@Bazyliszek
Po pierwsze stosunkowo od niedawna jestem na forum.
Po drugie kupowanie tych testów z allegro z tzw.second handu chyba za niewiele by tej kolekcji pomogło.
Gdzie oni w ogóle ten test rzucili?
Jesteś nowy na forum, to witamy i od razu dobra rada na początek: nie bierz na poważnie co pisze Bazyl.
@UP
Nie wkurzaj mnie i nie kłam, dobra? Jak można nazywać ponad 100 zeszytów AMS po kolei wyrywaniem z różnych okresów? Większa część lat 80-tych tam jest, zeszyt po zeszycie.
Tej, koleś! Czy Ty wiesz ile zeszytów ma cały główny run The Amazing Spider-Man? Nawet ja bym Ci precyzyjnie nie odpowiedział, lecz dużo więcej niż sto. I do tego mamy masę pobocznych serii. Czyli teraz spróbuj to przetrawić. Ja dobrze wiem co miało być w kolekcji, bo jak nie było niczego to się jarałem, że będzie chociaż takie coś. Na szczęście teraz są porządne wydania od Egmontu i Muchy, które fajnie, że również kupujesz. I popatrz na to w dużo szerszej perspektywie. Kolekcja by się pojawiła, dała sporo dobra i zniknęła by po 80 numerach, a może nawet wcześniej. Do tego zrobiłaby sporo dziur i zablokowałoby to te porządne wydania od Egmontu i Muchy. A tak dostajemy tomy w ciągłości, bez dziur, choć oczywiście wolniej niż by to zrobiła kolekcja, ale będą one wychodzić przez najbliższe parę lat i w tym czasie dostaniemy dużo, dużo dobrego!
Egmont i pan szef Tomasz K. fajnie to wymyślili. Zapowiedzieli tomy na pierwsze półrocze i wyłania nam się pewien obraz. Będziemy dostawać na zmianę, raz Epic, raz klasykę Marvela. W sumie już w tym roku zaczęli tak robić, najpierw dostaniemy Historię Życia, a potem Epic Inferno. Podoba mi się ten styl. Tak więc przyszły rok zapowiada się równie wybornie jak ten:
- kolejne dwa/trzy Epici
- Superior Foes of Spider-Man i może coś jeszcze
- kolejne dwa tomy Ultimate
- kolejne 3/4 tomy głównej serii z Marvel Fresh
- Venom z Marvel Fresh
- niespodzianka od Muchy
I taka ilość będzie już co roku dopóki będzie popyt, czyli można założyć śmiało, że najbliższe 5 lat będzie niesamowicie urodzajne. Pełne runy, ciągłość, grube, fajne wydania. Ale Ty pewnie powiesz, że kolekcja lepsza...