Autor Wątek: Thorgal  (Przeczytany 667404 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online michał81

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2280 dnia: Cz, 02 Czerwiec 2022, 11:50:05 »
zawsze coś go ratuje, jak nie rysunek to fabuła....i zawsze pozostaje niezaspokojona ciekawość
No to tom 36 serii przeczy temu co napisałeś.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2281 dnia: Cz, 02 Czerwiec 2022, 11:52:17 »
Tom 36 jest koszmarny, najsłabszy w całej serii, ale kolorystyka jest bardzo miła dla oka, więc jakieś tam plusy są.

Online michał81

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2282 dnia: Cz, 02 Czerwiec 2022, 13:30:09 »
Tom 36 jest koszmarny, najsłabszy w całej serii, ale kolorystyka jest bardzo miła dla oka, więc jakieś tam plusy są.
Nawet nie mam jak teraz tego sprawdzić, ale jakoś nie wybijała się. Na upartego, ale to nie ratuje tego koszmaru jakim jest tom 36.

Offline Dzidek

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2283 dnia: Cz, 02 Czerwiec 2022, 23:01:28 »
Też nie mam jak tego teraz sprawdzić - przypomnicie, co było na tym fatalnym ostatnim kadrze tomu 36?

Offline Teli

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2284 dnia: Cz, 02 Czerwiec 2022, 23:41:33 »
Też nie mam jak tego teraz sprawdzić - przypomnicie, co było na tym fatalnym ostatnim kadrze tomu 36?

Sam w sobie kadr nie jest fatalny i można go interpretować jako pożegnanie Rosińskiego z serią. Ale jako taki kiepsko wieńczy opowieść. Szczerze lepiej bym strawił powtórkę zakończenia "Klatki" albo jakieś "oddalenie kamery" lub końcówkę na "Powrót Jedi" w stylu tańczący wikingowie i grupowe zdjęcie na koniec :P ale
Spoiler: PokażUkryj
to golenie, a finalnie portret bohatera jak do zdjęcia paszportowego jakoś nie trafiły w mój gust jako godne zakończenie dla trwającej prawie cztery dekady sagi.


Offline laf

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2285 dnia: Pt, 03 Czerwiec 2022, 12:52:30 »
Tom 36 jest koszmarny, najsłabszy w całej serii
Zdecydowanie

Krótkie przypomnienie mojego postu sprzed prawie dwóch lat
Ostatnio doczytałem całego Thorgala wraz z seriami pobocznymi (zostały mi tylko "Bękarty"), a zajęło mi to bagatela 1,5 roku. Starałem się czytać jeden tom tygodniowo, ale też nie zawsze mi się to udawało, stąd tyle czasu spędziłem nad tą serią.
Niestety nie mogę przejść bez komentarza nad tomem 36. "Aniel". To nie tylko najgorszy tom tej serii, ale w ogóle najgorszy przeczytany przeze mnie komiks. Yann tragicznie kontynuuje spuściznę pozostawioną przez Van Hamme'a. Widać, że na siłę chciał pozamykać wszystkie wątki i robi to bez jakiegokolwiek wyjaśnienia. Finalne spotkanie rodziny Aegirssonów to najdurniejsze lelum polelum, którego nie spotkałem nawet w bajkach oglądanych wspólnie z 5-letnim synem.
Spoiler: PokażUkryj
Jolan
pojawia się tam zupełnie z tyłka, bez żadnego bagażu wcześniejszych wydarzeń, a w końcu był ważną postacią dla tamtejszego świata. W ogóle nie wyjaśniono co dalej stało się z
Spoiler: PokażUkryj
Manthorem, Pietrowem czy Lehlą
(no chyba, że coś przegapiłem). Poszukiwanie leku dla Aniela odbywa się za szybko, a wszelkie próby stawiane bohaterom są tak prostackie i naiwne, a to dodatkowo uwidacznia brak pomysłu na zakończenie w miarę fajnie rozbudowanego wątku. Dobrze przynajmniej, że w końcówce
Spoiler: PokażUkryj
Kriss odchodzi z Anielem, co zwiastuje kolejne ich konfrontacje z rodziną Aegirssonów, bo najgorsze co mogło spotkać tą serię to wspólne przytulenie się wszystkich bohaterów.

Na szczęście tom 37. "Pustelnik ze Skellingaru" wchodzi już w inne klimaty i jest zdecydowanie ciekawszy (super, że wykorzystano tabulę rasę z przygód Thorgala tj. jego tożsamość Shaigana Bezlitosnego), choć do ducha przygód tworzonych przez Van Hamme'a nadal mu daleko.
Dobrze przynajmniej, że seria ma szczęście do rysowników. Pomimo, że Surżenko, jak i Vignaux tworzą w stylu Rosińskiego, to jednak ich prace wyróżniają się czymś szczególnym i przykuwającym wzrok. Choć muszę przyznać, że najbardziej podobały mi się rysunki tworzone przez de Vitę do pierwszych tomów Kriss de Valnor.
Serię będę zdecydowanie kontynuował, ale jeśli taka denna wpadka znowu się wydarzy, to będę musiał powiedzieć "pas".

