Pewien rapowy wieszcz w piosence "Nic dziwnego" głosi: "Zdziwiłbym się, gdybym tylko potrafił się jeszcze zdziwić". Podobny dylemat mają mieszkańcy Memphis z komiksu autorstwa Rodolphe'a. Nie dziwi ich nic. A powinno wiele...
Lata 60. XX wieku były okresem głębokich przemian społecznych i politycznych w USA, co sprzyjało rozwojowi licznych teorii spiskowych u Jankesów. Scenarzysta z gracją nawiązuje do kilku z nich (Roswell i UFO, Projekt MKUltra, NWO). Zresztą umiejscowienie akcji w okresie zimnowojennym, również nie jest przypadkowe.
Nasi głowni bohaterowie Roos i Louis pracując jako dziennikarze w lokalnej gazecie. Posiadają tak potrzebne w tym zawodzie cechy - wnikliwość oraz chęć poznania prawdy. Roswell od lat prowadzi rubrykę zajmującą się teoriami spiskowymi, przez co, jest wyczulony na punkcie odkrywania drugiego dna w każdej sytuacji. Louis, mimo początkowego wyszydzania kolegi, coraz mocniej docenia jego zmysł i zaczyna podobnie widzieć otaczającą ich rzeczywistość. Ich interakcja została zaprozentowania niezwykle naturalnie. Ten komiks stoi dialogami i są one jego bardzo mocną stroną. Czytania jest tu sporo, jednak przeskakujemy przez kolejne chmurki z niesłabnącą ciekawością. Tempo akcji jest powolne, mimo to, czytelnik nie powinien narzekać na nudę. Atmosfera gęstnieje z każdą stroną i coraz mocniej wierzymy w wszechobecny spisek. Finał pozostawił mnie z lekkim niedosytem. Jednak to głównie kwestia świetnie budowanego napięcia, gdy już doszedłem do wyjaśnienia wszystkiego, poczułem lekki zawód. Mimo tego, uważam że czas spedzony przy lekturze, nie był czasem straconym.
Na naszym komikowym rynku mamy szczęście do mocnych i mrocznych komiksów, które dotykają teorii spiskowych. Departament Prawdy, The Black Monday Murders, a teraz Memphis od Shock Comics. Każdy z tych tytułów to gwarancja jakości i świetnej noirowej zagadki. @shockcomicspl ma drugiego asa w swoich wydawniczych rękach!
MOJA OCENA 8️⃣.5️⃣/🔟