Autor Wątek: Batman  (Przeczytany 771582 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Odp: Batman
« Odpowiedź #4155 dnia: Pn, 24 Luty 2025, 17:31:50 »
@wayne, bądź łaskaw odpuścić sobie ten mentorski ton, bo serio przesadzasz.

P.S. Serial animowany z Maxa ma swoje momenty, ale generalnie stara się być "dorosły" w raczej prymitywnej formie. Terminem "świetny" bym go nie określił.
Nie uważam, że przesadzam, napisałem to zwykłym tonem, ani nie napisałem tego wulgarnie a kulturalnie.

I może stara się być dorosły bo właśnie ma on kategorię R i twórcy specjalnie mogą sobie pozwolić na więcej? Jakoś w Deadpoolu to nie przeszkadza ludziom i filmy zarabiają krocie, dlaczego więc HQ taka nie może być?
I moim zdaniem również jest świetny i powielam zdanie Michała - bawi się konwencją, często jest satyrą do niektórych postaci, czy to z DC, czy w świecie rzeczywistych. Jest również satyrą do właśnie pewnych grup fanowskich jak fani Zacka Snydera zwanych jako Snyderboty.
A przy okazji na całkiem dobrze napisaną fabułę, i przede wszystkim właśnie jest świetnie napisaną Harley i Ivy jako samodzielne postacie, i właśnie bardzo dobrze pokazuje on Harley jako samodzielną postać, a nie właśnie płaską postać z takiego TASa.
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
https://malopowaznyblog.blogspot.com/
Co jakiś czas, jako gość:
https://youtube.com/@comixxy?si=bq1ChjvybdESO-vD

Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉

Offline Takesh

Odp: Batman
« Odpowiedź #4156 dnia: Pn, 24 Luty 2025, 18:06:14 »
Serial HQ jest kategorii R? Ale który? Bo na Max ma o wiele niższą kategorię wiekową....

Swoją drogą uwielbiam go. Jest świetny  8)

Offline Juby

Odp: Batman
« Odpowiedź #4157 dnia: Pn, 24 Luty 2025, 18:25:00 »
@Juby ty to może sprawdź sobie od początku Batmana, bo myślę, że wiele rzeczy, które dla ciebie są oczywiste teraz zostałoby wywrócone do góry nogami. Sorry, ale twierdzenie, że jedynym słuszną wizją Batmana, Harely Quinn czy innego członka Bat-rodziny jest taka, jaką tym masz w głowie, bo naoglądałeś się kreskówek w latach 90 jest całkiem błędna. Ja też je znam, ale też znam takie serie jak Beware of Batman, Batman (2004) czy Batman Brave and Bold które pokazują, że można go pisać w różnej wariacji fabularnej. Nawet samą HQ, która ma świetny współczesny serial animowany.
@Michale81
Nigdy nie twierdziłem, że jest tylko jedna i jedyna słuszna wizja Batmana. Lubię go i w wersji fantastycznej i w bardzo realistycznej i w mrocznej i w komediowej. Ale jeżeli jakieś postacie zostały wykreowane w pewien sposób i tak je poznałem, to niektóre zmiany mogą dla mnie zwyczajnie wypaczać ich esencję.

Przykład - Mr. Freeze. To była głupiutka, jednowymiarowa postać. Dopiero wiele lat później Paul Dini w TAS zrobił z niej figurę tragiczną i postać trójwymiarową. Nowe DC retconując jego origin poszło z tym o krok dalej (dla wielu za daleko, mi akurat ten Annual bardzo się podobał), więc postać przeszła ogromną ewolucję na przestrzeni dekad i kupuję każde jej wcielenie (tak, Arnolda też).

Ale jeśli jakaś postać powstała jako zła, to oczekuję tego, że będzie zła. A nie, dlatego że DC chce wydawać pięćdziesiątą serię ongoing, a te długo nie pociągną z bydlakiem, któremu komiksiarze nie będą kibicować, to robią im "redemption arc" i potem są takimi samymi łotrami jak Punisher w Marvelu :P Może i Harley wyszła doskonale i naprawdę powstała z pomysłu i pasji twórców, ale nie zmieni to faktu, że wpisała się w modę, która do mnie nie przemawia. Jakby jeszcze za jednego złola zrobili odwrotną sytuację dla bohatera, ale nawet Jason Todd wrócił jako złol, aby potem znów być postacią pozytywną, bo własna seria, bo $$$. Clayface'a poznałem jako prawdziwego sqrwiela i takiego chcę oglądać/czytać. Croca na przykład w wersji pozytywnej łyknąłem bez popity, ale to była inna "ziemia", a nie główny kanon, może to dzięki temu.

