Autor Wątek: TM-Semic  (Przeczytany 127898 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Adolf

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #570 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 01:39:02 »
Wspomniana była tu Mandragora. Ale Mandragora upadła. Dlaczego upadło wspaniałe wydawnictwo, które sięgało po takie komiksy jak m.in. Wolverine Origins, Blade, Ghost Rider, Venom, Punisher, Spawn, Sam and Twitch Darkness, Fathom, Universe, Lobo, Rising Stars... Nie mówiąc już o Essentialach Spider-Mana, X-Men, Ghost Ridera, Daredevila, Punishera, Wolverina...

Upadło bo nie było rynku. Ludzie przestali czytać komiksy. Nie pamiętam co ja wtedy robiłem, ale na pewno już nie czytałem komiksów. Semiców nie było w sklepach, a z Kaczora Donalda wyrosłem. Skupiałem się na grach, które wtedy za czasów PS2 w Polsce były w rozkwicie. Jakoś w 2009 znalazłem wyprzedażowe komiksy Mandragory w sklepie z tanią książką i wtedy się dopiero zainteresowałem. Wykupiłem całe Top Cow od nich i wiele znalezionych zeszytówek po 50 gr... Było już za późno. Wydawnictwo upadło chwilę wcześniej.

Dziś Studio Lain nie ma problemów z wydawaniem perełek, którymi kiedyś karmiła nas Mandra. A to dlatego, że obecnie fandom komiksowy jest mocny jak nigdy wcześniej. Fani co czytali Tm-Semici są dorośli, mają dochody i wydają pieniążki w dobrym kierunku, wspierając polskich wydawców. Bazyl sobie bzdury może wymyślać, ale jak widzę jego kolekcję, to wiem, że zrobił bardzo wiele dla rozwoju polskiego rynku. Dzięki takim osobom jak on Egmont może się rozwijać i tym samym rozwijać nasz rynek. Każdy zdobyty czytelnik to skarb. Wchodzi nawet już następne pokolenie kolekcjonerów, którzy choć przegapili WKKM, to swoim zaangażowaniem przytrzyniają się do podtrzymywania tego pięknego stanu rzeczy w jakim się znaleźliśmy.

Online Pestak

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #571 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 06:34:38 »
Czysta prawda. Niestety jak to pokolenie TM-Semic zacznie wymierać ( co zapewne już pomału się dzieje - zawały, nowotwory u 40 i 50 latków to nic nadzwyczajnego) to pewnie ponownie będzie zapaść rynku. Na przykładzie własnego syna widzę, że młode pokolenie (w sensie nastolatkowie) raczej w komiksy nie idą (owszem czasem coś przeczyta, ale wątpię żeby sam miał kupować, mimo że całe życie był mocno indoktrynowany:).

Offline radef

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #572 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 09:13:50 »
Wspomniana była tu Mandragora. Ale Mandragora upadła. Dlaczego upadło wspaniałe wydawnictwo, które sięgało po takie komiksy jak m.in. Wolverine Origins, Blade, Ghost Rider, Venom, Punisher, Spawn, Sam and Twitch Darkness, Fathom, Universe, Lobo, Rising Stars... Nie mówiąc już o Essentialach Spider-Mana, X-Men, Ghost Ridera, Daredevila, Punishera, Wolverina...
Jak tu wcześniej pisałem - w latach 2000. po prostu superbohaterzy w Polsce byli skrajnie niepopularni. Widzowie nie chodzili na filmy w kinach z nimi - pierwszym filmem, który przebił wynik "Batman Forever" z 1995 roku był "Mroczny Rycerz" w 2008 roku, a także było za wcześnie, żeby powstała jakakolwiek nostalgia do TM-Semic.

