I kolejna nazwa z generatora nazw. Scream Comics, Non Stop Comics, Nagle Comics, Shock Comics.
A tak w ogóle to kto stoi za tym wydawnictwem?
Dawaj lepsze propozycje ;)Timof i cisi wspólnicy, Kultura Gniewu, Mandragora, Siedmioróg. Można się fajnie nazywać? :)
Dawaj lepsze propozycje ;)Krajowa Agencja Wydawnicza 2
I kolejna nazwa z generatora nazw. Scream Comics, Non Stop Comics, Nagle Comics, Shock Comics.Scream jest przecież od cytatu z Aliena, na wydaniach na pięciolecie wydawnictwa nawet wpleciono logo w ten cytat.
Poza tym można wymyślić inną polską nazwę niż przykładowo "Chrabąszcz" czy "Żółć", która by ewentualnie pasowała też na innych rynkach.Marcin z LiT ładnie wytłumaczył dlaczego nie powinno być polskich znaków w nazwach wydawnictw.
Shock pasuje jak najbardziej. Wystarczy zobaczyć ceny.Ceny mają zbliżone do NSC i Nagle, więc nie ma żadnego szoku.
Ceny mają zbliżone do NSC i Nagle, więc nie ma żadnego szoku.Albo że z cenami miękko okładkowych cienkich tomów wymienione wydawnictwa przeginają.
Dlatego jestem i zawsze będę za urealnianiem cen; nawet kosztem tego, że ceny finalnego zakupu nie będą tak atrakcyjne, jak zdarzają się obecnie (-45%, -50%). Po co nam cena, która de facto... nie mówi nic?Najwyraźniej MałaKasia ma DużąKieszeń wypchaną kasą skoro woli wyższe ceny ale za to takie które do niej mówią... no w sumie kto bogatemu zabroni :)
Najwyraźniej MałaKasia ma DużąKieszeń wypchaną kasą skoro woli wyższe ceny ale za to takie które do niej mówią... no w sumie kto bogatemu zabroni :)Jak można było przeczytać post i zrozumieć go w ten sposób? Chyba, że to na potrzeby żartu..
Memphis dobra cena, jednak biorę. Jeszcze nie czytałem słabego komiksu od Rodolphe:Tak daleko bym nie szedł Trent to raczej chlubny wyjątek reszta tytułów raczej oscyluje w stanach średnich-wyższych.
https://lubimyczytac.pl/autor/138826/rodolphe-daniel-jacquette
Trent to w tym roku spokojnie moje top 10.
Pochlebili sobie trochę tą nazwą, może później będzie jakiś. Tak po pakiecie startowym to raczej Zieeeeew Comics.
Pochlebili sobie trochę tą nazwą, może później będzie jakiś. Tak po pakiecie startowym to raczej Zieeeeew Comics.Lost in Time zaczęło od "Dziki ląd", "Posiadłość" i "Świat Dryftu", a teraz proszę. Rozchwytywani na lewo i prawo.
Shock faktycznie niekoniecznie, ale z Zieeeeew Comics też bym raczej nie przesadzał. Optymalnie sytuację obrazowałaby raczej nazwa Względnie Przyjemne Zaskoczenie Podczas Scrollowania Fejsa Na Kiblu Comics.
Swoją drogą, zabawne, jak nazwy polskich wydawnictw mają się do rzeczywistości :D
Kultura Gniewu ostatnio wydaje mnóstwo grzecznych komiksów :D,
Non Stop ewidentnie przystopowało,
Nagle ma ceny po diable,
O wydaniach Muchy nie można powiedzieć, że nie siada,
Taurus nie potrafi chwycić byka za rogi i czegoś w końcu wydać,
Amber zamiast bursztynów wydaje znalezione na plaży kapsle,
A Lost in Time paradoksalnie się nieźle odnalazło na rynku :P
Kiedyś wydał to Egmont
https://www.gildia.pl/szukaj/seria/tajemnica-trojkata
Nazwa wybitnie samobójcza dla wydawnictwa. Jeśli Egmont czy Hachette narażają się czytelnikom, to ich marki nie są używane przeciwko nim. Jeśli Scream coś nawali, to czytelnicy krzyczą i kwiczą. Shock ma na razie czystą kartę, a jeśli ma nas zaskakiwać, to pozytywnie, bo nie sądzę by chcieli żeby nazwa została wykorzystana przeciwko nim.A jeśli KG coś zepsuje, to czytelnicy kulturalnie się gniewają? :)
A jeśli KG coś zepsuje, to czytelnicy kulturalnie się gniewają? :)
Shock faktycznie niekoniecznie, ale z Zieeeeew Comics też bym raczej nie przesadzał. Optymalnie sytuację obrazowałaby raczej nazwa Względnie Przyjemne Zaskoczenie Podczas Scrollowania Fejsa Na Kiblu Comics.
