Autor Wątek: Neil Gaiman  (Przeczytany 41429 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Zakrza

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #105 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 11:25:20 »
To... tak w zasadzie jaki w takim razie jest sens uczestniczenia w forum dyskusyjnym?

Wybieranie okladek SL, czytanie recenzji i opinii, nowości na temat komiksów, promocje, wyrażanie WŁASNYCH opinii, bez względu na to co kto sobie pomyśli.

No proszę, miło w poniedziałek z rana dowiedzieć się, że jestem nienormalnym i nierozsądnym facetem ;)
Ja tam Cię nie znam, ale jeśli wierzysz każdej kobiecie (lub chociaż co piątej) w każdej sytuacji (lub chociaż co piątej), to tak, jesteś nierozsądny.

Offline misiokles

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #106 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 11:59:26 »
Kobiety przestają/przestały wierzyć facetom też nie bez powodu.

Offline Zakrza

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #107 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 12:04:37 »
Ale dlaczego relatywizm? Prawo to jedno, moralność to co innego. Mnie brzydzi facet traktujący kobietę jak szmatę, niezależnie od tego, czy ona się na to zgadza. Brzydzi mnie każdy podstarzały zbok, który poluje na naiwne nastolatki, niezależnie od tego, czy według prawa jest to legalne czy nie. Jeśli w dodatku jest pisarzem, intelektualistą pozującym na feministę, to cóż... opinia czytelników o nim przekładać się będzie wprost na jego finanse.
Ale co mnie obchodzi co Cię brzydzi? Co KOGOKOLWIEK to obchodzi? Prawda jest taka, że niemal każda kobieta lubi być traktowana jak szmata w seksie. Dlatego właśnie mili faceci, traktujący kobietę dobrze są zdradzani z kryminalistami, bezrobotnymi, troglodytami. Wymówki: "no ja nie wiem co we mnie wstąpiło", "kocham męża, ale on nie daje mi takich emocji". Takie są fakty.

Oczywiście lewicowy matrix, który próbuje nam wmówić, że czarne jest białe, będzie zaprzeczał.

Co do relatywizmu:
Kobieta daje się traktować jak szmata: silna, niezależna, odważna, eksploruje swoją seksualność, jej ciało - jej sprawa.
Robi to przed kamerami: sexworkerka, modelka, aktorka, performerka, zaradna. To jej praca.

Chłop traktuje kobietę jak lubi: zboczeniec, zwyrol, zwierzę, bestia.

Taki obraz dzisiejszego społeczeństwa.

Offline Popiel

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #108 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 12:15:49 »
Prawda jest taka, że niemal każda kobieta lubi być traktowana jak szmata w seksie. Dlatego właśnie mili faceci, traktujący kobietę dobrze są zdradzani z kryminalistami, bezrobotnymi, troglodytami. Wymówki: "no ja nie wiem co we mnie wstąpiło", "kocham męża, ale on nie daje mi takich emocji". Takie są fakty

Taka mała rada współforumowicza - ogranicz wydatki na komiksy, przenieś te środki na jakąś terapię.

Nie wiem, co wydarzyło się w Twoim życiu, ale dobry specjalista z pewnością znajdzie rozwiązanie.

Offline Piterrini

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #109 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 12:19:24 »
Odechciewa się cokolwiek pisać jak widzę to wyżej czy np. ostatnio w wątku Spider-Mana...

@Zakrza, co to ma być w ogóle - patrzysz na ile możesz sobie pozwolić? A jak zbanują to powiesz "ograniczanie wolności słowa"? ...

Heh, czyli on nawet nie jest oskarżony? Nie śledziłem tego od początku, tylko obiło mi się i uszy. Ludzie piszą jakby był winny, a on nawet nie ma zarzutów? O lol
czy Gaiman dostał oficjalne zarzuty? czy został prawomocnie skazany? NIE!

Ludzie skończcie w końcu z osądzaniem i tym jeba..m chorym "cancel culture". Zachodnie Lewactwo totalnie już pozjadało ludziom mózgi.

Dopóki nie ma prawomocnego wyroku skazującego, dopóty NEIL GAIMAN jest NIEWINNY!!!
Jako że od początku ta sytuacja mnie zaintrygowała, a po styczniowych relacjach "dotknęła" bardziej niż jakiś Spacey (którego preferencje nie zaskoczyły) czy Weinstein (Hollywoodzki producent nie korzystający ze swojej pozycji - to by mnie zdziwiło), a natura zachowań Gaimana jest dla mnie bardziej ohydna niż część znanych akcji typu raperzy/rockmani + ich groupies... Z tego względu odniosę się do tego co już napisałem wcześniej i zostało ewidentnie pominięte w dalszej "dyskusji":
(...) co to zmienia w stanie "faktycznym" - tj. publicznie teraz wiemy różne rzeczy, ale jak to się przekłada na życie Gaimana? Przecież ustawiony jest do końca (finansowo), śledztwo co było gdzieś w Nowej Zelandii(?) chyba odpadło, co teraz miałoby mu grozić i z jakiego tytułu?
Dlaczego więc dzielicie (nie tylko tutaj, "wszędzie"), na winny/niewinny? Co to w ogóle znaczy? Czego jest winny Gaiman? I kto to określa? Jw. ja nie widzę jak na drodze prawnej miałby ktokolwiek coś udowadniać... Z jakiego tytułu? On powie że się zgadzała, ona że się nie zgadzała, słowo przeciwko słowu + domniemanie niewinności = "niewinny". Wątek dziecka obecnego przy tym = dadzą nadzór nad rodziną, raz w miesiącu raport i tyle konsekwencji. Nic Gaimanowi może nie "grozić", nawet nie można go pozwać za "straty" przez to jak jego publiczny wizerunek wpływa na sprzedaż komiksów/seriali itp., bo bez tej mitycznej "winy" nie ma podstawy prawnej...

