Autor Wątek: Wydawnictwo Lost In Time  (Przeczytany 661186 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1305 dnia: Wt, 25 Kwiecień 2023, 19:44:13 »
@up
Leniuch ;)

Nikt nie broni nieleniwym wrzucania plansz ;)

@up
Super FB pozmienia linki po 2 dniach i wszystko wygasa.

Dlatego z FB też nie wrzucałem.

Online Leyek

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1306 dnia: Wt, 25 Kwiecień 2023, 19:53:03 »
Wg mnie to samo wydawnictwo powinno poświęcić tą minutkę i wrzucić info o premierach na największym komiksowym forum w kraju.
Ja osobiście mogę pobawić się we wrzucanie (a właściwie przerzucanie) w topicach wydawnictw, które mocno cenię lub jak jest jakaś megazapowiadająca się pozycja.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1307 dnia: Wt, 25 Kwiecień 2023, 20:37:34 »
To kolejna "leniwa" zapowiedź w takim razie. Ciekawi mnie o ile tańsze mogłyby być komiksy LiT, gdyby były wydawane w normalnym A4.

Cytuj
🔥🔥ZAPOWIEDŹ🔥🔥
Majowe zapowiedzi wieńczy "Hawkmoon. Tom 1: Czarny klejnot / Bitwa pod Kamargiem", komiksowa adaptacja powieści Michaela Moorcocka, wielokrotnie nagradzanego brytyjskiego pisarza fantastyki.🙂
Za scenariusz adaptacji odpowiada Jérôme Le Gris, scenarzysta "Horacio d'Alby". 😊
------------------------
▶️W naszym sklepie rozpoczęliśmy przedsprzedaż wszystkich majowych nowości.
------------------------
„Hawkmoon” stanowi adaptację wielkiej sagi fantasy pióra Michaela Moorcocka, mrocznego dzieła przepełnionego prymitywną nauką i futurystyczną magią. Pod względem gatunku niedający się łatwo zaszufladkować epicki cykl jest również opowieścią o straszliwej zemście. Jérôme Le Gris („Horacio d’Alba”) i Benoit Dellac („Wężowy bóg”) przesycają to mistrzowskie dzieło oddechem niepokojącej nowoczesności.
Nasz świat przestał istnieć. Śmiertelne Ulewy, jedna z plag Tragicznego Millenium, doprowadziły do powstania burzliwego średniowiecza, w którym prymitywna technologia splata się z osobliwą magią. Te ponure czasy są świadkiem upadku ostatnich dużych państw Europy pod naporem Mrocznego Imperium.
Granbretańczycy... Wieść o nich od dziesięcioleci niesie się echem po wszystkich terenach zdewastowanego Starego Kontynentu. Nad światem unosi się zaś mroczny cień okrutnego Imperium Granbretanii, którego potworny król-cesarz Huon narzuca swoją dominację dzięki potędze wynaturzonej nauki. Nawet potężne miasto Köln ulega wrogiej armii, a młody książę Dorian Hawkmoon zostaje zakuty w łańcuchy i zabrany do ciemnych lochów stolicy – Londry.
Nikt nie jest w stanie przeciwstawić się totalitarnej władzy Granbretanii, która rozszerza się na całą Europę. Tylko odległe księstwo Kamargu, władane przez legendarnego hrabiego Brassa, stawia jeszcze opór Imperium. Lecz na jak długo?...
------------------------
Podstawowe informacje:
👉Tytuł: Hawkmoon. Tom 1: Czarny klejnot / Bitwa pod Kamargiem
👉Tytuł oryginalny: Hawkmoon – Tome 01 : Le Joyau noir, Hawkmoon – Tome 02 : Le Dieu fou
👉Scenariusz: Michael Moorcock, Jérôme Le Gris
👉Rysunki: Benoît Dellac, Didier Poli
👉Kolory: Bruno Tatti, Angélina Rodrigues
👉Przekład: Jakub Syty
👉Redakcja: Izabela Rutkowska
👉Korekta: Izabela Rutkowska
👉Skład: Piotr Margol
👉Liczba stron: 120
👉Format: 240x320 mm
👉Oprawa: twarda
👉Papier: kredowy
👉Druk: kolor
👉Wydawnictwo: Lost In Time
👉Wydawca oryginalny:
👉Data wydania: 24 maja 2023 r.
👉Cena okładkowa: 100 zł
👉ISBN-13: 978-83-67270-38-0

Online Konrad

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1308 dnia: Wt, 25 Kwiecień 2023, 21:09:44 »
Czyli tak jak przewidywałem w lutym to LIT miało kupione tego Hawkmoona :)

