No ale nie da się zrobić jakiegokolwiek rankingu bez założenia jakichś ram czasowych. Gdyby takie zestawienia robić co pół roku, to być może te komiksy, które nie załapały się na to, byłyby wysoko w poprzednim.
Na takiej zasadzie każde zestawienie będzie niekompletne, bo jeśli dodasz grudzień 2024, to się okaże, że pokrzywdzone będą tytuły z listopada 2024 itd.
Można. Przykładowo ranking oparty na prędkości generowania przychodu (sales velocity) - zamiast porównywać sprzedaż w tym samym okresie kalendarzowym, porównujemy sprzedaż w tym samym okresie od daty premiery. Na przykład tworzymy ranking - Najlepsze premiery: sprzedaż w ciągu pierwszych 30 dni. I wtedy każdy komiks jest liczony od jego przedsprzedaży, więc na równych warunkach.
Dygresja: oczywiście nadal pozostają takie zmienne jak sezonowość (święta, wakacje). Oraz strategia sprzedażowa: SL ma strategię - sprzedać wszystko w bardzo krótkim czasie. Egmont robi np kampanię marketingową w mediach społecznościowych i jeszcze łączą ją z premierę filmu/serialu - powiązaną tematycznie z komiksem - a potem sprzedaż przechodzi w long tail. Z kolei Ongrys nic nie robi i działają głównie na long tail (patrz Akta sędziego Dredd).
Gdyby zrobić ranking tygodniowy, to prawdopodobnie w tym tygodniu najpopularniejszym komiksem w Polsce była
Afrodyta IX, stawiam tezę, że nawet popularniejsza niż KiK Szkoła latania.
Nie jestem ekspertem od analizy danych, ale z doświadczenia wiem, jak łatwo można nieświadomie wyciągnąc błędne wnioski, działając w dobrej wierze i nie dostrzegając pułapek interpretacyjnych. Nie sugeruję, że TK manipuluje danymi celowo, odnoszę wrażenie, że w materiale wideo nie wybrzmiało, co z tych danych wynika, albo co nie wynika.
Kieruję się zasadą, że brak danych jest lepszy niż dane błędnie zinterpretowane. Ponieważ, gdy nie masz danych, jesteś świadomy swojej niewiedzy. Natomiast gdy masz dane zinterpretowane w mylący sposób, nabierasz fałszywego przekonania, że rozumiesz sytuację - bo przecież liczby nie kłamią.