Autor Wątek: Birds of Prey  (Przeczytany 13168 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Martin Eden

Odp: Birds of Prey
« Odpowiedź #45 dnia: So, 29 Luty 2020, 15:09:48 »
Z drugą częścią wypowiedzi Martina, odnośnie Marvela, jakoby takich tanich chwytów nie stosował, już nie :)

Nawet mi do głowy nie przyszła taka sugestia. Nawiązywałem w zasadzie jedynie do newsa, który wyskoczył tego dnia, czy może bardziej rozważań jakiegoś portalu, czy Marvel przejmie DC.

Gdybym chciał powiedzieć, że Marvel nie stosuje takich chwytów, to bym tak napisał. I tak samo, gdybym chciał porównywać coś do Marvela, to bym porównał.

Cóż, każdy interpretuje wypowiedzi w necie przez pryzmat jakichś swoich filtrów i doświadczeń. To chyba taki urok sieci.

Offline misiokles

Odp: Birds of Prey
« Odpowiedź #46 dnia: So, 29 Luty 2020, 15:43:50 »
Dla zbyt dużej ilości osób dzisiaj widok biustu i pośladków kobiecych to obraza majestatu  (...) Jakby ktoś kogoś zmuszał do oglądania tego.
Bardziej chodzi o to, że braki scenariuszowe przykrywa się przesadzoną ilością cycków i golizny. Lata 90 w Marvelu wyraźnie to pokazały. No chyba że w komiksach nie szukasz dobrej historii - to wtedy zgoda.

John

  • Gość
Odp: Birds of Prey
« Odpowiedź #47 dnia: So, 29 Luty 2020, 16:42:41 »
Zupełnie odjechałeś od tematu. Lata 90 minęły, mówimy o komiksach z ostatnich 20 lat.

Cytuj
No chyba że w komiksach nie szukasz dobrej historii - to wtedy zgoda.

A to się jakoś wyklucza? Widzisz cycki na okładce, i już że historia będzie słaba? To Witchblade z TopCow nawet nie ruszaj.

Cytuj
Bardziej chodzi o to, że braki scenariuszowe przykrywa się przesadzoną ilością cycków i golizny.

Na pewno o to chodzi. Płakanie na grupach komiksowych, że bohaterka okładki któregoś numeru Komiks i My, ma wyszczególnione pośladki (zasłonięte!) to pewnie chodziło o fabułę tak naprawdę (tylko czego, skoro to okładka magazynu z kilkoma historiami w środku). Przestań sobie dopisywać i usprawiedliwiać. Fakty są takie - wściek u sojowej młodzieży wywołuje kawałek ciała, i choćby komiks był cudowny, to chociaż wspomną o tej "niepotrzebnej seksualizacji i goliźnie" w swoich "recenzjach".

Kapral

  • Gość
Odp: Birds of Prey
« Odpowiedź #48 dnia: So, 29 Luty 2020, 16:55:42 »
Lata 90 minęły, mówimy o komiksach z ostatnich 20 lat.
...
Widzisz cycki na okładce, i już że historia będzie słaba? To Witchblade z TopCow nawet nie ruszaj.

Ale... momencik... Witchblade z TopCow to JEST komiks z lat 90 :)


Offline death_bird

Odp: Birds of Prey
« Odpowiedź #49 dnia: So, 29 Luty 2020, 16:55:57 »
No dobra. A abstrahując od tego kto i co eksponuje to jak z fabułą tego tomu? Bo mam na liście, ale cokolwiek waham się żeby nie nabyć jakiejś słabizny.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Martin Eden

Odp: Birds of Prey
« Odpowiedź #50 dnia: So, 29 Luty 2020, 17:05:20 »
Na TVP Kultura właśnie kończy się reportaż o polskich ilustratorach książek.

Józef Wilkoń: "...myśmy walczyli z infantylizmem. To, co rysowałem dla dzieci, musiało podobać się mnie".

Offline jotkwadrat

Odp: Birds of Prey
« Odpowiedź #51 dnia: So, 29 Luty 2020, 17:08:48 »
Nie jest to wybitne dzieło na pewno, ale czytało mi się to przyjemnie. Na pewno nie żałuję.
A rysunki mi się akurat podobają. Pewnie, że można przedstawić Black Canary jako grubą, brzydką, zapiętą pod szyję raszplę, ale po co? Bohaterka, która biega "w kostiumie kąpielowym i kabaretkach" raczej jest świadoma swojej seksualności.

Offline Cypher

Odp: Birds of Prey
« Odpowiedź #52 dnia: So, 29 Luty 2020, 17:19:31 »
No dobra. A abstrahując od tego kto i co eksponuje to jak z fabułą tego tomu? Bo mam na liście, ale cokolwiek waham się żeby nie nabyć jakiejś słabizny.

Jeśli czytasz te wszystkie komiksy Harley Quinn co kupujesz, to o poziom tomiku Birds of Prey nie masz co się martwić.  ;D

Offline death_bird

Odp: Birds of Prey
« Odpowiedź #53 dnia: So, 29 Luty 2020, 17:34:17 »
A tego akurat nie wiesz.
HQ czytam jako wyjątkowo pasującą mi kreskówkę co w niczym nie zmienia faktu, że to właśnie wyjątek od reguły - generalnie kreskówkowe klimaty mnie nie kręcą.
I gdyby "BoP" miały się okazać tym samym "modelem" to pewnie bym odpuścił - to że lubię jeden rodzaj chipsów nie znaczy wcale, że będę pożerał wszystkie jak leci. ;)
« Ostatnia zmiana: So, 29 Luty 2020, 17:36:11 wysłana przez death_bird »
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

ramirez82

  • Gość
Odp: Birds of Prey
« Odpowiedź #54 dnia: So, 29 Luty 2020, 17:46:04 »
Nawet mi do głowy nie przyszła taka sugestia. Nawiązywałem w zasadzie jedynie do newsa, który wyskoczył tego dnia, czy może bardziej rozważań jakiegoś portalu, czy Marvel przejmie DC.

