Autor Wątek: Thorgal  (Przeczytany 667231 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline deFranco

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1635 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 07:34:28 »
W temacie Thorgala marzy mi się już tylko jedno: żeby go wysłali razem z Rosińskim na emeryturę i przestali rozmieniać na drobne resztki sentymentu i wspomnień o dawnej wielkości jaki jeszcze w narodzie pozostał.
Coś w tym jest. Sporo osób w ostatnich latach, z którymi przyszło mi poruszyć temat,
myśli tak samo. Sentyment i sentyment (luzik, ja też go czuję). Ale przyuważyłem,
że Polacy jakoś spontanicznie i podświadomie uważają Thorgala za swoją własność,
uzurpując sobie prawa do sądu nad nim ;)
Jestem ciekaw jakie zdanie ma na przykład pokolenie dzisiejszych 45-55 latków, Francuzów.
Czy u nich thorgalowy sentyment jest równie silny ? Jaka jest ich ocena ostatnich albumów ?
A co w innych krajach ?
Szczerze mówiąc nigdy się nad tym wcześniej nie zastanawiałem. Interesował mnie
tylko mój (ewentualnie polski) punkt widzenia.
Czekam na: Bob Morane, Ric Hochet, Vampirella, Tomb of Dracula, Den, Indiana Jones, Xenozoic, Barb Wire, Alpha, Estelle

Kapral

  • Gość
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1636 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 09:07:03 »
Bardzo ciekawe spostrzeżenie. Rzeczywiście Polacy wyjątkowo emocjonalnie reagują na "Thorgala". Nie tylko ci, którzy pamiętają go z "Relaxu", co wyjaśniałoby sentyment. Tacy ludzie mają w tej chwili 50+, tymczasem najgłośniej pyskuje następne pokolenie, które nie ma prawa "Relaxu" pamiętać i pewnie poznało "Thorgala" z albumów KAW-u, Orbity albo i Egmontu. O ile staruchów można byłoby od biedy zrozumieć, bo ten "Thorgal" to był wtedy jedyny zachodni komiks jaki się tu ukazywał (w dodatku prawie polski, co robiło niesamowite wrażenie), to młodsi mieli już wybór, porównanie. Na przełomie lat 80/90 Polacy znali sporo zagranicznych tytułów i ten efekt WOW nie działał. A w latach 2000 to już w ogóle.

Dlatego myślę, że tu wcale nie chodzi o nostalgię, tylko o dumę narodową. Polacy dali sobie wmówić, że "Thorgal" to jest jakieś wybitne dzieło sztuki komiksowej, a właściwie najwybitniejsze. I dlatego reagują jak rozkapryszone dzieci, kiedy to dzieło obniża loty. Czują się oszukani, bo nagle okazuje się, że ten ich genialny "Thorgal" jest tylko zwykłą serią komiksową, jakich wiele (i co gorsza, zawsze tak było). Tymczasem im się wydaje, że Rosiński ma wobec polskich czytelników jakiś dług, że ma zafajdany obowiązek tworzyć genialne albumy do końca swoich dni. Tak to widzę.

Offline fikander

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1637 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 09:33:37 »
Coś w tym jest. Ciekawe, czy odbiór Thorgala byłby u nas inny, gdyby nie rysował go Polak.
Sądzę, że emocje byłyby nieco mniejsze, a ocena poszczególnych albumów bardziej zdystansowana.

Kapral

  • Gość
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1638 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 09:41:55 »
Z "Thorgalem" może być jak z papieżem. Polacy kochają tylko jednego... tego, który też był Polakiem :)

Offline Guru_Komiksu

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1639 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 10:28:38 »
Thorgal skończył się na kill'em all... czyli Wilczycy ;)

Właśnie do tego numeru opowieści o Thorgalu i jego rodzinie bronią się bez względu na to, kiedy po nie sięgam. Kolejne już nie mają tego czegoś. Raz, że fabularnie już jest przeciętnie lub słabo, to jeszcze rysunki Rosińskiego dostosowały się do tego niższego poziomu. A moja przygoda z Thorgalami skończyła się na Tarczy Thora. Co prawda czytałem kolejne części oraz posiadam pojedyncze z serii pobocznych, ale jest słabo. Tak słabo, że zabiło nawet nostalgię związaną z Thorgalami. Zamiast wydawania pieniędzy na Thorgala i jakiś inny album poboczny, wolę dołożyć kasy i kupić Donżona czy jakiś inny ciekawszy komiks.

Kapral

  • Gość
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1640 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 11:17:37 »
I w kółko to samo  :(

Offline Guru_Komiksu

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1641 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 11:23:45 »
I w kółko to samo  :(
Ale to jest moje kółko.

Kapral

  • Gość
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1642 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 11:30:33 »
Prawie wszyscy gadają to samo od lat, więc nie tylko Twoje.

A propos, zaintrygowała mnie wypowiedź jakiegoś gościa w tym wątku:

Cytuj
Dla Rosińskiego ten komiks nigdy nie miał innego znaczenia jak finansowego! Spinn-Offy powstały tylko dla pieniędzy. Rosiński nie jest artystą, nie ma potrzeby twórczej. Zrobił, zarobił, a teraz jego syn robi to samo! Dokładnie to samo, na powiększonych wydaniach Thorgala czy Szninkla, tylko cash się liczy. A wy naiwniacy tu o swoich marzeniach ha ha ha! Dla Van Hamme Thorgal to nie była nawet istotna seria tylko produkcyjniak bo zawsze podkreślał, że nie interesują go takie tematy, tylko komiks kryminalny... Sorry ale was oszukano!!! Tylko dowiadujecie się o tym dziś! A niechlujstwo w Anielu nie wynikało z powodu, że Rosińskiemu się nie chciało, powód jest zupełnie inny i być może kiedyś go ktoś wyjawi...

