No wiesz - a kto słyszał o rysowniku Bradzie Walkerze? B-listerzy są bezbarwni i niezapadający w pamięć. Jak mu scenarzystka kazała zrobić scenę pod prysznicem, żeby poszczuć cycem, to zrobił to jak potrafił. Mi się w ogóle nie podoba jak on rysuje Deadshota. Wygląda jak karłowaty, meksykański wrestler z obowiązkowym wąsem. Sorry, ale po runie Sucide Squad Ostandera Deadshota należy szanować. Potem w N52 i Odrodzeniu lepiej się z nim obeszli.