Wiemy, że Atlantydzi są podzieleni na kasty, które raczej nie są w przyjaznych stosunkach. Świadczy o tym trwoga tej młodej przebudzonej przez Anihiltorem. Moja propozycja na zaszycie niezgodności:
Statek Slivi przybywa na ziemię 120 lat przez narodzeniem Thorgala. Na tym statku nie ma rodziców Thorgala, ci jeszcze się nie narodzili. Slivia z jakiegoś powodu ucieka z Nowej Atlantydy na Ziemię. Może wybuchła tam wojna domowa i kasta Slivi musiała opuścić planetę, więc udała się na planetę przodków. Niestety, rozbiła się na 'Grenlandii' mając na pokładzie swoich ludzi i ludzi z kasty inżynierów. Wiek później do Ziemii dociera statek z rodzicami Thorgala - ci nie mają wiedzy o statku Slivii, bo w końcu wyleciał w nieznane parę pokoleń wcześniej i stanowił dawną historię. Co się działo dalej znamy z Gwiezdnego Dziecka.
Gdy statek Vartha doleciał do Ziemi, na Grenlandii żyła Slivia, jej córka i pewnie jeszcze paru dogorywających Atlantan. Slivia nie chciała zdradzić swojej obecności - bała się ludzi z wrogiej kasty. Ale gdy statek 2 również się roztrzaskał mając ileś tam Altantan na pokładzie, mogła pojmać kilku z nich i dowiedzieć się o Varcie, Xargosie, Hayne i narodzinach Thorgala. Postanowiła odszukać Thorgala, jako gwiezdnego potomka nieskażonego 'kastowością'. Resztę znamy.