Egmont wydawał superhero i zrezygnował, Mandragora wydawała i upadła, TM-Semic/Fun Media wydawał i upadł, Dobry Komiks wydawał i zrezygnował.
Oczywiście wydawnictwa też podejmowały wiele durnych decyzji, kojarzę, że gdzieś ktoś przytaczał, że gdyby Dobry Komiks skupił się na Spider-Manie i Batmanie, to może Axel Springer by się z tego nie wycofał, bo to inne serie ciągnęły w dół. Nie zmienia to faktu, że popyt był niewielki i trudno dało się go wówczas wykreować, a najmniejszy błąd mógł skutkować wielką porażką.

Czysta prawda. Niestety jak to pokolenie TM-Semic zacznie wymierać ( co zapewne już pomału się dzieje - zawały, nowotwory u 40 i 50 latków to nic nadzwyczajnego) to pewnie ponownie będzie zapaść rynku. Na przykładzie własnego syna widzę, że młode pokolenie (w sensie nastolatkowie) raczej w komiksy nie idą (owszem czasem coś przeczyta, ale wątpię żeby sam miał kupować, mimo że całe życie był mocno indoktrynowany:).
No właśnie aż tak złe perspektywy nie są, choć trzeba powiedzieć, że tak dobra dla superhero koniunkcja zdarzeń prawdopodobnie nigdy się nie powtórzy. Bo nałożenie się ogromnego wzrostu popularności superhero w popkulturze z falą nostalgii do początku lat 90., czyli do TM-Semica, doprowadziła do miejsca, w którym jesteśmy. Czyli rynku, który potrafi i wyprzedawać (szczególnie parę lat temu) na pniu najnowsze komiksy Marvela, i gdzie schodzą wydania nostalgiczne, oparte na starszych komiksach.

Tylko, no właśnie, fala nostalgii kiedyś się kończy, i to niekoniecznie z powodów, o których mówisz, tylko po prostu ludziom znów temat się "przejada". Tak samo współczesne mody się zmieniają i nowe filmy o superbohaterach już tak nie przyciągają widowni, a przez to napływ nowych czytelników nie jest tak duży. I w tym miejscu obecnie jesteśmy - co by powiedzieć, nie jest to moment, w którym widać perspektywy na dalszy wzrost, a raczej spadek jest praktycznie pewny. "DC Compact", o którym gadamy w innym temacie, jest jakąś próbą, by znów przypomnieć o superbohaterach. W USA udaną, w Polsce - zobaczymy.

Nie szedłbym jednak w skrajny pesymizm i wizję powtórki lat 2000., ponieważ z tak wysokiego konia, na którym jesteśmy, nie jest łatwo aż tak nisko spaść. Jednak dzięki ostatniej dekadzie komiksy superhero i same postaci z nich zakorzeniły się w Polsce o wiele mocniej niż było to w okresie TM-Semica. Komiksy ogólnie są popularniejsze niż kiedyś, szczególnie jeśli dodamy do tego fanów komiksów wschodnich, a to zawsze jest jakiś punkt wyjścia. Grupa fanów komiksów superbohaterskich też nie jest aż tak jednorodna, i wśród nich są osoby z pokolenia TM-Semica, z czasów "Kaczora Donalda", z czasów kolekcji. A za 5-10 lat zaczniemy okres nostalgii do lat 10.
« Ostatnia zmiana: Pn, 20 Październik 2025, 09:16:15 wysłana przez radef »
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya

Offline komiks

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #573 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 13:02:36 »
Upadło bo nie było rynku. Ludzie przestali czytać komiksy.

Czy Nokia upadła bo ludzie przestali używać smartfonów?
Mandragora upadła, bo nie nadążyła za zmianami, a nie dlatego, że rynku nie było.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline xanar

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #574 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 13:16:31 »
Trochę słabe porównanie, bo telefon to nie tylko rozrywka.

A teraz Egmont wydaje to samo co oni i się sprzedaje.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline komiks

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #575 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 13:26:00 »
Porównanie dobre, bo zawsze za upadkiem jakiejś firmy stoją decyzje, a nie rynek.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline xanar

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #576 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 13:36:12 »
Taa, tak jak za "zakazem futer" rynek dalej funkcjonuje tylko w innym kraju.