To o czym też pisałem, czyli kulty, scjentologia, wywieranie wpływu na ludzi itp., np. znana ze Smallville Allison Mack pod wpływem takiego kultu "zrzeszała" inne aktorki do kultu polegającego, w najwęższym spektrum (bo te sekty czy kulty mają całe społeczeństwa przecież, i nie każdy ma tam te same funkcje), na zadowalaniu lidera w każdy możliwy sposób (fizycznie oczywiście)... Ktoś uważa, że kobieta zgadzając się na np. udział w takiej organizacji zgadza się też na to co będzie robiła później? Że mogła powiedzieć nie a nie powiedziała? Płytkie myślenie, bo nie tylko te kobiety są podatne (nie bez powodu taki Gaiman brał np. bezdomne), ale z umiejętnością manipulacji taki kult może doprowadzić osobę do zrobienia czegokolwiek, i jeszcze uwierzysz że sam chciałeś to zrobić (vide Manson, ale ten starszy).

Mam nadzieję, że Gaiman nie będzie siedział cicho i założy procesy o zniesławienie
Nie złoży, bo robił to co robił. Dwa - od pierwszych oskarżeń (podcast sprzed pół roku) jego ludzie rozsyłali pisma strasząc konsekwencjami prawnymi, czytałem o tym w odniesieniu do tego jego posta na blogu, w którym próbował się wybielić, pisał tam że "siedział cicho", na co producent chyba podcastu wskazał że od pół roku dostaje pisma od prawników Gaimana, nic konkretnego, tylko mające zniechęcić do jakiejkolwiek kontynuacji "historii", taki Gaiman był cichy przez ten czas :)

Offline eyesore

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #110 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 12:20:06 »
Ale co mnie obchodzi co Cię brzydzi? Co KOGOKOLWIEK to obchodzi? Prawda jest taka, że niemal każda kobieta lubi być traktowana jak szmata w seksie. Dlatego właśnie mili faceci, traktujący kobietę dobrze są zdradzani z kryminalistami, bezrobotnymi, troglodytami. Wymówki: "no ja nie wiem co we mnie wstąpiło", "kocham męża, ale on nie daje mi takich emocji". Takie są fakty.

Oczywiście lewicowy matrix, który próbuje nam wmówić, że czarne jest białe, będzie zaprzeczał.

Co do relatywizmu:
Kobieta daje się traktować jak szmata: silna, niezależna, odważna, eksploruje swoją seksualność, jej ciało - jej sprawa.
Robi to przed kamerami: sexworkerka, modelka, aktorka, performerka, zaradna. To jej praca.

Chłop traktuje kobietę jak lubi: zboczeniec, zwyrol, zwierzę, bestia.

Taki obraz dzisiejszego społeczeństwa.
o kwerła, chłopie, mniej internetów, wiecej żyćka ci życzę, za dużo incelsko/prawozjebów memów przyjmujesz że takie bzdury wypisujesz (bo pewnie w swojej onanopiwnicy z prawdziwymi kobietami masz mało do czynienia) a za to:
"Prawda jest taka, że niemal każda kobieta lubi być traktowana jak szmata w seksie."
to masz nagrodę turboDudy

« Ostatnia zmiana: Pn, 27 Styczeń 2025, 12:37:27 wysłana przez eyesore »

Offline donT

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #111 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 12:23:14 »
Taka mała rada współforumowicza - ogranicz wydatki na komiksy, przenieś te środki na jakąś terapię.

Popieram, ale uwazam, ze oprocz terapii tu przydadza sie rowniez leki.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline Zakrza

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #112 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 12:32:54 »
Taka mała rada współforumowicza - ogranicz wydatki na komiksy, przenieś te środki na jakąś terapię.

Nie wiem, co wydarzyło się w Twoim życiu, ale dobry specjalista z pewnością znajdzie rozwiązanie.
Ahahahahhaha. Typowe. Nazwij mnie jeszcze incelem. Nie działają już na mnie Wasze wyuczone formułki. Napisz coś swojego.


