Wrzuce tu, bo jest kilka uwag dotyczących dodatków, które zawiera to wydanie.
Najpierw wyznam grzech zaniedbania. Nigdy nie czytałem żadnej przygody "ostatniego przedstawiciela Gwiezdnego Ludu". Na młot Thora klnę się, że całą sagę Thorgala nadrobię!
W naszym kraju ta seria to dzieło kultowe. Nawet nie zliczę ile naczytałem się pochlebnych opinii o dziele Van Hamme oraz Rosińskiego. Zasiadłem do "Zdradzonej Czrodziejki" po zakończeniu lektury pierwszego tomu "Sagi Winlandzkiej". Poprzeczka, tym bardziej, była zawieszona wysoko. Tytułowa historia mnie kompletnie zawiodła. Plusem jest to, że lektura zajmuje pół godziny, więc nie zdążymy poczuć znudzenia. Sama historia jest ciekawa, postać Czarodziejki intryguje, Thorgal jawi nam się jako genialny wojownik. Jednak fabuła jest poszarpana, absurdalna w wielu sytuacjach oraz pozbawiona wyczucia tempa. Na tym etapie mistrz Rosiński nie potrafi oddać dynamiki walk. A już pojedynek z Olbrzymem to szczyt absurdu i niedopowiedzeń w kadrach. Druga opowieść "Prawie raj" jest o wiele bardziej interesująca. Czuć nad tym aurę mistycyzmu oraz unoszącą się niepewność. Przez całą historię sami nie wiemy, kto ma rację. Finał jest satysfakcjonujący i dodaje bardzo ważny kamyk do świata przedstawionego.
Prace Rosińskiego w tym powiększonym formacie robią wrażenie. Oglądałem porównania i muszę przyznać, że te żywsze kolory podobają mi się o wiele bardziej, niż w tych starszych wydaniach. Jest ma czym oko zawiesić i nie dziwi uwielbienie na świecie do prac Mistrza.
"Zdradzona czarodziejka" jako całość zawodzi. Czuć, że to początki i scenariusz nie jest jeszcze tak dopracowany, jak być powinien. Chciałbym też napisać kilka słów o wydaniu. Jest przepiekne i godne takiego Klasyka. Papier offsetowy sprawdza się idealnie w takich tytułach. Zdobienia dodane są ze smakiem. Jednak minusem są dodatki, które zawierają spoilery...
Wiem, że narażę sie wielu wielbicielom Thorgala, jednak muszę byc zgodny sam ze sobą przy wystawianiu ocen.
MOJA OCENA "ZDRADZONEJ CZARODZIEJKI" 5️⃣/🔟