Autor Wątek: Superman  (Przeczytany 148785 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Online Pestak

Odp: Superman
« Odpowiedź #810 dnia: Pn, 09 Czerwiec 2025, 18:49:35 »
Przecież Śmierć i powrót Supermana to straszne gówno. Relikt lat 90., gdzie fabuły nie miały żadnego sensu. Czytałem już to dawno w wydaniach oryginalnych, ale pamiętam że to była droga przez mękę. Jest naprawdę masa świetnych tytułów z tym bohaterem: Up in the Sky, cały run Byrne'a, Lost, Superman Busieka, Superman Blue&Red, run Geoff Johnsa, Birthright i wiele innych. Ale nie, Egmont postanowił wydać największy możliwy szajs, żerując na nostalgii czytelników.

A może problemem jest/był Twój angielski w tym czasie skoro nie zrozumiałeś tak w sumienprostej fabuły? Może dlatego się męczyłeś? Zastanów się nad tym i kup piękne i bardzo dobrze wydanie Egmontu (chociaż tłumaczenie TM-Semic też dawał radę, na moje te tłumaczenia nie różnią się zbytnio między sobą, choć przyznam że tego nie analizowałem).

Co do ostrzeżeń - to tak, jeśli egmont dalej chce udawać fajnego  i być konsekwentnym to powinien takie ostrzeżenie dać. Mi jednak  te ostrzeżenia akurat lataja koło d…. W innym wątku wykazałem już ich absurdalność.

Online Pestak

Odp: Superman
« Odpowiedź #811 dnia: Pn, 09 Czerwiec 2025, 18:51:55 »
Największy szajs to dopiero nadejdzie, jeśli Egmont będzie chciał wydawać chronologicznie po Śmierci i Powrocie jak to zrobił w przypadku Batmana. Nie wiem czy czytelnicy dadzą radę.

Ja biorę wszystko z tego okresu. Bo ten „szajs” jest o wiele lepszy od współczesnych przygód Supka, gdzie po niebie lata jego syn pederasta.

Offline komiks

Odp: Superman
« Odpowiedź #812 dnia: Pn, 09 Czerwiec 2025, 18:54:11 »
@Alexandrus888 zastanawiałem się nad tym Supciem i powiedz, ta Twoja opinia wynika z tego, że ogólnie nie trawisz tego typu komiksów, czy dotyczy konkretnie tego tytułu? Mam na myśli amerykańskie komiksy z lat 90, które czasami są określane jako ekstremalne, napakowane testosteronem, itd.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Raveonettes

Odp: Superman
« Odpowiedź #813 dnia: Pn, 09 Czerwiec 2025, 18:55:04 »
A może problemem jest/był Twój angielski w tym czasie skoro nie zrozumiałeś tak w sumienprostej fabuły? Może dlatego się męczyłeś? Zastanów się nad tym i kup piękne i bardzo dobrze wydanie Egmontu (chociaż tłumaczenie TM-Semic też dawał radę, na moje te tłumaczenia nie różnią się zbytnio między sobą, choć przyznam że tego nie analizowałem).

Co do ostrzeżeń - to tak, jeśli egmont dalej chce udawać fajnego  i być konsekwentnym to powinien takie ostrzeżenie dać. Mi jednak  te ostrzeżenia akurat lataja koło d…. W innym wątku wykazałem już ich absurdalność.
A gdzie pisałem, że nie zrozumiałem fabuły? Ona była prosta jak budowa cepa, wręcz prymitywna i aż dziw bierze, że komuś może się to podobać. Co do angielskiego natomiast, to tak mi się życie ułożyło, że od małego byłem w stanie czytać i mówić płynnie po angielsku.

Online Pestak

Odp: Superman
« Odpowiedź #814 dnia: Pn, 09 Czerwiec 2025, 19:01:10 »
A gdzie pisałem, że nie zrozumiałem fabuły? Ona była prosta jak budowa cepa, wręcz prymitywna i aż dziw bierze, że komuś może się to podobać. Co do angielskiego natomiast, to tak mi się życie ułożyło, że od małego byłem w stanie czytać i mówić płynnie po angielsku.

