Christopher Nolan i Zack Snyder są zdania, że przyszłość i prawdziwa wartość kinematografii, w kwestii immersji audiowizualnych doznań z jej doświadczania płynących, leży w technologii IMAX. A prawdy i racji w tym stwierdzeniu jest bardzo dużo. "Mroczny Rycerz Powstaje", czy "Tenet" Brytyjczyka, doświadczane w formacie / technologii kinowej IMAX, to zupełnie inna liga kina - to wkraczanie oglądającego ten format widza w nadnaturalny obszar emocji i doznań płynących z kina, czyli, mówiąc krótko dostaje się: szerszy, większy i głębszy obraz, wyrazisty genialnie uwydatniony prawie że ,,hiper-kanałowy" dźwięk. I teraz ferajno ma, gawiedzi snyderowska, pomyślcie, gdyby rzeczywiście Zackowi udało się ,,załatać" "Batman v Superman - Świt Sprawiedliwości" lub "Justice League: The Snyder Cut" do formatu taśmy filmowej IMAX, albo jednocześnie przygotować oba tytuły w takiej technologii, i przekazać je do emisji kinom, które posiadają możliwości realizacji formatu obrazu i dźwięku IMAX, do marca czy kwietnia (a nawet niech będzie trochę później) 2021 roku, byłoby iście fantastycznie! Gdyby faktycznie udało się to zrealizować - na przeszkodzie stoi jedynie Pandemia Koronawirusa nieufność ludzi w związku z tym krutacznym Covidem, czy iść do kina czy nie (a co mnie to ma obchodzić - jeśli kina zwykłe i kina z technologią IMAX będą otwarte, dla mnie nie ma znaczenia ,,przewrażliwiona ostrożność ludzi". Góry, rzeki i doliny bym przekroczył i przepłynął, aby na takie filmy, w tak immerysyjnym formacie się dostać, i będąc pełny pozytywnych wibracji na fanowskim serduchu, je obejrzeć), to na imaxowsko-snyderowskie "Justice League" i "BvS" wybiorę się po prostu pierwszy! Patos, mrok, przesłanie, dialog społeczny. Snyder, przybywaj na sale IMAX! Bang!