Ja znam takie co mają za sobą eksperymenty kobieta z kobietą
W czasach szkoły to większość moich koleżanek miała za sobą lesbijski incydent po paru piwach

A co do mniejszej homofobii - zawsze tak było że kobiety były bardziej tolerancyjne. Do tego ten schemat "kolegi geja" - znałem wiele kobiet które miały bliskie kontakty z homoseksualnymi mężczyznami. Nie licząc mojego jednego znajomego geja - tego, o którym opowiadałem że głosuje na Brauna, to każdy homoseksualista z którym miałem styczność, miał jakąś "psiapsi" i w jej towarzystwie głownie ich poznawałem. W gimnazjum dziewczyna w której się podkochiwałem, też miała takiego kolegę, i pamiętam jak ją podjudzał, jaki to ja niedobry i nie powinniśmy być razem

. Dużo przykładów mi przychodzi do głowy. Do tego znam dwa przypadki znajomych, których ich partnerki miały kolegów LGBT jako "stałą ekipę". Wychodziłem więc z założenia, że dziewczyny ciągnie do homoseksualnych facetów. Może to coś ciekawszego dla nich niż "zwykła koleżanka".
Chociaż to fakt, że społeczeństwo bardziej toleruje dwie kobiety.
Bo heteroseksualny facet nie czuje dysonansu seksualnego, gdy widzi dwie kobiety. Przecież zakładkę "lesbian" na stronach z porno na pewno oblegają w 90% faceci. Za homofobią nie kryje się żadna ideologia, zbiór argumentów, tylko odruchowe poczucie wizualnego obrzydzenia i strach.
Ale w drugą stronę ta fascynacja heteryka nie działa, bo nie poznałem nigdy hetero kobiety, którą by kręcił widok dwóch mężczyzn. Moim skromnym zdaniem, większość kobiet jest w jakimś stopniu biseksualna, z czego te które otwarcie nazywały się biseksualnymi, i tak do związku "poważnego" wolały mężczyznę. Chyba dosłownie wszystkie bi dziewczyny które poznałem, i tak po romansach z kobietami na koniec wiązały się z facetem. Ale to tylko obserwacje z mojej bańki. Absolutnie nie chce nikogo kategoryzować ani urazić.