Pojawiła się kolejna aktualizacja katalogu od Glenat. Są 2 nowe tytuły, które mają u nas wyjść
https://www.glenat.com/sites/default/files/webmaster/graphic_novel_rights_list_2023.pdf

Pierwszym jest już zapowiedziany przez Egmont dyptyk 1629, ou l'effrayante histoire des naufragés du Jakarta

Natomiast drugi to seria Hawkmoon, która jest adaptacją książek Michaela Moorcocka (podobnie jak wydawany u nas Elryk). Do tej pory wyszedł 1 album, 2 ma być w maju, a ogólnie pierwszy cykl planowany jest na 4 albumy (każde dwa albumy mają być adaptacją jednej książki, a jeśli dobrze widzę to jest ich aż 7). Za scenariusz odpowiada Jérôme Le Gris (Horacio d'Alba od Lost In Time i Wężowy bóg od Amber), a za rysunki Benoît Dellac (Wężowy bóg od Amber i nadchodzący Nottingham od Scream) z pomocą Didiera Poli (pomoc przy Elryku od Taurusa).
https://www.bedetheque.com/serie-80204-BD-Hawkmoon.html
https://www.glenat.com/bd/series/hawkmoon













Jak myślicie kto wyda? Wydaje mi się, że może to być LIT, które pewnie wydałoby to w wakacje albo na jesieni w podwójnym tomie 2w1. Oby tylko nie Taurus (niech wreszcie puszczą 4 tom Elryka) albo Amber (szkoda gadać). A może Egmont kupił od razu w pakiecie z 1629?

Nasza okładka:

Offline Lagroht

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1309 dnia: Wt, 25 Kwiecień 2023, 21:28:35 »
Konradzie Wielki szacun za twoje dokonania śledcze .Miałeś nosa !!!

Offline Midar

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1310 dnia: Wt, 25 Kwiecień 2023, 22:19:49 »
I dzięki za wklejenie zdjęć. Wrzucanie zapowiedzi bez zdjęć (o ile są) jest słabe i przerzuca  tę pracę na kogoś innego.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1311 dnia: Wt, 25 Kwiecień 2023, 22:22:07 »
Wrzucanie zapowiedzi bez zdjęć (o ile są) jest słabe i przerzuca  tę pracę na kogoś innego.

Potrąć mi z wypłaty.

Offline pokia

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1312 dnia: Wt, 25 Kwiecień 2023, 22:30:58 »
I dzięki za wklejenie zdjęć. Wrzucanie zapowiedzi bez zdjęć (o ile są) jest słabe i przerzuca  tę pracę na kogoś innego.
Widzę, że przykładowe strony są i długo ich nie szukałem:
https://lostintime.pl/sklep/komiksy/fantasy/hawkmoon-tom-1-czarny-klejnot-bitwa-pod-kamargiem/

Offline Enceladus

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1313 dnia: Wt, 25 Kwiecień 2023, 22:33:13 »
Hawkmoon od Lost In Time, jedyna dobra nowina w dzisiejszym j.... dniu.
He's A Jackass! Who Wrestles With Murderers Dressed Like Clowns And Throws Them In Prison, So They Can Break Out Of Prison And Then Murder More People!

Offline Midar

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1314 dnia: Wt, 25 Kwiecień 2023, 22:47:53 »
Potrąć mi z wypłaty.
Wystarczy mi świadomość, że cię to przerosło. Od kilku lat wrzucam zdjęcia na forach i jeszcze mi żadne nie zniknęło.

Offline parsom

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1315 dnia: Wt, 25 Kwiecień 2023, 22:55:00 »
I dzięki za wklejenie zdjęć. Wrzucanie zapowiedzi bez zdjęć (o ile są) jest słabe i przerzuca  tę pracę na kogoś innego.

Ty to serio piszesz?

Online Castiglione

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1316 dnia: Wt, 25 Kwiecień 2023, 23:07:05 »
Skoro i tak kopiujecie z fb, to wrzućcie przy zapowiedzi link, żeby było wygodnie kliknąć zobaczyć grafiki i starczy.

Offline Nephilim

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1317 dnia: Śr, 26 Kwiecień 2023, 11:26:15 »
Strasznie generyczna krecha w tym komiksie. Rycerze i sterowce? Odpuszczam.

Offline PabloWu

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1318 dnia: Śr, 26 Kwiecień 2023, 11:41:04 »
Strasznie fajna europejska kreska w tym komiksie. Rycerze i sterowce? Interesujące połączenie, wchodzę w to.

