Autor Wątek: Batman  (Przeczytany 249502 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Pan M

Odp: Batman
« Odpowiedź #2130 dnia: So, 12 Czerwiec 2021, 16:21:28 »
morrison jest niesamowicie kreatywny i wlasciwie rzadko powiela swoje pomysły. bardzo lubię jego komiksy, run batmana tez był mocno odświeżający i przyciągnął mnie ponownie do tej postaci. nie podoba mi się tylko jego szpanowanie encyklopedyczna wiedza nt bohaterów ze świata dc. ogólnie niektóre postacie odświeża w na prawdę ciekawy sposób np kid eternity a niektóre to sztampa jak np marvel boy.

seven soldiers polecam. kiedyś zbierałem w tpb - ma dobry motyw z tkaczami rzeczywistości.

ostatnie eventy z dc które strawiłem to knightfall i smierć supermana, pewnie ze względu na nastoletni wiek jak to wychodziło. final crisis był dla mnie trochę zwieńczeniem runu batmana jednak.

Morrison faktycznie szpanuje  wiedzą, ale ja gościa szanuje za to, że nie podąża tylko za nowościami ale ma cholernie dużo w sobie sympatii dla tych mitologii superhero w ogóle.  Soldiers to jedna z najbardziej niekonwencjonalnych serii trykociarskich i powinni to w końcu wydać w Polsce. Żeby nie było totalnego off topu to jednak Snyder wykreował sobie te alternatywne złe wersje batmanów. Nawet jak główny szef, tych złych przypomina postać z Dredda, to jednak jest to coś nowego dla świata DC. Owlman, Batman z Red Son to nie jest do końca to. Owszem są źli, ale nie diabelsko źli. Chyba tylko Black Lanternowy Batman miał w sobie coś autentycznie demonicznego. Jednak te wersje Snydera to są blisko najbardziej ostatecznych złych wersji Batmana na ten moment. Przy wspomnieniu o Knightfall to naszła mnie myśl, że ludzie którzy zobaczyli tytuł "Batman Metal" mogli pomyśleć, że to właśnie taki odpowiednik eventu z Banem. Ten tytuł to jednak wprowadza w błąd. Ktoś mógł oczekiwać skromniejszego eventu opartego na Gotham, Batfamily a dostał multiwersa, pierdyliard wariacji postaci i kolejny koniec wszechświata. Dość powiedzieć, że w oryginalne to jest "Dark Nights: Metal" bez żadnego Batmana w tytule więc egmont po prostu chciał to lepiej sprzedać zapewne gackiem  ::)

Offline freshmaker

Odp: Batman
« Odpowiedź #2131 dnia: Nd, 13 Czerwiec 2021, 12:16:50 »
czytam dark knight detective v5 i przypominam sobie te stare zeszyty. jestem pod wrażeniem jak to jest dobrze napisane.

cats - dobry motyw przewodni, zestaw batman catman catwoman i dwóch hycli którzy opowiadają ciekawostki o kotach. do tego graficznie i kompozycyjnie breyfogle świetnie wspiera narracje.

trash - kolejny niepozorny temat, narracja nastolatka i nawet bruce wayne wdepnął w gumę.

gdzie się podziały takie batmany ja się pytam?

Offline celtic

Odp: Batman
« Odpowiedź #2132 dnia: Nd, 13 Czerwiec 2021, 16:49:35 »
czytam dark knight detective v5 i przypominam sobie te stare zeszyty. jestem pod wrażeniem jak to jest dobrze napisane.

cats - dobry motyw przewodni, zestaw batman catman catwoman i dwóch hycli którzy opowiadają ciekawostki o kotach. do tego graficznie i kompozycyjnie breyfogle świetnie wspiera narracje.

trash - kolejny niepozorny temat, narracja nastolatka i nawet bruce wayne wdepnął w gumę.

gdzie się podziały takie batmany ja się pytam?

Szkoda, że ewentualny start kolekcji hatchette, blokuje Egmontowi start tej serii ;)
Trzy Cienie - 10/10
Opowieści z czasów Kobry -8/10
Twierdzi Pereira -10/10
Bezprawie - 7/10
Locke & Key #1-6 - 9/10
Niezwyciężony - 7/10

Offline Chmielu

Odp: Batman
« Odpowiedź #2133 dnia: Pn, 14 Czerwiec 2021, 08:02:20 »
gdzie się podziały takie batmany ja się pytam?

