlaczego więc mieliby przestać, tylko dlatego, że istnieje AI?

Twierdzisz też, że twórczość AI jest mniej wartościowa - ale dla kogo? Dla odbiorców? Jeśli tak, to nie ma się czym martwić - prawdziwa sztuka obroni się jakością. A jeśli AI z czasem tworzy coraz lepiej, coraz bardziej poruszająco i oryginalnie, to podważa to tezę, że tylko kopiuje. I tu widzę sprzeczność: albo AI tworzy coś wtórnego i wtedy nie zagraża prawdziwej sztuce, albo zaczyna tworzyć coś wartościowego - i wtedy powinniśmy się zastanowić, co to znaczy tworzyć.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: radioblackmetal w So, 07 Czerwiec 2025, 09:52:56
Porównanie: Komiksy tworzone przez człowieka vs komiksy generowane przez AI

Kryterium   
Komiksy tworzone przez człowieka   
Komiksy tworzone przez AI


Intencja i przekaz   

Twórca ma jasny cel: opowiedzieć historię, poruszyć temat, przekazać emocje lub ideologię.   

AI generuje fabułę i obrazy na podstawie danych wejściowych. Nie rozumie ani celu, ani kontekstu kulturowego.


Styl artystyczny   

Styl często jest unikalny, wypracowany latami. Nosi ślady ludzkiej niedoskonałości i ekspresji.   

Styl może być bardzo realistyczny, spójny, ale często też „zbyt idealny” lub mechaniczny. Brakuje w nim przypadkowości, która buduje autentyzm.


Narracja i fabuła   

Człowiek potrafi budować złożone, metaforyczne i emocjonalnie głębokie historie.   

AI może tworzyć logiczne ciągi fabularne, ale często są one płytkie, przewidywalne lub pozbawione subtelności.


Emocje i psychologia postaci   

Postacie mają wewnętrzne konflikty, rozwój, głębię psychologiczną.   

Postacie często są szablonowe. Ich reakcje bywają powierzchowne lub niezrozumiałe w kontekście.


Kontekst kulturowy / społeczny   

Twórcy osadzają swoje historie w konkretnym czasie, miejscu, z odniesieniami do polityki, historii, ideologii.   

AI może tworzyć pozory kontekstu, ale często nie rozumie niuansów kulturowych, aluzji, ironii, tabu.


Eksperyment / przełamywanie formy   

Artyści często łamią schematy (np. „Watchmen” Alana Moore’a), komentując samą formę komiksu.   

AI działa w granicach danych treningowych – nie potrafi jeszcze „świadomie” dekonstrukcji formy.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: misiokles w So, 07 Czerwiec 2025, 11:52:39
A i tak obawy przed AI sprowadzają się do jednego aspektu - AI będzie tworzyć szybciej.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 07 Czerwiec 2025, 12:08:46
Biorąc do kupen wasze posty, wynika z tego że AI tworzy gówno ale szybko.
Więc czego obawiają się artyści? ;D

To jest sprzeczność, która powraca w dyskusjach sztucznej inteligencji. Z jednej strony łolaboga artyści odejdą do lamusa, a z drugiej, eee AI nie nierozumie, nie umie, nie dosięga do pięt artystom.

Niech ktoś mi wyjaśni ten paradoks  ;D
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Kadet w So, 07 Czerwiec 2025, 12:25:21
Proszę bardzo: paradoks bierze się z tego, że niska jakość "dzieł" AI przeszkadza artystom i ludziom siedzącym w temacie, ale często nie przeszkadza korporacjom i decydentom, których bardziej obchodzi, że AI jest szybsze i tańsze.

Skutek: korpo wywalają grafików, dubbingowców itp. i zastępują ich szybkim i tanim AI.

Kolejny skutek: pracownicy twórczy tracą źródło tzw. "chałtur", które - choć często niezbyt zachwycające artystycznie - pozwalają im zarobić kasę, dzięki której mogą zająć się ambitniejszymi przedsięwzięciami.

Dalszy skutek: mniej artystów jest w stanie tworzyć ambitne dzieła. Kultura ubożeje. Umiejętności artystów też cierpią, bo chałtury - nawet jeśli nieambitne - są jednak rodzajem treningu, który pomaga ćwiczyć różne praktyczne aspekty warsztatu.

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 07 Czerwiec 2025, 12:40:48
Moim zdaniem prawdziwi artyści i tak będą tworzyć - niezależnie od warunków. Najlepszym przykładem są polscy twórcy komiksów, którzy często powtarzają, że nie da się z tego wyżyć. Mają zwykłe prace, a komiksy tworzą z pasji, w wolnym czasie. Nie będę już przywoływać słynnych artystów, malarzy, którzy żyli w biedzie, czasem wręcz w nędzy, a mimo to tworzyli do samego końca, bo inaczej nie potrafili - potrzeba tworzenia była silniejsza niż wszystko inne.

Może więc wrócimy do korzeni - AI wykosi wyrobników i chałturników. Zostaną ci, którzy naprawdę muszą tworzyć, bo to ich wewnętrzna potrzeba. Będzie mniej, ale autentyczniej.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Kadet w So, 07 Czerwiec 2025, 12:49:46
Moim zdaniem prawdziwi artyści i tak będą tworzyć - niezależnie od warunków. Najlepszym przykładem są polscy twórcy komiksów, którzy często powtarzają, że nie da się z tego wyżyć. Mają zwykłe prace, a komiksy tworzą z pasji, w wolnym czasie.

