Autor Wątek: DC Rebirth/Odrodzenie  (Przeczytany 64930 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Darth_Simon

Odp: DC Rebirth/Odrodzenie
« Odpowiedź #30 dnia: Cz, 07 Luty 2019, 20:21:54 »
Też mam wrażenie, że jak Rebirth startowało w USA a potem u nas była duża euforia, która niestety po jakimś czasie opadła.
Mi np. bardzo podoba się mini seria Lois & Clark i jej konsekwencje ("obcy" Superman na ziemi)
Niestety Superman odrodzony trochę ten efekt popsuł i tom 4 Action Comics wydawał mi się dziwny (jeśli Superman "wycofał się" na kilka lat z działań to kto uczestniczył np. w Wiecznym Źle.
Czy był w związku z Wonder Woman?
Dlaczego Lex mu pomaga (jakby było dalej w "linii czasowej" z tomów 1-3 i po "dogadaniu" się na koniec tomu 3)
Czy Superman "scalił wersje z N52 oraz z Rebirth" tylko w Swoich seriach a w innych komiksach był dalej ten "obcy, nowy z innego wymiaru"

Teraz entuzjazm Odrodzenia wygasł i trochę żałuję że na starcie nie poszły niektóre serie inne (np. Titans, Green Lanterns, Superwoman, Trinity) zamiast np. takiego Nightwinga, Teen Titans, Green Arrowa

Czy ktoś czytający Teen Titans, Green Arrowa, Sucide Squad czy Harley Quinn mógłby napisać coś o tych seriach.
Czy waszym zdaniem warto je czytać, kupować ?
Dark side of the Force is the pathway to many abilities some consider to be unnatural - Chancelor Palpatine to Anakin Skywalker

Offline Murazor

Odp: DC Rebirth/Odrodzenie
« Odpowiedź #31 dnia: Cz, 07 Luty 2019, 20:27:29 »
Czy ktoś czytający Teen Titans, Green Arrowa, Sucide Squad czy Harley Quinn mógłby napisać coś o tych seriach.
Czy waszym zdaniem warto je czytać, kupować ?
TT - odpadłem po drugim tomie. Trochę naiwne i dziecinne problemy młodych superbohaterów, więc może nie mój target

GA - odpadłem po 3 tomie, próbują nawiązywać do świetnego runu Lemire, wykorzystywać te same postacie, ale całość 3 klasy niżej, plus relacje Arrowa z Canary tak spłaszczone i głupie, że aż mnie bolało jak czytałem

SS (heh :) ) - całkiem fajny drużynowy akcyjniak , poprawnie narysowany, mnie się podoba dużo bardziej, niż ten z new52

HQ - po 1 tomie wygląda na ten sam poziom i rodzaj pisania jak ta new52, mnie nie to nie bawiło i dalej nie bawi

Offline sum41

Odp: DC Rebirth/Odrodzenie
« Odpowiedź #32 dnia: Cz, 07 Luty 2019, 20:31:03 »
Entuzjazm i sprzedaz opadla bo w podcastach teksty typu "do dupy nie czytajcie, nie kupujcie" no i mlodzi i zagubienie sluchaja bo zyjemy w czasach "autorytetow[size=78%]" ktore maja myslec za nas bo tak latwiej.[/size]
Jak to jest ze samoloty teraz nie latają a na moim niebie jest obecnie 13 smug niby kondensacyjnych?

Offline Gascon200

Odp: DC Rebirth/Odrodzenie
« Odpowiedź #33 dnia: Cz, 07 Luty 2019, 20:34:54 »
Też mam wrażenie, że jak Rebirth startowało w USA a potem u nas była duża euforia, która niestety po jakimś czasie opadła.
Mi np. bardzo podoba się mini seria Lois & Clark i jej konsekwencje ("obcy" Superman na ziemi)
Niestety Superman odrodzony trochę ten efekt popsuł i tom 4 Action Comics wydawał mi się dziwny (jeśli Superman "wycofał się" na kilka lat z działań to kto uczestniczył np. w Wiecznym Źle.
Czy był w związku z Wonder Woman?
Dlaczego Lex mu pomaga (jakby było dalej w "linii czasowej" z tomów 1-3 i po "dogadaniu" się na koniec tomu 3)
Czy Superman "scalił wersje z N52 oraz z Rebirth" tylko w Swoich seriach a w innych komiksach był dalej ten "obcy, nowy z innego wymiaru"