A to był akurat jej najgorszy/najgłupszy okres.
Moim zdaniem nie. Mogę mieć swoje zdanie? :)

Postać zwyczajnie ewoluowała w przeciwieństwie do tych wszystkich ikon DC, które ewoluować raczej nie mogą.
No właśnie odkąd zrobił się ten boom na HQ w 2016 roku, mam lekki żal do DC, że nie wypromowali w ten sposób Batgirl, albo Huntress. Harley nawet filmowe Ptaki nocy im przejęła :P


Do dalszych urojeń od użytkownika @wayne_collector na temat tego co myślę, jak uważam i co robię nie zamierzam się odnosić. Napiszę tylko, że owszem, czytałem współczesne komiksy z HQ (była bohaterką jednego z Annuali w Batmanie z Odrodzenia, Kryzys bohaterów z nią w roli głównej też czytałem), a serial animowany oglądam i nawet skrobnąłem mu bardzo pochlebną recenzję na BC:
https://www.batcave.com.pl/seriale-animowane/harley-quinn/recenzja-sezony-1-3/

Ale to nieważne, i tak lepiej wiecie o czym myślę, na co się zamknąłem, czy coś przeczytałem/obejrzałem zanim uznałem, że kierunek obrany dla danej postaci mi się nie podoba.

Offline michał81

Odp: Batman
« Odpowiedź #4158 dnia: Pn, 24 Luty 2025, 19:16:36 »
Tylko że taki przekaz wychodzi z twoich postów. HQ jest fuj bo powinna być taka jaka była w bajce z lat 90. Sorry, ale jeśli bohater (zły czy dobry) nie ewoluuje to staje się nudny. Takim jest właśnie Joker, nieraz tylko jakiś scenarzysta (np. Snyder) potrafi dopisać coś ciekawego do tej postaci. HQ stała się ciekawą postacią właśnie przez to co z nią zrobiono i jest to dobrze ugruntowane. Większym problemem dla mnie jest, że od pewnego czasu nic ciekawe się z nią nie dzieje, ale skok jakościowy jaki zaliczyła od czasu bycia szaloną panną Jokera do antybohaterki, która wyszła z toksycznego związku jest zdecydowanie na plus.

Odp: Batman
« Odpowiedź #4159 dnia: Pn, 24 Luty 2025, 19:35:09 »
Serial HQ jest kategorii R? Ale który? Bo na Max ma o wiele niższą kategorię wiekową....

Swoją drogą uwielbiam go. Jest świetny  8)


Tutaj. Ale ogólnie dziwnym trafem seriale dla dorosłych, w tym Pingwin czy Gra o Tron również na polskim Maxie mają cenę 16, nie wiem dlaczego, ja bazuje na amerykańskiej ocenie i tam HQ i dwa wymienione seriale mają TV-MA, czyli odpowiednich filmowej Rki.
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
https://malopowaznyblog.blogspot.com/
Co jakiś czas, jako gość:
https://youtube.com/@comixxy?si=bq1ChjvybdESO-vD

Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉

Odp: Batman
« Odpowiedź #4160 dnia: Pn, 24 Luty 2025, 19:41:20 »
Do dalszych urojeń od użytkownika @wayne_collector na temat tego co myślę, jak uważam i co robię nie zamierzam się odnosić. Napiszę tylko, że owszem, czytałem współczesne komiksy z HQ (była bohaterką jednego z Annuali w Batmanie z Odrodzenia
Masz na myśli Batman Annual #1 i historię The Not Do Silent Night of Harley Quinn ? Nie no, oceniać całą współczesną postać na podstawie 8 stron - wow, i to komiksu gdzie była na paru kadrach w sumie nawet nie pokazano nijak jej charakteru współczesnego. Nie no kurna jestem pod wrażeniem.
A Kryzys Bohaterów ogólnie rzecz ujmując jest kiepski, i mało to jednak solowy z nią tytuł mimo wszystko.
Czy czytałeś np jakiś 1 tom jej serii z New 52 bądź Rebirth? Bo tam tak naprawdę pokazano duszę współczesnej Harley Quinn.

