Autor Wątek: Batman  (Przeczytany 771963 razy)

elesshar i 4 Gości przegląda ten wątek.

Offline Juby

Odp: Batman
« Odpowiedź #3795 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 11:25:17 »
https://www.batcave.com.pl/2024/04/bedzie-powiesciowa-kontynuacja-batmana-tima-burtona/

Komiksowy Batman'89 okazał się strasznym rozczarowaniem (za Echoes nawet się nie biorę), ale to brzmi jak coś, co zdecydowanie chciałbym przeczytać. Mam nadzieję, że ukaże się również w PL, ale nawet jeśli nie to poszukam w sieci oryginału.

Offline Saruman

Odp: Batman
« Odpowiedź #3796 dnia: Nd, 21 Kwiecień 2024, 15:40:46 »
Oceniłem dość negatywnie kilka postów temu drugi tom Batmana od Tyniona - "Wojnę Jokera". Jestem świeżo po lekturze kilku kolejnych tomów, więc pójdę za ciosem i napiszę króciutkie podsumowanie. Spoilerów brak.

Trzeci tom - "Opowieści o duchach" oceniam lepiej od drugiego, a czwarty - "Zabobonna zgraja" oceniam chyba lepiej od trzeciego. Lektura była przyjemna. Opowieść jest bardziej spójna, może przez brak zeszytów z pobocznych serii, które prawie niczego nie wnoszą. Wciągnąłem się i liczę na fajny ciąg dalszy. James Tynion IV zrehabilitował się w moich oczach. Niezły design złoczyńców.

Pierwszy tom Detective Comics - "Nowe sąsiedztwo" (scenariusz Mariko Tamaki) to miła zmiana tempa, nadal dużo się dzieje, ale jest więcej elementów detektywistycznych (w końcu nazwa serii nie wzięła się znikąd). Pojawiają się nowi, ciekawi przeciwnicy i zagrożenia. Główny bohater występuje znacznie częściej jako Bruce Wayne niż w serii bez dopisku "Detective Comics". Odniosłem również wrażenie, że postacie poboczne są częściej przedstawiane jako jednostki niż jako zbiorowość, co sprawia, że można do nich poczuć większą sympatię (lub wręcz przeciwnie) i nadaje to historii większe znaczenie.

Podsumowując - Knightfall to nie jest, ale jest, według mnie, ok.

Offline Juby

Odp: Batman
« Odpowiedź #3797 dnia: Cz, 25 Kwiecień 2024, 12:30:00 »


Szkic znaleziony w sieci <3 <3 <3 Czy ktoś byłby w stanie mi pomóc i napisać czyje to? I czy jest wersja w kolorze?

Offline Koalar

Odp: Batman
« Odpowiedź #3798 dnia: Cz, 25 Kwiecień 2024, 12:43:51 »
Wyszukiwanie obrazem w grafice Google dało taki rezultat:
https://www.deviantart.com/thegerjoos/art/Batman-Arkham-Asylum-320848200
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline Juby

Odp: Batman
« Odpowiedź #3799 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 11:50:26 »
Dzięki.

Poniżej moje recenzje ostatnio przeczytanych komiksów z Batmanem.



Powrót do komiksu po wielu latach, ale wrażenia mam podobne co naście lat temu, czyli marne. "Show, don't tell" to zasada, o której Frank Miller pisząc scenariusz najwyraźniej zapomniał - masa tu opisów, przemyśleń bohaterów, w tym pałowania się nad tym jaki to mroczny, ponury, zły i smutny jest Batman oraz jego miasto. No nie czyta się tego zbyt dobrze. Zresztą całość jest mało rozbudowana, nic nie wiemy na temat głównego łotra i czemu planuje zrobić to, co planuje zrobić, jest to tylko pretekstem do pogodzenia się Człowieka-Nietoperza ze Spawnem, którzy przez pierwszą część komiksu tłuką się po mordach i tyle. Wizualnie jest znacznie lepiej, choć Mroczny Rycerz w wykonaniu Todda McFarlane'a potrafi wyglądać aż nazbyt pokracznie jak dla mnie. Co jeszcze na minus - albo ja kupiłem taki wadliwy egzemplarz, albo Mandragora wydała ten komiks z wielką wpadką - źle wydrukowane strony. W miejscu stron 11-12 są strony 45-46 i odwrotnie, czyli w pewnym momencie wyskakuje nam coś, o czym nie mamy pojęcia i nie wiemy o co chodzi (Batman i Spawn już ze sobą gadają jak starzy znajomi), a później pod koniec komiksu jest wprowadzenie Spawna i prolog pewnej akcji z udziałem Batmana, która ma miejsce na początku, zaraz po jego przyjeździe do Nowego Jorku. Źle się to czyta i bez takich błędów, a co dopiero z nimi.