Offline bosssu

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2286 dnia: Pt, 03 Czerwiec 2022, 13:17:03 »
Tom 36 jest koszmarny, najsłabszy w całej serii, ale kolorystyka jest bardzo miła dla oka, więc jakieś tam plusy są.
Mnie pokonał niechlujnością tom 35.

Offline Death

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2287 dnia: Pt, 03 Czerwiec 2022, 18:53:01 »
Spotkanie rodziny jest tragiczne - to prawda, ale najbardziej popieprzone było przylecenie do Bagdadu balonów z krainy Qa dwa tomy wcześniej. Mnie się ten bajkowy świat ze strusiami i ponownym spotkaniem postaci z Błękitnej zarazy podobały bardziej niż Kah Aniel. Zresztą już początek z rybą miecznik dobrze mnie nastawił na dalszą lekturę.
Thorgal to był kiedyś wielki komiks, a później po prostu kolejny frankofon. W większych ilościach te malarskie albumy wchodzą całkiem gładko. Nawet ten czarownik Manthor z Ofiary, drużyna Jolana, później ten cały Bagdad. Trafił się po drodze nawet rewelacyjny one-shot jak za dawnych lat czyli Statek miecz. Te kilka nowych albumów czyli Pustelnik, Selkie, Neokora już w ogóle są fajne i nie odstają od współczesnych frankofonów. Gorzej z tymi pobocznymi seriami. To jak gra polskiej reprezentacji. Są momenty, ale 80% czasu nie potrafią prosto podać piłki. A dawno temu Van Hamme i Rosiński wygrywali ligę mistrzów co roku.

Offline misiokles

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2288 dnia: Pt, 03 Czerwiec 2022, 19:30:51 »
Spotkanie rodziny jest tragiczne - to prawda, ale najbardziej popieprzone było przylecenie do Bagdadu balonów z krainy Qa dwa tomy wcześniej.

+ brak żadnego ździwka, że Aniel umie mówić :)

Offline PabloWu

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2289 dnia: So, 04 Czerwiec 2022, 12:17:06 »
"Aniel" faktycznie jest najgorzej namalowanym Thorgalem, ale jak sobie uzmysłowiłem, że pan Grzegorz Rosiński malował go mając 78 lat to trochę nabieram innej perspektywy patrzenia na ten tom jeżeli chodzi o plastyczną część komiksu. Scenariusz pozostawiam bez komentarza, lubię serię a nie chce mi się nad nim teraz pastwić bo musiałbym go sobie odświeżyć.

Offline HugoDumont

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2290 dnia: Nd, 05 Czerwiec 2022, 08:37:48 »
"Aniel" faktycznie jest najgorzej namalowanym Thorgalem, ale jak sobie uzmysłowiłem, że pan Grzegorz Rosiński malował go mając 78 lat to trochę nabieram innej perspektywy patrzenia na ten tom jeżeli chodzi o plastyczną część komiksu.
Rozumiem że Rosiński był już wtedy wiekowym artystą, ale np. Hermann, który jest jeszcze starszy od niego pod względem graficznym nigdy nie zszedł do tak niskiego poziomu.

Offline Gazza

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2291 dnia: Nd, 05 Czerwiec 2022, 08:48:26 »
Rozumiem że Rosiński był już wtedy wiekowym artystą, ale np. Hermann, który jest jeszcze starszy od niego pod względem graficznym nigdy nie zszedł do tak niskiego poziomu.
Zgadza się ale (wcale nie bronię Rosińskiego bo go zwyczajnie jako faceta nie lubię) człowiek człowiekowi nie równy, a i starość różnie może przebiegać.

Offline starcek

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2292 dnia: Nd, 05 Czerwiec 2022, 08:59:16 »
Hermann nigdy nie wszedł na wyżyny Rosińskiego z najlepszych lat. Taki skostniały twórca, odporny na upływ lat - ale w sposób skamieliny. Wystarczy popatrzeć na okładki, które wyszły spod jego ręki.
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline freshmaker

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2293 dnia: Nd, 05 Czerwiec 2022, 09:39:19 »
nie lubisz rosinskiego jako osoby bo? jedzie na pis?

Offline PabloWu

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2294 dnia: Nd, 05 Czerwiec 2022, 10:11:22 »
Generalnie ja w ich już mocno dojrzałym wieku chciałbym mieć jeszcze siłę i zdrowie aby czytać komiksy, dlatego podziwiam twórców z taką pasją. A że komuś wraz z upływem lat wychodzi lepiej/gorzej to cóż.. jak się coś robi całe życie to pewnie ciężko się z tym rozstać i jestem w stanie to zrozumieć.
  A co do scenariusza "Aniela" to przecież ktoś musiał zatwierdzić historię do produkcji. Czyli był człowiek, który w fazie przedprodukcyjnej przeczytał scenariusz i stwierdził, że historia ma potencjał i jest dobra. Tego nie jestem w stanie zrozumieć,ostatni tom stworzony przez Rosińskiego i takiego potworka wypuszczono ,tym bardziej że to chyba jego syn jest za to odpowiedzialny?