Breyfogle wszystkiego nie narysował, a Granta wszystkiego nie napisał. Myślę, że za bardzo w takich stwierdzeniach przemawia nostalgia za semikami, bo teraz byłoby to wydawane wszystko po kolei i kompletnie (może poza rzeczami które są dostępne jak Rok Pierwszy), tak jak cała saga Knightfall, która też był tu krytykowany. Zawsze można sobie skompletować te semiki i samemu sprawdzić, nie czekając jak Egmont, aż wyda to wszystko ponownie.
I w sumie, to Kołodziejczak powtarzający za każdym razem, jak mantrę: "jak czegoś Egmont nie wydaje to źle, a jak to wyda to jeszcze gorzej" to wcale się nie myli.