Autor Wątek: Thorgal  (Przeczytany 667442 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline NuoLab

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1650 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 14:53:02 »
Nie trzeba być 50+ żeby pamiętać i mieć sentyment do Thorgala z Relaxu bo to czasopismo krążyło w obiegu podwórkowo-szkolnym przez całe lata 80.

Offline Death

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1651 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 15:05:23 »
Mój kuzyn gdyby żył miałby dziś 42 lata czyli rocznik 78. I mówił mi kiedyś, że jak pojechali w podstawówce na wycieczkę to absolutnie wszyscy chłopcy w klasie wrócili z niej ze Zdradzoną czarodziejką z Krajowej Agencji Wydawniczej. Wszyscy.

A ten kalendarz kosztuje stówę i za tę cenę liczyłbym, że będę z tego miał 12 osobnych plansz z okładkami.

Offline Gieferg

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1652 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 15:11:17 »
Cytat: Kapral
Na przełomie lat 80/90 Polacy znali sporo zagranicznych tytułów i ten efekt WOW nie działał.

Owszem, działał.
I nie wiem jakie sporo zagranicznych tytułów miałem wtedy znać, ale chętnie się dowiem.

Thorgal był dla mnie zawsze czymś wyjątkowym zarówno przed Semikiem, którego zacząłem czytać w 1991 roku, jak i przez kolejne lata. Wpadała czasem jakaś Aria czy inny Tetfol, ale to dla mnie nigdy nie była ta sama liga.

PS> a to, że Polak rysuje akurat nigdy nie miało dla mnie znaczenia.
« Ostatnia zmiana: Śr, 16 Grudzień 2020, 15:17:53 wysłana przez Gieferg »

Offline Martin Eden

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1653 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 15:21:29 »
No właśnie, zaczęło mnie to intrygować. To może to policzmy? Ile było tych serii dorównujących poziomem po zmianach w latach 90?

Z Orbity, Pegasusa? Dla mnie może Hugo, ale patrzę na to jak na coś z innej kategorii.
Tak naprawdę pojedyncze rzeczy z Komiks-Fantastyka miały porównywalny poziom, albo wyższy (dla mnie na pewno "Wieczna Wojna").

Co przychodzi Wam na myśl?

Czytając tutaj wątek o Thorgalu nie miałem odczuć, że ktoś tu rozpaczliwie woła, że jego narodowego Thorgala mu zarzynają. Raczej padały racjonalne oceny zjazdu fabuły. Zresztą w jakimś wywiadzie sam Rosiński powiedział, że Van Hamme ocenił te ich inicjatywy, że "będziecie robić chłam" (jakoś tak).

Nie mam do Thorgala narodowo-rejtanowskiego sentymentu, to po prostu cholernie dobra seria, która zaliczyła zjazd. A argumentów na zjazd jest więcej niż na nie-zjazd.

Zgodzę się natomiast, że taki zjazd zaliczają chyba wszystkie serie zahaczające o współczesność wydawniczą. Takie czasy, że trzeba więcej się przykładać do wyszukiwania dobrych jakościowo rzeczy - bo dociera ich do nas po prostu więcej.

Offline eferce

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1654 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 15:31:58 »
Ale dorownujacych poziomem wg naszej ówczesnej percepcji czy obecnej?
Bo to spora różnica.
Dla mnie Aria, Vasco, Hugo, Thorgal - przeczytane po komiksach KAW (Cortez, Wygnaniec, Figurki itp itd) - to była nową jakość i mindblow. Thorgal nie stał wyżej od wymienionych A może nawet niżej bo już znałem dwa pierwsze z KAW.

Kapral

  • Gość
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1655 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 15:56:05 »
Owszem, działał.
I nie wiem jakie sporo zagranicznych tytułów miałem wtedy znać, ale chętnie się dowiem.

Tylko do końca PRL-u:
Yans, Ekspedycja, Szninkiel, Elektra, Indiana Jones, Conan, Superman, Lucky Luke

A teraz sam rok 1990:
Aria, Blade Runner, Donald + Mickey, Hugo, Ian Kaledine, Cubitus, Rozbitkowie czasu, Smerfy, TM-Semic, Vasco, Walerian, Wieczna Wojna.

Dalej było coraz lepiej, ale już nie che mi się spisywać z bibliografii Marka Misiory :)

Offline PJP

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1656 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 19:37:36 »
Thorgal santo subito!

Offline Gieferg

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1657 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 20:20:18 »
Cytuj
Yans, Ekspedycja, Szninkiel, Elektra, Indiana Jones, Conan, Superman, Lucky Luke

Który Superman? To śmieciowe czarno-białe monstrum Frankensteina?

