Porównywanie "Hugo" i "Kajtka" nie ma sensu, co zostało wcześniej powiedziane. Nawet porównywanie tego i komiksów Baranowskiego wydanych przez Egmont dwie dekady nie ma sensu, bo tamte poprawki w tekstach były wprowadzone przez Baranowskiego. Egmont dużo różnych złych decyzji podejmował przez lata, wydawał publikacje pełne błędów, ale coś tego kalibru się nie wydarzyło.
Bo nie wiem, czy dokładnie przejrzeliście powyższe plansze, ale tam tekst nie jest tylko uwspółcześniony i skrócony. Jakby co - to nadal jest wątpliwa decyzja, ale można byłoby jeszcze ją bronić. Natomiast na 4. kadrze pierwszej przykładowej planszy nastąpiła zmiana naturalnego tekstu narratora na sztywny tekst Koka, który jest wypowiadany przez niego "w powietrze" i nie ma sensu w kontekście fabuły czy logiki rządzącej opowieścią. Na dodatek dymek nie jest kopią jakiegokolwiek dymku Christy, lecz został wstawiony z najprostszego komputerowego szablonu.
To już nawet nie da się nazwać redakcją, lecz jest pisaniem komiksu na nowo! I nie da się tego obronić, że dzięki temu łatwiej będzie się komiks czytać młodym osobom. Ciekawe, czy w stopce wydania będzie chociaż wyraźna wzmianka, że komiks został zmieniony.
