Ja wrzuciłem stronę wcześniej informację, których nigdzie nie znajdziesz, chociaż pewnie one nikogo nie interesują.
Masz rację, uogólniłem przez pryzmat ostatniej wypowiedzi i jednej z powszechnych opinii o forum... Próbowałeś pomóc ale się nie przyjęło, tyle że w drugą stronę tj. "zaogniać" też nie trzeba.
Bo na zagranicznych forach nikt nie pieści się z użytkownikami dwa-trzy ostrzeżenia i jest ban a u nas jeden koleś, którego powywalali z różnych miejsc prowadzi sobie dalej swoją "krucjatę", taka różnica.
Też racja, to jest przypadek niereformowalny, chociaż patrzę pewnie z innej perspektywy, bo nie musiałem sobie z nim "radzić" przez 10 (?) lat na forum. Tym samym jak ktoś "nowy" pisze w podobnym tonie to widzę, że może się uda naprowadzić i nie pójdzie tą drogą...
A co ma pisać, skoro gościowi już masa osób tłumaczyła to samo, a ten dalej tupie nóżką(...)
A ma obowiązek na takie "oderwane" rzeczy odpowiadać? No właśnie, a jak teraz odpowiadam to pomyślałem, że jest jeszcze jedna rzecz jaka na "sprawnych" forach działa - użytkownicy pełniący funkcję aktywną (mod, admin itp.) są aktywni w społeczności (tym samym nagle cień sensu zyskało to głosowanie na moderatora sprzed jakiegoś czasu). Nie ujmuję obecnym modom, bo miejscowo aktywni są z pewnością, tyle że akurat nie w tych "newralgicznych" wątkach, może znów sprowadza się to do wielkości forum i niepotrzebnie porównuję do większych, gdzie mam wrażenie że moderatorzy są "wszędzie", jak taki mod napisze "kwestia już wyjaśniona pod tym postem/linkiem" to temat jest zamknięty, nie ma takiej opcji że ktoś odpisze "ten link co dostałem bojkotuję, wciąż czekam na odpowiedź"...
Patrzę czy cokolwiek mogę nawiązać do tematu wątku żeby ta odpowiedź nie była całkowitym offtopem, już wszystko zostało wyżej napisane mam wrażenie... W ogóle słowo "kolekcja" jest bardzo newralgiczne, gdybym był wydawcą to unikałbym go jak ognia - jak widać ilu ludzi tyle interpretacji "co wydawca miał na myśli" nazywając komiksy "kolekcją". Nie tak dawno dyskutowaliśmy w wątku anty-kolekcyjnym, może teraz ktoś zalicza
Epic Collection do kolekcji "psujących rynek"?

Śmieję się tylko, ale coś w tym jest, przynajmniej w ostatnim czasie kiedy forum już opuściło przynajmniej kilka dawniej aktywnych osób, większość "kontrowersji" budzi się przy słowie "kolekcja".
Jeszcze kończąc - @Hobgoblin czytając to co piszesz i zakładając że faktycznie nie ma bariery językowej nie widzę powodu, aby polskich wydań w przeważającej większości po prostu nie "olać", jest trochę oryginalnych komiksów oop/oos, które po polsku są lepiej dostępne, ale to naprawdę niewielka ilość w stosunku do całego rynku. Po pierwsze wydania oryginalne mają wartość na świecie, dalej odpada cała kwestia poprawności tłumaczenia i błędów innych niż, w zasadzie, błędy w druku. Ceny plus dostarczenie to minus, ale jw. z tego co piszesz wynika, że jesteś skłonny zapłacić więcej za to co chcesz przeczytać. Mogę mówić tylko za siebie, ale ja polskie wydania kupuję po pierwsze dlatego, że są dostępne, po drugie ufam że wydawcy chcą wydać względnie dobre komiksy robiąc dużą selekcję na wstępie (z której dalej sam robię selekcję "pod siebie"), po trzecie chyba dlatego, że taki "model" zbierania/kolekcjonowania przyjąłem lata temu, trochę komiksów oryginalnych też mam, ale to stanowi jakby osobną "strefę"... Zobacz może na próbę komiksy elektroniczne (Marvel Unlimited itp.), np. dla mnie nie jest to alternatywa, ale wiem że dużo ludzi z tego korzysta, także osoby które dawniej zbierały/zbierają polskie papierowe wydania, są i głosy że komiksy na tablecie itp. są znacznie lepsze od papierowych (ale w tą dyskusję wciągnąć się nie dam

). Reszta to to co już pisałem w poprzednich wiadomościach.