Wirus jest i zabija. Tak jak wirus SARS w latach 2009/2010. W Polsce ludzie umierali wówczas w większej liczbie, ale przyczyną była enigmatyczna "niewydolność oddechowo-krążeniowa". Ani "tak-wróciłem-na-sto-procent" ani "trzy-metry-w-głąb" nie szaleli z maseczkami, szczepionkami itd. itp.
Wtedy nie było tematu. Teraz jest. Ciekawe dlaczego?
Wirus zabija tych, którzy mają namieszane w genach. Był tu taki jeden na forum, któremu żona powiedziała, że to śmieszne, ale ja pozostaję przy swoim. Dlatego niektórzy ludzie cieszący się bardzo dobrym stanem zdrowia chorują ciężko (a nawet umierają), a inni (np. niektórzy z nowotworami) przechodzą lekko. Znam taki przypadek.
Maseczki nic nie dają. To tak jakby komara powstrzymywać siatką od płotu. Świry noszą je nawet w lasach. Wiem, bo widziałem.
Szczepienia. Skoro jesteś zaszczepiony to czego się obawiasz? Ty przeżyjesz, niezaszczepiony umrze. Tylko coś tu chyba nie sztymuje, bo Żydzi będą niebawem szczepieni kolejny raz. Widać ostatnia dawka przypominająca za słabo przypominała. Ktoś tu pisał, że powikłań jest mało. Odsyłam do raportu na stronie pzh.gov.pl - wytłumaczcie rodzinie gościa, który skończył jako warzywo, że to dla dobra społeczeństwa. Albo mojemu znajomemu, któremu matka zmarła.
No i przede wszystkim - widać jak forumowi lewacy walczący zapewne codziennie o prawo do aborcji z reżimem, nagle przyklaskują temuż reżimowi i nawołują do przymusowych szczepień. Tak "moje ciało, mój wybór" zmienia się płynnie w "twoje ciało, nasza strzykawka" (copyright - Jacek K. Matysiak). Takie sytuacje doskonale pokazują kto jest kim i jak się zachowa w sytuacji ekstremalnej - sugerowanie, że ktoś ma nie zostać wpuszczony na "emefkę" bo się nie zaszczepił jest mega żenujące.
I trochę otuchy - przeciętna fabuła komiksu/filmu/książki pokazuje schemat w 100% oparty na prawdzie. Gdy robi się grubo - prezydent/premier/kanclerz i tzw. prominentni politycy sp....lają do schronów/w miejsca bezpieczne. A nie szlajają się po restauracjach (Francja wiosną, Polska takoż), albo po urodzinach "niezależnych" dziennikarzy.