Daleki jestem również od określania spadku jakości opowieści thorgalowych jako drastycznego. Serio? Pewnie, że od lat jest inaczej (Van Hamme), nowi scenarzyści również bywają różni - ale drastycznie? Moim zdaniem to mocno przesadzone. "Przemiany" protagonisty serwował również oryginalny twórca. A te przemiany to i tak przysłowiowy pikuś w porównaniu do przemian superbohaterskich, tak charakterystycznych w tym nurcie. Ale rozumiem - tam jest ok, a Aegirson ma być konserwą i stać mentalnie w miejscu.
Boję się pomyśleć, co by się musiało stać z serią abyś uznał, że spadek jakości Thorgala jest drastyczny. Brrrr

Owszem, jest drastyczny i inaczej się tego nie da określić a jedynego scenarzystę który solidnie się przyłożył, wydawca wywalił na pysk (Dorisona). Dlaczego drastycznym postrzegam spadek fabuły Thorgala?
1. Historie z one shotów zostały rozwleczone bardziej i w gorszym stylu niż Jackson rozwlókł książkowego "Hobbita". Saga pokoleniowa z 30toma synami, wujkami, kochankami, ciotkami i pociotkami w tle.
2. One shoty, jeśli już się pojawiły, są bardzo niskiej próby. Ani Sente ani Yann nie potrafią wymyślić imienia które nie brzmiałoby tandetnie. Nawet nie marzę o tym aby brzmiały intrygująco bądź ciekawie, wystarczy, jeśli nie będą brzmiały jak fantasy klasy E.
3. Nagromadzenie bogów i bóstw oraz stworzeń rozmaitych mitologii zrobiło się takie, że strach beknąć w świecie Thorgala aby nie pojawiła się Strażniczka Kluczy czy innego Pierścienia, że o Freyii nie wspomnę.
4. Ostatnia historia którą przedstawił Yann to legenda farerska kropka w kropkę, zaadoptowana do świata Thorgala. Dobry scenarzysta nie rżnie na potęgę tylko wykazuje się inwencją. Yann poleciał po bandzie i wyszło mu niechcący najlepsze story jakie popełnił ale nie powinien to być przyszłościowy kurs Thorgala i nie świadczy to o 'nawróceniu się' Yanna tylko o jego braku pomysłów.
5. Rysownicy: Surżenko świetny w postaciach ale bez dynamiki, zbyt dopieszczony i sterylny, jak ilustracje z katechizmu. Vignaux ma dynamikę, bród i pazur ale twarze bohaterów koślawi okrutnie. Jak żyć?
Chyba tyle ode mnie. Podsumowując, zabawne jest to, że najlepszym tomem z tych nowych jest "Statek Miecz" Sente. Bardzo nie chcę ale muszę to powiedzieć

I lepiej, żeby Thorgal nie spadł tak nisko abyś musiał uznać go za drastycznie obniżającego loty

No offense