No to dlaczego Mandragorze np. takie 100 naboi, Punishery, Spawny się nie sprzedają a teraz to samo się sprzedaje, jaką zmianę w tych pozycjach widzisz.

No nokia 3210 teraz raczej się nie sprzedaje.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Adolf

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #577 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 14:10:36 »
Czy Nokia upadła bo ludzie przestali używać smartfonów?
Mandragora upadła, bo nie nadążyła za zmianami, a nie dlatego, że rynku nie było.

W poście o Mandrze właśnie zwróciłem uwagę, że mieli oni bogatą bibliotekę komiksów dostosowanych do mrocznego okresu. W latach 00, nowa epoka, trendowo wszystko było nastawione na rzeczy doroślejsze, mroczne, egzystencjalne... Postmatrixowa epoka, gdzie do wygibasów Daredevila podkładem muzycznym było "Bring me to life" Evanesence. Mandragora, to w ogóle super nazwa (wpływ Harrego Pottera?), idealna na ten okres i do tego jej mroczne portfolio... Wpasowali się oni w trendy, a jednak nie przetrwali. Bo czytanie komiksów wtedy w Polsce było w zaniku.

Nie tylko Nokia upadła. Upadł francuski Sagem, mieliśmy także Sony Ericcson, a nawet Mitsubishi. Rynek telefonów rządził się swoimi trendami. Po kilku latach zauważyłem, że w sumie to albo Samsung, albo iPhone. Wielkie marki zgarnęły tort gdzie kiedyś było wielu graczy. A rynek telefonów się nie kurczył, po prostu inwestycje w marketing dużych graczy wpływały na decyzje klientów.

Offline komiks

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #578 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 16:30:21 »
Nie jestem analitykiem rynku, ale zasada jest taka sama i zawsze prawdziwa.
Firmy upadają przede wszystkim przez własne błędne decyzje biznesowe, a nie dlatego, że "rynek się skończył".

* I tutaj gwiazdka: rynek nie oznacza, że cały czas będziemy sprzedawali to samo, w taki sam sposób i tej samej klienteli. Rynek to nie statyczny byt tylko żyjący organizm, zmienia się i ewoluuje. Biznes musi myśleć z wyprzedzeniem, przewidywać trendy i zmiany, najlepsze firmy nie tylko nadążają za rynkiem, ale także go kreują - tworząc nowe potrzeby.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Yorik

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #579 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 17:26:03 »
Rynek może i by był na konkretne tytuły, ale:

a) Mandragory nie byłoby stać na serie z Batmanem lub X-Men, wtedy najmocniejszymi markami ze względu na filmy. Niby coś była w stanie uszczknąć z big two (Punisher, Venom) ale nie były to wystarczająco głośne tytuły, a jak się udało (X4 - miniseria o mutantach i Fantastycznej Czwórce) to były to jakieś poboczne, średnio ciekawe historie.

b) Żeby biznes się spinał i zwracał nie mogą wydać za dużo lub za mało, a potrzeby ówczesnego rynku mogły być "po środku", a pewnie były dużo bardziej skomplikowane.

Więc różnica jest najwyżej semantyczna. Nie było rynku, albo Mandragora nie była w stanie wymagań rynku spełnić. Ale wychodzi i tak na to samo. To był trudny czas dla komiksu w Polsce, i każde jedno wydawnictwo próbujące wypełnić lukę po Semicu upadało. A przecież Dobry Komiks miał dwie serie o Spider-Manie i X-Men - mocniejszych marek Marvela wtedy nie było. I tak wszystko kolejno jak krew w piach.

