No sorry, ale czytam naprawdę różne komiksy i potrafię znaleźć coś dla siebie w odmiennych pod każdym względem gatunkach. Nie mówię, że Taylor jest kiepski, tylko tak po prawdzie co najwyżej niezły, to taki trochę casus Scotta Snydera, DC bardzo chciałoby wykreować jakąś gwiazdę na swoim podwórku, ale stawiają na złe konie to są przereklamowani scenarzyści których talent absolutnie nie tłumaczy ilości słów im poświęconych. Coś z niczego wykrzesać potrafi tam chyba jedynie Tom King a i to tylko na swoim własnym podwórku. Cała reszta, przynajmniej z tego co jest wydawane u nas, nie znam aktualnej oferty, to mniej lub bardziej utalentowani wyrobnicy.