Teraz entuzjazm Odrodzenia wygasł i trochę żałuję że na starcie nie poszły niektóre serie inne (np. Titans, Green Lanterns, Superwoman, Trinity) zamiast np. takiego Nightwinga, Teen Titans, Green Arrowa

Czy ktoś czytający Teen Titans, Green Arrowa, Sucide Squad czy Harley Quinn mógłby napisać coś o tych seriach.
Czy waszym zdaniem warto je czytać, kupować ?


Opadła, bo DC sie nie sprzedaje zbyt dobrze u nas.




Cóż, to co mówisz to są właśnie skutki tego odradzania i restartowania. Na te pytania dostaniesz odpowiedzi w następnych tomach.


No i to są skutki wydawania komiksów DC Egmont - nie zrobili jak w przypadku Marvel_Now, tylko dali od razu 15 serii. A przynajmniej Egmont mogl wydać mniej serii, które ukazywały sie w USA co 2 tygodnie 


Harley Quinn to seria, która moim zdaniem jest leniwa i nieciekawa. No i to taki typ komiksu, w ktorym jesli ci nie odpowiada humor, to cię komiks zmęczy.


Suicide Squad to taki typowa, przeciętna seria komiksowa. Jeśli spodobal ci się film, to spodoba ci sie też komiks, jeżeli nie - cóż, to wciąż jest lepsze od samego filmu.




Teen Titans jest przyjemne, jeśli nie wkurza cię Damian. Moim zdaniem jest ok, ale chyba jestem troszkę za stary na to, a przynajmniej to nie są moi Teen Titans.

Offline Gascon200

Odp: DC Rebirth/Odrodzenie
« Odpowiedź #34 dnia: Cz, 07 Luty 2019, 20:36:18 »
Entuzjazm i sprzedaz opadla bo w podcastach teksty typu "do dupy nie czytajcie, nie kupujcie" no i mlodzi i zagubienie sluchaja bo zyjemy w czasach "autorytetow[size=78%]" ktore maja myslec za nas bo tak latwiej.[/size]


Akurat w podcastach polskich, których słucham to raczej chwalono dużą ilość komiksów z tego.

Offline Darth_Simon

Odp: DC Rebirth/Odrodzenie
« Odpowiedź #35 dnia: Cz, 07 Luty 2019, 20:59:46 »
Co do filmu SS to uważam że był maksymalnie fatalny.
Rick Flag co miał niby być twardzielem i dowodzić był mega płaczkiem i miałem wrażenie że zaraz pójdzie do kąta i się rozpłacze.
Jedynie spasowała mi Waller.
Nie mam w tej serii żadnego zaczepienia (ani postaci polubianej w innym komiksie ani w filmie)
Jestem ciekawy czy jest to choć napisane lepiej niż film.
Dark side of the Force is the pathway to many abilities some consider to be unnatural - Chancelor Palpatine to Anakin Skywalker

Offline donT

Odp: DC Rebirth/Odrodzenie
« Odpowiedź #36 dnia: Cz, 07 Luty 2019, 21:14:59 »
Opadła, bo DC sie nie sprzedaje zbyt dobrze u nas.

A moze, zwyczajnie - poziom wiekszosci tych komiksow jest mocno dyskusyjny?
Nie wiem, nie czytam ani Rebirth ani Marvel Now, tak tylko gdybam.

Offline Murazor

Odp: DC Rebirth/Odrodzenie
« Odpowiedź #37 dnia: Cz, 07 Luty 2019, 21:23:23 »
Poziomem od Marvel Now nie odstaję, wg mnie średnia jest lepsza dla DC. W Now za to jest parę perełek, takich wyróżniających się. Przynajmniej w tym co wydał Egmont.

