Grupy translacyjne robią dobrą robotę, bo tłumaczą rzeczy, których u nas nie ma. Gdy pojawiają się zapowiedzi ich wydania, amatorskie tłumaczenia są usuwane i jest to, moim zdaniem, uczciwe podejście.
Akurat cały cykl GL i GLC nie ma u nas szczęścia do porządnego wydania i translacje dobrze się tu sprawdzają. W oficjalnych wydaniach całości nie doczekamy się pewnie nigdy.