A to nie dlatego, że po prostu nie ma dostępu do plansz z kolorem a te zeszyty są przez Prószyńskiego odtworzone ze starych wyadań a nie z oryginałów? W Złotych Księgach niektóre są kompletne w kolorach (Kopernik, Dziki Zachód), więc tu pewnie byłaby możliwość. Jeśli jest tu jakiś tytusofil to niech napisze jak to z tymi kolorami jest, bo chyba nawet w Tytusopedii nie był ten temat jakoś szczegółowo wyjaśniony. Na pewno jest zestawienie Wojtka Łowickiego jaki jest stan oryginałów i z tego co pamiętam jest tam trochę białych plam.