Ale spoko, nazywaj moje argumenty urojeniami mimo, że są oparte jedynie na twoich wiadomościach i sposobie myślenia, mam zacząć cytować? Mogę zacząć.
I to nie ja napisałem, że twórcy mają u ciebie środkowego palca bo pokazali postać inaczej niż tak jak ty lubisz, to twoje słowa Juby, nikogo innego.
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
https://malopowaznyblog.blogspot.com/
Co jakiś czas, jako gość:
https://youtube.com/@comixxy?si=bq1ChjvybdESO-vD

Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉

Odp: Batman
« Odpowiedź #4161 dnia: Pn, 24 Luty 2025, 19:46:32 »

Tak Juby, to brzmi w cholerę jak - Zmieniają mi wizję postaci i nie jest już taką jak od zawsze!!?? Tak nie wolno! Nie będę tego czytał!!!
Sam powiedziałeś, że lubisz Harley Quinn jako sidekick Jokera i tą z TAS czy gier Arkham.
Widzisz, tylko te postacie są inne to już środkowy palec dla twórców?
I to moją opinię, że zamykasz się na inne przedstawienie HQ się zamykasz nazywasz urojeniami? Naprawdę...?   ::)
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
https://malopowaznyblog.blogspot.com/
Co jakiś czas, jako gość:
https://youtube.com/@comixxy?si=bq1ChjvybdESO-vD

Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉

Offline Piterrini

Odp: Batman
« Odpowiedź #4162 dnia: Pn, 24 Luty 2025, 20:09:27 »
P.S. Serial animowany z Maxa ma swoje momenty, ale generalnie stara się być "dorosły" w raczej prymitywnej formie. Terminem "świetny" bym go nie określił.
Zbieg okoliczności że ostatnio otarłem się o serial po raz pierwszy od jego premierowego sezonu, no i że dzisiaj krótką, myślę rozwijającą kierunek na jaki wskazujesz, opinię napisałem w dedykowanym serialom wątku, pogrubię co istotniejsze dla powyższej dyskusji:
Przy premierze Harley Quinn kilka lat temu serial w ogóle do mnie nie trafił, obecnie wciąż widzę dlaczego - nie tylko ze względu na duży nacisk na romans/lg-cośtam wątki, ale też dlatego, że serial nie zawsze radzi sobie z utrzymaniem konsystentnego tonu tj. w jednej chwili żarty wręcz młodzieżowe (mimo że to nie serial dla dzieci), a za chwilę wątek poważny tylko żartami przeplatany... Niby produkcja dla dorosłych, ale ewidentnie zrobiona pod kątem młodzieży (tak jak tzw. szczucie cycem w komiksach), bywa głośno, często jest chaotycznie, ALE - oglądałem odcinek z późniejszego sezonu, gdzie postaci są już dobrze osadzone w tej wersji uniwersum i dynamika między nimi i niektóre żarty pokazują, że za wcześnie serial oceniłem, szczególnie że w ostatnich latach szukałem komedii bardziej "zwariowanych" (np. przekonałem się do absurdalnej natury Batmana z 1966 roku) i może postaci DC nie są tutaj typowo dekonstruowane (co jest cenione w historiach bardziej dramatycznych) a raczej są parodiowane, i z "odpowiednim" podejściem po prostu śmieszy ten absurd, to jak przedstawiony jest np. Bane - nierealne żeby tak humorystycznie przedstawić go w produkcji aktorskiej, i właśnie ten kontrast, takie podejście do serialu działa na jego korzyść, na pewno sięgnę po wcześniejsze odcinki.
(...) taka Harley Quinn jest nie tylko w centrum, ale też oferuje coś w rodzaju spojrzenia na uniwersum z pozycji złoczyńcy (niby oczywiste, ale mogłoby to nie działać, a jednak ogląda się dobrze i nic w oczy nie razi, przypomina mi to trochę serial Gotham, tyle że tam było znacznie więcej ograniczeń w użyciu postaci itp.), taki Batman czy Superman mają poboczne role w serialu i wpływa to na wzmocnienie integralności uniwersum, ale też wzmacnia kontrast między tym ujęciem a "poważnym" znanym z innych mediów.
(...) wolność w osadzeniu w centrum uniwersum DC, ale też tematyka (wątki) i same żarty, które są, po prostu, "dla dorosłych" (w teorii). Wręcz dziwi dobry odbiór serialu (że widzów nie odrzuciło odmienne przedstawienie znanych postaci, chociaż w sumie główna, tytułowa bohaterka nie odbiega znacząco od jej współczesnej komiksowej/filmowej charakteryzacji) - tzn. przypuszczam że jest dobry, bo inaczej serial nie byłby kontynuowany przez już 5 sezonów.
Przypomniał mi się później groteskowy Bane z filmu Batman & Robin, więc może w tym środkowym pogrubionym fragmencie nieco minąłem się z prawdą :P