Aha. A tę opinię opierasz na konkretnych źródłach czy na swoim przeczuciu? Bo ja większość tego, co napisałem wyżej, usłyszałem od samych twórców komiksowych (a przynajmniej od ich grupy) na ostatniej KW... i oni sami chyba więcej wiedzą o realiach swojego zawodu ;)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 07 Czerwiec 2025, 13:40:09
Aha. A tę opinię opierasz na konkretnych źródłach czy na swoim przeczuciu? Bo ja większość tego, co napisałem wyżej, usłyszałem od samych twórców komiksowych (a przynajmniej od ich grupy) na ostatniej KW... i oni sami chyba więcej wiedzą o realiach swojego zawodu ;)
Jedno nie wyklucza drugiego. Chyba większość z nas chciałaby robić to, co lubi, a przy okazji móc się z tego utrzymywać. Dlatego nie jest niczym dziwnym, że artyści chcieliby zarabiać na swojej twórczości.

Jednak wynagrodzenie nie jest warunkiem koniecznym. Wiele dzieł powstało bez żadnego finansowego wsparcia - po prostu dlatego, że ktoś miał coś do powiedzenia lub wyrażenia. Pieniądze mogą wspierać sztukę, ale nie są jej jedynym motorem napędowym. Sztuka rodzi się z potrzeby tworzenia - a dochód bywa, w najlepszym wypadku, jej skutkiem ubocznym.

Jeżeli artysta mówi Ci, że sztuka rodzi się z potrzeby zysku, to nie ufaj mu.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Kadet w So, 07 Czerwiec 2025, 13:47:32
Tu nie chodzi o to, że sztuka rodzi się z potrzeby zysku czy że artyści chcieliby na niej zarabiać. Chodzi o to, że artyści muszą zarobić pieniądze jakoś inaczej, żeby móc się potem oddać tworzeniu nierentownej sztuki.

A sztuczna inteligencja wykosi te zawody, w których to zwykle robili, wykorzystując swoje umiejętności. Grafikę użytkową, dzięki której mogli zarobić rysownicy. Zlecenia na hasła reklamowe, które pozwalały zarabiać pisarzom. Układanie dżingli dla muzyków. Tłumaczenia tekstów codziennych, dzięki którym tłumacze mogli zajmować się też mniej opłacalnym tłumaczeniem literackim. Nie wspominając o zleceniach na korektę czy redakcję, które pozwalały dorabiać wielu osobom o tłumaczeniu humanistycznym.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 07 Czerwiec 2025, 14:04:06
Tu nie chodzi o to, że sztuka rodzi się z potrzeby zysku czy że artyści chcieliby na niej zarabiać. Chodzi o to, że artyści muszą zarobić pieniądze jakoś inaczej, żeby móc się potem oddać tworzeniu nierentownej sztuki.
Ile czasu spędzasz na czytaniu komiksów i pisaniu oraz czytaniu na tym forum? Czy ktoś Ci za to płaci? Czy jeśli ludziom nie będziemy płacili za czytanie komiksów, to przestaną czytać komiksy? Ludzie utrzymują się z pracy, a po pracy robią mnóstwo wspaniałych rzeczy dla siebie - jeden gra w gry, inny maluje figurki, a jeszcze inny rysuje komiksy. Ci którzy są w tym wybitni, dostaną za to pieniądze. Już prościej tego nie napisze.

A sztuczna inteligencja wykosi te zawody, w których to zwykle robili, wykorzystując swoje umiejętności. Grafikę użytkową, dzięki której mogli zarobić rysownicy. Zlecenia na hasła reklamowe, które pozwalały zarabiać pisarzom. Układanie dżingli dla muzyków. Tłumaczenia tekstów codziennych, dzięki którym tłumacze mogli zajmować się też mniej opłacalnym tłumaczeniem literackim. Nie wspominając o zleceniach na korektę czy redakcję, które pozwalały dorabiać wielu osobom o tłumaczeniu humanistycznym.
Tak, tych wykosi, tak samo jak fabryki wykosiły rzemieślników robiących taborety, stoły czy buty.

Jest taki jeden, który po pracy ma hobbystyczne wydawnictwo i wydaje komiksy. Przynajmniej od tego zaczynał, bo zaraz może się okazać że - gdzie popełniłem błąd - i będzie na tym zarabiał więcej niż w swojej stałej pracy.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Kadet w So, 07 Czerwiec 2025, 14:25:53
Ile czasu spędzasz na czytaniu komiksów i pisaniu oraz czytaniu na tym forum? Czy ktoś Ci za to płaci? Czy jeśli ludziom nie będziemy płacili za czytanie komiksów, to przestaną czytać komiksy? Ludzie utrzymują się z pracy, a po pracy robią mnóstwo wspaniałych rzeczy dla siebie - jeden gra w gry, inny maluje figurki, a jeszcze inny rysuje komiksy.