Swoją drogą, zabawne, jak nazwy polskich wydawnictw mają się do rzeczywistości :D
Kultura Gniewu ostatnio wydaje mnóstwo grzecznych komiksów :D,
Non Stop ewidentnie przystopowało,
Nagle ma ceny po diable,
O wydaniach Muchy nie można powiedzieć, że nie siada,
Taurus nie potrafi chwycić byka za rogi i czegoś w końcu wydać,
Amber zamiast bursztynów wydaje znalezione na plaży kapsle,
A Lost in Time paradoksalnie się nieźle odnalazło na rynku :P
Przynajmniej można z uzasadnieniem mówić, że oferta Hachette (https://pl.pons.com/t%C5%82umaczenie/francuski-polski/hachette)jest toporna ;)
Lost in Time zaczęło od "Dziki ląd", "Posiadłość" i "Świat Dryftu", a teraz proszę. Rozchwytywani na lewo i prawo.
Czołówka polskich wydawnictw.
Ceny mają zbliżone do NSC i Nagle, więc nie ma żadnego szoku.Racja, teraz zostaje tylko wyparcie i syndrom sztokholmski.
You are genius! Szkoda, że Bazyl nie może tego zobaczyć!
"Posiadłość" okazała się jak dla mnie jednym z najlepszych komiksowych horrorów dostępnych na PL rynku, więc to otwarcie wcale takim flopem nie było ;).
A u Szokersów Tynion na początek - gorące nazwisko, więc jestem (hehe, nomen omen) w szoku, że tytułu dostało debiutujące wydawnictwo.
Egmont wydał tylko dwa tomy i porzucił temat. Tomów jest 7.„Tajemnica trójkąta” to główna seria, która obrosła w serie poboczne:
Mam pierwszy tom i z chęcią przeczytałbym całość. Moje klimaty :)
Dawaj lepsze propozycje ;)Story House Egmont
Piątek, piąteczek, piątunio!!! 🎉✨ I to 13-go! 😈
To idealny moment na uruchomienie naszej promki na start! 🎁
Zrób sobie prezent „po świętach"! 🎄🎅
🔥Tylko teraz, tylko pierwsze 101 osób, może kupić Dewianta w przedsprzedaży w rekordowo niskiej cenie! Taniej nie będzie! 💸
Z kodem👉 ➡️➡️ DEWIANT ⬅️⬅️ 🏷️50% zniżki od ceny katalogowej!
👉 Wystarczy wejść na sklep (link w komentarzu) i złożyć zamówienie, wpisując dewiant w koszyku w pole „kod promocyjny". Cena w koszyku obniży się o połowę. 🛒
🎁 Dodatkowo, każdy, kto w formularzu poda swój adres, otrzyma klasyczny, świąteczny podarunek od Shock Comics! 🎁
Tak nam się wydaje, że już dawno nie dostaliście czegoś takiego... chyba że ze skarbówki 😜
📦 Zamówienia będą realizowane po 10 stycznia 2025 roku, aby świąteczny koszmar trwał dłużej! 🎄👻
⚠️ Jedna osoba może zamówić tylko jeden egzemplarz w promocyjnej cenie.
Po wpisaniu kodu cena obniży się tylko na jednym egzemplarzu.