Freak

  • Gość
Odp: Batman
« Odpowiedź #4163 dnia: Pn, 24 Luty 2025, 20:51:42 »
Cytuj
"Bat-rodzina" sama w sobie mi nie przeszkadza, w Knightfall i No Man's Land czasami o nich czyta mi się lepiej niż o samym Batmanie, a serią Ptaki nocy od Gail Simone byłem zachwycony. Tylko w tych nowych komiksach wszelkich pomagierów Nietoperza jest zwyczajnie za dużo, mieszkają z Brucem w rezydencji, ma tam wręcz małe przedszkole i nawet czarne charaktery do niego potrafią dołączyć (HQ, Clayface, Catwoman). Dla mnie to przesada, wolałem jak działał tylko z Robinem + ew. Batgirl/Oracle, a reszta samozwańczych obrońców Gotham żyła swoim życiem i pojawiała się dorywczo.

Catwoman od lat nie jest już złoczyńcą, prawie zostałą żoną Batmana, miała już dobre relacje z jego biologicznym synem. W różnych elseworldach kończyła jako jego żona. W ostatnim filmie Matt Reeves odrobił pracę domową, i już nawet nie podejmował tematu przedstawiania jej w opozycji do Batmana. Nie rozumiem też problemu jaki masz z rozwojem postaci takich jak Harley i Clayface, inaczej - nie napisałeś, że przeszkadza Ci ich rozwój per se, ale współpraca z Batmanem już tak. Przypominam, że sensem działalności Batmana i zasady "nie zabijać" jest właśnie wiara w resocjalizacje, nawet Jokera. Zatem chyba dobrze że raz na x lat jakiś villain przejdzie na jasną stronę mocy i da to przykład, że praca Batmana ma sens.

Pamiętasz ten odcinek Batman TAS w którym Nietoperz popadł w kryzys egzystencjalny, snuł się po Gotham z depresją powoli tracąc wiarę w swoją krucjatę? Bodźcem, który wyciągnął go z tego dołka był wcześniej złapany drobny kryminalista, który czekał na pociąg z Gotham chwaląc się znalezieniem pracy i wyjściem na prostą. Świetny epizod, jeden z wielu tego serialu.

To takie jedno zdanie które mnie zatrzymało w Waszej dyskusji, bo temat "samotny Batman to jedyna słuszna koncepcja" już przerabiałem za dużo razy z różnymi komiksiarzami, by chciało mi się pisać znów to samo. Jeśli ktoś wychował się na takim Batmanie i w takim wydaniu śledzi mu się go najlepiej, to dla każdego coś dobrego, mamy serie tylko o Batmanie, Batmanie i Robinie, i reszcie bat-rodziny.

Natomiast Juby - chyba coś Ci się pomyliło z sierocińcem w Wayne Manor. To seria niekanoniczna, wydawana jako webtoon. Nigdy nie było tak, by w Wayne Manor mieszkało nie wiadomo ile młodocianych superbohaterów. Mało która Batgirl w zasadzie tam mieszkała, jeśli prześledzimy długą historię nietoperzastych pomagierów.

Większość z nas wychowała się na solowych przygodach Batmana, wydaje mi się że nawet w TM-Semic było mniej zeszytów z Robinem niż więcej. Mnie osobiście już taki Batman znudził, i nie mam siły sięgać po kolejną historie z opanowaniem Gotham przez złoczyńców, Gotham które nigdy już nie będzie takie samo, bo nowa zagadka Riddlera to zagadka, której jeszcze nie było. Nie mówiąc o wyeksploatowanym wszędzie Jokerze. Taki Batman jest już dla mnie nieciekawy. Dlatego kompletnie przestałem czekać na film Matta Reevesa, gdy James Gunn ogłosił Brave and the Bold.