Offline LukCook

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #113 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 12:37:51 »
Ahahahahhaha. Typowe. Nazwij mnie jeszcze incelem. Nie działają już na mnie Wasze wyuczone formułki. Napisz coś swojego.

Incel to dla Ciebie za delikatne. Nie rób z siebie pośmiewiska.

Offline Popiel

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #114 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 12:38:57 »
Nie nazwę Cię incelem, bo nie wiem, kim jesteś. Choć teksty rzucasz prawdziwie incelskie, stawiając się w pozycji pokrzywdzonego przez złą kobietę i rozciągając na nie wszystkie pełne spektrum swoich chorych uprzedzeń.

Mogę tylko zgadywać, że zainwestowałeś w pizzę i goździki, a i tak nie było drugiej bazy :)


Offline eyesore

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #115 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 12:40:02 »
Ahahahahhaha. Typowe. Nazwij mnie jeszcze incelem. Nie działają już na mnie Wasze wyuczone formułki. Napisz coś swojego.
nie musi Ciebie nazywać, sam się tak określiłeś za to ty zapytaj własnej matki czy lubiła być szmatą w czasie seksu z twoim ojcem przygłupie

i jak do ciebie nie dotarło, to obraziłeś nasze matki, żony i córki

Offline Zakrza

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #116 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 13:18:59 »
Nie nazwę Cię incelem, bo nie wiem, kim jesteś. Choć teksty rzucasz prawdziwie incelskie, stawiając się w pozycji pokrzywdzonego przez złą kobietę i rozciągając na nie wszystkie pełne spektrum swoich chorych uprzedzeń.

Mogę tylko zgadywać, że zainwestowałeś w pizzę i goździki, a i tak nie było drugiej bazy :)
Wyobraź sobie, że miałem do czynienia z wieloma kobietami. I znam wielu mężczyzn, którzy z nimi mieli do czynienia. I jestem doskonałym obserwatorem. I nie jestem podatny na manipulacje. Wnioski wyciągnij sam.

Gdzie ja napisałem, że kobiety są złe? Są jakie są ;)

Zabawne jest to szczekanie lewicowego Matrixa. Jesteście jak Agent Smith - jeden, bezmyślnie wykonujący polecenia systemu program w wielu osobach.

Ale to dobrze, że szczekacie. Wiem, że trafiłem w sedno i próbujecie zakrzyczeć prawdę ;)
« Ostatnia zmiana: Pn, 27 Styczeń 2025, 13:51:13 wysłana przez Zakrza »

Offline Zakrza

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #117 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 13:20:38 »
@eyesore, nie dam się sprowokować. Nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji. Mam Cię w ignorowanych.
Popieram, ale uwazam, ze oprocz terapii tu przydadza sie rowniez leki.

Wystarczy, że wybrałem czerwoną pigułkę. Jeśli oglądałeś Matrixa, zrozumiesz alegorię ;)
Wyobraź sobie, że miałem do czynienia z wieloma kobietami. I znam wielu mężczyzn, którzy z nimi mieli do czynienia. I jestem doskonałym obserwatorem. I nie jestem podatny na manipulacje. Wnioski wyciągnij sam.

Gdzie ja napisałem, że kobiety są złe? Są jakie są ;)

Incel to dla Ciebie za delikatne. Nie rób z siebie pośmiewiska.

Bycie pośmiewiskiem wśród lewaków to jak komplement. Jestem silny mentalnie i nie obchodzi mnie opinia niewolników systemu.

Zabawne jest to szczekanie lewicowego Matrixa. Jesteście jak Agent Smith - jeden, bezmyślnie wykonujący polecenia systemu program w wielu osobach.

Ale to dobrze, że szczekacie. Wiem, że trafiłem w sedno i próbujecie zakrzyczeć prawdę ;)

I w ogóle po co ten offtop? Zamiast pisać o Gaimanie doczepiliście się mnie i bajdurzycie o mojej rzekomej chorobie psychicznej. Wiem, że jestem interesującą osobą, ale może lepiej, żebyście pisali na priv zamiast zaśmiecać wątek? Możecie też założyć jakiś temat o kobietach albo lewicowym Matrixie i tam będziemy kontynuować.
« Ostatnia zmiana: Pn, 27 Styczeń 2025, 13:47:19 wysłana przez Zakrza »

Offline eyesore

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #118 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 13:25:39 »
ok, nie ma sensu z tobą dyskutować, przepraszam ze nazwałem ciebie przygłupem, ty po prostu jesteś chory, naprawdę ziom, skontaktuj się z lekarzem

Offline Castiglione

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #119 dnia: Pn, 27 Styczeń 2025, 16:51:26 »
Jestem silny mentalnie i nie obchodzi mnie opinia niewolników systemu.
Człowieku, ty płaczesz na każdym rogu, ile to już razy niesłusznie dostałeś ostrzeżenie i jaka to moderacja jest niesprawiedliwa, co i rusz robiąc jakieś dziwne wtręty, żeby zamaskować równie dziwne kompleksy. Siła po ch... ;D

Czerwona pigułka xD