W przypadku tych komiksów napisano już chyba wszystko, więc nie będę się rozpisywał. Powtórka po co najmniej dziewięciu latach od poprzedniej lektury - czytało się równie znakomicie, co za pierwszym razem! Z jednej strony trochę mnie boli, że ten "nowy początek" z The New 52 wcale nie był taki nowy i później został rozmyty, ale w przypadku Trybunału/ Miasta sów jeszcze tak tego nie czuć. Scott Snyder rozumiał Batmana i napisał go tutaj doskonale. Choć całość powstała na łamach serii Batman, jest on tu detektywem (i to znakomitym!) jakiego oczekiwałbym od serii Detective Comics. Trybunał i szpony to znakomity przeciwnik, który zasłużył na debiut na srebrnym ekranie, historia wciąga, zaskakuje i robi wrażenie klimatem. Nie jestem i nie zostanę fanem kreski Grega Capullo (szczególnie głównego bohatera w jego wykonaniu), ale trudno mi coś mu zarzucić, bo miewa świetne pomysły i robi klimat jakiego oczekuję od komiksu z Batmanem. No i te odcinki z Mrocznym Rycerzem zamkniętym w labiryncie pod miastem - perła!



Skoro jestem taki zachwycony to czemu nie wystawiam maksymalnej oceny? Z dwóch powodów: pierwszym jest kreska Capullo, o której już pisałem (szkoda, że całości nie ilustrował Jason Fabok); drugim jest kilka rozwiązań fabularnych, które już zbyt mocno trąciły operą mydlaną (łyknąłem bez popity historię Alana Wayne'a, ale już gdy okazało się, że Dick również ma pewną historię związaną z Trybunałem, a potem jeszcze Alfred, no i brak ostatecznego zaprzeczenia historiiteorii Lincolna Marcha - za dużo tego, za dużo wpływu Sów na trzy blisko żyjące ze sobą osoby na tyle lat od czasu początku trybunału).

No i w końcu(!) udało mi się to, co zaplanowałem sobie jakiś czas temu - w ciągu ostatnich czterech lat przeczytałem wszystkie komiksy z Batmanem, jakie posiadam :) Trochę mi się zeszło, ale nie ukrywam - kiedy Egmont skończy wydawać NML i dalsze eventy klasycznego Batmana (pewnie do końca 2026) oraz nadrobię resztę zaległości na półkach, planuję zrobić jeszcze jedno czytanie swojej kolekcji Batmanowej - może nie całości, ale na pewno jakiejś obszernej wersji chronologicznej zaczynając od Year One ze wszystkimi jego nieoficjalnymi kontynuacjami w moim zdaniem najlepszej kolejności.



Moja recenzja Batman/Catwoman już na BatCave - daję znać również tutaj, bo gorąco polecam ten komiks, który podobał mi się bardziej niż się spodziewałem.
https://www.batcave.com.pl/komiksy-polska-2023/batman-catwoman/#1



Ostatnia komiksowa adaptacja filmu z Batmanem jaka powstała (szkoda, bo uwielbiam takie rzeczy). Nowocześniejsza kreska bywa sztywna i niezbyt atrakcyjna, ale tusz i kolory bardzo dobrze oddają klimat filmu Nolana. Scenariusz również stara się nadążać i wiernie przedstawiać to, co możemy oglądać na ekranie, ale pojawia się tu jeden, ogromny problem - metraż. DC zleciło napisanie tego komiksu na 64 stronach tak, jak to było w przypadku poprzednich czterech części, z tym że scenariusz Christophera Nolana był o wiele bardziej złożony, obszerniejszy w wątki, sam film jest kilkanaście minut dłuższy od poprzedników, więc nie mogło się to udać. Całość czyta się nieźle, ale bywają sceny tak streszczane, że nie wiem czy bym je zrozumiał gdyby nie znajomość filmu. Wystarczy wspomnieć, że Batman pierwszy raz pojawia się na stronie 47. (z 64) podczas gdy w filmie po około godzinie z dwóch godzin i dwudziestu minut metrażu - to pokazuje jak bardzo Scott Beatty (scenarzysta), mimo starań po drodze musiał zobaczyć, że nie daje rady, bo godzina filmu wyszła mu na 2/3 komiksu, więc kolejną godzinę z hakiem musiał zmieścić na zaledwie kilkunastu stronach.

