To ja może w kontrze do większości, póki jeszcze ciepłe:
zgadzam się z kilkoma rzeczami, które poruszyła Reverith, i wydaje mi się, że to są na tyle ważne kwestie, że nie powinno to umknąć.
1. LukCook rzeczywiście mógł sprawdzić znaleziony potencjalnie błąd, to niewiele kosztuje, żeby zajrzeć do netu i poszperać; osobiście uwielbiam znajdować nowe rzeczy, uczyć się w ten sposób od innych; myślę, że wielu ludkom to daje dużo satysfakcji

a na pewno zaoszczędza frustracji, gdy się okaże, że jednak to nie ktoś od wydawcy się pomylił, tylko sam Forumowicz

lepiej przełykać taką gorycz samemu niż publicznie…
2. Wydawcy (znaczna część) naprawdę uważają, że Forum to bagienko, a sytuacje, jakiej przykład miał ostatnio miejsce – z grillowaniem za niewłaściwie przygotowany do druku komiks (tak, mówię o „Czerwonej masce”) – tylko ich w tej opinii upewniają. Sami dobrze wiecie, że niektórzy wydawcy się tu nie udzielają i zupełnie nie mają zamiaru tej celowej polityki zmieniać.
Wcale zatem nie dziwi, że wydawca, który jednak na Forum się udziela, albo jest swoistym wzorem cierpliwości z Sèvres (lub czyta Wasze wypowiedzi głosem Krystyny Czubówny), albo wpada od razu najeżony i choćby bardzo chciał, nie uniknie przemycania emocji w swoich wypowiedziach. Zrozumiałe.
Dlatego właśnie napisałam: więcej wyrozumiałości między użytkownikami (skrót myślowy --> więcej w ogóle wyrozumiałości na Forum) = więcej wyrozumiałości ze strony wydawców do Forum, bo teraz jest z tym mocno średnio, eufemistycznie ujmując. Za duży skrót myślowy, więc moja wypowiedź mogła zostać źle zinterpretowana.
Miałam też napisać, że ton wypowiedzi Reverith (na pełnej wjechał tu tryb walki) wcale nie działa na korzyść wydawcy, z którym sympatyzuje, ale wtedy wszedł starcek, cały na biało, i pozamiatał

Więc wychodzi na to, że jednak warto zaciekle bronić wydawców, których się lubi

Choć ja zdania akurat nie zmienię: wolę spokojniejszą dyskusję, merytoryczne wywody, wyciszanie emocji. I ogromne dzięki, @Rodrigues, za tak fajne porównanie różnych edycji – super sprawa, za takie rzeczy cenię Forum 💙
A, i niestety nie mogę się zgodzić z tym, co napisałeś, @Leyku, że na FB takie koła wzajemnej adoracji, a tutaj nie. Działa ten sam mechanizm; co pokazały wypowiedzi po angry poście Reverith – tu też kołujemy się wzajemnoadoracyjnie

A nawet bym powiedziała, że są wątki ogłoszone przez niektórych jako koła adoracji jeszcze bardziej wzajemnej

Na końcu tylko rozwinę moje „bez przesady”, czyli dlaczego uważam, że LukCook nie musi przepraszać. Bo de facto przeprosił, przyznając się do błędu (i to bardzo szybko). Nie oszkalował wydawcy (znalazł nieistniejącą literówkę), sprostował swoją wypowiedź. Nie powiedział tylko magicznego słowa „przepraszam”, zgadza się. Ale sytuacja, w której jedna dorosła osoba nawołuje, żeby druga dorosła osoba miała przeprosić za to, co opisane powyżej, wydaje mi się co najmniej dziwna. Przeprasza się wtedy, kiedy wymaga sytuacja – ok, ale kto decyduje o tym, kiedy sytuacja wymaga?
Ciekawostka: kiedyś czytałam o wynikach jakiegoś badania, że kobiety przepraszają znacząco częściej niż mężczyźni; że niby przepraszanie miałoby pokazywać, że faceci są słabi, a przecież nie chcą tracić wizerunku twardzieli

Z kolei u kobiet to być może wynik większej empatii (nie wiem, nie wnikałam za bardzo). Sama uznaję przepraszanie za swoistą odwagę cywilną – skrewiłam, przepraszam. Ale nie zamierzam nikomu mówić, kiedy i dlaczego ma przepraszać (może poza moimi własnymi Dziećmi

).
Dla wszystkich mniej zorientowanych: jak chcecie szukać błędów w komiksach Mandioki, to proponuję odłożyć tę motykę, bo ten księżyc trochę daleko

Znam ekipę ludzi, którzy pracują przy tych komiksach – srodzy profesjonaliści. Nie warto się wygłupiać

A jak wam się wydaje, że rzeczywiście coś znaleźliście, to lepiej 3 razy sprawdzić. Tak tylko mówię

I nie, nie sympatyzuję z tym wydawcą