Nie ma i nie będzie. Teraz już tylko "łubudubu" i znów Joker, i znów Scarecrow. I coraz bardziej niedorzeczne intrygi.

Przy okazji - zapodałem sobie po raz kolejny run Morrisona. Za pierwszym razem kompletnie mi nie podeszło. Uważałem, że jakiekolwiek głupoty wciska (a wciska - nie da się ukryć), to wszyscy to łykają, bo Morrison. Ale po kolejnych razach muszę przyznać, że "Black Glove" i "R.I.P" to fajna lektura. Tylko ten Tony Daniel - totalna masakra. Facet ma talent, ale nie tego kalibru i jego krecha zupełnie nie pasuje do tych historii. Powinni je robić Andy Kubert albo Lee Garbett (poza tym, że "Black Glove" robił J.H. Williams).

Offline freshmaker

Odp: Batman
« Odpowiedź #2134 dnia: Pn, 14 Czerwiec 2021, 09:04:48 »
no właśnie, nie ma za bardzo już historii w których batman pomaga śmieciarzowi tylko jakieś eventy.

mi run morrisiona na początku też wydawał się dziwny ale doceniam robienie z batmana hiper-stratega, który ma plany awaryjne nawet na atak psychiczny. batman incorporated to też wg mnie niezła parodia tego całego bat-family a już batman i robin z rysunkami quitelyego to klasa sama w sobie.

Offline Chmielu

Odp: Batman
« Odpowiedź #2135 dnia: Pn, 14 Czerwiec 2021, 10:15:41 »
no właśnie, nie ma za bardzo już historii w których batman pomaga śmieciarzowi tylko jakieś eventy.

Niestety. Jeszcze czasem gdzieś są przebłyski, w jakichś shortach np. "Black & White" czy antologii "Gotham nights", ale w głównych seriach to Michael Bay po całości.

ale doceniam robienie z batmana hiper-stratega, który ma plany awaryjne nawet na atak psychiczny.

Ha! Motyw z back-up'em umysłu genialny! Wiem, że niedorzeczny, ale co z tego jeśli porusza ukrytego we mnie dwunastoletniego bat-fanatyka. ;)

Offline bibliotekarz

Odp: Batman
« Odpowiedź #2136 dnia: Pn, 14 Czerwiec 2021, 11:13:09 »
W latach 90-ych postrzegaliśmy Batmana poprzez filmy Tima Burtona a dzisiejsza młodzież pewnie postrzega go poprzez produkcje Christophera Nolana.

Runy w wiodących seriach jednak nie są krojone tylko pod eventy. Autorzy dbają o urozmaicony klimat. U Kinga mieliśmy kolorową przygodówkę, potem dramat sądowy, mroczny kryminał, itd. Podobnie lawirował Morrison.

Mi też nie pasuje ten nowoczesny Batman po wciągnięciu kilku kresek Snydera czy Murphy'ego. Ale nie mogę narzekać, że nie mam do wyboru Ziemia Jeden, Trzech Jokerów, Rozbite miasto, Joker. Wersji Batmana zrobiło się zbyt wiele a DC musi każdego zadowolić.

Offline Chmielu

Odp: Batman
« Odpowiedź #2137 dnia: Pn, 14 Czerwiec 2021, 11:41:13 »
W latach 90-ych postrzegaliśmy Batmana poprzez filmy Tima Burtona a dzisiejsza młodzież pewnie postrzega go poprzez produkcje Christophera Nolana.

No, sęk w tym, że ja postrzegałem wtedy Batsa raczej przez pryzmat komiksów. Film Burtona był trochę przy okazji. Nie wiem, czy młodzież postrzega przez pryzmat nolanowskiej trylogii, bo ona jednak nie była taka super-duper jak to co wyrabiali Snyder, King, a teraz Tynion. Mimo wszystko bardziej przy ziemi, choć na pewno nie realistyczna.