📧 Osoby chcące zakupić większą ilość w promocyjnej cenie proszone są o mailowy kontakt ze sklepem. 💌
#shockcomics
Jestem właśnie po lekturze Dewianta i mam parę przemyśleń. Po pierwsze jest to świetna, klimatyczna i trzymająca w napięciu lektura. Narysowana nieco w stylu Seana Phillipsa. Kilkukrotnie zatrzymywałem się na dłużej przy planszach, szczególnie podobały mi się te między rozdziałami. Historia ta ma bardzo ważny wątek obyczajowy i kończy się cliffhangerem, który prowadzi do moim zdaniem największego minusa tego komiksu: Dlaczego to nie jest wydane wszystko w jednym tomie? Tom pierwszy zbiera cztery zeszyty i kończy się, gdy ma się ochotę na więcej. Na szczęście jest chociaż w miękkiej oprawie, to nie zajmuje dużo miejsca.Nie jest wydane w jednym tomie, bo drugi TPB nie wyszedł jeszcze w USA. Co do komiksu, również polecam.
Pakowanie oceniam na duży plus, dwa kartony, dużo folii, zero szans na uszkodzenia.
Podsumowując - debiut dobry, bo komiks świetny, ale jakby był cały od razu, to byłoby lepiej!
🎙️🎶 Halo, międzymiastowa? Dajcie mi Memphis, jak śpiewał Elvis! 🎸🎤
Spieszymy zatem z informacją, że można już nabyć w przedsprzedaży ociekający tajemnicą Memphis w wyjątkowo niskiej cenie.🕵️♂️📖 Taniej nie będzie! 🤑
Z kodem 👉 🎸 ELVIS 🎸 🎁 zniżka tylko dla Was!
⏳ Tylko do 10 lutego! ⌛
Czy można stworzyć komiks o seryjnym mordercy w kostiumie Świętego Mikołaja, który jest najbardziej osobistym dziełem dla samego autora? Można! I właśnie taki jest Deviant.
James Tynion IV, tworząc komiks "The Deviant", czerpał inspirację z własnych doświadczeń. Jako młody chłopiec ukrywał swoją orientację. Pierwsze fascynacje seryjnymi mordercami powstały poprzez poznanie historii Hannibala Lecyera czy Jeffreya Dahmera. Podkreśla również, że jest to jedna z najciemniejszych i najbardziej osobistych opowieści, jakie kiedykolwiek napisał. Pod przykrywką opowieści o mordzie i jego sprawcy, kryje się historia homofobii oraz niezrozumienia dla odmiennej psychiki jednostki. Ciężko jest jasno określić gatunek literacki, jaki skataloguje omawiany komiks. "The Deviant" to mroczny thriller psychologiczny, w którym otrzymujemy sporo slashera, kryminału oraz obyczajówki. Tynion wzorcowo bawi się dialogami oraz pobudkami, jakimi kierują kolejni bohaterowie tej powieści. Tu każdy gest czy słowo ma znaczenie. Czytelnik jest zmylany w swoim własnym śledztwie. Tu nic nie jest oczywiste, a nasze wątpliwości są wzmacniane przez wątpliwości samych bohaterów. W kategorii zaangażowania w lekturę, dawno nie miałem w rękach równie dobrego komiksu. Scenarzysta świetnie wykorzystał miejscowość, w której toczy się akcja komiksu. Milwaukee ma długą i bogatą historię związaną ze społecznością LGBTQ+, a jego znaczenie wynika z kilku kluczowych czynników:
- Było jednym z pierwszych miast w USA, w których społeczność LGBTQ+ zaczęła organizować się politycznie i społecznie.
- W 1982 roku Wisconsin (z silnym wsparciem z Milwaukee) stało się pierwszym stanem w USA, który wprowadził zakaz dyskryminacji osób homoseksualnych.
- Ma jedną z najstarszych i najbardziej aktywnych scen drag w USA.
- Jest kojarzone z seryjnym mordercą Jeffreyem Dahmerem.
- Festiwal PrideFest Milwaukee to jedna z największych imprez tego typu w USA.
