wg mnie kik w kosmosie jest cały czas obecny na rynku, rozumiem że integral ostatni się pojawił w 2012 ale wydrukowali go bardzo dużo. był na wyprzedażach w sklepach internetowych, pamiętam bo kupowałem na prezent.
a pamiętasz może KIEDY to było? i to że 3 wydania szybko zniknęły z rynku? Argumentu o wyprzedaży to już nie łapię zupełnie. Czyli co? Nie ma danego tytułu dostępnego na rynku od około 10 lat i to jest w porządku bo był na jakiejś wyprzedaży? No litości.
widocznie takie ilości się im opłacają a pozostałe czb-integrale kajtka to nisza.
No chyba coś jest nie tak że tytuły które są w topce najlepszej sprzedaży (w przeciwieństwie do masowo wypluwanych trykociarzy) nie są wznawiane? Gdzie mają się sprzedawać przygody KiK (w obu odmianach) jak nie u nas? No i się bardzo dobrze sprzedają - TYLKO że nie ma gdzie ich kupić bo od dekady nie są wznawiane! I oto właśnie chodzi. A co do pozostałych integrali b&w - to polecam zainteresować się jak szybko znikają oferty sprzedaży, jak ich jest niewiele i po jakich cenach to chodzi. Na niszy też można zarobić bo jak widać jest zapotrzebowanie. No ale trzeba promować rodzime komiksy a TEGO WŁAŚNIE EGMONT nie robi. Nie mam pojęcia jak jeszcze bardziej to podkreślić.
zresztą teraz kolorowali w londynie, za chwilę będzie w krainie baśni.
Noż kurka wodna! Kolejny! Ja mówię że nie ma ciepłej wody przez cały tydzień a ten mi wyjeżdża że przecież jest zimna we wtorki i czwartki!
to że nie ma dodruków poszczególnych tomów - sorry ale taki mamy rynek / ryneczek. widocznie nie kalkuluje się dodrukowywać skoro juz tyle tego puszczali wcześniej. może to byc też zwiastun kolejnej złotej kolekcji ale wydaje mi się że na to za wcześnie.
Jasne poczekajmy jeszcze 20 lat - chętnych będzie jeszcze więcej bo ludzi po 100 lat żyją przecież.
A rynek nie będzie lepszy jak będzie mniej tytułów dostępnych. Biorąc pod uwagę sprzedaż tych tytułów to finansowo się bardzo opłaca - tylko wydawca musi CHCIEĆ to wydawać a jak widać nie chce.
odnośnie złotej kolekcji - tu znowu była wykonana tytaniczna praca, prawdopodobnie samych hobbystów. wcześniejsze wydania albumowe / zeszystowe były kolorowane, pionizowane itd więc widocznie opłacało się to wydawać i wznawiać, szczególnie że cena była niska i był popyt.
Czekaj, czekaj. Na złotą kolekcję był popyt i opłacało się wydać ale już na integrale KiK czarno-białe już nie?
Fakt że sprzedały się całkowicie 3 wznowienia to oznaka że 4 się nie sprzeda wcale pomimo że od 10 lat nie można ich normalnie kupić i ceny są absurdalne? To nawet nie jest szpagat logiczny - to jest brak logiki.
odnośnie księgi zero - nie mam tytusopedii, bo to jest za duża ramota dla mnie - ale w tamtym czasie te wydania to był duży strzał w mordę (pozytywny) bo to były rzeczy do których nie było łatwego dostępu.
Ok, skoro to za duża ramota DLA CIEBIE, to faktycznie nie ma sensu tego wydawać. Można się rozejść.
No ale dość (nieśmiesznych) żartów bo tutaj trzeba na poważnie: 17 lat temu nie było łatwego dostępu i teraz bym powiedział był jeszcze trudniejszy dostęp. A jednak dało się TERAZ zrobić to porządnie. Egmont miał prawa do TRiA ze ŚM a nie dość że wydał tylko część (i nie wznawiał - chociaż rozumiem że teoretycznie winien się ich wstydzić. Tylko co stało na przeszkodzie wydać je porządnie? A już wiem! Niechęć do rodzimego komiksu!) to jeszcze w skandalicznej jakości. Ja wiem że z racji niewielkiego nakładu w stosunku do zainteresowania nie każdy miał okazję się zapoznać z tym wydaniem. Ale polecam pogooglować - zdjęcia TRAGICZNYCH całych stron są dostępne w necie.
do tego wydane w hc - co też było mocnym punktem w tamtym momencie - i zbiorczo jak np integral funky kovala. z dzisiejszej perspektywy faktycznie te wydania mogą wydawać się śmieszne, chociaż uważam że integral w kosmosie nadal daje radę.
Wydanie integrali w HC (od samego pomysłu integrali na miękko to aż zęby bolą) to chyba powinien być standard, nie tylko kiedyś ale i teraz. Na całym świecie serie wychodzą w różnych wydaniach, w zeszytach, w integralach, w wersjach kolekcjonerskich. Tylko u nas: macie taką (ch*jową) wersję i innych nie będzie. A nawet wznowień do czasu aż stracimy prawa do marki/wydania.
I nie, tamte wydania nie wydają się śmieszne. TRiA są (a nie się wydają) tragicznie źle wydane pod względem technicznym, Funky się akurat broni do dziś a KiK w kosmosie (intergal B&W) jasne że daje radę. Tylko co z tego jak NIE JEST do 10 LAT z hakiem nigdzie dostępny.
kleksa nie czytam, jakoś mi się z niego wyrosło.
Proponuję zrobić ankietę dla wydawców (czyt. Egmontu) z jakich tytułów ludzie wyrośli by mogli tego nie wydawać wcale albo jak już to w ch*jowych wersjach (mały rozmiar, kolory jak po LSD, niepełne wydanie itd. itp.) bo jeden czy drugi czytelnik tym się już nie intersują.
I powinni być z tego rozliczani (wydawcy)! Niech nie mają prawa wydawać danego tytułu bo taki freshmaker czy inny już z tego wyrośli! Pod karą finansową! A co!!!!!!!!!111jeden