Ale nie mogę narzekać, że nie mam do wyboru Ziemia Jeden, Trzech Jokerów, Rozbite miasto, Joker. Wersji Batmana zrobiło się zbyt wiele a DC musi każdego zadowolić.

Możesz narzekać, masz pełne prawo! ;) I nie masz wyboru: Earth One (2012; 2015; 2021); 3J (2019); Broken City (2003); Joker (2008) - trochę mało na te wszystkie lata ;D

Offline freshmaker

Odp: Batman
« Odpowiedź #2138 dnia: Pn, 14 Czerwiec 2021, 15:29:02 »
w latach 90tych były jeszcze 2 filmy schumachera - ukłon w stronę golden age, ale nie chwyciło to u nas zbyt dobrze. głównie chyba przez porównanie z batmanami burtona te filmy się wydawały idiotyczne a u nas nikt nie wiedział, że takie komiksy też były na rynku tylko że lata przed breyfoglem.

tak jak batman z adamem westem, którego u nas nigdy w tv nie było a w stanach na fali nostalgii wydają komiksy batman 66.

Offline bibliotekarz

Odp: Batman
« Odpowiedź #2139 dnia: Pn, 14 Czerwiec 2021, 16:10:09 »
w latach 90tych były jeszcze 2 filmy schumachera - ukłon w stronę golden age, ale nie chwyciło to u nas zbyt dobrze. głównie chyba przez porównanie z batmanami burtona te filmy się wydawały idiotyczne a u nas nikt nie wiedział, że takie komiksy też były na rynku tylko że lata przed breyfoglem.
Bez porównania z Burtonem te filmy i tak pozostają idiotyczne, nawet nie wiem czy nie bardziej.

Swoją drogą gdzieś do czasu drugiej części X-Men kino nie bardzo wiedziało jak się zabrać za ekranizacje komiksów i wszystko to były wariacje wokół myśli przewodniej "wiemy, że to idiotyczne".

Offline sum41

Odp: Batman
« Odpowiedź #2140 dnia: Pn, 14 Czerwiec 2021, 21:54:05 »
Szkoda ze Burton nie nakrecil 3 czesci bo Returns jest dla mnie najlepszym filmem z Batsem, moze Patison go przebije.
Bardzo bym chciał wygrać hulajnogę w Loterii Szczepionkowej ale mam dylemat po słowach niezaszczepionego szefa Pfizera "mając 59 lat i będąc w dobrym stanie zdrowia nie jest on w grupie szczególnego ryzyka"

Offline Pan M

Odp: Batman
« Odpowiedź #2141 dnia: Śr, 16 Czerwiec 2021, 00:34:13 »
Ja się ośmielę stwierdzić, że Burton zrobił lepsze Batmany od Nolana. Doceniam Nolana za przywrócenie człowieka nietoperza kinu po potworkach Schumachera, ale za dużo rzeczy mi tam  tak po nietoperzowemu nie gra. Warsztatowo to są dobre filmy. Mają nawet autorski pomysł na siebie, bo jednak ten quasi realizm to było coś czego przy Batmanie w kinie wcześniej nie było i w ogóle w kinie superhero to nieczęsty kierunek. Jednak Bale to nieszczególny Batman, a jego głos to powoduje mimowolny uśmieszek. Obok głębokiego, ale nieprzerysowanego głosu Conroya z Batman TAS to nawet nie leżał. Atmosfera też tam jest nieszczególna, ot taka typowa bogata dla stanów metropolia początku 21 wieku. Praktycznie wyprane to jest z otoczki komiksowego przerysowania. Nie tylko filmy Burtona zrobiły klimat lepiej, ale też dużo bliższe naszym czasom gry Rocksteady studios. W sumie to delikatnie niedopowiedzenie. Seria Arkham to jest w ogóle jedna z najlepszych rzeczy, jakie przytrafiły się Batmanowi . Bogata galeria złoczyńców, Joker Marka Hamilla, nietracenie czasu  na ścisłą genezę Batmana, którą każdy już zna, świetny widowiskowy system walki i komiksowość, która wali z ekranu bez grama kompleksów.