Warstwa graficzna idealnie współgra z narracją. Josh Hixson świetnie wykorzystuje kolorystykę, kojarzoną ze świąteczną gorączką z amerykańskiej popkultury, do ukazania kontrastujacej temu okrutnej zbrodni. Otrzymaliśmy komiks wybitny. Historia jest wielowątkowa i wielopłaszczyznowa. Jest to najlepszy Tynion, jakiego czytałem. Shock Comics wchodzi na rynek w fenomenalnym stylu!
Komiks o historii LGBTQ+ hmm no niewiem czy jest na to rynek. Gdybym wiedział nie kupiłbym. Zamówione więc czekam.
@Blind
Dobrze że o tym napisałeś. Teraz kilka forumowiczów będzie mogło komiks zwrócić i nie przeczytać, bo jeszcze by się stali gejami.
Powiem Ci szczerze, że w życiu bym się nie spodziewał takiej reakcji na mój tekst. Człowiek się uczy całe życie...;D
Powiem Ci szczerze, że w życiu bym się nie spodziewał takiej reakcji na mój tekst. Człowiek się uczy całe życie...Wiem że na tym forum nie lubi się wszelkiej maści mniejszości (no, przynajmniej część aktywnych użytkowników nie lubi). Ale takiego przekręcenia tekstu to też bym się nie spodziewał. Czekam na zdjęcia z palenia egzemplarzy, nie tylko tego komiksu ale też innych Tyniona. Chyba nie wiele osób wiedziało że to gej (ja nie wiedziałem). A to przecież rzutuje na całą jego twórczość. Więc nie dość że zatrudniają go ze względu na orientację seksualną, to na dodatek nie bezie miał dzieci. Chociaż to drugie nie wiem z czego wynika ::)
The Deviant
Scenariusz: James Tynion IV, Rysunki: Joshua Hixson
Gatunek i konwencja
„The Deviant” to komiks horroru z wyraźnymi elementami thrillera psychologicznego oraz true crime, osadzony na tle świątecznym. Akcja rozgrywa się w dwóch czasach – historycznym (lata 70-te, w szczególności 1973 rok, w mroźnym, zasypanym śniegiem Milwaukee) oraz we współczesności, co nadaje narracji wielowarstwowy charakter. Styl komiksu łączy brutalne, slasherowe motywy z subtelnym, niepokojącym klimatem budowanym poprzez powolne, niemal medytacyjne rozwijanie postaci i ich wewnętrznych dramatów. Elementy gatunkowe, takie jak mroczna, klimatyczna kreska Hixsona oraz precyzyjnie skonstruowane dialogi Tyniona, tworzą spójną całość oddającą ducha zarówno klasycznego horroru, jak i nowoczesnego thrillera psychologicznego.
Przekaz i tematyka
Komiks bada złożone relacje między przeszłością a teraźniejszością, wskazując na sposób, w jaki społeczne uprzedzenia i tabu wpływają na życie osób postrzeganych jako „odstępcy”. Centralnym motywem jest eksploracja tożsamości queer – poprzez kontrast między brutalnością morderstw dokonywanych przez tytułowego Zabójcę Dewianta a współczesnymi doświadczeniami młodego, zagubionego autora. Historia stawia pytania o naturę deviantności, zmieniające się normy społeczne oraz o to, jak osobiste obsesje i traumy kształtują naszą percepcję zła. W tle pojawia się także refleksja nad historią społeczności LGBTQ+, której reprezentacja ewoluowała od marginalizacji do bardziej złożonego i wielowymiarowego obrazu, co nadaje opowieści dodatkową warstwę symboliki i głębi.
Podsumowanie
„The Deviant” to propozycja dla miłośników mrocznych, psychologicznych horrorów, którzy cenią sobie powolne, ale głębokie budowanie napięcia oraz złożone portrety psychologiczne bohaterów. Komiks z powodzeniem łączy brutalność z refleksją nad kondycją człowieka, oferując zarówno intensywne doznania wizualne, jak i intelektualną głębię. Polecam go czytelnikom poszukującym nietuzinkowych historii o tożsamości, obsesji i społecznych tabu.