Gdybym chciał powiedzieć, że Marvel nie stosuje takich chwytów, to bym tak napisał. I tak samo, gdybym chciał porównywać coś do Marvela, to bym porównał.

Cóż, każdy interpretuje wypowiedzi w necie przez pryzmat jakichś swoich filtrów i doświadczeń. To chyba taki urok sieci.

W takim razie zupełnie nie widzę związku, między krytykowaniem rysunków w komiksie DC sprzed kilkunastu lat, a obecną sytuacją, gdy sprzedaż komiksów DC jest daleko w tyle za Marvelem. A przecież w swojej wypowiedzi połączyłeś obie te sprawy. Czy też to kwestia mojej interpretacji?  ::)

No dobra. A abstrahując od tego kto i co eksponuje to jak z fabułą tego tomu? Bo mam na liście, ale cokolwiek waham się żeby nie nabyć jakiejś słabizny.

Na pewno nie jest to tak nowocześnie pisana seria, jak wspomniane przeze mnie wyżej Alias, czy Catwoman Brubakera. Bliżej jej do tego co Dixon pisał w latach 90-ych w Batmanie, czy Robinie, choć nie wiem, czy takie skojarzenia nie biorą się z tego, że Simone przejęła Birds of prey właśnie po Dixonie.

Offline death_bird

Odp: Birds of Prey
« Odpowiedź #55 dnia: So, 29 Luty 2020, 17:51:15 »
Ok. Ale historia broni się pod względem logiki? Da się to czytać z zainteresowaniem/bez bólu zębów? Bo jakkolwiek mam świadomość, że te rzeczy dzielą lata to jednak nie chciałbym się nadziać na coś w stylu "Mockingbird" Cain, który to tytuł jak dla mnie był niewypałem.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Martin Eden

Odp: Birds of Prey
« Odpowiedź #56 dnia: So, 29 Luty 2020, 18:04:15 »
W takim razie zupełnie nie widzę związku, między krytykowaniem rysunków w komiksie DC sprzed kilkunastu lat, a obecną sytuacją, gdy sprzedaż komiksów DC jest daleko w tyle za Marvelem. A przecież w swojej wypowiedzi połączyłeś obie te sprawy. Czy też to kwestia mojej interpretacji?  ::)

Na pewno nie jest to tak nowocześnie pisana seria, jak wspomniane przeze mnie wyżej Alias, czy Catwoman Brubakera. Bliżej jej do tego co Dixon pisał w latach 90-ych w Batmanie, czy Robinie, choć nie wiem, czy takie skojarzenia nie biorą się z tego, że Simone przejęła Birds of prey właśnie po Dixonie.

Hm, no w sumie, to, co teraz się dzieje, jest zapewne jakąś wypadkową działań na przestrzeni lat + komiks sprzed kilkunastu lat nie różni się bardzo od tego, co serwują nam teraz. Więc ok, niniejszym udzielam zgody na taką interpretację :)

ramirez82

  • Gość
Odp: Birds of Prey
« Odpowiedź #57 dnia: So, 29 Luty 2020, 18:15:20 »
Ok. Ale historia broni się pod względem logiki? Da się to czytać z zainteresowaniem/bez bólu zębów? Bo jakkolwiek mam świadomość, że te rzeczy dzielą lata to jednak nie chciałbym się nadziać na coś w stylu "Mockingbird" Cain, który to tytuł jak dla mnie był niewypałem.

Nie no, taki paździerz jak Mocnikgbird to też nie jest, także spokojnie. Idąc dalej w porównania z Dixonem - te serie pisane przez niego złe nie były przecież, Batman wyraźnie słabszy od tego pisanego przez Granta, ale wciąż dało się go czytać.

Offline Antari

Odp: Birds of Prey
« Odpowiedź #58 dnia: So, 29 Luty 2020, 18:41:39 »
Jeżeli rysunkowo mamy lata 90 to dla mnie już 50% komiksu jest ok. Fabularnie chyba nikt nie nastawiał się na cud. To nie jest babska seria tylko dla panów żeby sobie mogli popatrzeć na dupy i krocza. Jak Bombshells.

Klasycznie z tego powodu komuś pójdzie żyłka bo ma kompleksy. Wiadomo.

Mnie we współczesnym Marvelu i DC wkurza właśnie bardzo nudne i ugrzecznione rysowanie, bez polotu. Aseksualne, zapuszczone kobiety i anemiczni, niezdecydowani mężczyźni o budowie skoczka narciarskiego. Ale takie mamy czasy. Za 10-20 lat pewnie wróci moda na cycki i dupy oraz atletyczne budowy ciała, a z tych czasów będą się śmiać. I słusznie.

ramirez82

  • Gość
Odp: Birds of Prey
« Odpowiedź #59 dnia: So, 29 Luty 2020, 20:12:20 »
Ciekawa teoria. Dlaczego akurat fakt, że kogoś razi takie tandetne przedstawianie płci pięknej, jest przejawem kompleksów, a krytykowanie jak robi się to współcześnie i jaranie się tym, jak to robiono w latach 90-ych, już nie? Rozumiem, że to drugie jest przejawem zdrowego podejścia?