Wracając do Nolana, to oczywiste, że te  filmy są otoczone takim kultem przez Jokera Ledgera i ten osławiony pseudo realizm, którzy przyciąga nawet ludzi uważających konwencje superbohaterską za pajacowaty gatunek. Facet umiał sprzedać tego bohatera i jego świata nawet ludziom co za takimi rzeczami nie przepadają i za to mimo wszystko ma u mnie szacun. Przy okazji imo wcisnął ludziom niezły kit, bo po dziś dzień jak słyszę jaki to realistyczny heros z Batmana to mimo wszystko brzmi to  dość zabawnie  ::) No ale to Burton sprzedał magię, nawet jeżeli są tam różnice względem oryginału na czele  ze słynną zasadą co do niezabijania, to jest dużo bliższy pierwotnemu komiksowemu klimatowi. No i dzięki filmom Burtona powstało genialne Batman TAS. Dzięki filmom Nolana, to powstał nieudolnie pseudo realistyczny Man of steel  i generalnie kierunek estetyczny  dla filmowego DC o którym chce zapomnieć...
« Ostatnia zmiana: Śr, 16 Czerwiec 2021, 00:36:02 wysłana przez Pan M »

Offline bibliotekarz

Odp: Batman
« Odpowiedź #2142 dnia: Śr, 16 Czerwiec 2021, 09:37:47 »
O ile Batman Burtona to jeden z lepszych filmowych Batmanów o tyle Batman Burtona to nie jest jeden z lepszych filmów Burtona. Jeśli się nie jest fanem Batmana to ciężko przebrnąć przez tę groteskę.
No ale to Burton sprzedał magię, nawet jeżeli są tam różnice względem oryginału na czele  ze słynną zasadą co do niezabijania, to jest dużo bliższy pierwotnemu komiksowemu klimatowi.
No nie za bardzo. To w pełni okres kiedy kino ma poważny problem z przełożeniem języka komiksu na język filmu. Burtonowi udało się to częściowo, ale dołożył sporo od siebie. Wątki są co prawda zaczerpnięte z komiksów, ale klimat jest Burtonowski. To komiksy przejęły klimat od Burtona a nie na odwrót.

Offline jotkwadrat

Odp: Batman
« Odpowiedź #2143 dnia: Śr, 16 Czerwiec 2021, 14:55:30 »
To komiksy przejęły klimat od Burtona a nie na odwrót.

I choćby za to ma moją ogromną wdzięczność.

Lubię pierwsze dwie części nolanowskiego Batmana, ale dylogia Burtona zawsze będzie dla mnie wyznacznikiem jak powinien wyglądać film o Batmanie

Offline Damien

Odp: Batman
« Odpowiedź #2144 dnia: Śr, 16 Czerwiec 2021, 15:24:10 »
Filmy Burtona mają dostać teraz swoją kontynuacje w formie komiksu, problem dla mnie jednak w tym, że szkice wyglądają jak amalgamat filmów z komiksami, więc uniwersum Burtona na pierwszy rzut oka wydaje się "rozwodnione". W komiksach adaptujących filmy ślicznie zadbano by każdy szczegół filmu był dobrze oddany, łącznie z twarzami postaci. Rozumiem, że to może być dla większości osób drobnostka, ja jednak mocno się przywiązałem do oryginalnych designów z filmów. 1 komiks z Batmanem w Polsce w końcu to adaptacja filmu, więc my mamy sentyment do tego formatu Zwróćcie uwagę na Gordona, bliżej mu do komiksowej/animowanej wersji, niż drugoplanowego gliny z filmów. A to przecież z dzisiejszej perspektywy fajna odmiana, że Batman wcale tak ściśle nie miał relacji z policją i działał bardziej samodzielnie za ich cichym przyzwoleniem. 





Mam nadzieje że wykorzystają ciekawy pomysł Burtona na Robina, w której miał być nastolatkiem z ulicy genialnym w dziedzinach mechaniki, którego jedynym imieniem miał być Robin właśnie, mieszkającym w bat-jaskini, ukrywanym przed światem przez Batmana. Trzeba przyznać że to bardzo w stylu Burtona. Scenarzystą będzie Robert Venditti... preferowałbym na tym stanowisku bardziej charakterystycznego scenarzystę, w stylu Granta Morrisona, Jeffa Lemire'a.