Ciekawostki
- Komiks operuje dwoma wyraźnymi liniami czasowymi, co pozwala na ukazanie ewolucji społecznych postaw i norm w odniesieniu do tożsamości queer oraz deviantnych zachowań.
- Premiera pierwszego numeru spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem krytyków i czytelników – zarówno recenzenci, jak i społeczność komiksowa podkreślali mistrzostwo Tyniona w kreowaniu napięcia oraz niepokojący klimat wykreowany przez Hixsona.
- Seria zdobywa miano jednej z najbardziej osobistych i ambitnych opowieści tego twórcy, co czyni ją pozycją wyróżniającą się na tle innych tytułów horroru wydawanych przez Image Comics.
Podobne komiksy
- Something Is Killing the Children – intensywny horror z elementami kryminału, który również balansuje między brutalnością a głębokim portretem psychologicznym postaci.
- The Department of Truth – mroczny thriller konspiracyjnym klimacie, w którym, podobnie jak w „The Deviant”, dominuje atmosfera niepokoju i tajemnicy.
- Harrow County – komiks grozy osadzony w klimacie folk horroru, charakteryzujący się wyjątkowo sugestywną, niepokojącą estetyką i powolnym budowaniem napięcia.
@Blind
Dobrze że o tym napisałeś. Teraz kilka forumowiczów będzie mogło komiks zwrócić i nie przeczytać, bo jeszcze by się stali gejami.
Czyli podsumowując, to nie jest komiks o gejach ;)
Nienierozumie. To w końcu to o gejach czy nie o gejach jest?
Heteroseksualny, więc musi być mordercą. Gej nie może być mordercą, co najwyżej ofiarą. No chyba jest to logiczne.No właśnie nie jest logiczne, bo dorabiasz sobie jakąś interpretację rzeczywistości typu oblężona twierdza z pominięciem faktów - pomijając nie przeczytanie komiksu, to o Dahmerze powstało trochę fikcji, a gość był gejem
... Czekam na zdjęcia z palenia egzemplarzy...Żeby spalić trzeba najpierw kupić -trochę nielogiczne.
Zawsze myślałem, że Milwaukee jest znane z Harleya-Davidsona, narzędzi, piwaWszystko się zgadza, chłopaki w skórach ;)
czy np Hellblazer to komiks o biseksualistach?od zawsze był ;)
Żeby spalić trzeba najpierw kupić -trochę nielogiczne.zważywszy że księża kupili Harrego Pottera po to żeby potem go później spalić, to myślę że jak najbardziej logiczne ;D
a zagrożenia wszelkiego rodzaju trzeba w mig identyfikować - co w tym dziwnego?
zważywszy że księża kupili Harrego Pottera po to żeby potem go później spalić, to myślę że jak najbardziej logiczne ;D
Natomiast gdy z lewej strony zaczął narastać sprzeciw wobec poglądów Rowling, z kolei jej książki zaczęli palić niektórzy anarchiści i co bardziej postępowi influencerzy...
Strzelam że chodzi o delulową obawę; iż po przeczytaniu ww. komiksu czytelnik może poczuć chetkę do zbadania tajemniczej strony Mocy... 8)
Sorryy, nie mogłam się powstrzymać. ;D :P
Strzelam że chodzi o delulową obawę; iż po przeczytaniu ww. komiksu czytelnik może poczuć chetkę do zbadania tajemniczej strony Mocy... 8)
Sorryy, nie mogłam się powstrzymać. ;D :P
Co do Rowling to akurat jest uzasadnione dlaczego księża swego czasu ją zwalczali, chodzi o promowanie magii. Zgodnie z nauką Kościoła Katolickiego, magia pod dowolną postacią jest grzechem. Harry Potter indoktrynuje dzieci, że magia jest dobra. Dziś brzmi to jak zabobon, ale taka jest geneza. Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza, że wszelkie praktyki magiczne, przez które człowiek próbuje pozyskać tajemne siły lub osiągnąć nadnaturalną władzę, są sprzeczne z cnotą religijności (por. KKK 2117). To samo tyczy się wszelkiego rodzaju astrologii, wróżenia itp. to wszystko są praktyki magiczne, zagrażające życiu duchowemu.
