Autor Wątek: Spider-Man  (Przeczytany 551851 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline michał81

Odp: Spider-Man
« Odpowiedź #1620 dnia: Pt, 10 Grudzień 2021, 10:46:06 »
Bo tamci scenarzyści popierali te wątki swoim doświadczeniem życiowym. W jakiś sposób przeżyli to co Peter Parker i to czuć nawet jeśli nie są to historie najwyższych lotów. Czytelnik, zwłaszcza w tamtych czasach kiedy powstawały te historie, mógł się utożsamiać z tym co się dzieje w życiu bohatera. Czy obecni scenarzyści mogą się pochwalić takim bagażem życiowym jak choćby Dematias, czy Michelinie?
Slott przejmując Spider-mana był w zbliżonym wieku jak Dematias i Michelinie, miał zdecydowanie tyle samo doświadczenia życiowego co wymieniona dwójka. Wszyscy byli blisko +/-40.

Michelinie mając taki bagaż doświadczeń pisał 30 letniego faceta, który żyje na garnuszku żonym bo cały czas brakuje mu pieniędzy i nie ma stałej pracy.
Slott pisze 30 faceta który ma własną firmę, która próbuje utrzymać.
Wniosek nasuwa mi się sam, ale hej nikt Ci nie zabrania jarac się gościem który jest utrzymankiem swojej żony, to jest bardziej dzisiejsze niz w latach 80. Michelinie zdecydowanie wyprzedził czasy w swoich scenariuszach.
« Ostatnia zmiana: Pt, 10 Grudzień 2021, 10:58:05 wysłana przez michał81 »

Offline donT

Odp: Spider-Man
« Odpowiedź #1621 dnia: Pt, 10 Grudzień 2021, 11:26:10 »
Wiadomo, lubimy to co już znamy - SPIDERMAN Todd'a McFarlane'a chyba znowu się wyprzedał.

Mysle, ze odpowiedz jest prostsza (choc na pewno czesciowo masz racje) - rysunki.

Nigdy nie bylem wielkim fanem pajaka, ale zawsze bardzo lubilem komiksy z nim rysowane przez McFarlane'a. Dlatego tez mam polkach jego Spidera oraz 2 epiki, bo wygladaja przekozacko i czesto wracam do nich wracam by je sobie poprzegladac. No i wiadomo - sentyment do szczeniecych lat tez robi swoje.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline pawlis

Odp: Spider-Man
« Odpowiedź #1622 dnia: Pt, 10 Grudzień 2021, 11:40:06 »
Przypomina mi się tez sytuacja kiedy Slott próbował coś zrobic więcej z relacją MJ-Peter za czasów Superiora to dostał taki feedback od czytelników że grożono mu śmiercią.
Możesz napisać coś szerzej, bo mnie zaciekawiłeś.

Offline Frank_C

Odp: Spider-Man
« Odpowiedź #1623 dnia: Pt, 10 Grudzień 2021, 12:50:36 »
Slott przejmując Spider-mana był w zbliżonym wieku jak Dematias i Michelinie, miał zdecydowanie tyle samo doświadczenia życiowego co wymieniona dwójka. Wszyscy byli blisko +/-40.

Michelinie mając taki bagaż doświadczeń pisał 30 letniego faceta, który żyje na garnuszku żonym bo cały czas brakuje mu pieniędzy i nie ma stałej pracy.
Slott pisze 30 faceta który ma własną firmę, która próbuje utrzymać.
Wniosek nasuwa mi się sam, ale hej nikt Ci nie zabrania jarac się gościem który jest utrzymankiem swojej żony, to jest bardziej dzisiejsze niz w latach 80. Michelinie zdecydowanie wyprzedził czasy w swoich scenariuszach.
I tak się to wszystkim podobało, że trzeba było to wszystko cofnoć do początku. Parker jako właściciel firmy w ogóle nie pasuje do tej roli. Do tego to wszystko było tak cukierkowo i głupio pisane, że cały ten sukces to bardziej zbieg okoliczności niż jakieś konkretne działania bohatera w tym kierunku. No i ta nowa interpretacja Parkera w wykonaniu Slotta to po prostu pajac, a nie dorosły gość który na nic w swoim życiu nie ma wplywu. Sorry wielkie ale będę bronił tu Micheliniego bo w jego runie było widać, że powoli ale sukcesywnie do czegoś zmierzał w kwestii życia prywatnego: wrócił na studia, wydał album z fotografiami Spider-mana itp. Ewidentnie też widać że ten proces przerwano najpierw na rzecz dramy z "rodzicami" Parkera a potem Sagi Klonów. Dopiero Straczynski zrobił z tym porządek ale trzeba było to zjebać, bo najwidoczniej tak.
« Ostatnia zmiana: Pt, 10 Grudzień 2021, 12:53:23 wysłana przez Frank_C »

Offline michał81

Odp: Spider-Man
« Odpowiedź #1624 dnia: Pt, 10 Grudzień 2021, 13:22:01 »
@Frank C. tzn. Tony Stark może mieć własną firmę, Bruce Wayne swoją korporację, ale Spider-man ma tkwić jako fotograf zdjeć do gazety (i to jeszcze dorywczo) do końca życia? Nie może mieć swojej swiatowej firmy? Czytelnicy chcą zmian, ale z tego co piszesz to jednak nie. W runie Spencera wraca ponownie na studia, powinieneś być uszczęśliwiony skoro tak podpasował ci Michelinie.
Spoiler: PokażUkryj

Wątpię, bo to są tak samo przeciętne historie, ale bez rysunków McFarlane'a wiec czekam na narzekanie, że jest gorzej niż u Slotta.