Offline Gascon200

Odp: DC Rebirth/Odrodzenie
« Odpowiedź #38 dnia: Cz, 07 Luty 2019, 21:42:51 »
Znaczy, Rebirth jest na pewno lepsze pod tym względem, że nie musisz czytać ogromnej ilości serii by wszystko zrozumieć, 90% serii można czytać osobno. W przypadku Marvel Now prawie połowa serii wymaga czytaniu kilka serii by zrozumieć co się dzieje w jakimś komiksie.

Natomiast Apropo ich poziomu - to jest kwestia subiektywna. Zarówno i tu i tam są dobre historie, jednakże w MN jest więcej właśnie perełek.

No i z Marvel Now (nie licząc one-shotów) to tylko Hawkeye i Ms Marvel trzymają cały swój czas równy poziom, w Rebirth (póki co) jest inaczej.


Oczywiście mówię o tych tomach, co ukazały się w Polsce, bo bym się bardziej rozpisał jakbym wspomniał o tym, czego Egmont nie wydał :p

KamilM

  • Gość
Odp: DC Rebirth/Odrodzenie
« Odpowiedź #39 dnia: Cz, 07 Luty 2019, 21:57:46 »
No standardowo Geoff Johns partaczy wszystko, za co się bierze i nie potrafi doprowadzić niczego do końca.
Jones ma swoje za uszami, ale ja mam wrażenie, że ostatecznie zrobił sto razy więcej dobrego dla DC niż wspomniany Bendis. Ten gość praktycznie naprawia każdy błąd jaki Didio i spółka zaserwowali temu uniwersum od czasu Identity Crisis po Flashpoint i dalej. A przynajmniej sprawiał, że jego historie ułatwiały przejście przez te okresy. Weźmy też pod uwagę, że swego czasu Jones pełnił kilka funkcji w DC - był tam jakimś gościem kreatywnym, producentem filmów i scenarzystą. Niedawno szewował DCEU, a teraz został zwolniony z DC żeby nadzorować produkcję seriali na ich platformie VOD. Mam wrażenie, że gdyby nie on to DC dzisiaj wyglądało by tak samo źle jak Marvel.


Opadła, bo DC sie nie sprzedaje zbyt dobrze u nas.


DC nie jest tak silne jak Marvel, bo robi badziewne filmy i tyle. Druga sprawa to taka, że w samych Stanach ludzie zaczęli po pewnym czasie narzekać na Odrodzenie, bo ta cała inicjatywa miała trwać w domyśle 2 lata! Dwa lata wszyscy mieli czekać na konkluzje i wyjaśnienie tego co zostało pokazane w albumie Uniwersum DC: Odrodzenie. To stanowczo za długo, a w między czasie Didio zaczął wprowadzać kolejne zmiany i teraz mamy taki rozjazd względem tego co jest pokazane w Doomsday Clock a tym co jest w regularnych seriach z Supermanem i Batmanem na czele.
« Ostatnia zmiana: Cz, 07 Luty 2019, 22:01:17 wysłana przez KamilM »

Offline R~Q

Odp: DC Rebirth/Odrodzenie
« Odpowiedź #40 dnia: Pt, 08 Luty 2019, 10:25:49 »
Jones ma swoje za uszami, ale ja mam wrażenie, że ostatecznie zrobił sto razy więcej dobrego dla DC niż wspomniany Bendis. Ten gość praktycznie naprawia każdy błąd jaki Didio i spółka zaserwowali temu uniwersum od czasu Identity Crisis po Flashpoint i dalej. A przynajmniej sprawiał, że jego historie ułatwiały przejście przez te okresy. Weźmy też pod uwagę, że swego czasu Jones pełnił kilka funkcji w DC - był tam jakimś gościem kreatywnym, producentem filmów i scenarzystą. Niedawno szewował DCEU, a teraz został zwolniony z DC żeby nadzorować produkcję seriali na ich platformie VOD. Mam wrażenie, że gdyby nie on to DC dzisiaj wyglądało by tak samo źle jak Marvel.
 
