Zawsze mnie zastanawia czy oni w ogóle czytają ten wątek / wiedzą o istnieniu tego forum - ale podejrzewam, że nie i mają to kompletnie w dupie.
Przeczytałem ten wywiad i wow... mam bardzo negatwyne przemyślenia na temat tego gościa.
Który jest samoukiem - i nie ma żadnej chędzi dokształcania się w biznesie w którym siedzi.
Takie typowe utknięcie w operacjach, bez jakiegokolwiek czytania rynku, czy jakichkolwiek pomysłów jak coś zrobić oprócz "trwania" czy "walki o przetrwanie".
Na serio, jak przeczytałem ten wywiadad - to mam wrażenie, że ten gościu nie ma żadnego pomysłu na prowadzenie gildii.
Parę przemyśleń w odniesniu do wywiadu:
Sumarycznie wydaje mi się, że komiksów wciąż ukazuje się więcej niż mang, ale gdybyśmy sprawdzili nakłady, nie byłbym już taki pewien.
Gildia nie ma zielonego pojecia o rynku? To by... wiele wyjaśniało.
Nie ma zielonego pojęcia jak posegmentować swoich klientów. Ani pod wzglęem tego co czytają, ani pod względem tego co wydają. Jakiegoś *TARGETOWANEGO* newslettera. Amazon potrafił przewidzieć, że kobita jest w ciąży zanim była w ciąży; a oni nie potrafią dojść do wniosku, że ktoś kto czyta Batmany móglby być zainteresowany kolejnym Batmanem.
Nie mają zielonego pojęcia jak robić cross selling. - bo czegoś takiego w gildii nie ma.
"Jeśli spodobały ci się te komiksy to spróbuj ten"
(tzn ja to rozumiem, oni utknęli na etapie takim, że sklep internetowy ledwo działa; a teraz nawet i magazyn ledwo działa - bo wysyła uszkodzone komiksy i pewnie mają masę zwrotów)
Bez urazy dla gościa, ale sprawia wrażenie kogoś złapanego z przypadku, kto powinien się dokształcić z analizy danych.
Gildia sprzedaje tego tyle, że powinnna bardzo dobrze wiedzieć co się sprzedaje - ale pewnie nikomu nie chce się posegmentować komiksów na grupy, bo to wymagałoby żeby je trochę potagować.
Liczb dokładnych już nie pamiętam, ale na pewno kolejność mocno by się przemieszała.
Zastanwiam się czy oni tego po prostu nie chcą podać, czy ta osoba która prowadziła wywiad jest tak słaba, że nie wpadłą na to żeby powiedzieć - "to usiądź gościu i sprawdź"/
Wydaje mi się, że oni nawet nie robią statystyk sprzedaży XD
No chyba, że robią - i nie chcą ich podać bo to coś innego.
W kontekście rynku mogę się wypowiedzieć raczej tylko w odniesieniu do tego małego fragmentu, którego my jesteśmy częścią. Poza sprzedażą w Internecie jest jeszcze sporo innych kanałów, w których trendy
są zupełnie inne.
Jakoś mocno wątpię, żeby gildia była małą częścią.
Bo dla większości ludzi zakup przez internet to jedyna szansa.
Z kim konkuruje gildia? Ze smakiem liter, z empikiem, z allegro no i ze sklepami mangowymi?
Sklepów stacjonarych w Polsce jest tyle co kot napłakał
Wydawców jest sporo, ale nie wiem, czy zauważalnie więcej
Czytaj: nie prowadzimy statystyk i nie wiemy.
ecz dlatego, że wydaje mi się, iż mimo wszystko mamy podobny cel: promowanie komiksu i docieranie do nowych odbiorców.
Co robi gildia w tej sprawie?
Kompletnie nic.
Dziwi mnie również, jak część odbiorców nie docenia współczesnego polskiego komiksu. A jednocześnie nie przestaje mnie zaskakiwać, ile wspaniałych rzeczy można znaleźć w komiksie niezależnym.
Ponownie: co robi gildia w tej sprawie?
W przypadku komiksów egmontu często pokazywane jest kilka kadrów.
Dla polskiego komiksu to często okładka - czyli kupuj kota w worku.