Nie wiem, czy wiesz coś o pracy twórczej - właśnie: pracy. Nie można porównywać czytania komiksów czy forów z tworzeniem (pisaniem, rysowaniem, komponowaniem), bo to drugie wymaga faktycznego wysiłku i choć daje satysfakcję, jest również pracą wymagającą sił...

Ciągle nie wiem też, na jakiej podstawie formujesz wszystkie swoje wyobrażenia. Czy to są Twoje osobiste przekonania? Bo tak się składa, że ja jestem tłumaczem. Nie powiem o sobie, że jestem artystą, ale należę do grona pracowników twórczych, którzy są zagrożeni rozpowszechnianiem się AI. Już bliżej mi do jednego z tych rzemieślników, o których wykoszeniu piszesz.

Obecnie mam całkiem dobrą pracę, w której tworzę tłumaczenia użytkowe i która pozwala mi zarabiać na chleb. Dzięki bezpieczeństwu finansowemu, które mi zapewnia, mogę przyjmować też inne zlecenia, mniej płatne, wymagające czasem ciężkiej pracy i zabierające dużo czasu, ale dające mi większą satysfakcję i radość z współuczestniczenia w tworzeniu czegoś wartościowego. Gdybym jednak patrzył wyłącznie na stronę finansową, wielu z tych zleceń bym nie przyjął.

Jeżeli teraz mój główny pracodawca wymyśli nagle, że powierzy moje zadania AI i mnie zwolni, to stracę to bezpieczeństwo finansowe (nie wspominając o tym, że sam pracodawca zacznie dostawać rzeczy gorszej jakości, ale to dygresja). Będę musiał szukać innej pracy, być może całkiem porzucić mój dotychczasowy zawód, jeśli inni pracodawcy pójdą w jego ślady. Nie wiem, jak płatna będzie moja nowa praca, jak szybko ją znajdę albo ile czasu będzie mi zajmować - możliwe, że będę musiał porzucić moje dodatkowe zlecenia, bo po prostu nie będę w stanie sobie pozwolić na słabiej płatne i czasochłonne roboty, nieważne, jak bardzo satysfakcjonujące. Nie chciałbym tego, ale przede wszystkim muszę jeść. No i obawiam się, że w takiej sytuacji mogłoby się to odbić negatywnie na projektach, z których musiałem się wycofać.

Tak więc taka jest moja perspektywa jako pracownika twórczego. Oparta na mojej faktycznej sytuacji. Więc przepraszam, że nie skaczę entuzjastycznie, patrząc na niekontrolowany i miejscami niezbyt przemyślany rozwój AI (z tego i z kilku innych powodów też, takich jak prawa autorskie, wpływ na środowisko, skutki społeczne wyrabiania w ludziach przekonania, że wszystko powinno być na wyciągnięcie ręki, wpływ na interakcje międzyludzkie...).
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 07 Czerwiec 2025, 14:58:18
Czyli masz bardzo osobisty stosunek do tych zmian, więc zrozumiałe, że trudno jest Ci zachować obiektywizm. Nie mam z tego tytuły pretensji do Ciebie. I tak jest spokojnie, porównując z rewolucją przemysłową, gdzie zbuntowani robotnicy niszczyli maszyny i atakowali fabryki.

Uważam, że w jakimś stopniu wszystkich nas dotkną zmiany i trudno nawet przewidywać z wyprzedzeniem na kilka lat do przodu. Wystarczy cofnąć się i poczytać przewidywania, które kompletnie się nie sprawdziły. Ja pocieszam się tym, że zmiany będą tak duże, globalne i dotykać tak wielu zawodów, że stanie się to ogólnym problemem społecznym, a wtedy rozwiązania będą systemowe. Z resztą patrząc wstecz, to protestujący robotnicy finalnie znaleźli pracę w fabrykach, po prostu wszystkiego zaczęto produkować więcej i potrzebne były ręce do przyciskania guzików, więc czasami rozwiązanie problemu jest nieoczywiste.

Według mnie, nadal będzie zapotrzebowanie na bardziej wymagające tłumaczenia (bo np autor sobie zażyczy ludzkiego tłumacza i żadnego innego) i może to nawet pomóc tłumaczom w rozpoznawalności, ale wiele dziełek będzie szło pod maszyny. Napisy do seriali chyba na pierwszy ogień, ale też lektorzy, bo to jest o wiele tańsze i szybsze, niż nagrywanie w studio.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Kadet w So, 07 Czerwiec 2025, 15:15:05
Czyli masz bardzo osobisty stosunek do tych zmian, więc zrozumiałe, że trudno jest Ci zachować obiektywizm. Nie mam z tego tytuły pretensji do Ciebie. I tak jest spokojnie, porównując z rewolucją przemysłową, gdzie zbuntowani robotnicy niszczyli maszyny i atakowali fabryki.

Równie dobrze można powiedzieć, że z uwagi na moją znajomość pracy twórczej lepiej dostrzegam zagrożenia AI i problemy, które może rodzić.

