Dobra, trochę z czasem krucho ale jakoś przebrnąłem przez kolejne strony i poodpisywałem. Tylko... długie to to wyszło >_<
Ale jak juz napisał że prawie każda kobieta w czasie seksu chce być traktowana jak szmata to coś już nie halo, prawda?
Bo jak czytam takie wysyrywy to kiedy z pisania takich bzdur dojdzie do czynów i wszyscy walna zdziwko.
Dlatego zgłoś osobę, a nie zniżaj się do jej poziomu dyskursu.
ale jak masz już taka sytuację że laska jest bezdomna/w kiepskiej sytuacji finansowej to myślenie takiej osoby wygląda mimo wszystko inaczej.
No wygląda inaczej. Coś z siebie odpuszczasz (tu np. godność osobistą) na rzecz zaspokojenia potrzeb niżej na piramidzie Maslowa. To że jesteś w trudnej sytuacji nie wyłącza myślenia, ani nie jest przesłanką do niepoczytalności.
W sumie spojrzę na to z swojego punktu widzenia, wiele lat temu, kiedy bezrobocie w PL było bardzo wysokie (...)
Idąc tą analogią - powinieneś odnaleźć tego człowieka i opisać to w Internecie żądając by ogół społeczeństwa przestał kupować produkty/usługi jego firmy, a najlepiej wywalił go na bruk. I czemu nie podałeś go sam o mobbing? Nie, nie odpowiadaj to pytanie retoryczne.
"Przecież to tylko słowa kobiet" -' a to okey, zamykamy temat, bo przecież kobieta, to nie warto jej słuchać 
Nie wiem czy na prawdę nie rozumiesz czy, tylko udajesz. "Tylko" odnosiło się do rzeczownika "słowa", nie "kobiety". I tak, słowo Gaimana jest tak samo ważna jak słowo kobiet. Wciąż to bitwa na słowa i nie nam ją rozstrzygać, tylko sądowi. I tam powinna sprawa trafić.
kobiety z trójką dziećmi żyjące w ubóstwie ma pewno marzą o tym, żeby zostać czyimiś niewolnicami seksualnymi, tak na pewno było.
Mylisz cenę z wynagrodzeniem. Bycie "niewolnicą seksualną" jest ceną jaką musiały/chciały/były zmuszone zapłacić za wynagrodzenie: zapewnienie dopływu gotówki na utrzymanie.
Bawi mnie jak nie umiesz totalnie się postawić po drugiej stronie
A mnie przeraża, że ty tego też nie potrafisz.
doszukujesz się jakoby jednak wyraziły na to zgodę, ale potem zmieniły zdanie, albo, że to po prostu kobieta więc na pewno kłamie.
Gwałty więc rozumiem nie mają miejsca na świecie? Wykorzystanie swojej pozycji, pieniędzy, popularności, do swoich celów, też nie?
W tym temacie zaczął się heit na Gaimana. Osobiście chcę pozostać na pozycji neutralnej, ale by zachować balans przyjmuję pozycje obrony, bo wy za mnie już i tak rzucacie argumenty ataku.
I wiecie dlaczego Gaiman zapewne nie stanie przed sądem? Bo ma kasę. Kasę, żeby po prostu zapłacić właściwymi ludziom i zatuszować sprawę.
No właśnie widać jak ma kasę na tuszowanie :/ Mleko się rozlało i jak kobiety powiedziały "A" wylewając żale do strefy publicznej, to niech powiedzą i "B" idąc na prokuraturę.
Wayne_collectorChodzi o laski które były bez środków do życia, bezdomne i bezrobotne. Nie jakieś bogate dorosłe fanki, które totalnie na gościa leciały, a potem "było spoko ale nagle mi się odwidziało, coś z tym trzeba zrobić".
Na tym polega ogromna różnica.
Jeżeli dobrze rozumiem twój tok myślenia... można upodlić kobietę, bo cię kocha, ale nie można upodlić kobiety bo chce twojej kasy. Pierwsze nazwałbym "wykorzystaniem" (karalne i amoralne), drugie "prostytucją" (tylko amoralne).
Serio?
Jak ja miałbym córkę, to myślę, że byłaby tak wychowana, żeby nie chodzić do obcych ludzi i nie wchodzić u nich nago do wanny

Amen, bracie.
Alexandrus888, spaliłbyś komiksy Gaimana? Wow. Strasznie byś go tym skrzywdził...Strasznie. Pewnie by się popłakał.
Nie chodziłoby o skrzywdzenie człowieka. Od "krzywdzenia" jest sąd do którego bym się zwrócił. Palenie jak pisałem to by była prywata. Brzydziłbym się posiadaniem dzieł człowieka który skrzywdził moją potencjalną córkę. Odsprzedać też nie odsprzedam bo nie chciałbym by jego twórczość poszła w świat. A po prostu wyrzucić jest za mało efektowne

A to można tylko wypowiadać się na ten temat mając córkę która została zgwałcona?
A jak mam inaczej rozumieć tą wypowiedź na którą odpowiadałem?
"Uwielbiam" takie pseudozdrowo-rozsądkowe komentarze, gdy podobna sprawa nigdy nie dotyczyła osobiście komentującego...