Raczej obawa, że poza propagandą nic tam nie ma a i tak promocja na oświeconych portalach będzie jak z Heartsopperem.
T nadmienię tylko, że magia pojawia się także np. we "Władcy pierścieni" czy w "Opowieściach z Narnii", a obie te pozycje są cenione przez Kościół katolicki z uwagi na ich przesłanie.W skrócie, żeby tego tak nie zostawić ;)
Thriller o mordercy dzieci jest propagandą LGBTQ? Odleciałeś daleko.https://www.goodreads.com/book/show/207718144-the-deviant-vol-1
Milwaukee to miasto, które rozsławił Jeffrey Dahmer. Siłą rzeczy trudno opowiedzieć historię o Milwaukee inspirowaną Dahmerem bez kontekstu w jakim się to wszystko rozgrywało. Nie wiem jakiej przewrotki intelektualnej trzeba by dokonać, by uznać, że homofobia i rasizm nie miały w tej realnej historii znaczenia.
Z tego co pamiętam z serialu to Dahmer tak długo "działał" bezkarnie bo m.in. służby bały sie oskarżeń o prześladowanie homo-mniejszości.Nie wiem co masz na myśli w tym ostatnim zdaniu. Dahmer zamieszkał na czarnym osiedlu. Kiedy uciekła jedna z ofiar mieszkające w pobliżu czarne kobiety zgłosiły, że w środku nocy po ulicy błąka się nagi i otumaniony azjatycki chłopiec. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce czarnym kobietom, które żądały by chłopcem się zaopiekować zagrozili więzieniem a kiedy pojawił się na miejscu biały Dahmer to uwierzyli mu na słowo, że wszystko okay i odprowadzili mu ofiarę do mieszkania (chłopak miał już w tym momencie nawet dziurę w głowie wywierconą wiertarką).
Była ta scena że policja przyjechała i znalazła Dahmera z odurzonym półnagim nieletnim (czarnym albo latynosem), ale Jeff twierdził ze to jego chłopak, że sie kochają i są dorośli, więc policja w duchu postępowej tolerancji uwierzyła i odjechała.
Ofiara została potem "skonsumowana" i trafiła do beczki jak pozostałe. Na szczęście rasizm i homofobia nie przeszły!!
A kiedy sprawy nie dało się już zatuszować i wylecieli z roboty na pysk to też znaleźli swoich obrońców. Pojawiły się pikiety z hasłami, że wszystko zrobili prawidłowo i transparentami mówiącymi, że to, dosłownie, "najlepsi policjanci".
Może pikietowali inni członkowie tej społeczności homo-pedo-kanibalistycznej z Milwaukee. Dla nich to faktycznie byli najlepsi policjanci ever.Ta. Razem z twoim starym.
Ta. Razem z twoim starym.
Akurat mi kumpel rano pisał, że to dobry komiks i że Z archiwum X. A ja lubię Archiwum, więc:
(https://i.imgur.com/y4hdXae.jpeg)
O Memphis. Że Departament to X-Files wiem od dawna. :)
Tak, to jakiś dodatkowy tomik, w którym mało jest komiksu. :)
🔊Dawno nie było u nas nowych wieści, dlatego lecimy z tematem:
🌸Już wkrótce wiosna, a wraz z jej nastaniem misie 🐻💤 budzą się z zimowego snu. Niektóre rozpiera energia, ale zamiast zrobić wiosenne porządki, to zabierają się za inny rodzaj „sprzątania”. Jak na przykład Samantha Strong… 🔪 Już wkrótce, tylko u nas Beneath the Trees Where Nobody Sees!💥
🔥A na zmianę otoczenia wleci Bitter Root od Image – klimatyczny Harlem, lata 20. i masa potworów, czego chcieć więcej? A właśnie, jest też robot 🤖.
