W teorii nakład limitowany, to taki, którego nie będzie dodruków, tylko wtedy semantycznie ma to sens. Nawet jeśli nakład jest mały, ale będzie dodruk, to nie powinno się go nazywać limitowanym. Ale też wydaje mi się, że czasami to pojęcie jest nadużywane. Na przykład Nestor Burma ma w opisie, że nakład jest limitowany, a nie założyłbym się, czy w żadnych warunkach Scream nie zrobiłby dodruku.