Wie ktoś o co chodził z tym Anielem?

Offline misiokles

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1643 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 12:00:20 »
Rosiński chorował wtedy, dlatego czekaliśmy trzy lata.

Ale ogólnie decyzję o spin-offach podjął wydawca - Le Lombard. A wydawnictwo jak wydawnictwo, wszystko robi dla pieniędzy.

Użytkownik usunięty53490

  • Gość
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1644 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 13:02:02 »
Bardzo ciekawe spostrzeżenie. Rzeczywiście Polacy wyjątkowo emocjonalnie reagują na "Thorgala". Nie tylko ci, którzy pamiętają go z "Relaxu", co wyjaśniałoby sentyment. Tacy ludzie mają w tej chwili 50+, tymczasem najgłośniej pyskuje następne pokolenie, które nie ma prawa "Relaxu" pamiętać i pewnie poznało "Thorgala" z albumów KAW-u, Orbity albo i Egmontu. O ile staruchów można byłoby od biedy zrozumieć, bo ten "Thorgal" to był wtedy jedyny zachodni komiks jaki się tu ukazywał (w dodatku prawie polski, co robiło niesamowite wrażenie), to młodsi mieli już wybór, porównanie. Na przełomie lat 80/90 Polacy znali sporo zagranicznych tytułów i ten efekt WOW nie działał. A w latach 2000 to już w ogóle.

Dlatego myślę, że tu wcale nie chodzi o nostalgię, tylko o dumę narodową. Polacy dali sobie wmówić, że "Thorgal" to jest jakieś wybitne dzieło sztuki komiksowej, a właściwie najwybitniejsze. I dlatego reagują jak rozkapryszone dzieci, kiedy to dzieło obniża loty. Czują się oszukani, bo nagle okazuje się, że ten ich genialny "Thorgal" jest tylko zwykłą serią komiksową, jakich wiele (i co gorsza, zawsze tak było). Tymczasem im się wydaje, że Rosiński ma wobec polskich czytelników jakiś dług, że ma zafajdany obowiązek tworzyć genialne albumy do końca swoich dni. Tak to widzę.

Kompletnie nietrafiona diagnoza. Ja wychowałem się na wydaniach Orbity i sentyment do serii mam ogromny. Właściwie tylko dlatego wciąż ją kupuję, jak również serie poboczne. Nigdy natomiast nie traktowałem "Thorgala" jako komiksu "polskiego". Rosiński tam tylko rysował. Warstwa graficzna jest oczywiście bardzo ważna, dla mnie równie ważna co fabuła, ale o "narodowości" komiksu decyduje narodowość jego scenarzysty. Van Hamme tworzył świetne historie, po jego odejściu seria straciła na jakości. Straciła również pod względem graficznym, gdy Rosiński przestał rysować, a zaczął malować, stąd zapewne wrażenie pewnego obniżenia jakości w tych ostatnich albumach duetu, spotęgowane potem dodatkowo zmianą scenarzysty. Faktem jest, że "Strażniczka kluczy" zamyka pewien etap mojego komiksowego życia, bo potem była przerwa w wydawaniu "Thorgala" w Polsce, ale po "polskim wznowieniu" z równie zapartym tchem co kiedyś czytałem kolejne albumy. Ale potem już z coraz mniej zapartym i zbiega się to w czasie ze zmianą stylu Rosińskiego, a następnie zmianą scenarzysty.

Offline tuco

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1645 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 13:16:20 »
taa narodowość komiksu, narodowość scenarzysty.
rozkazać obajtkowi, żeby może kupił lombarda, albo jakoś vanhamma usynowić programem plus czy jakoś. niech pomyślą, tyle już dobra nam sprezentowali. może jak teraz tak pałują na ulicach, to chcą wskrzesić sentyment stanu wojennego, czyli dla nas (wówczas dzieciaków) - czas któregośtam z rzędu czytania pod kołdrą relaxu z thorgalem wewnątrz.
niech żyje narodowy thorgal! (ja bym się pokusił o spinofa z powstaniem warszawskim)

Użytkownik usunięty53490

  • Gość
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1646 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 13:18:50 »
taa narodowość komiksu, narodowość scenarzysty.
rozkazać obajtkowi, żeby może kupił lombarda, albo jakoś vanhamma usynowić programem plus czy jakoś. niech pomyślą, tyle już dobra nam sprezentowali. może jak teraz tak pałują na ulicach, to chcą wskrzesić sentyment stanu wojennego, czyli dla nas (wówczas dzieciaków) - czas któregośtam z rzędu czytania pod kołdrą relaxu z thorgalem wewnątrz.
niech żyje narodowy thorgal! (ja bym się pokusił o spinofa z powstaniem warszawskim)

Oj widzę, że ktoś tu dziś przedawkował leki psychotropowe....

Kapral

  • Gość
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1647 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 14:12:24 »
Kompletnie nietrafiona diagnoza.

Twoim zdaniem nietrafiona, a moim trafiona :D

Offline Death

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1648 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 14:27:02 »
To będzie 12 plansz jednostronnych czy 6 dwustronnych? Bo to ważne jeśli ktoś będzie chciał sobie za jakiś czas powiesić w domu plansze kalendarza jako plakaty lub dać do ramek. 12 lub 6 to spora różnica.

Offline Lyricstof

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #1649 dnia: Śr, 16 Grudzień 2020, 14:51:51 »
Duże prawdopodobieństwo, że sześć lub siedem bo jeszcze strona pierwsza z napisem kalendarz.  ;D
Gdyby było dwanaście, byłoby super.  ;)
Elle est retrouvée! Quoi? l’éternité. C’est la mer mêlée Au soleil.