👀Śledźcie losy Shock Comics i naszych bohaterów! Więcej szczegółów wkrótce!⏳
Czy Bitter Root nie chciało wydać Studio Lain?Chciało (https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/studio-lain/msg269129/#msg269129) z kilkoma innymi tytułami (https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/studio-lain/msg269138/#msg269138).
z chęcią przytulił na twardo, w powiększonym formacieTez bym tak chcial, jezeli to beda kolejne cienkie trejdy to pewnie poczekam na oryginal w deluxie.
Tez bym tak chcial, jezeli to beda kolejne cienkie trejdy to pewnie poczekam na oryginal w deluxie.Bitter Root już dawno wyszedł w oryginale w formacie omnibus HC.
Beneath the Trees Where Nobody Sees to świetny komiks, bardzo polecam!
🔥 Już w piątek 14 marca dotrze do nas Diabeł o mojej twarzy!
🩸 Podobno w drukarni po tej produkcji brakuje czerwonej farby 😈
💀 Krwawy, brutalny, obrazoburczy, diabelnie wciągający, a do tego w super PRZEDSPRZEDAŻOWEJ CENIE!
😈 Wcześniej = TANIEJ!
🔑 Wpisz kod:
👉 diabel 👈
przy zamówieniu i zgarnij -40% zniżki! 🔥
🖤 Łapcie, zanim krew wyschnie na dobre!!!
📦 Dostępny również w pakietach!
#shockcomicspl #diabelomojejtwarzy #przedsprzedaz #komiks #horror #oferta
Inna strategia wydawnicza ;DTo nie strategia, to błąd. :P
pani kochana ja się bardzo cieszę!Trzeba było nie odpuszczać i wydać 😃, teraz po polsku tylko tpb.
tylko troszku żałuję, że nie ten fajny omnibus pełen fajnych materiałów antropologicznych
ja się od razu na niego napaliłem :)
Akurat Departament jest serią cienką jak nitka makaronu ;)
A Black monday murders to zamknięta seria? porzucona? będzie kontynuacja?pauzująca, w Image to jest normalne, nieraz seria potrafi wrócić po latach, Hickman pewnie dokończy, tak jak zrobił z Manhattan Projects i domknął w wątki w mini serii
Czekolada, wanilia, egzystencjalny horror… Na każdą biedę znajdzie się jakiś smak.
LODZIARZ – seria komiksów wykraczających poza ramy gatunku. To cykl zróżnicowanych opowieści o smutku, zdumieniu i odkupieniu. Każdy tom zaludnia coraz to inna gromada osobliwych postaci, a każdej z nich zaserwowano wyjątkowe, przyrządzone specjalnie dla nich lodowe desery cierpienia. Gdzieś na peryferiach ich świata, niczym dźwięczna melodyjka furgonetki z lodami, funkcjonuje Lodziarz, który snuje opowieści i dostarcza słodkości. Przyjaciel. Wróg. Demon. Człowiek, który jednym pstryknięciem – trzask prask! – może odmienić twoje życie na zawsze.
„Swoim starannie przemyślanym, wciągającym dziełem Prince podnosi stawkę dzięki precyzyjnej kresce Morazza i odrealnionej kolorystyce O’Hallorana”.
– „Publishers Weekly”
„Seria stanowi prawdziwe osiągnięcie w kategorii zamysłu i wyobraźni – a do tego jest nieprawdopodobnie dobra”.
– „The Oregonian”
„W życiu nie czytałem niczego podobnego do tej »wykraczającej poza ramy gatunku« antologii, ale jest to kur…sko niesamowita sprawa. Pokręcona, niepokojąca fabuła i zachwycająca grafika”.
– Brian K. Vaughan, SAGA
„…interakcja pomiędzy oszczędnie napisanymi, przerażającymi historiami Prince’a a sugestywnymi rysunkami Morazza sprawi, że zakwestionujesz wszystko”.
– Amazon Book Review
„Rysownik Martín Morazzo posługuje się delikatną, wysoce sugestywną kreską oraz talentem do pokazywania różnorodnych wyrazów twarzy, zaś kolorysta Chris O’Halloran nasyca strony kontrastowymi barwami. Pozornie prosta, odwołująca się do lodów kolorystyka, niesie w sobie złowrogą treść”.
