Moj najlepszy ziom na dzielni - pan liscionosz przyniosl mi dzisiaj nowe smakolyki, w tym Ostatniego Mohikanina, tytul na ktory bardzo czekalem juz od pierwszych zapowiedzi. Matkojedyna! Ale to wyglada!!! To bez watpienia jeden z najladniejszych.... tfu.. najpiekniejszych komiksow, z jakimi mialem stycznosc. Ogromny format, sliczne plansze, w bardzo oryginalnym, malarskim stylu, cos niesamowitego... Mandioca wciaz na fali, a ja licze na kolejne perly.