No bardziej absurdalne jest zrównywanie ponownego wydawania Życia i czasów, kompletnej serii, po wyprzedaniu się poprzedniej edycji do reprintowania losowych, niepowiazanych ze sobą komiksów z wciąż dostępnej kolekcji i wybranie z puli do Wielkich bohaterów praktycznie najgorszej możliwej kombinacji, dosłownie każdy kraj (nie znamy jeszcze tylko niemieckiej wersji), w którym ta seria wychodzi dostał lepszy skład od naszego. A to u nas kończy się pierwsza kolekcja Barksa, to u nas czytelnicy Disneya mają alergię na reprinty. U nich to jedna z kolejnych kolekcji obok wielu innych, u nas mocna blokada na wydawanie czegokolwiek innego w tym segmencie. Próba trafienia do czytelnika z "Nasz wielki Donald"? Myślę, że dałoby się to zrobić bez plucia w twarz tym, którzy zbierali wiernie Barksa i Rosę. Bo nie widzę żadnego powodu, dlaczego nie można zadowolić obu naraz, co przeszkadzałoby tym nowym rocznicowym czytelnikom w komiksach z innych edycji, które u nas wycięto? Przecież już nawet zostawienie 2-3 Barksów w tomie byłoby lepszym rozwiązaniem, które narobiłoby smaka na kupienie jakiegoś tomu Barksa, pomogło opróżnić magazyny, zamiast prowadzić do zmęczenia tematu. Lenistwo, niekompetencja, sabotaż czy może chęć zarobienia jak najniższym kosztem w krótkiej perspektywie - możemy gdybać, co doprowadziło do tej sytuacji, ale tak samo jak przy Superkwęku trzeba pokazać, że nie tędy droga. Więc tak, jedna gwiazdka należy się tak samo jak przy Superkwęku, bo tu nie chodzi o ocenę, chodzi o zwrócenie uwagi na problem. Głupim wyborem spalono Cavazzano w Polsce (a ja równie głupi jak ten wybór przez rok wierzyłem w TK zarzekającego się, że to nie będzie ta edycja, co na slajdzie [spoiler: jest]), teraz serią głupich wyborów można spalić całą odbudowywaną przez lata pozycję komiksów Disneya na rynku. Widziałem, jak to dogorywało w 2011, nie chciałbym widzieć tego ponownie.
@radef liczę na jakąś inicjatywę na CKD, przy Superkwęku się udało, to może tutaj uda się uratować kolejne tomy