Autor Wątek: Torpedo  (Przeczytany 4722 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Castiglione

Odp: Torpedo
« Odpowiedź #15 dnia: Cz, 09 Wrzesień 2021, 11:17:32 »
Widział ktoś oba wydania? Zastanawiam się czy lepiej kupić te 5 tomów na kredzie czy integrala na offsecie :-\. Dodatkowo czytałem, że 1972 również jest na kredzie.
Nowe wydanie ma trochę większy format (jest szersze) i jest lepsze jakościowo. Kwestia papieru to chyba kwestia indywidualna. "1972" jest na kredzie, bo jest w kolorze, formatem jest zgodne z integralem NSC, więc jeśli kupisz stare wydanie, to nie będą do siebie pasować. Wersja Taurusa ma klimat, ale według mnie jest wydana słabiej, w jednym tomie miałem np. krzywo wstawione kartki w oprawę, panorama na grzbiecie (choć może to za dużo powiedziane) się nie zgrywa, poza tym komiksy są tak wydane, że pomiędzy grzbietami tworzą się spore przestrzenie, więc to ewidentnie nie działa.

Niestety w oryginale to wygląda lepiej, bo grzbiety ładnie przylegają:

Offline Rodrigues

Odp: Torpedo
« Odpowiedź #16 dnia: Cz, 09 Wrzesień 2021, 11:59:40 »
Znalazłem tylko taką fotkę z polskim wydaniem 5 tomowym gdzie widać grzbiety. Faktycznie spore przerwy. W sumie przy Sin City też były takie problemy.



Po tym co napisaliście chyba bardziej się skłaniam do wydania NSC. Dzięki za odpowiedzi.
« Ostatnia zmiana: Cz, 09 Wrzesień 2021, 12:01:22 wysłana przez Rodrigues »
Z jakiego komiksu jest ten kadr? Edycja 19 - START 06.12.2025 o godzinie 20:00

Offline Grzesko

Odp: Torpedo
« Odpowiedź #17 dnia: Cz, 11 Wrzesień 2025, 10:16:57 »
Za granicą chwilę po tomie 2. wyszedł tom 3., a u nas cisza. https://www.eccediciones.com/comic/torpedo-1972-vol-3-un-hombre-llamado-capullo. Inny rysownik ale to chyba na plus w kolorze dla mnie lepiej się to zgrywa. 1936 w czerni wyglądał dobrze, a po przejściu na kolor w dwóch pierwszych tomach dziwnie trochę mi się to czytało.
Szkoda tylko że w polskich wydaniach Torpedo 1972 na grzbietach czy choćby na okładkach, brakuje numerów tomów, w pierwszym tomie brakuje podtytułu. Od razu wiesz po co sięgnąć, a tak trzeba się zastanawiać co było czym.