Do komiksowej adaptacji Batman Begins dołączono również cztery inne komiksowe historie z Batmanem, wszystkie cztery bardzo mi się podobały (bardziej niż sama adaptacja), choć w przypadku Air Time Grega Rucki nie dostrzegłem żadnych podobieństw do filmu, w Reasons też raczej nie znalazłem czegoś, co mogło zainspirować Nolana, poza samą postawą Batmana i pamięcią o tym, co spotkało jego rodziców. Niemniej, bardzo fajna druga połowa albumu sprawiła, że oceniam go pozytywnie


Offline Bazyliszek

Odp: Batman
« Odpowiedź #3800 dnia: Śr, 08 Maj 2024, 14:57:36 »
W końcu nadrobiłem 2 pierwsze tomy Ziemi Niczyjej. Jeju jakie to jest dobre. Jak to się fajnie, przyjemnie i sprawnie czyta. To są cegłówki po 500 stron, a na jedną starczą jakieś 2 godzinki i się człowiek dziwi, że to już. Czyli to samo co z Knightfallem. To dla mnie jeden z nielicznych komiksów, w którym "Więcej" okazało się równoważne z "Lepiej". Bo już w Knightfallu mieliśmy poczucie beznadziei i upadku z których pozornie nie było wyjścia. Ale Bruce'owi się udało. Potem epidemia i atak Rash'a i stawka rośnie. Niby nic nie może przebić próby zabicia 7/8 całej ludzkości, a jednak okazuje się że można. Kiedy cała mała ojczyzna Batmana się dosłownie już wali i rozpada. A potem spikerka z radia wylicza po kolei, że wszystko się posypało i nie ma wyjścia. I przez następne 5 tomów (też cegłówek) zobaczymy, że jednak jest. I ja zdaję sobie sprawę, że kolejny raz czytam to samo, ale to nie zmienia faktu, że bardzo mi się to podoba.

I jeju - Klasyczny Batman tylko pokazuje jak wszystko z tym bohaterem po N52 poszło się kochać. Jak Snyder i jego następcy tylko nieudolnie próbowali potem naśladować te wielkie sagi. Potem z 10 razy zniszczono Gotham i miałem to w nosie, bo do pięt ci twórcy nie dorośli Dixonowi, Moenichowi czy Grantowi. Tom King ma u mnie minus na zawsze, bo próbował nieudolnie powtórzyć Knightfall i IMHO wywalił się przy tym na twarz. Zatem nie mogę się doczekać kolejnych tomów NML - to są komiksy, dla których warto być komiksiarzem. Taki styl historii mnie ukształtował i zawsze go będę lubił, bo kiedyś to były czasy, a dziś już nie ma czasów. I to mimo tego, że start Tamaki też mnie nie odrzucił bo jak na garbatego, jest on całkiem prosty.


Przeczytałem Batman: Wojna Jokera Saga.
Po drugie - łowca klaunów.
Chuderlawy nastolatek, wzrost ~160cm bezproblemowo morduje dorosłych zbirów. Najczęściej przy pomocy kija do baseballa.


Wg Jacka Rechera ;) broń obuchowa jest na samym końcu listy użytecznych narzędzi. Najlepiej używać czegoś co strzela, potem broni kłującej i siecznej.

I ponieważ nie chciało mi się po słabej Wojnie Jokera kupować "Stanu Strachu" itp. proszę powiedzcie mi w którym albumie Batman znajduje sposób i pokonuje Magistrat? Ten motyw wydaje się niezły, ale w tomie "Otchłań" jest napisane, że już po ptokach. To co muszę przeczytać, by się dowiedzieć?

Odp: Batman
« Odpowiedź #3801 dnia: Pt, 10 Maj 2024, 19:27:58 »
...Taki styl historii mnie ukształtował...

   Daj spokój Alanowi, on już się nie może bronić.

Offline Tymon Nadany

Odp: Batman
« Odpowiedź #3802 dnia: So, 11 Maj 2024, 10:29:12 »

 DC zleciło napisanie tego komiksu na 64 stronach tak, jak to było w przypadku poprzednich czterech części, z tym że scenariusz Christophera Nolana był o wiele bardziej złożony, obszerniejszy w wątki, sam film jest kilkanaście minut dłuższy od poprzedników, więc nie mogło się to udać.