Offline Itachi

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1319 dnia: Śr, 26 Kwiecień 2023, 18:48:02 »


"Hoka Hey"? Co to znaczy?
To znaczy po prostu "naprzód!".
Nie liczy się znaczenie, tylko to, co wywołuje, siła, jaką nam daje!
Hoka Hey!!!


Wydawnictwo Lost in Time zaproponowało nam dwie mocne zapowiedzi w obecnym miesiącu. Hoka Hey! oraz Łupieżcy Imperiów. Nie mogłem sobie odmówić okazji i obie pozycje wylądowały dzisiaj na moim biurku. Na pierwszy ogień poszła opowieść o młodym chłopcu wychowanym przez pastora oraz Małym Nożu i jego oryginalnej paczce przyjaciół.

Na początku lojalnie uprzedzę, tytuł spełnił moje oczekiwania. Wiele się po nim spodziewałem, nie zawiodłem się w ani jednym procencie. Jak zawsze zacznę od oceny scenariusza. Historia jest dynamiczna, krwawa i pełna zemsty. Bohaterowie nie mogą pozwolić sobie nawet na chwilę beztroski, ponieważ cały czas gdzieś tam w oddali czyha zagrożenie. Na szczęście, my widzowie i czytelnicy możemy delektować się przy tym obrazami dzikiej natury oraz otwartych na wiele kilometrów przestrzeni. Neyef z gracją i wprawą przedstawia poszczególnych bohaterów, każda jednostka jest na tyle charakterystyczna, iż bardzo szybko zyskuje naszą sympatię. Świat przedstawiony jest mocno uproszczony, albo zostajesz łowcą i decydujesz o swoim losie, albo szybko zostaniesz pożarty przez silniejszego od siebie. W historii nie brakuje udanych i zarazem smutnych (w większości) twistów fabularnych, natomiast muszę przyznać rację @Raveonettes i  jego obserwacji z piątku. Pozwolę sobie zacytować.

Aha, i jest jeszcze jeden moment w scenariuszu,  który jest tak absurdalny i wyzbyty w jakiegokolwiek sensu, że dla mnie jest nie do przyjęcia (strony 96-99).

Po prostu nie mogę się nie zgodzić. Neyef w tym konkretnym przypadku przeszarżował. Być może chciał ukazać dramaturgię, finalnie jednak scena wypada nieprawdopodobnie i niezwykle naiwnie. To mocny zarzut, ponieważ to jeden z kluczowych momentów dla fabuły. Oczywiście nie będę pisał o szczegółach, ponieważ to absolutna premiera, także nawet delikatny spojler mógłby popsuć Wam odbiór komiksu.

Pomijając ten jeden, niefortunny incydent, Hoka Hey! broni się na każdej płaszczyźnie. Graficznie jest po prostu przepięknie. Chciałbym zwrócić uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze to wspomniane krajobrazy. W komiksie jest ich pełno, a paleta barw przy nich to istny majstersztyk. Od błękitu nieba, ciemnych, czarnych burzowych chmur po leniwie opadające czerwone niczym krew promienie słońca. Zakochiwałem się w tych kadrach, czyniąc chwilę wytchnienia podczas lektury. Druga sprawa. Mimika bohaterów. Szczerze? Komiks mógłby być niemy, a potrafilibyśmy odczytać wszystko. Gniew. Zdziwienie. Niedowierzanie. Smutek. Neyef osiągnął na tym polu szczyty.



Zakończenie zostawia czytelnika z uczuciem pustki, można odnieść wrażenie że nikt nie wygrywa, a każdy traci. Bez wyjątku. Czy jest ono spektakularne? Wyjątkowe. Trudno ocenić. Z pewnością szlaki bohaterów były utarte od początku, album spina się klamrą. Sceny z pierwszych kilkudziesięciu stron mają swój wydźwięk na końcu. Lektura była dla mnie przyjemnością, nie spodziewałem się że pochłonę ją na raz. A jednak, trudno było się od niej oderwać. To był dobrze spędzony czas. LiT wydało album, do którego będę powracał. A samo to definiuje komiks jako godny polecenia. Myślę, że zdecydowana większość czytelników będzie usatysfakcjonowana.

9/10
« Ostatnia zmiana: Śr, 26 Kwiecień 2023, 18:51:26 wysłana przez Itachi »
https://www.instagram.com/itach_i_93/

A co, chciałbyś mnie zadenuncjować jak ten konfident itachi?