Ekspedycja jak dla mnie Thorgalowi nie podskoczy (chociaż lubiłem) Yansa nie znałem (i dalej nie znam). Indiana Jones i Conan - nie wiem nawet o jakie komiksy chodzi. Lucky Luke nigdy nie był dla mnie niczym interesującym, nawet w dzieciństwie nie chciało mi się po to sięgać.

Przed Semikiem nie było dla mnie żadnych komiksów które mogłyby konkurować z Thorgalem - a istotny jest też fakt, żeby były w stanie zainteresować na tyle, żeby mi się chciało zgłębiać temat i próbować je zdobyć. To się udało tylko Ekspedycji, z innymi był jednorazowy kontakt i "next please!". Wszystko z zagranicznych co było oparte na kreskówkach dla dzieci albo wyglądające jakby było na nich oparte w ogóle mnie nie interesowało - wyjątkiem był Asterix, ale nie kupiłem nigdy ani jednego tomu tylko pożyczałem od znajomego, żeby przeczytać i oddać. Zawsze tylko jednorazowy kontakt, do żadnego nigdy nie wróciłem, podczas gdy Thorgala stało na półce kilkanaście tomów.
« Ostatnia zmiana: Śr, 16 Grudzień 2020, 20:26:07 wysłana przez Gieferg »

Offline Dzidek

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1658 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 21:36:39 »
Faktem jest, że "Strażniczka kluczy" zamyka pewien etap mojego komiksowego życia, bo potem była przerwa w wydawaniu "Thorgala" w Polsce, ale po "polskim wznowieniu" z równie zapartym tchem co kiedyś czytałem kolejne albumy. Ale potem już z coraz mniej zapartym i zbiega się to w czasie ze zmianą stylu Rosińskiego, a następnie zmianą scenarzysty.
Mam bardzo podobne odczucia. Na długie lata "Strażniczka kluczy" była moim jedynym "Thorgalem" w twardej oprawie - czy w ogóle wówczas za pierwszym wydaniem ukazała się u nas też na miękko? Za smarkaty byłem, żeby się tym wtedy przejmować, a tak mnie teraz naszło :)
W każdym razie do tego tomu miał miejsce mój "dziecięcy" etap znajomości z Thorgalem, zaś ta przerwa wydawnicza sprawiła, że gdzieś on uleciał z orbity moich zainteresowań (tym bardziej, że dorastałem i pojawiały się nowe fascynacje). Gdy po latach mój starszy brat, który kupował wcześniejsze tomy, cały podjarany przyniósł do domu za jednym razem 2 czy 3 nowe, mnie to jakoś nie wzruszyło, tym bardziej, że odpychała mnie okładka "Niewidzialnej fortecy". Trochę czasu upłynęło, gdy sięgnąłem po te "nowe" opowieści i... one mnie wciągnęły mocno. Wątek z Shaiganem mnie naprawdę ruszył, w dużej mierze ze względu na losy Aaricii. "Piętno wygnańców", "Korona Ogotaia" - to było wtedy dla mnie naprawdę coś. Kręciło mnie na równi z wcześniejszymi epizodami, do tego stopnia, że już znajdując się na etapie "młodzieńczej" znajomości z Thorgalem, postanowiłem czytać wszystko od początku. I to była mega przygoda, którą na przestrzeni ok. 2-3 lat odbyłem dwukrotnie. I jeszcze ją powtórzę, tylko że tym razem łyknę wszystko aż do "teraz" :)

Offline freshmaker

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1659 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 21:55:10 »
po strazniczce kluczy egmont wydał jeszcze przed ksk słoneczny miecz i fortece ale dystrybucja była słaba i komiks trafił tylko do kilku większych miast. w warszawie było go od cholery a na konwencie w lodzi chcieli za niego krocie bo to biały kruk.

piętno wygnańców wg mnie jeden z najlepszych albumow thorgala.

co do tezy o niedostępności relaxu - jestem rocznik 82 a czytałem je na potęgę. paczka od kuzyna, ale dużo kumpli tez miało te magazyny.

Offline Dzidek

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1660 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 23:06:13 »
Ja tego nie pamiętam i się nie upieram, aczkolwiek po "Strażniczce kluczy" mój brat przez długi czas nie mógł kupić kolejnego tomu (właśnie w Warszawie). Kojarzy mi się, jak wtedy coś bąkał, że już nie będzie u nas "Thorgali" :) Wiki podaje przerwę 3 lat między 17 a 18 tomem.

Kapral

  • Gość
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1661 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 23:29:22 »
Który Superman? To śmieciowe czarno-białe monstrum Frankensteina?