To i tak szczebelek wyżej niż komiksowe adaptacje filmów Marvela one miały na ogół jedynie 48 stron, i postacie w nich wyglądały jak amalgan aktorów filmowych i postaci z oryginalnych komiksów co wyglądało zawsze sztucznie. Tylko Dark Horse wydawał grubsze adaptacje filmów, Star Wars Epizod 1 i 3 mialy 88 stron , a atak klonów blisko 140 stron.

Offline Gieferg

Odp: Batman
« Odpowiedź #3803 dnia: So, 11 Maj 2024, 11:07:01 »
Adaptację Jurassic Park wydano w (również u nas) w czterech częściach, pierwsza kończyła się na brachiozaurze, druga na pojawieniu się triceratopsa, trzecia obejmowała głownie akcję z T-Rexem, choć nie całą, a potem czwarta już mocno po łebkach załatwiała resztę.

Offline donT

Odp: Batman
« Odpowiedź #3804 dnia: Pt, 17 Maj 2024, 16:56:33 »
Panowie, czytal ktos moze Batman The Maxx Arkham Dreams? Czy jest to cos przystepnego dla kogos kompletnie nieobeznanego w materii jaka jest seria The Maxx? Kieth daje ostro czadu, wiec mam na ten tytul smaka, ale nie wiem czy sie w tym odnajde.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline michał81

Odp: Batman
« Odpowiedź #3805 dnia: So, 18 Maj 2024, 09:37:12 »

Offline Juby

Odp: Batman
« Odpowiedź #3806 dnia: Cz, 23 Maj 2024, 15:53:06 »
To i tak szczebelek wyżej niż komiksowe adaptacje filmów Marvela one miały na ogół jedynie 48 stron, i postacie w nich wyglądały jak amalgan aktorów filmowych i postaci z oryginalnych komiksów co wyglądało zawsze sztucznie. Tylko Dark Horse wydawał grubsze adaptacje filmów, Star Wars Epizod 1 i 3 mialy 88 stron , a atak klonów blisko 140 stron.
Mam adaptacje Spider-Mana 1 i 2, i obie lubię, szczególnie pierwszą (podobały mi się bardziej od Batman Begins). Adaptacja Mrocznego widma to ma chyba +120 stron i jest bardzo dobra, z kolei Atak klonów niby ma 148 stron, ale był najgorszą komiksową adaptacją jaką czytałem. Jej scenarzysta, Henry Gilroy, totalnie nie zrozumiał czym jest komiks, w którym historie opowiada się za pomocą ilustracji + monologów/dialogów + onomatopei, a on przy praktycznie każdym panelu dodawał opis tego, co się w nim dzieje :P Bezsensu totalnie, tragicznie się to czytało. Parków Jurajskich i Blade'a 2 (bo jeszcze takie adaptacje wydane w naszym kraju kojarzę) nie czytałem.

Moja najnowsza recenzja (dostałem w prezencie na urodziny):



https://www.batcave.com.pl/komiksy-polska-2023/batman-wyjatkowo-mroczna-noc/#1

Offline Nephilim

Odp: Batman
« Odpowiedź #3807 dnia: Cz, 23 Maj 2024, 17:31:54 »
Jakby ktoś chciał to na Targach pod PKiN w namiocie egmontu jestu już "Długie Halloween". Przeglądałem. Pieknie wydana cegła z dodatkami, szkicami, wywiadami i jakimś dodatkowym story.

Offline pMk_91

Odp: Batman
« Odpowiedź #3808 dnia: Cz, 23 Maj 2024, 17:52:41 »
Jakby ktoś chciał to na Targach pod PKiN w namiocie egmontu jestu już "Długie Halloween". Przeglądałem. Pieknie wydana cegła z dodatkami, szkicami, wywiadami i jakimś dodatkowym story.

Czy to jest standardowe DC Deluxe gdzie pod obwolutą jest ta paskudna czarna okładka?

Offline Nephilim

Odp: Batman
« Odpowiedź #3809 dnia: Cz, 23 Maj 2024, 19:29:48 »
Czy to jest standardowe DC Deluxe gdzie pod obwolutą jest ta paskudna czarna okładka?
Teraz mnie zagiąłeś bo skupiłem sie na zawartości a nie jestem pewien co do okładki ale wydaje mi sie, że nie ma obwoluty. Tylko twarda oprawa.