Dziękuję, że nie masz pretensji, ale ja nie jestem jakimś luddytą, który tłumaczy gęsim piórem na pergaminie. Używam w pracy opartego na uczeniu maszynowym [EDIT: wykreślone dla jasności - możliwe, że sam program nie korzysta z ML, tylko różne przystawki do niego] programu CAT wspierającego tłumaczenie, który zapisuje moje przekłady, tworzy pamięci z parami tłumaczeń w języku źródłowym i docelowym, które mogę przeszukiwać, pozwala mi opracowywać własne słowniczki, ułatwia zachowywanie oryginalnego formatowania i przedstawia mi podpowiedzi oparte na moich przeszłych przekładach z podaniem procentowego poziomu zgodności.

Cały szkopuł w tym, że wszystko, co jest w pamięciach tego programu, pochodzi ode mnie i jestem pewien źródła podpowiedzi, bo zawsze jest ono dokładnie przedstawione. A do tego to ja zawsze podejmuję ostateczną decyzję co do finalnego kształtu tekstu. Problem polega na tym, że czasem różne osoby zachłyśnięte szałem na AI chcą wprowadzać je, gdzie się da, żeby ściąć koszty i często też w mylnym przeświadczeniu, żeby podnieść jakość. Tymczasem ja nie widzę za wiele zysku w tym, że ktoś zacząłby korzystać z AI przy tłumaczeniu moich tekstów - w porównaniu z moją bazą danych sądzę, że wyniki mogłyby nawet być gorsze.

Ale AI to coś nowego, błyszczącego, więc wprowadźmy AI, jupi. Co do zapotrzebowania na bardziej wymagające tłumaczenia i przyciskania guzików: zakładam, że gdy pracownicy fizyczni przeszli do wciskania tych guzików, spadła ich siła fizyczna. Analizy, do których miałem dostęp w mojej pracy, wskazują, że podobna sytuacja może nastąpić u pracowników umysłowych. Jeżeli tłumacze przestają tłumaczyć, a zamiast tego zatrudnia się ich do "wygładzania" treści przygotowanej przez AI (za mniejszą stawkę, ale to dygresja), z czasem spadają ich kompetencje tłumaczeniowe i tracą swój styl, a ich teksty zaczynają upodabniać się stylistycznie do produktów AI. To w sumie dość proste - jeśli masz zbyt długi kontakt z sieczką, zaczynasz nią przenikać.

Cały ambaras w tym więc, że przez AI jakość tych "bardziej wymagających tłumaczeń" robionych przez ludzi też może spaść, bo tłumacze będą mieli mniejsze szanse doskonalić swój warsztat.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 07 Czerwiec 2025, 16:57:04
Co do jakości - bo głównie tego dotyczy Twój wywód - to moim zdaniem sprawa nie jest taka prosta jak się wydaje. Z jednej strony masz rację, że masówka obniża jakość i widać to na przykładzie np. reprodukcji dzieł sztuki w postaci tanich plakatów na ścianę - tanio i szybko można skopiować cały Luwr. Taśmowo produkowana muzyka, od szablonu - wpienia mnie gdy jestem u fryzjera, leci jakieś badziewie na maksa generyczne, bo bez opłat. Fotografia stockowa - nie mogę na to patrzeć. z Drugiej strony automatyzacja i masówka poprawiła jakość - self-publishing jest możliwy dla każdego w wysokiej jakości i od ręki. Druk 3D, wydruk stosunkowo tanio w jakości, która była kiedyś nieosiągalna fabrycznie z odlewów. Animacja komputerowa, zobacz na pierwsze dzieła Disneya, jak wyglądają i ile czasu zajmowało rysowanie (latami), a teraz robi się to szybciej i wygląda o wiele lepiej. Nadal wszędzie jest potrzebny człowiek, ale do AI również, po prostu zmienia się zakres prac.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Kadet w So, 07 Czerwiec 2025, 17:20:36
Animacja komputerowa, zobacz na pierwsze dzieła Disneya, jak wyglądają i ile czasu zajmowało rysowanie (latami), a teraz robi się to szybciej i wygląda o wiele lepiej.

Tu miałbym jednak pewne wątpliwości. W wielu aspektach tradycyjna animacja klasycznych filmów Disneya może podobać się bardziej niż nowoczesna komputerowa.

Nadal wszędzie jest potrzebny człowiek, ale do AI również, po prostu zmienia się zakres prac.

Problemem jest jednak to, że wcześniejsze narzędzia w mniejszym lub większym stopniu nadal wymagały twórczego umysłu, który by nimi kierował, tymczasem wielu decydentów uważa, że AI może twórców zastąpić całkowicie - tak że zamiast być narzędziem dla twórcy eliminuje tego twórcę.

Nie jestem przeciwko rozważnemu zastosowaniu AI w dziedzinach, gdzie może ono przynieść korzyść, ale mam cały czas duże wątpliwości przeciwko podejściu do jego użycia w obszarach twórczych i motywowanemu krótkotrwałymi względami finansowymi huraoptymizmowi, z jakim niektóre gałęzie świata biznesu się na tę sztuczną inteligencję rzucają jak szczerbaty na suchary.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 07 Czerwiec 2025, 17:49:45
Tu miałbym jednak pewne wątpliwości. W wielu aspektach tradycyjna animacja klasycznych filmów Disneya może podobać się bardziej niż nowoczesna komputerowa.
Owszem, ale uzyskanie takiego stylu nie jest dzisiaj najmniejszym problemem. Różnica taka, że dawny styl animacji wynikał z ograniczeń technologicznych, podobnie jak komiksy przed separacją kolorów. Dziś możesz uzyskać efekty jakie tylko sobie zamarzysz.

