Słusznie jak zawsze krytykujemy tu teraz Egmont, że wykazał się ogromnym nieprofesjonalizmem wypuszczając komiks na który nie da się patrzeć i nie da się czytać. Przy takiej dozie niekompetencji i braku zaufania, jak można wierzyć im, że po pierwsze wydadzą to jeszcze raz w jakimś realnym terminie i po drugie, że zrobią to dobrze. Czy nie dostrzegacie braku logiki w takim raz za razem kolejnym ufaniu komuś kto partoli swoją pracę raz za razem. Serio - ja czytam te kolejne Giganty, To Właśnie Donald czy Miecz z Lodu i widzę gołym okiem jak redakcja i korekta Kaczek teraz leży i kwiczy u Egmontu. Ja uważam, że na razie innego, dobrego originu Superkwęka nie będzie. Bo to jest Egmont - tego nie ogarniesz. A skoro lepiej nie będzie, tak jak nie było poprawionego Rosy tom 10, to biorę co jest. Stać mnie na te 35 zł wydane na bubla. I jak rafefa kocham i cenię, to lubie sam się naocznie przekonać o czym jest mowa. Po lekturze postów i artykułu spodziewałem się, że będzie źle. A po jego kupieniu i otwarciu, wiem że jest tragicznie i z czystym sercem mogę jechać po Egmoncie. Bo odwalili wielką fuszerkę. Że nawet nie chciało im się wkleić starego tłumaczenia z tych dwóch historii, które nbyły już w polskich MegaGiga to to jest szczyt lenistwa i niekompetencji. A przecież zrobili tak np. przy pierwszej połowie swoich Thunderbolts.
Nie musisz mnie rozumieć, zgadzać się ze mną a ja nie biorę do siebie twojej opinii. Ja nie jestem ślepym furiatem co hejci coś lub kogoś dla zasady. Ja kupuję dany komiks, czytam go i wiem że coś wyszło źle, albo dobrze. Gdybym sam nie miał np. Włoskiego Skarbca 1 to bym nie wiedział, że jest niewiele lepszy od tego Superkwęka. Bo wszyscy u Egmontu przechodzili nad ich błędami do porządku dziennego. Mam nadzieję że to się skończy.