PS: Wydaje mi się że masz braki w lekturach z Harley Quinn. Jej rozwój był rozłożony na lata, nie wziął się z dnia na dzień "bo w filmach jest dobra". To co napisałeś wygląda dosłownie tak, jakbyś poznał klasyczną Harley x lat temu, i wziąć dziś coś aktualniejszego do czytania i narzekał, że nie jest taka jak dekadę temu, ignorując wszystkie komiksy pomiędzy, które obecny wizerunek Harleen zbudowały.

Nie chcę się wyzłośliwiać, ale jak za takie coś chcesz zabierać prawa do postaci, to strach pomyśleć za co byś je dawał ;) Komiksy muszą się zmieniać, zwłaszcza że ikony pozostają niezmienne przez dekady jak wyryte w skale posągi bogów, więc trzeba to nadrabiać ich otoczeniem. Harley Quinn jest dłużej antybohaterką niż była villainem, i dłużej jest odłączona od Jokera niż była zależna. To, jest teraz właściwa i ustanowiona wersja Harley Quinn.
« Ostatnia zmiana: Pn, 24 Luty 2025, 21:05:19 wysłana przez X »

Offline death_bird

Odp: Batman
« Odpowiedź #4164 dnia: Pn, 24 Luty 2025, 22:10:42 »
Nie uważam, że przesadzam, napisałem to zwykłym tonem, ani nie napisałem tego wulgarnie a kulturalnie.

Kulturalnie a uprzejmie to dwie różne sprawy. Czytając Twoje wypowiedzi co rusz widzę schemat: "jest tak jak ja to widzę i się dostosuj, bo jak nie to jesteś wsteczna konserwa (na którą w domyśle nie ma miejsca w komiksowie)". Tak w moim odbiorze brzmią co jakiś czas Twoje posty.

I może stara się być dorosły bo właśnie ma on kategorię R i twórcy specjalnie mogą sobie pozwolić na więcej?

Produkcja może być dorosła albo "dorosła". HQ jest "dorosła". Jest przemoc, jest kontekst seksualny, są przekleństwa. Natomiast jeżeli chodzi o fabułę to po trzech obejrzanych seriach nie bardzo pamiętam o co tam chodziło, natomiast to co mi utkwiło w pamięci to Bane kopulujący z budynkami w odcinku walentynkowym - taka to fabuła albo raczej taka skala facepalm. "Deadpool" jest dla dorosłych (odnoszę się jedynie do części pierwszej, druga zupełnie do mnie nie trafiła), ale tam jest to napisane ze zdecydowanie większym wyczuciem. W przypadku HQ jest niestety (piszę o - jakby nie było - swojej ulubionej postaci z DC) dosyć prymitywnie.

Moim zdaniem nie. Mogę mieć swoje zdanie? :)

Oczywiście, że możesz mieć własne zdanie, bo do tego właśnie piję odnosząc się do wypowiedzi collectora, przy czym szczerze pisząc dziwi mnie teraz jakim sposobem dochodzisz do wniosku, że okres, który nazywam "najgłupszym" nie jest takim skoro tylko ten okres znasz? ;)


No właśnie odkąd zrobił się ten boom na HQ w 2016 roku, mam lekki żal do DC, że nie wypromowali w ten sposób Batgirl, albo Huntress. Harley nawet filmowe Ptaki nocy im przejęła :P

Batgirl przecież próbowali rozdmuchać i nawet był albo miał być serial, ale zdaje się okazał się być takim paździerzem, że temat umarł na śmierć naturalną. A że HQ zdominowała "Birds of Prey"? Widocznie jest już na tyle mocno osadzoną i popularną postacią, że wyrosła nad całą resztę tego babińca. Do tego Robbie wstrzeliła się w jakąś tam wizję i ludzie chcą ją oglądać. Czyli chyba jednak stojąca na własnych nogach Harley jest bardziej interesująca niż gdyby pozostała dodatkiem do Jokera.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Odp: Batman
« Odpowiedź #4165 dnia: Pn, 24 Luty 2025, 22:26:59 »
Kulturalnie a uprzejmie to dwie różne sprawy. Czytając Twoje wypowiedzi co rusz widzę schemat: "jest tak jak ja to widzę i się dostosuj, bo jak nie to jesteś wsteczna konserwa (na którą w domyśle nie ma miejsca w komiksowie)". Tak w moim odbiorze brzmią co jakiś czas Twoje posty.
No widzisz. No to w moich wypowiedziach do Jubiego totalnie chodziło o to. Chodziło o to, że Juby wypowiada się na temat o których nie ma bladego pojęcia bazując na wiedzy zerowej bądź szczątkowej - chcesz mi powiedzieć, że można wyrobić sobie zdanie o ewolucji jaką przeszła Harley Quinn w ciągu ostatnich 10-15 lat i jaką współcześnie jest ona, na podstawie historii z Annuala która miała zawrotne 8 stron ? Albo tragicznego Kryzysu Bohaterów który nadal jest Eventem a nie solowym tytułem o HQ? No kurczę nie sądzę.
Już nie mówiąc o Clayface'sie - kolega Juby powiedział, że twórca ma dla niego z góry środkowy palec, bo jest tam inny niż w np w Arkham City które wymienił i lubi tą wizję postaci  - to ma być poważne zachowanie? Z góry skreślać daną wizję postaci nawet nie sprawdzając jej? Również kurczę nie sądzę.