Nawiązując do tego co wcześniej przytoczyłem z robotnikami, których zaciągnięto do wciskania przycisków - że rozwiązanie problemu czasami trudno przewidzieć, bo nie bierzemy pod uwagę skutków zmian.

Alternatywny scenariusz przyszłości słowa pisanego i roli tłumacza

W niedalekiej przyszłości pisanie książek stanie się znacznie łatwiejsze i bardziej dostępne dzięki wsparciu sztucznej inteligencji. Autorzy będą mogli szybciej przelewać swoje pomysły na papier, a narzędzia AI pomogą im w redakcji, stylizacji i strukturze tekstu. To spowoduje gwałtowny wzrost liczby publikowanych utworów literackich.

Dygresja: właściwie już to się dzieje - Amazon umożliwia generowanie książki na platformie Kindle Direct Publishing (KDP), i byli zmuszeni wprowadzić ograniczenie do 3 książki na dzień na osobę, głównie w odpowiedzi na rosnące problemy związane z masową publikacją.

Więc większa podaż treści doprowadzi do wzrostu konkurencji. Aby się wyróżnić, pisarze będą musieli szukać nowych form, języków wyrazu, struktur narracyjnych, czy bardziej zniuansowanego stylu. To z kolei może zapoczątkować nową falę literackiej ewolucji - nie tyle polegającej na łatwiejszym pisaniu, co na bardziej wyrafinowanym podejściu do słowa pisanego.

W tym kontekście poziom najlepszych książek wcale się nie obniży - przeciwnie, będzie rósł, ponieważ najlepsi autorzy będą zmuszeni przekraczać granice języka, stylu i formy, aby zaistnieć. Taka ewolucja wpłynie też na sferę tłumaczeń.

To, co dziś może być tłumaczone niemal mechanicznie (np. proste narracje, klisze językowe), w przyszłości stanie się dużo trudniejsze do przeniesienia na inny język. Powstaną teksty bogatsze w idiom, kontekst kulturowy, grę językową i wielowarstwowe znaczenia. Automatyczne tłumaczenie stanie się niewystarczające - i to nie dlatego, że AI nie będzie technicznie zdolna do tłumaczenia, lecz dlatego, że będzie potrzebna interpretacja, a nie tylko translacja.

W efekcie nie zniknie zawód tłumacza literackiego, jak dziś się czasem przewiduje - przeciwnie, wykształci się jego nowa forma. Tłumacz będzie współpracował z AI, ale jego rola będzie bardziej kreatywna i decyzyjna niż techniczna. Będzie musiał rozumieć nie tylko języki, ale też konteksty, styl, intencje i niuanse kulturowe - coś, czego czysta automatyzacja nadal nie obejmie w pełni.

Oczywiście przy założeniu, że nie spełni się co piszesz:
Problemem jest jednak to, że wcześniejsze narzędzia w mniejszym lub większym stopniu nadal wymagały twórczego umysłu, który by nimi kierował, tymczasem wielu decydentów uważa, że AI może twórców zastąpić całkowicie - tak że zamiast być narzędziem dla twórcy eliminuje tego twórcę.
Jeśli się spełni, to tłumaczenia będą naszym najmniejszym zmartwieniem, bo to wywróci całą gospodarkę na drugą stronę. I pewnie jak to w naturze, nowy świat wykreuje nowe potrzeby i znowu przeżyjemy.

Nie jestem przeciwko rozważnemu zastosowaniu AI w dziedzinach, gdzie może ono przynieść korzyść, ale mam cały czas duże wątpliwości przeciwko podejściu do jego użycia w obszarach twórczych i motywowanemu krótkotrwałymi względami finansowymi huraoptymizmowi, z jakim niektóre gałęzie świata biznesu się na tę sztuczną inteligencję rzucają jak szczerbaty na suchary.

Przypomnij sobie rewolucję dotcomów - apotem pęknięcie bańki - każda firma chciała mieć własną stronę internetową i wydawało się, że cały biznes przeniesie się do sieci. I co, sklepy stacjonarne zniknęły? No nie, nawet jest ich więcej - jak policzyć te żabki i biedronki i mnóstwo nowych branż, które kiedyś praktycznie nie istniały - co kawałek sklep ze smartfonami, ogromne centra handlowe, itd. I ktoś powie - bo kiedyś się tyle nie kupowało - no właśnie świat to naczynia połączone, zmienia się w jednym miejscu i pociąga zmiany w innym, dlatego tak trudno przewidzieć co się wydarzy. Z dzisiejszej perspektywy, patrząc punktowo na jeden aspekt, jeden zawód, może się wydawać, że kaplica, za dekadę perspektywa może być całkowicie inna. Nie twierdze, że niektóre zawody nie znikną albo nie zmienią się, ale na zapas bym się nie przejmował. Z resztą EU jest podobno w tych kwestiach zacofana, więc najpierw rewolucja zadzieje się w USA, my będziemy mieli chwilę za zareagowanie.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 07 Czerwiec 2025, 18:16:14
Mam jeszcze jedną fajną analogię.

