Nie sądzę - ten tłumacz podany w wydaniu chorwackim to jakiś fachowiec z wyższej półki. Tłumaczył na chorwacki m.in. Herberta, Różewicza, Mrożka, Kapuścińskiego, Tokarczuk... I robił wcześniej dla Egmontu jakieś zlecenia (tam E. wydaje też literaturę), więc może tak go namierzyli.
Zasadniczo problemem jest chyba postawa kierownictwa bałkańskiego Egmontu (tam zdaje się jest jedna spółka na kilka krajów). Może traktują to jako komiksiki dla dzieci, w których przypadku nie ma co się za bardzo starać, bo i tak wszystko jedno? Bo skoro polski oddział mógł mimo polegania na wydaniu norweskim uzyskać angielskie wersje komiksów, z których jest robione nasze tłumaczenie, to jakoś trudno mi uwierzyć, że bałkańskiemu to by się nie udało. I wydaje mi się, że podobnie może wyglądać sytuacja z wydaniem serbskim i bułgarskim - one też mogą bazować na polskim tekście
Pół biedy, że bazują na przekładzie Jacka Drewnowskiego, bo gdyby tłumaczenie Michała Wojnarowskiego jeszcze przekładaliby na chorwacki, to rezultat mógłby być ciekawy, ale Barksa byłoby w tym tak wiele, jak naparstka cukru w beczce wody