Ekspedycja jak dla mnie Thorgalowi nie podskoczy (chociaż lubiłem) Yansa nie znałem (i dalej nie znam). Indiana Jones i Conan - nie wiem nawet o jakie komiksy chodzi. Lucky Luke nigdy nie był dla mnie niczym interesującym, nawet w dzieciństwie nie chciało mi się po to sięgać.

Przed Semikiem nie było dla mnie żadnych komiksów które mogłyby konkurować z Thorgalem - a istotny jest też fakt, żeby były w stanie zainteresować na tyle, żeby mi się chciało zgłębiać temat i próbować je zdobyć. To się udało tylko Ekspedycji, z innymi był jednorazowy kontakt i "next please!". Wszystko z zagranicznych co było oparte na kreskówkach dla dzieci albo wyglądające jakby było na nich oparte w ogóle mnie nie interesowało - wyjątkiem był Asterix, ale nie kupiłem nigdy ani jednego tomu tylko pożyczałem od znajomego, żeby przeczytać i oddać. Zawsze tylko jednorazowy kontakt, do żadnego nigdy nie wróciłem, podczas gdy Thorgala stało na półce kilkanaście tomów.

Masz oczywiście prawo uważać Thorgala za jedyne dzieło komiksowe warte przeczytania, a całą resztę za g..no, ale wolałbym jednak rozmawiać o trochę bardziej reprezentatywnych próbach niż jeden fanboy :)

Offline Death

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1662 dnia: Cz, 17 Grudzień 2020, 05:54:36 »
Jak miałem jakoś 8 lat to wylądowałem w szpitalu. Pierwszy raz w życiu i ostatni. I wtedy wspomniany wcześniej kuzyn dostarczał mi kilogramy komiksów do szpitala gdzie czytałem pewnie kilkanaście komiksów dziennie. W sumie tylko spałem i czytałem. Pierwsza dostawa to były Kokosze, Tytus i Baranowski. Potem mi się skończyły, więc Rork, Wieczna wojna, Yans, Thorgal, Hugo, Asteriks, Aria itd. Thorgal jest najlepszym z tych wszystkich komiksów i tyle. Oprócz niego jeszcze również wybitny Hugo, ale w innym klimacie - wiadomo. Po prostu najlepszy. Sentyment jest u mnie taki sam do wszystkich tych dzieł, bo poznawałem je w tym samym czasie. To nie ma nic wspólnego z tym, że Polak rysuje czy coś. Van Hamme i Rosiński stworzyli co najmniej kilkanaście różnorodnych rewelacyjnych historii. Rosiński to najlepszy polski rysownik realistyczny i to nie jest przypadek, że właśnie on zrobił karierę. Musicie się z tym pogodzić. :) A jakbyśmy doda do niego Van Hamme'a to już bajka.
Deprecjonowanie Thorgala mnie śmieszy. Takie tomy jak Alinoe, Władca Gór, Wilczyca, cykl Qa i nie tylko one to w swoich kategoriach majstersztyki. Sentyment to można mieć do Tajfuna czy Ekspedycji i do dziś przymykać oko na różne rzeczy, bo sentyment. Thorgal swego czasu to była pierwsza liga frankofońskiego komiksu.

Kapral

  • Gość
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1663 dnia: Cz, 17 Grudzień 2020, 06:15:59 »
Jak miałem jakoś 8 lat to wylądowałem w szpitalu.
...
Thorgal jest najlepszym z tych wszystkich komiksów i tyle.
...
Po prostu najlepszy.
...
Rosiński to najlepszy polski rysownik realistyczny i to nie jest przypadek, że właśnie on zrobił karierę. Musicie się z tym pogodzić. :)
...
Thorgal swego czasu to była pierwsza liga frankofońskiego komiksu.

A ty jako 8-latek byłeś w stanie ocenić, że Thorgal to pierwsza liga frankofońskiego komiksu, a Rosiński to najlepszy polski rysownik. Weź mnie nie rozśmieszaj :D

Offline Guru_Komiksu

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1664 dnia: Cz, 17 Grudzień 2020, 08:01:11 »
A ty jako 8-latek byłeś w stanie ocenić, że Thorgal to pierwsza liga frankofońskiego komiksu, a Rosiński to najlepszy polski rysownik. Weź mnie nie rozśmieszaj :D
Przecież wyraźnie pisze, że chodzi o to, że w wieku 8 lat w jednym czasie poznał wydawane wtedy komiksy, o których mowa w ostatnich postach i bez kierowania się nostalgią podtrzymuje to, o czym przekonał się wtedy, że Thorgal był dla niego najlepszym ze wszystkich tamtych komiksów.

A tak z ciekawości - który z polskich rysowników komiksów jest najlepszy? Bowiem jeśli chodzi o Christę, to by się nawet do top 10 nie załapał.