Gildia mogłaby wymusić na twórach dostarczenie skanów kilku stron.
Odnośnie pytania na temat co gildia by mogła robić - to Kultura Gniewu dla osób które tam zamawiają dorzuciła fajny katalog. Podejrzewam, że z perspektywy KG ten katalog okazał się kompletnie nieopłacalny. Z mojej perspetkywy mogę napisać, że KG pewnie nie wie, że ja ich tytuły kupuję w innych sklepach, więć pewnie myślą, że wysłali katalog do kogoś - kto już nigdy nie kupił ich komiksów. A ja mam mnóśtwo pozycji z tego katalogu.
Ale mówimy tu o gildii - mogliby zrobić takie coś dla stałych klientów, ale oczywiście że nie zrobią, bo nie wiedzą, że takie coś można zrobić XD
Zresztą zrobienie katalogu, nawet na 4 strony to sporo pracy - i trzeba wydać kilka tysięcy na druk, a to pewnie cały ich budżet na SEO, jeśli oni w ogóle wiedzą co to jest SEO - w co czytając ten wywiad, wątpię.
Jezu, ja im w 10 minut napisałem więcej porad, niż oni wymyślili przez całe życie - ale tak to jest, jak się bierze ludzi, którzy mają nikłe pojęcie o czymkolwiek i jedyny temat który znają to przekładanie komiksów z palet do paczek - co też im kiepsko idzie, bo moje osatnie zamówienie - miało oberwaną okładkę z tyłu
dalej jest caly fragment na temat tego, że jak gość jedzie na konwent, to autorzy polskich komiksów nie mają czasu z nim porozmawiać
. Autorzy są zwykle w swoim żywiole, dzieje się wszystko wszędzie naraz i ja też nie chcę zawracać głowy w takim momencie
dla mnie to jest niepojęte wręcz
jakbym był autorem zina, którego chciałbym nie wiem - sprzedać, tak żeby ktoś to czytał, nawet nie zarobkowoi.. to dla mnie priorytetem byłoby zrobienie deala, żeby ten swój zin wrzucić do jednego z największych, jeśli nie największego (przynajmniej jeśli chodzi o specjalizację) sklepu w Polsce
Bo akurat to jest przewaga konkurencyjna gildii nad resztą - że ma masę tytułów niszowych. Smak liter ma mniej, empik ma fatalne pakowanie (a raczej brak - jeśli zamówimy do salonu, albo badziewną kopertę z papieru). Ale pakowanie w gildii się strasznie zepsuło - poobijane krawędzie komiksach już przed owinięciem.
Nie wiem, co oni wiedzą o kontroli jakości - ale mam wrażenie, że nic; pewnie statystyk też nie robią - zeby wyrzuić osobę z magazynu za to odpowiedzialną - bo duże podejrzeenie jest takie, że to ktoś z ich magazynu knoci (pewnie przychodzi do pracy na kacu - bo to ktoś na minimalnej). Chyba że knocą dostawcy, ale wtedy zwróćcie im całą paletę, albo oznacznie że komiks z obniżką cene, bo jest sprzedwawany jako uszkodzony.
Mogliby nie wiem - zrobić jakiś blog, że biją się w pierś i będą jeszcze lepiej pakować komiksy, ale oni nie wpadli na to, że mogliby prowadzić blog, no ale to ponownie - wymagałoby pracy i jakiegoś pomysłu.
A oni nie mieli żadnego pomysłu - i już się skończyło.
Nawet to, że mogliby porobić wywiady z każdą stroną komiksową w Poslce - to jest chyba ich pierwszy wywiad w ogóle i pewnie tylko dlatego, że ktoś z komiksopedii na to wpadł.
Swoją drogą, nie dowiedzieliśmy się nic na temat modelu biznesowego gildii - czy ona te komiksy kupuje i dopiero odsprzedaje, czy sprzedaje komiksy powiedzone (wzięte w komis) - bo to byłoby jakieś rozwiązanie dla polskiego rynku, żeby gildia nie utknęła z tymi szrotami. Np. bierzemy 200 egzemplarzy waszego komiksu i zarabiamy X na sprzedanej sztuce.