Lektura czwartego tomu Straczynskiego za mną.
Nadal podtrzymuję, że to świetny run i czyta się go kapitalnie. Zeszyty z Hydrą może proste, ale sceny rozmów z Jarvisa i May między innymi są tak przyjemne i lekkie, że nawet coś tak prostego powoduje, że komiks czyta się bardzo przyjemnie.
The Other generalnie oceniam bardzo dobrze, ale z racji rozłożenia jej na trzy regularne serie mamy różnych rysowników, tak jak do Deodato nie mam absolutnie żadnych uwag to rysunki Pata Lee w Marvel Knights są absolutnie beznadziejne i dziecinne i nie pasują klimatem do The Other. Szczególnie też, że są one w zeszytach Marvel Knights czyli linii dla dorosłego czytelnika...