Napisałeś że fabuła nie miała sensu, a według mnie jak najbardziej miała i była logiczna. Stąd wnioskuję że raczej jej nie zrozumiałeś:) jeśli się mylę to mówię sprawdzam i prosiłbym Cię o wytknięcie jakichś istotnych nielogiczności fabuły. Może mi coś umknęło.
« Ostatnia zmiana: Pn, 09 Czerwiec 2025, 19:03:23 wysłana przez Pestak »

Offline Raveonettes

Odp: Superman
« Odpowiedź #815 dnia: Pn, 09 Czerwiec 2025, 19:32:13 »
Dawno już to czytałem, ale pamiętam że do łez rozbawił mnie moment, gdy masa bohaterów DC (m.in. Wonder Woman, Hal Jordan czy Aquaman) spotykają się na dachu z tymi czarnymi opaskami. I tak się zastanawiałem czytając ten zeszyt: kurwa, teraz płaczecie? Trzeba bylo chłopowi pomóc.

Online Pestak

Odp: Superman
« Odpowiedź #816 dnia: Pn, 09 Czerwiec 2025, 19:45:23 »
Dawno już to czytałem, ale pamiętam że do łez rozbawił mnie moment, gdy masa bohaterów DC (m.in. Wonder Woman, Hal Jordan czy Aquaman) spotykają się na dachu z tymi czarnymi opaskami. I tak się zastanawiałem czytając ten zeszyt: kurwa, teraz płaczecie? Trzeba bylo chłopowi pomóc.

Nie. To słaby argument. W pierwszym tomie to przecież właśnie ówczesna Liga sprawiedliwości pierwsza stanęła do walki z Doomsdayem. Ten ich zdziesiątkował i na końcu Superman został sam. Inni bohaterowie (w tym Ci o których piszesz) mieli w tym czasie swoje problemy na głowie. Hal Jordan przebywał w kosmosie, Batman był w środku swojego Knightfallu itp.

Offline Raveonettes

Odp: Superman
« Odpowiedź #817 dnia: Pn, 09 Czerwiec 2025, 20:00:34 »
Nie. To słaby argument. W pierwszym tomie to przecież właśnie ówczesna Liga sprawiedliwości pierwsza stanęła do walki z Doomsdayem. Ten ich zdziesiątkował i na końcu Superman został sam. Inni bohaterowie (w tym Ci o których piszesz) mieli w tym czasie swoje problemy na głowie. Hal Jordan przebywał w kosmosie, Batman był w środku swojego Knightfallu itp.
A Aquaman i Wonder Woman? A Flash i Alan Scott, nie wspominając nawet o Etriganie czy Black Canary?
Poza tym argument mam inne problemy na głowie to trochę się tu nie sprawdza tj. monstrum szaleje po całej Ameryce, ale nie zostawmy Supermana samego z tym problemem. 
« Ostatnia zmiana: Pn, 09 Czerwiec 2025, 20:02:18 wysłana przez Raveonettes »

Online Pestak

Odp: Superman
« Odpowiedź #818 dnia: Pn, 09 Czerwiec 2025, 20:17:42 »
A Aquaman i Wonder Woman? A Flash i Alan Scott, nie wspominając nawet o Etriganie czy Black Canary?
Poza tym argument mam inne problemy na głowie to trochę się tu nie sprawdza tj. monstrum szaleje po całej Ameryce, ale nie zostawmy Supermana samego z tym problemem.


Szczerze nie mam pojęcia. Pewnie robili to co z reguły robią superbohaterowie: walczyli z kimś, przebywali w innym wymiarze, na dnie oceanu, byli pogrzebani żywcem albo może po prostu spali:) cała akcja z doomsdayem, jak mówi się w komiksie trwała tylko kilka godzin, więc ,pomijając takiego flasha, mogli mieć problem żeby wogole dostać się na drugi kraniec kraju w tym czasie. Poza tym Superman walczy z podobnymi potworami praktycznie codziennie, więc zapewne nikt się nie spodziewał że tym razem to się skończy tragicznie.
« Ostatnia zmiana: Pn, 09 Czerwiec 2025, 20:30:40 wysłana przez Pestak »

Offline michał81

Odp: Superman
« Odpowiedź #819 dnia: Pn, 09 Czerwiec 2025, 20:33:57 »
Ja biorę wszystko z tego okresu. Bo ten „szajs” jest o wiele lepszy od współczesnych przygód Supka, gdzie po niebie lata jego syn pederasta.
Tego się nie dało czytać. Nie bez powodu semic musiał ratować serie łącząc ja z Batmanem. Widać że twórcom starczyło pomysłu tylko na śmierć i powrót eSa. To już seria z Jonem lepiej wypada, bo tam nawet rysunkowo było słabo w porównaniu do syna Supermana. Egmont lepiej by zrobił przeskakując od razu do runu Johnsa, albo zrobił krok wstecz wydając w 3 tomach Triangle Era (na podstawie zawartosci omnibusów), w sam raz na kolejne 3 lata.