DC nie jest tak silne jak Marvel, bo robi badziewne filmy i tyle. Druga sprawa to taka, że w samych Stanach ludzie zaczęli po pewnym czasie narzekać na Odrodzenie, bo ta cała inicjatywa miała trwać w domyśle 2 lata! Dwa lata wszyscy mieli czekać na konkluzje i wyjaśnienie tego co zostało pokazane w albumie Uniwersum DC: Odrodzenie. To stanowczo za długo, a w między czasie Didio zaczął wprowadzać kolejne zmiany i teraz mamy taki rozjazd względem tego co jest pokazane w Doomsday Clock a tym co jest w regularnych seriach z Supermanem i Batmanem na czele.

Flashpoint był genialny, ale zamiast kontynuować jego hardkorowość i krawędziowość, w New 52 wrócono do standardu superhero - z wyjątkami, jak Batman. A najgorsza była prosta nawalanka "Liga Sprawiedliwości" pisana właśnie przez Johnsa. Ogólnie New 52 był oceniany słabo (mimo że pomysł na restart super), więc Johns wymyślił niby-restart - Convergence. Czyli trochę kończymy New 52 i wracamy do głównego uniwersum a trochę nie. Convergence źle oceniany, więc "no, może ten event nam nie wyszedł, no ale przecież New 52 dalej trwa xD". Potem Rebirth, którego nawet sama nazwa pokazuje odrzucenie samego pomysłu New 52. Jednak Rebirth miało wychodzić równocześnie z Doomsday Clock, które jest bezpośrednią kontynuacją wszechświatowych pomysłów, które pojawiły się jeszcze we Flashpoint - dobry pomysł. Po Doomsday Clock mieliśmy mieć "czyste", trochę świeże, trochę stare uniwersum, bez żadnych niejasności typu połowicznie zapowiedziane eventy czy bałagan z multiwersum. Ale Doomsday Clock nie chce się skończyć, za to skończył się imprint Rebirth.

Oczywiście największym grzechem Johnsa jest utrudnianie Snyderowi tworzenia MoS i BvS, spłycenie SS i WW i całkowite zrujnowanie Ligi Sprawiedliwości. Ale to temat na inny temat. :)

KamilM

  • Gość
Odp: DC Rebirth/Odrodzenie
« Odpowiedź #41 dnia: Pt, 08 Luty 2019, 10:56:48 »


Flashpoint był genialny, ale zamiast kontynuować jego hardkorowość i krawędziowość, w New 52 wrócono do standardu superhero - z wyjątkami, jak Batman.
 Wszyscy jechali po N52 dlatego że całe było takie hardkorowe i mroczne. Zniszczono wiele ikonicznych postaci w tym Supermana. Nikt nie chciał tego restartu, bo nie było potrzeby naprawianie starego uniwersum.

Johns wymyślił niby-restart - Convergence. Czyli trochę kończymy New 52 i wracamy do głównego uniwersum a trochę nie. Convergence źle oceniany, więc "no, może ten event nam nie wyszedł, no ale przecież New 52 dalej trwa xD".
Canvregence z tego co się orientuję pisał chyba Lobdell.
Oczywiście największym grzechem Johnsa jest utrudnianie Snyderowi tworzenia MoS i BvS, spłycenie SS i WW i całkowite zrujnowanie Ligi Sprawiedliwości. Ale to temat na inny temat. :)
Po klapie BvS Worner zadecydował o odebraniu Snyderowi szefostwa nad DCEU, a w jego miejsce dać Jonesa. W tym czasie oba filmy Legion i Liga były już na zaawansowanym etapie produkcji. Worner zadecydował o zmianie wizerunku DCEU na bardziej marvelowy a zadanie to powieżył właśnie Jonesowi, co odbiło się na jakości obu filmow. Z kolei projekty nad którymi miał pieczę od samego początku tj. Wonder Woman czy Aquaman są powszechnie wychwalane i przez krytyków i widzów. Na gildii wrzucałem 40-minutowy film o tym.


Podsumowując, nawet taki utalentowany gość jak Jones wiele nie zadziała jeżeli na szczeblach decyzyjnych otaczają go ludzie źli i niekompetentni.