Przed wynalezieniem prasy drukarskiej przez Gutenberga książki były przepisywane ręcznie przez skrybów, którzy często byli jednocześnie tłumaczami. Wynalezienie druku mogło być przez nich postrzegane jako zagrożenie - w końcu główną częścią ich pracy było właśnie ręczne kopiowanie tekstów, co nagle przestało być potrzebne. Choć nadal byli potrzebni do tłumaczeń, to pracy było o wiele mniej.

Nikt jednak wówczas nie przewidział, że upowszechnienie druku doprowadzi do wzrostu alfabetyzacji, a co za tym idzie do znacznego zwiększenia zapotrzebowania na literaturę. Łatwość drukowania sprawiła, że książek zaczęło powstawać znacznie więcej niż kiedykolwiek wcześniej. W rezultacie skrybowie, których zawód zdawał się zanikać, zyskali nowe możliwości, szczególnie w dziedzinie tłumaczeń i redakcji, ponieważ trzeba było dostosować coraz więcej tekstów do różnych języków i odbiorców.

To a propos naczyń połączonych, nie jesteśmy wstanie przewidzieć co się wydarzy, podobnie działa giełda, a tam tęgie mózgi wspomagane komputerami próbują predykcji, na chociażby dzień do przodu.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Kadet w So, 07 Czerwiec 2025, 18:46:14
To, co dziś może być tłumaczone niemal mechanicznie (np. proste narracje, klisze językowe), w przyszłości stanie się dużo trudniejsze do przeniesienia na inny język. Powstaną teksty bogatsze w idiom, kontekst kulturowy, grę językową i wielowarstwowe znaczenia. Automatyczne tłumaczenie stanie się niewystarczające - i to nie dlatego, że AI nie będzie technicznie zdolna do tłumaczenia, lecz dlatego, że będzie potrzebna interpretacja, a nie tylko translacja.

W efekcie nie zniknie zawód tłumacza literackiego, jak dziś się czasem przewiduje - przeciwnie, wykształci się jego nowa forma. Tłumacz będzie współpracował z AI, ale jego rola będzie bardziej kreatywna i decyzyjna niż techniczna. Będzie musiał rozumieć nie tylko języki, ale też konteksty, styl, intencje i niuanse kulturowe - coś, czego czysta automatyzacja nadal nie obejmie w pełni.

Wybacz, że spytam... ale czy Ty przypadkiem nie wygenerowałeś tego scenariusza w AI?

Bo szczerze mówiąc zdradza on niezrozumienie pracy tłumacza. Tłumacz już teraz musi interpretować tekst i dlatego ludzkie tłumaczenie zwykle góruje nad maszynówką z Google Translate. I już teraz każdy tłumacz musi znać się na kontekstach, stylu, intencjach i niuansach kulturowych - to jest ABC zawodu, a nie żadna "ewolucja w przyszłości". A mimo to chcą go zastępować AI.

Poza tym ten huraoptymistyczny scenariusz, gdzie każdy może sobie publikować własne książki i to doprowadza do wzrostu konkurencji, nie uwzględnia dominacji wielkich firm, które przy pomocy swoich budżetów marketingowych, machin promocyjnych i układów z dystrybutorami będą mogły tak reklamować swoje "utwory", robione po minimalnych kosztach za wytrenowane dla nich specjalnie AI, że samopublikujący nie będą z nimi mieli szans.

Analogia ze skrybami niestety jest raczej nietrafna, bo a) oni nie pisali tych książek, tylko je przepisywali i b) większość z nich nie była tłumaczami. Nie było więc tak, że nagle puff i skryba po wynalezieniu druku zmienił się w tłumacza...
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 07 Czerwiec 2025, 19:07:14
Wiem, że tłumacz uwzględnia niuanse chociażby z wywiadów Pauliny Braiter, która opowiadała o pracy z tekstami Moore’a. Weź pod uwagę, że jeśli każdy może "pisać" książki, a rasowi pisarze wspomagani AI będą potrafili je produkować taśmowo przy zachowaniu swojej standardowej jakości, to rynek może tego nie być wstanie skonsumować. Więc coś będzie musiało się zmienić. Co, to jeszcze nie wiadomo. Może ta zmiana spowoduje, że tłumacze będą mieli łatwiej od innych, wskoczyć w nisze zawodowe, które dopiero powstaną.

Wszystkie pomysły są moje, może nie zawsze będą trafione, bo nie znam się na wszystkim, of course.

Poza tym ten huraoptymistyczny scenariusz, gdzie każdy może sobie publikować własne książki i to doprowadza do wzrostu konkurencji, nie uwzględnia dominacji wielkich firm, które przy pomocy swoich budżetów marketingowych, machin promocyjnych i układów z dystrybutorami będą mogły tak reklamować swoje "utwory", robione po minimalnych kosztach za wytrenowane dla nich specjalnie AI, że samopublikujący nie będą z nimi mieli szans.

To samo można powiedzieć o komiksach, że duże wydawnictwa jak Marvel i DC, zdominują rynek i pozamiatane. Owszem te duże wydawnictwa zgarniają największa kasę, ale mniejsze zgarniają taką, jaką kiedyś zgarniały większe, bo rynek po prostu urósł.