Offline Frank_C

Odp: Spider-Man
« Odpowiedź #1625 dnia: Pt, 10 Grudzień 2021, 13:44:17 »
@Frank C. tzn. Tony Stark może mieć własną firmę, Bruce Wayne swoją korporację, ale Spider-man ma tkwić jako fotograf zdjeć do gazety (i to jeszcze dorywczo) do końca życia? Nie może mieć swojej swiatowej firmy? Czytelnicy chcą zmian, ale z tego co piszesz to jednak nie. W runie Spencera wraca ponownie na studia, powinieneś być uszczęśliwiony skoro tak podpasował ci Michelinie.
Spoiler: PokażUkryj

Wątpię, bo to są tak samo przeciętne historie, ale bez rysunków McFarlane'a wiec czekam na narzekanie, że jest gorzej niż u Slotta.

U Straczynskiego był nauczycielem i pracował naukowo dla Starka, więc spełniał się zawodowo i zarobkowo. To znacznie bardziej pasowało do spider-mana niż bycie prezesem firmy o której zarządzaniu nie ma pojęcia i cały czas musi zrznac głupa. Ale jeśli miałby już być tym wielkim prezesem korpo to musiał by to pisać scenarzysta z znacznie lepszym warsztatem pisarskim np. Hicman, Straczynski, czy Zdarsky, którzy potrafili by to napisać z większym sensem i szacunkiem do postaci niż Slott, który ewidentnie tej postaci nie czuje.
« Ostatnia zmiana: Pt, 10 Grudzień 2021, 13:46:42 wysłana przez Frank_C »

Offline stab

Odp: Spider-Man
« Odpowiedź #1626 dnia: Pt, 10 Grudzień 2021, 14:47:07 »
Jeśli ktoś ma ochotę na klasyki w orygialnych kolorach i formacie XXL:

https://www.taschen.com/pages/en/catalogue/graphic_design/all/01152/facts.the_marvel_comics_library_spider_man_vol_1_19621964.htm



Miał ktoś do czynienia z tym wydawnictwem? Mocno się zastanawiam nad tym wydaniem.

Offline pawlis

Odp: Spider-Man
« Odpowiedź #1627 dnia: Pt, 10 Grudzień 2021, 17:03:20 »
Taschen wydało wielkogabarytową serię The <wstaw kolor> Age of DC Comics Paula Levitza:

Jeden tom był u mnie w empiku. Papier matowy, offset jeśli pamiętam. Jakość wydana bardzo dobra i pewnie będzie taka sama ze Spider-Manem. Na twoim miejscu bym kupował.

Offline death_bird

Odp: Spider-Man
« Odpowiedź #1628 dnia: Pt, 10 Grudzień 2021, 17:08:40 »
@Frank C. tzn. Tony Stark może mieć własną firmę, Bruce Wayne swoją korporację, ale Spider-man ma tkwić jako fotograf zdjeć do gazety (i to jeszcze dorywczo) do końca życia?

Może nie "aż tak", no ale mniej więcej.
Jak nie wyobrażam sobie Wayne`a prowadzącego warzywniak czy Starka piszącego do rubryki sportowej za 50 centów od linijki tak Pete Parker nie jest postacią od zarządzania korporacją. Nie ta bajka i tyle.
Nawet gdyby poczciwina Parker wykoncypował np. klej trzymający niczym stal albo jakąś nową technologię opartą na grafenie czy innych perowskitach to żywcem nie widzę tego gościa przerabiającego pomysł w multimilionowy biznes. Może sprzedałby go Starkowi za 5 baniek i 0,5% zysków.
Ale to nigdy nie był koleś od zarządzania tysiącami ludzi. 
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline xanar

Odp: Spider-Man
« Odpowiedź #1629 dnia: Pt, 10 Grudzień 2021, 17:17:54 »
Taschen wydało wielkogabarytową serię The <wstaw kolor> Age of DC Comics Paula Levitza:

Jeden tom był u mnie w empiku. Papier matowy, offset jeśli pamiętam. Jakość wydana bardzo dobra i pewnie będzie taka sama ze Spider-Manem. Na twoim miejscu bym kupował.
Źle mu doradzasz, bierz tą wersję za 500 Euro.