Offline JanT

Odp: DC Rebirth/Odrodzenie
« Odpowiedź #42 dnia: Pt, 08 Luty 2019, 11:36:37 »
Jakby ktoś nie zaglądał do tematu Egmont (są tacy?) to wychodzi na to że to ostatnie "zamieszanie" z Rebirth jest przez to że przechodzą na podwójne tomy  :) Najprawdopodobniej po 2 takie podwójne (czyli 4 :) ) na miesiąc.

Offline Odyn

Odp: DC Rebirth/Odrodzenie
« Odpowiedź #43 dnia: Pt, 08 Luty 2019, 12:26:08 »
Jakby ktoś nie zaglądał do tematu Egmont (są tacy?) to wychodzi na to że to ostatnie "zamieszanie" z Rebirth jest przez to że przechodzą na podwójne tomy  :) Najprawdopodobniej po 2 takie podwójne (czyli 4 :) ) na miesiąc.
Dzięki za informację! Też się zastanawiałem, dlaczego jest taki długi okres oczekiwania pomiędzy tomami (zapowiadali wcześniej Aquamana tom 4 bodajże na luty 2019).

Wypada się przywitać, skoro jest to mój pierwszy post - Witam serdecznie wszystkich forumowiczów! ;) . Forum nowe, ale trafiłem tu poprzez Gildię, którą zamykają (nie mogłem się zarejestrować i dołączyć do dyskusji). Z Odrodzenia zbieram Batmana, Detective Comics, Aquamana, Hala Jordana, Supermana oraz Action Comics (od niedawna). Zrezygnowałem z Nightwinga (nie podszedł mi pierwszy tom), reszta serii nie bardzo mnie interesuje.
Egmont nie raz wspominał (ostatni raz chyba w grudniu 2018), że planuje dokończyć wydawane serie, więc jestem spokojny :)
Czego brakuje mi w ofercie? Deathstroke'a oraz Tytanów. Ci drudzy dostali serial, więc może będzie tak jak z Arrowem - od mało znanego gościa wśród zwykłego ludu, do kogoś kto dostaje regularną serię. Deathstroke'a pewnie uratowałby film, niestety w najbliższym czasie raczej nie powstanie. Fajnie, że ta postać przewija się przez No Justice oraz Metal - czekam z niecierpliwością, podobnie jak na prawilną JL Snydera (na szczęście hitchowska dobiega końca na naszym rynku).Po cichu liczę, że w przyszłym roku dostaniemy serię Catwoman autorstwa Joelle Jones :)
« Ostatnia zmiana: Pt, 08 Luty 2019, 12:28:02 wysłana przez Odyn »
"Więcej Życie nie pozwoli rozdzielić, niż Śmierć połączyć może" P. B. Shelley

Odp: DC Rebirth/Odrodzenie
« Odpowiedź #44 dnia: Pt, 08 Luty 2019, 12:35:20 »
Czy ktoś czytający Teen Titans, Green Arrowa, Sucide Squad czy Harley Quinn mógłby napisać coś o tych seriach.
Czy waszym zdaniem warto je czytać, kupować ?
Green Arrow zaczyna się ciekawie. Później jest przeciętnie, ale nadal ma momenty.
Teen Titans wyszły dwa tomy. Nic szczególnego. W drugim wprowadzają nową postać która jest gejem i na każdym kroku to podkreślają. Mi to nie przeszkadza, ale zapamiętałem ten tom tylko z tego.
Sucide Squad jest to słabsza seria. Każdy tom ma konwencję "na początku wielka zmiana-odkręcenie jej na 2 stronach na sam koniec".
Harley Quinn to zdecydowanie najsłabsza seria z Rebirth. Kupuję wszystko co wychodzi po polsku Z Rebirth i uważam, że z tych 16 serii to jest największy badziew. Zmuszałem się do skończenia pierwszego tomu. Odradzam.
« Ostatnia zmiana: Pt, 08 Luty 2019, 12:39:59 wysłana przez Morela »