Ja w ogóle nie jestem zaskoczony, od początku było wiadomo, że to wałek. Cieszy mnie jedynie to, że szydło z worka wyszło tak szybko. Spodziewałem się wielu lat "tworzenia" gry/gier, debiutu na NC, emisji akcji, nawijania inwestorom i fanom makaronu na uszy, itp. Thorgal (ale też Pan Lodowego Ogrodu) powinien szybciej dostać grę na miarę Wiedźmina i od dużego dewelopera, jak np. CD Projekt.
Ale to co jest ciekawe, to tłumaczenie Rosińskiego. Sprawia wrażenie bardzo naiwnego człowieka i to jednocześnie rzutuje nowe światło na rozkminę z innego wątku, czyli jego relację z Garulą. Garula to cwaniak, więc bez problemu może wodzić za nos naiwnego dziadka. Dziwi jedynie faktycznie brak rozumnego doradcy w otoczeniu Rosińskiego. Ma syna przecież, czyżby on nie był zbyt lotny intelektualnie? Bo akurat tłumaczenie Grzegorza przyjmuję - jest artystą a nie biznesmenem, nie każdy musi się znać na inwestycjach. Powinien sobie zorganizować jakiegoś ogarniętego menadżera...
Z tego oświadczenia jasno wynika, że pan Rosiński zdaje sobie sprawę, że nie jest biznesmenem i się na tym nie zna. Właściwie w tym oświadczeniu przyznał, że nie miał pojęcia z kim podpisuje umowę. Nasuwa się pytanie, dlaczego nie wynajął biura prawniczego, żeby zweryfikowali to wszystko za niego? 
... albo prawnika. Właśnie.