Więc nie, w moich wypowiedziach nie ma, że moja racja jest jedyną właściwą - po prostu dla mnie jest trochę słabe mówienie o czymś nie mając wglądu do tego.
To tak jakbym ja się wypowiadał na tematy komiksów o których nie mam bladego pojęcia z braku nie czytania ich - ni jak to nie ma sensu i jest głupie.

« Ostatnia zmiana: Pn, 24 Luty 2025, 22:29:44 wysłana przez wayne_collector »
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
https://malopowaznyblog.blogspot.com/
Co jakiś czas, jako gość:
https://youtube.com/@comixxy?si=bq1ChjvybdESO-vD

Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉

Offline jotkwadrat

Odp: Batman
« Odpowiedź #4166 dnia: Pn, 24 Luty 2025, 22:34:08 »
Trochę nie podoba mi się bagatelizowanie pierwotnej wersji HQ jako banalnej postaci. Obsesyjne zainteresowanie z gruntu złym człowiekiem nie jest aż tak nieprawdopodobne - w rzeczywistości zdarza się częściej niż można by się spodziewać. Mnie bardzo odpowiada np. wersja HQ z komiksu Harleen - inteligentna i wykształcona kobieta ulegająca fascynacji psychopatą.
Natomiast komiksy z HQ z New 52 i nowsze nie przemawiają do mnie przez swoją głupkowatość. Uważam, że Harley zasługuje na więcej. Ona nie jest głupia, tylko w jakimś stopniu szalona. Paradoksalnie - bardzo podoba mi się jej wersja w wykonaniu Margot Robbie - szalona, wolna od ograniczeń, ale nie głupia.

Offline death_bird

Odp: Batman
« Odpowiedź #4167 dnia: Pn, 24 Luty 2025, 22:48:23 »
Tylko głupkowate niekiedy żarty nie konstytuują od razu głupkowatej postaci.
Ona w okresie Conner/Palmiotti robi za taki przerysowany przykład borderline pomieszany z cyklofrenią. Raz zachowuje się jak rasowy szczeniaczek, za chwilę jak normalna dorosła kobieta żeby później przejść w fazę psychopatii. Rzecz w tym, że za tymi wszystkimi odpałami cały czas kryje się inteligentny człowiek, który realizuje swoje plany, ma swoje życie i aktywizuje ludzi wokół siebie.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Interloper

Odp: Batman
« Odpowiedź #4168 dnia: Pn, 24 Luty 2025, 23:08:38 »
Cytuj
Już nie mówiąc o Clayface'sie
O matko z córką. Jak na kogoś pouczającego wszystkich na lewo i prawo, to tobie też powinno się trochę wiedzy wcisnąć w łeb.

Odp: Batman
« Odpowiedź #4169 dnia: Wt, 25 Luty 2025, 01:42:02 »
Clayfasie, Clayface'sie, nie widzę większego problemu w takim zapisie, nie jestem lingwistką, nie pamiętam jak w komiksie był zapis jeśli była taka forma tego słowa.
I dzięki, wolę sobie wiedzę zostawić na trochę poważniejsze rzeczy jak mój kierunek studiów, niż to, że nie pasuje ci taki zapis słowa Clayface   :)
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
https://malopowaznyblog.blogspot.com/
Co jakiś czas, jako gość:
https://youtube.com/@comixxy?si=bq1ChjvybdESO-vD

Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