Uff, przeczytałem Spider-Mana Tod McFarlane'a i było ciężko momentami. Torment to raczej tragedia, ale historia z Windygo całkiem spoko. Reszta ciężka do przebrnięcia, dla fanów. Nigdy nie czytałem Spider-Mana McFarlane'a w czasach Semica, bo byłem za młody, więc za dużego sentymentu nie mam...
BTW, kilka planszy nie ma właściwej ostrości, u was też tak jest? Przynajmniej ze 3 w zeszycie o X-Force.