– Vulture
„Prince szybko buduje sobie wyjątkową pozycję w świecie komiksu, zaś styl Morazza odwołuje się do precyzyjnej kreski gigantów gatunku, takich jak Frank Quitely. Po tej książce nigdy już nie spojrzycie w ten sam sposób na furgonetkę z lodami”.
– Paste Magazine
Memphis to jedna z fajniejszych pozycji jakie ostatnio czytałem. Intryga wciąga, zaskakuje, mamy tu całkiem przyjemne rysunki. Rodolphe poniżej 7/10 nigdy nie schodzi (Memphis dałbym mocne 8 ).
A jak oceniasz zestawiając z Departamentem Prawdy?Memphis niestety to historyjka strasznie tendencyjna i przewidywalna. DP to zupelnie inna kategoria pod chyba kazdym wzgledem.
A jak oceniasz zestawiając z Departamentem Prawdy?
Bitter Root tom 1 (z 4)
74,99 zł - 160 stron - 170x260 mm - miękka oprawa
https://shockcomics.pl/strona-glowna/18-bitter-root-tom-1.html
https://imagecomics.com/comics/series/bitter-root
https://www.goodreads.com/book/show/42835842-bitter-root-vol-1
(https://i.imgur.com/5400fOH.png)
(https://i.imgur.com/750T6tN.jpeg)
(https://i.imgur.com/OgrywAc.jpeg)
(https://i.imgur.com/buD6Cox.jpeg)
Czytałem w oryginale, świetne rysunki, sporo akcji. Nudni, stereotypowi bohaterowie (narwany młokos, super waleczna młoda dziewczyna, ekscentryczny wujek, ciapowaty wujek naukowiec, stara babcia co wie wszystko i walczy jak ninja ::)) naciągany wątek główny. Nie wiem, czy to spoiler, ale główna idea to
I sam pomysł, przy osadzeniu historii w Harlemie w odpowiednich latach wydawał sie sensowny, tak twórcy polecieli i rozwiązania fabularne zjadają własny ogon.
Podsumowując, nie dziwię się, że w USA zyskał rozgłos i nagrody. Jest to idealny komiks, który uderza we wszystkie popularne nuty zakorzenione w ich kulturę, w ich problemy, których u nas nie ma i nie było. Dodatkowo premiera w 2018 idealnie wpisała się w rosnącą popularność BLM (której szczyt był w 2020).
a bohaterka potrafi irytować.O to też racja, bardzo, ale to bardzo irytująca postać. Nie wiem, czy taka jest rzeczywistość, ale ostatnio trafiam w filmach na czarnoskóre kobiety przedstawione z taką manierą - krzykliwa, agresywna, obrażona na cały świat (nawet na najbliższych). Ostatnio oglądałem takie kreacje w serialu Umbrella Academy postać Plotki, czy w Mickey 13 dziewczyna głównego bohatera.
Czytałem w oryginale, świetne rysunki, sporo akcji. Nudni, stereotypowi bohaterowie (narwany młokos, super waleczna młoda dziewczyna, ekscentryczny wujek, ciapowaty wujek naukowiec, stara babcia co wie wszystko i walczy jak ninja ::)) naciągany wątek główny. Nie wiem, czy to spoiler, ale główna idea toCzyli komiks bardzo czarno-biały (no pun intended... chociaż może trochę intended) i z wyraźną tezą. Kreska już wcześniej nie przypadła mi do gustu, ale po tym opisie zdecydowanie sobie daruję.
I sam pomysł, przy osadzeniu historii w Harlemie w odpowiednich latach wydawał sie sensowny, tak twórcy polecieli i rozwiązania fabularne zjadają własny ogon.
Podsumowując, nie dziwię się, że w USA zyskał rozgłos i nagrody. Jest to idealny komiks, który uderza we wszystkie popularne nuty zakorzenione w ich kulturę, w ich problemy, których u nas nie ma i nie było. Dodatkowo premiera w 2018 idealnie wpisała się w rosnącą popularność BLM (której szczyt był w 2020).