Analogia ze skrybami niestety jest raczej nietrafna, bo a) oni nie pisali tych książek, tylko je przepisywali i b) większość z nich nie była tłumaczami. Nie było więc tak, że nagle puff i skryba po wynalezieniu druku zmienił się w tłumacza...
Nie powiedziałem, że pisali, powiedziałem, że przepisywali i często tłumaczyli. Nie wiem jak często tłumaczyli, ale to ma być analogia, a nie dowód historyczny. Równie dobrze można podać bliższą czasowo analogię - byli sobie webmasterzy, którzy tworzyli strony internetowe od a do z. Pojawiły się gotowe rozwiązania typu WordPress, sklepy typu PrestaShop oraz inne CMS. Wydawało się, że takie komercyjne twory zdominują rynek, i koniec webmasterki jaką znaliśmy. No i dzisiaj praktycznie nikt nie korzysta już tych systemów, a programistów jest więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Jedna technologia zastępuje inną, a ludziom związanym z branżą najłatwiej jest się przekwalifikować, bo mają umiejętności i wiedze dająca im przewagę.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Kadet w So, 07 Czerwiec 2025, 19:51:01
No i dzisiaj praktycznie nikt nie korzysta już tych systemów, a programistów jest więcej niż kiedykolwiek wcześniej.

No właśnie... Wg artykułu "AI już zastępuje pracowników" z "Rzeczpospolitej" z 30 maja wskutek wdrażania AI liczba ofert pracy w IT spadła już prawie o połowę w porównaniu z 2022 r. Ponadto tuż po pandemii oferty dla programistów stanowiły 60% ofert IT, a obecnie ten odsetek zmniejszył się do 20% i dotyczy głównie starszych, doświadczonych programistów, którzy mogą korzystać ze wsparcia AI zamiast - jak do tej pory - ze wsparcia młodszych programistów. Tylko jak w takim razie wejść teraz do zawodu?

W artykule wspomniany jest także wywiad Ernesto Gonzalesa w TOK FM, w którym podał, że w ciągu ostatnich dwóch lat gwałtownie spadła liczba zamówień od jego najważniejszej grupy klientów, czyli agencji reklamowych, które zaczęły korzystać przez AI. Tak że tak. Wracając do samego początku tej dyskusji, twórcy mogą nie lubić AI - nie dlatego, że jest od nich lepsze, ale dlatego, że przeszkadza im zarabiać na chleb.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 07 Czerwiec 2025, 20:33:34
Artykuł za paywallem. Nie wiem co tam piszą, ale ja sprawdzam np tutaj
https://czyjesteldorado.pl/raport-rynku-pracy-it
Z mojego doświadczenia wynika, że rynek IT to jest roller coaster pod względem zatrudnienia. Serio tam cały czas albo za mało, albo za dużo. To wynika z tego, że koszt specjalistów IT jest dość wysoki, więc najlepiej jest ich traktować jak zasób, który można dosypać albo wysypać, w zależności od potrzeb. W tym celu korpo trzymają cześć zespołów IT na umowach B2B, to pozwala zwolnić rozwiązać umowę, praktycznie z dnia na dzień, bez ponoszenia kosztów.

Natomiast faktem jest, że AI już działa i pojawiają się nowe stanowiska związane z tą technologią, w tym momencie chyba najbardziej hot praca. Co do juniorów to mają ciężko już od dawna, rynek nasycił się specjalistami. Czy AI jeszcze bardziej to utrudni, trudno powiedzieć, a może wręcz przeciwnie, to zależy jak będzie wyglądała praca. Przez chwilę mówiło się nawet, że junior + AI = mid. No chyba jednak nie, bo tutaj doświadczenie jest najważniejsze, a niedawno czytałem, że korzystanie z AI powoduje uwstecznienie, bo ludzie przestają w ogóle myśleć. Także opinie ekspertów są podzielone ;)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pt, 20 Czerwiec 2025, 13:37:54
Jeśli korzystacie z ChatGPT to dobrze o tym wiedzieć:

W skrócie:
The New York Times pozwał OpenAI, zarzucając nielegalne wykorzystanie artykułów do trenowania.
Sąd wydał tymczasowy nakaz, aby OpenAI przechowywało wszystkie dane użytkowników ChatGPT i API bezterminowo, w tym także usunięte rozmowy.
OpenAI odwołał się od decyzji, ale dane są już zbierane - mamy tutaj pogwałcenie zasad RODO.

https://openai.com/index/response-to-nyt-data-demands/
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Rodrigues w Pt, 20 Czerwiec 2025, 19:26:54
Ciekawy news. Czyżby to początek nadchodzących regulacji?
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pt, 20 Czerwiec 2025, 20:04:08
Jestem ciekaw co NYT zamierza z tym zrobić, jeśli sąd odwoławczy podtrzyma wyrok na ich korzyść.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: misiokles w So, 21 Czerwiec 2025, 16:27:00
Jeśli korzystacie z ChatGPT to dobrze o tym wiedzieć:

W skrócie:
The New York Times pozwał OpenAI, zarzucając nielegalne wykorzystanie artykułów do trenowania.

OpenAI odwołał się od decyzji, ale dane są już zbierane - mamy tutaj pogwałcenie zasad RODO.