Gaiman więc zapewne nie dostanie wyroku - właśnie z tego powodu.
Powodem dla którego Gaiman nie dostanie wyroku jest przede wszystkim brak pozwu.
Czy czynni go to niewinnym w społeczeństwie - Nie
Gość jest zwyrodnialcem który powinien zostać potępiony.
Skąd ta pewność? Skąd to 100% procentowe przekonanie, że Gaiman kłamie, a kobiety mówią prawdę?
Trochę zabawne jest, że waszym zdaniem to kobiety to pewnie kłamią, wymyślimy sobie coś, zmieniły zdanie.
A dlaczego więc waszym zdaniem Gaiman mówi prawdę? Bo jest facetem, w facet to lepszy i na pewno mówi prawdę?
Jestem facetem, ale powiem to faceci też kłamią, też potrafią popełniać powalone rzeczy i w żadnym stopniu nie są lepsi o kobiet
Źle się rozumiemy. Mówię tylko, że nie możemy mieć pewności co do prawdomówności którejkolwiek ze stron. OBIE mogą kłamać w równym stopniu. I dopóki nie rozwiejemy tych niepewności nie możemy zacząć linczu.
Wiemy bowiem tyle - kobieta z artykułu zgłosiła sprawę, policja zrobiła niewiele, na pewno nie zmierzając do "ukarania" Gaimana (z tego co pamiętam: Gaiman wyjechał i nie złożył zeznań, więc sprawa wisi...).
Brawo dla kobiety za zgłoszenie. Oby policja zaczęła reagować bardziej stanowczo. Nie wiem jakie są w USA procedury i czy nie można by iść bezpośrednio do prokuratury. Tak czy siak mam nadzieję, że sprawa wyląduje na wokandzie i (za kilka lat) będzie jasne kto i co zrobił komu.
jest to na tyle spójne, że czytając nie uwzględniałem możliwości że Gaiman nie robił tego co zostało opisane
Zazdroszczę pewności. Mi jej brak.
artykuł opisuje co Gaiman robił, jest to ohydne i nic co napiszecie ("nie patrz komuś do sypialni") nie zmieni mojego spojrzenia na takie dewiacje
Przyznam szczerze - artykułu nie przeczytałem. Bo językiem Szekspira nie władam zbyt wprawnie, a translator za łatwo gubi niuanse. Powiem tak, jeżeli jest obopólna zgoda, to... nie mój cyrk, nie moje małpy.
Upewnię się: masz problem już z samą formą - nazwijmy to - "BDSM", a nie dopiero momentem braku zgody?
I tak kończąc: skoro kobiety tak kłamią i pewnie nie mówią prawdy w tym - dlaczego nie zadacie sobie pytania: a może to Gaiman kłamie?
Nosz...! Cały czas zachodzę w głowę: kto kłamie, kto mija się z prawdą, a kto podaje półprawdy. I w jakim stopniu te 3 czynności robi. A czy ty zadałeś sobie pytanie, co jeżeli faktycznie kobiety rzucają kalumnie?
a nie, żyję w przekonaniu gdzie w sumie to kobiety kłamią, nie należy im wierzyć, i w sumie to same są sobie winne temu - bo tak, takie głosy dało się słyszeć tutaj.
Jeżeli pijesz do moich wypowiedzi, to je przeinaczasz i manipulujesz.
Mam gdzieś ile dostałem, ile ktoś ich ma. Przecież to nie ja zacząłem, że pod moimi odpowiedziami jest więcej polubień niż pod moimi wiadomościami 
[/quote]
mimo wszystko mam parę osób które jak widać zgadzają się ze mną, znam stąd osobiście też trzy osoby. Nie uważam się już za takiego świeżaka kompletnego (z resztą 800 ponad polubień moich postów sam sobie raczej nie dałem
)
Eee...? Co proszę? Masz zaniki pamięci?
To były jednak inne czasy i inna mentalność jeszcze. Dzisiaj ludzie i świat w większości podchodzi inaczej...
Znowu ten argument >_< "20 lat temu była mniejsza świadomość", "10 lat temu inna mentalność"... Idąc tym tropem - jak teraz wystarczy powiedzieć: "on mnie zgwałcił", by zniszczyć karierę i życie (Ed Piskor), to co się będzie odwalać za lat 10?
Kobieta: "on na mnie spojrzał!"
Tłum: *rzuca kamieniami w człowieka na stosie*
Mnie tylko zastanawia w tej całej sprawie jedna rzecz. Czy osoby wypowiadające się miałyby takie samo zdanie, gdyby płeć "domniemanych ofiar" była męska. Gdyby 9 mężczyzn złożyło niezależne zeznania, z detalami że jakaś sławna kobieta robiła im krzywdę? Czy też bagatelizowano by sprawę? Bo dla mnie zeznania 9 mężczyzn byłyby tak sami istotne jak w tej konkretnej sprawie. Tak tylko się zastanawiam.
Moje podejście było by takie samo: nie bagatelizowałbym, ale podchodził ostrożnie i nie ufnie. Kurde, nazwij mnie uprzedzonym, ale podchodziłbym jeszcze bardziej nieufnie do sprawy 9♂️vs.👑♀️, niż 9♀️vs.👑♂️