Takie są ceny? Nie śledzę aż tak wszystkich zakątków rynku książkowego, ale 120 zł za 500-stronicową książkę w twardej oprawie, to nie jest normalna cena.
Wspomniana przez ciebie "Diuna" to 700 stron w większym formacie za 90 zł. Ja rozumiem, że kolorowe brzegi to jakiś koszt, ale nie przesadzajmy. 1000-stronicowe "Ziemiomorze" kosztowało 150 zł, ale poza kolorowymi brzegami miało też kolorowe ilustracje i także było wydane w większym formacie.
Tu na dodatek mamy sytuację, że środek będzie dokładnie taki sam, a najpewniej obie edycje będą razem drukowane, tylko później część nakładu trafi do miękkiej oprawy, a część do twardej. I nie kojarzę, żeby w takiej sytuacji były aż tak duże różnice w cenie.