RODO jest unijnym rozporządzeniem - w rym sporze Europa nie jest stroną
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Kadet w So, 21 Czerwiec 2025, 16:41:53
BBC z kolei grozi krokami prawnymi Perplexity po tym, jak okazało się, że ich AI przytacza niemal słowo w słowo artykuły Brytyjczyków (oczywiście bez wynagrodzenia), a poproszona o ich podsumowanie - przekręca fakty i zniekształca przekaz.

https://www.bbc.com/news/articles/cy7ndgylzzmo (https://www.bbc.com/news/articles/cy7ndgylzzmo)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 28 Czerwiec 2025, 14:28:53
Wyszukiwarka DuckDuckGo ma teraz wbudowany AI.
Można się pobawić bez rejestracji z różnymi modelami, zmienia się je w lewym górnym rogu:
https://duck.ai

(https://i.imgur.com/es0MAv5.png)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Xmen w So, 28 Czerwiec 2025, 14:43:05
A ty z której korzystasz? ;D
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 28 Czerwiec 2025, 15:03:54
Jest tego tyle, że trudno nadążyć i cały cza pojawiają się nowe narzędzia.

Aktualnie bawię się tym: https://lmarena.ai/ w menu wybierasz New Chat, potem na górze tryb:
Battle Arena - odpowiedź generowana jest przez 2 modele jednocześnie. Wskazujesz, który był Twoim zdaniem lepszy, dopiero wtedy odkrywane są nazwy modelów. Wyniki zapisywane są do https://lmarena.ai/leaderboard gdzie można zobaczyć, który model aktualnie prowadzi w danej dziedzinie.

Można też po prostu wybrać konkretny model Direct Chat.
Właśnie generuje logo dla zespołu w trybie Battle Arena, większość modeli nie ma już problemu z napisami na grafice.
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Kadet w So, 28 Czerwiec 2025, 15:08:24
Wyszukiwarka DuckDuckGo ma teraz wbudowany AI.
Można się pobawić bez rejestracji z różnymi modelami, zmienia się je w lewym górnym rogu:
https://duck.ai

I na szczęście da się je też wyłączyć ;)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 13 Lipiec 2025, 13:26:34
Fanfic GTA Tokyo wykonany w AI

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Wt, 05 Sierpień 2025, 13:02:17
Nie samą sztuczną inteligencją człowiek żyje ;)

Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 30 Sierpień 2025, 01:35:05
Najnowszy model do edycji grafiki Nano Banana.

(https://i.imgur.com/Zk1n2oD.png)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 04 Październik 2025, 17:44:44
Perplexity wydało swoją przeglądarkę internetową Comet (https://www.perplexity.ai/comet).

Comet posiada asystenta AI, który potrafi robić różne zaawansowane rzeczy, przykładowo:
- Wysyłanie i odbieranie wiadomości na portalach społecznościowych lub w komunikatorach online ;)
- Rejestracja i logowanie do nowych serwisów (np. wypełnianie formularzy rejestracyjnych).
- Zarządzanie subskrypcjami (np. anulacja, zmiana planu, aktywowanie konkretnej usługi).

Na razie żadnego dostępu do moich kont i danych nie dałem, więc testuję w mocno ograniczonym zakresie.

(https://i.imgur.com/cdJkCeb.png)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w So, 04 Październik 2025, 22:13:35
Bym powiedział, że debil, bo Studio JG to nie sklep internetowy, a wydawnictwo. Yatta, to ich sieć sprzedaży stacjonarnej i online. A tekst "często prowadzi przedsprzedaż" ::) No nie, oni ZAWSZE prowadzą przedsprzedaż KAŻDEGO tytułu, oraz preordery (te dwa terminy w przypadku tego jednego wydawcy nie są tożsame), ale znowu - przez Yatte.pl
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pt, 31 Październik 2025, 12:47:29
No i proszę, jak zostać wykluczonym z 15 milionowego przetargu za użycie AI. Przy czym, nie sam fakt użycia jest istotny, a bzdury, jakie wygenerowała.

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Sztuczna-inteligencja-pograzyla-firme-budowlana-Wyliczyla-VAT-powolujac-sie-na-nieistniejace-przepisy-9030382.html
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Dracos w Pt, 31 Październik 2025, 13:56:07
Przypomina sprawę Deloitte'a jak przygotowali raport dla rządu Australii, tez posługując się AI, a to nie jest jakaś firma krzak :)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 01 Listopad 2025, 00:09:04
Finaliści konkursu na krótki film AI
https://www.thedorbrothers.com/top-10
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: Pawel.M w Cz, 13 Listopad 2025, 14:14:22
No i proszę, jak zostać wykluczonym z 15 milionowego przetargu za użycie AI.
Albo jak się skompromitować "pisząc" książkę w AI:
http://seczytam.blogspot.com/2025/11/karolina-opolska-teoria-spisku-czyli.html (http://seczytam.blogspot.com/2025/11/karolina-opolska-teoria-spisku-czyli.html)
Tytuł: Odp: Midjourney a komiksy
Wiadomość wysłana przez: komiks w So, 22 Listopad 2025, 18:16:56
No i proszę, to są pracownicy, a nie jacyś tam ludzie