A ja tak powiem, że trochę głupio to wygląda. Wydawca mówi wprost, że go nie stać na wydanie komiksu, a tu lud się buntuje, że niedobry wydawca, obiecał i nagle się wycofuje... Prawda jest taka, że ludzie wolą kupować komiksy Muchy z babolami (przypalony, drogi fast food) niż delikatesy z Mandioki.
A kolega Holcman dał fajne porównanie i od razu wszyscy obrażeni. Nie ma co pośladów spinać chłopaki. Sami piszecie, że portfelami się pokazuje na co mamy ochotę.