Online Pestak

Odp: Superman
« Odpowiedź #820 dnia: Pn, 09 Czerwiec 2025, 20:42:52 »
Tego się nie dało czytać. Nie bez powodu semic musiał ratować serie łącząc ja z Batmanem. Widać że twórcom starczyło pomysłu tylko na śmierć i powrót eSa. To już seria z Jonem lepiej wypada, bo tam nawet rysunkowo było słabo w porównaniu do syna Supermana. Egmont lepiej by zrobił przeskakując od razu do runu Johnsa, albo zrobił krok wstecz wydając w 3 tomach Triangle Era (na podstawie zawartosci omnibusów), w sam raz na kolejne 3 lata.

Spoko Triangle też bym brał w ciemno. Możemy od tego zacząć bo to faktycznie jest lepsze. Ale jako komplecista chce mieć też resztę lat 90-tych!

Odp: Superman
« Odpowiedź #821 dnia: Pn, 09 Czerwiec 2025, 22:03:53 »
Egmont lepiej by zrobił przeskakując od razu do runu Johnsa
Idealnie DC wydaje teraz Superman by: Kurt Busiek - pierwsza cegła mająca 704 strony już jest wydana, 29 lipca wychodzi właśnie 2 tom. Mogli by pójść w to w sumie też.
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
https://malopowaznyblog.blogspot.com/
Co jakiś czas, jako gość:
https://youtube.com/@comixxy?si=bq1ChjvybdESO-vD

Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉

Offline Xmen

Odp: Superman
« Odpowiedź #822 dnia: Pn, 09 Czerwiec 2025, 23:08:38 »
@Alexandrus888 zastanawiałem się nad tym Supciem i powiedz, ta Twoja opinia wynika z tego, że ogólnie nie trawisz tego typu komiksów, czy dotyczy konkretnie tego tytułu? Mam na myśli amerykańskie komiksy z lat 90, które czasami są określane jako ekstremalne, napakowane testosteronem, itd.
Przecież napisał, że nie czytał komiksu tylko ogladał animację która była słaba i na tej podstawie twierdzi, że komiks też jest kiepski. Ale chyba bardziej tym postem chciał odgryźć się Pestakowi.
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline Kadet

Odp: Superman
« Odpowiedź #823 dnia: Pn, 09 Czerwiec 2025, 23:30:46 »
Szkoda że na kolejny tom musimy czekać rok, kiedy takie gnioty jak np. Momokoversum dostają od razu
2 tomy w odstępie kilku miesięcy:(

Człowieku. Weź już odpuść. Zacząłeś robić te wrzuty o Momokowersum nawet, gdy dyskusja nie ma z tym nic wspólnego... i zaczyna to wyglądać lekko obsesyjnie.

Radziłbym to zrobić nawet dla samego siebie, bo grozi Ci tzw. "efekt Bazyliszka" - jeśli będziesz tak dalej przesadnie jechał po tej serii (której chyba ciągle nie przeczytałeś, zgadza się?), to ludzie wokół zaczną jej tym mocniej bronić i ją chwalić - tak jak teksty Bazyliszka często mobilizują także neutralnych forumowiczów do bronienia Egmontu.
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Castiglione

Odp: Superman
« Odpowiedź #824 dnia: Pn, 09 Czerwiec 2025, 23:42:20 »
Animacja bardzo się różni od komiksowej historii (żeby nie powiedzieć wszystkim) i nawet nie ma startu do komiksów. Dla mnie Reign of the Supermen to jedna z najlepszych historii z Supermanem. Jak nie chcesz kupować to przynajmniej wypożycz i przeczytaj a sam zobaczysz wszystkie różnice. Komiks o niebo lepszy. :)

@Alexandrus888 zastanawiałem się nad tym Supciem i powiedz, ta Twoja opinia wynika z tego, że ogólnie nie trawisz tego typu komiksów, czy dotyczy konkretnie tego tytułu? Mam na myśli amerykańskie komiksy z lat 90, które czasami są określane jako ekstremalne, napakowane testosteronem, itd.
A ja naiwnie sądziłem, że ironia tak mocno biła z posta Alexandrusa, że nikomu nie przyjdzie do głowy brać go na poważnie...