Tu masz coś podobnego THE HISTORY OF EC COMICS, także możesz zobaczyć jak to mniej więcej wygląda.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Odp: Spider-Man
« Odpowiedź #1630 dnia: Pt, 10 Grudzień 2021, 18:35:06 »
  Widzę kolega z uporem godnym lepszej sprawy dalej twardo walczy z rzeczywistością twierdząc, że Michelinie jest be. Sorry, ale te epiki dalej się świetnie czyta, większość ludzkości Amazing Spider-Man duetów Michelinie/McFarlane i Michelinie/Larsen bardzo lubi i powinno się to przyjąć do wiadomości. Mi dajmy na to nie podoba się Spider-Man Straczyńskiego, doceniam sprawność pisarską autora mimo to po prostu mi się ta eria nie podoba, ale nie mam zamiaru wciskać ludziom, że to jakiś syf albo że się nie znają albo że im się tak naprawdę nie podoba tylko o tym jeszcze nie wiedzą. Pełno jest takich dyskusji po jakichś redditach i innych forach i w każdej topce po Lee, Bendisie, Sternie i DeMatteisie pojawia się seria pisana przez Micheliniego i pojawia się ona o wiele częściej niż wcześniej wspomniany i tu na forum chwalony JM Straczyński, a największym zarzutem jest to, że pisana jest na równym dobrym poziomie ale brakuje jej takiego gwoździa jak OŁK DeMatteisa, nie ma tam nic genialnego. Związek MJ i Petera jest świetnie prowadzony i to zdecydowanie jeden z mocniejszych punktów tych komiksów, wszelkie argumenty o "dojrzałości" pominę milczeniem ponieważ są tak absurdalne że nie ma z czym dyskutować. Peter jako fotograf z pustymi kieszeniami jest jak najbardziej sensowną postacią a) są młodą parą/małżeństwem na dorobku b)Michelinie to pisał po kryzysie gospodarczym lat 80-tych i wielkim krachu na giełdzie więc problemy finansowe są jak najbardziej na miejscu c) mamy ciekawą schizofrenię faceta który jest jednocześnie jednym z najbardziej znanych superbohaterów a w cywilu tylko mężem znanej żony i to fabularnie jest fajnie wykorzystywane d) Zawód wolnego strzelca w jakiejkolwiek dziedzinie jest jedynym oczywistym zawodem w jakim ktoś pokroju Spider-Mana mógłby pracować. Prowadzenie jakiejś firmy to jest kompletny nonsens, wszyscy już się przyzwyczaili po tylu latach, że Tony Stark jest szefem wielkiej korporacji i z tego przyzwyczajenia zawiesili niewiarę tak wysoko, że nikt już nie pyta "ale jak?". Nonsensem oczywiście jest też takie cofanie ni z gruszki ni z pietruszki Petera jakieś 10 (biologicznych) lat wstecz, chociaż tutaj się nie wypowiadam bo Spencera jeszcze nie ruszyłem, natomiast samo to że Marvel wraca dokładnie do tego momentu świadczy o tym, że duet Michelinie/McFarlane zdefiniowali Spider-Mana, chociaż żeby tu znowu nie został nazwany hipokrytą to nie stwierdzę że rysunki McFarlane'a nie pomogły ;) Slott jest w porządku, szczerze mówiąc do dzisiaj się za tego Amazinga nie zabrałem ale Superior był naprawdę fajny, Pajęcza Wyspa również w porządku, krytykantom należy przypomnieć że mamy do czynienia z końcówką twórczości Dana Slotta, więc zmęczenie materiału musiało być naprawdę duże zwłaszcza że staż tego faceta był naprawdę bardzo długi, nie wspominając o tym, że naczelni mają chyba za duży wpływ na ten tytuł.
  Krótkie hasło na koniec kupujcie egmontowe epiki, zwłaszcza te Micheliniego niełatwo znaleźć coś lepszego o Pająku zwłaszcza na naszym rynku.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Spider-Man
« Odpowiedź #1631 dnia: Pt, 10 Grudzień 2021, 18:43:34 »
większość ludzkości Amazing Spider-Man duetów Michelinie/McFarlane i Michelinie/Larsen bardzo lubi

Zdecydowana większość ludzkości nie ma zielonego pojęcia kim są Michelinie, McFarlane i Larsen ;)

Offline Koalar

Odp: Spider-Man
« Odpowiedź #1632 dnia: Pt, 10 Grudzień 2021, 18:48:24 »
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Odp: Spider-Man
« Odpowiedź #1633 dnia: Pt, 10 Grudzień 2021, 18:50:54 »
   Och pewne rzeczy są uniwersalne, to jak z muzyką klasyczną niewielu ludzi jej słucha, ale nawet przeciętny głąb zna pewnie z 50 melodii chociaż nie zdaje sobie z tego sprawy. Ten Pająk z okładki tomu McFarlane'a to ikona wzornictwa, nie sądzę żeby wielu ludzi na świecie nigdy nie widziało tego Spider-Mana.

Offline michał81

Odp: Spider-Man
« Odpowiedź #1634 dnia: Pt, 10 Grudzień 2021, 20:30:14 »
  Krótkie hasło na koniec kupujcie egmontowe epiki, zwłaszcza te Micheliniego niełatwo znaleźć coś lepszego o Pająku zwłaszcza na naszym rynku.
Bardzo łatwo znaleźć coś lepszego -> Spectacular Spider-Man od Muchy. Fabularnie zajda te epiki bez popity.