Runy Spider-Mana za które brał się wtedy Dobry Komiks, były tysiąc razy lepsze od tego co Egmont wydaje dzisiaj w ramach Amazinga. Dzisiaj w porównaniu do tamtych czasów, z Pająkiem (nie licząc Epiców, innych wydań klasyki) wychodzą w Polsce komiksy znacznie słabsze.

Warto też dodać, że były to czasy w których Ramos umiał jeszcze rysować coś, na co da się patrzeć.


"Go ahead....I've had to deal with worse."

Offline Szysza32

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #580 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 17:45:46 »
Chwila, chwila.
Wiem, że to dyskusja offtopowa, a ja rzadko pisuję na forum, ale akurat czasy Mandragory mniej-więcej pamiętam, więc czuję sie w obowiązku sprostować tu kilka rzeczy i mitów. ;)

Przypomnijmy, że Mandragora pierwszy komiks wydała w 2001 roku, a regularne ich wydawanie załamało się dopiero gdzieś na początku 2007 roku. To prawie 6 lat, przez wiele tego czasu wydawali nawet po 6-7 pozycji miesięcznie (co prawda głównie pojedyńcze zeszyty albo wydania zbiorcze sklejone z zeszytów ze zwrotu). Większość tego czasu był ciągnięty "Spawn". Więc to trochę uproszczenie, że się te komiksy nie sprzedawały. ;)

Natomiast rację ma radef, że po drodze było kilka złych decyzji, i wspomniany Dobry Komiks (który faktycznie po latach jawi się jako efemeryda - istniało to mniej niż półtora roku) wg mnie bardzo źle tu namieszał.

Pierwsze zeszytówki Mandragory wychodziły w sztywnej okładce po 8 zł (pojedyńczy) lub 14,5 zł (podwójny zeszyt), choć wiele komiksów wychodziło jako "pokrojone" TPB (tak samo wówczas wydawał Egmont). Gdy w 2004 roku wszedł Dobry Komiks, miał on cenę okładkową 4,90zł za podwójny zeszyt. Podobną cenę miał wtedy "Kaczor Donald", który jak wiadomo schodził w nakładach ponad 100 tysięcy, więc oczywiscie, że w przypadku komiksów superbohaterskich (a już na pewno nie w przypadku tytułów typu "Street Fighter") nie była ona do utrzymania i dlatego wydawanie się skończyło. W odpowiedzi na DK, Mandragora "pogorszyła" wydania zeszytowe i obniżyła cenę z 8 do 5 zł za zeszyt - co pewnie musiało trochę zmniejszyć opłacalność przedsięwzięcia.

I teraz dochodzimy do tego, co ja najlepiej pamiętam. W okolicach 2006 roku stałem się fanem Gwiezdnych Wojen, Mandragora wtedy zaczęła i skończyła wydawanie "Gwiezdnych Wojen". Przez następne trzy lata w Empikach, tanich ksiązkach i straganach nad morzem można było znaleźć całą furę (nie przesadzam) zalegających zeszytów Mandragory o gwiezdnej sadze!! (osobiście kupiłem wszystkie 11 zeszytów po 50 gr. sztuka). Oczywiście nakład musiał być wysoki, aby pokryć niską cenę okłądkową i zapewne wysoką cenę licencji, ale widać musiały być to naprawdę kosmiczne numery, które po prostu nie mogły się zwrócić.

Dobór tytułów też mógł być średnio zachęcający pod koniec, serie o Ghost Riderze czy Venomie wydawane w 2006/2007 na forum Gildii były mocno krytykowane pamiętam. ;) Essentiale pewnie też miały kiepską sprzedaż, a przypominam, że wyszło ich aż jedenaście.

No i dochodzimy do kwestii drogich wydań Egmontu. Moim zdaniem są one pokłosiem tego co powyżej. Gdy DK i Mandragora walczyły o cenę, Egmont wyciągnął z tego lekcję i zamiast tego jeszcze w 2005 zmniejszył nakłady, podwyższył ceny i dopasł swoje wydania. Gdy Mucha weszła na rynek w 2007 roku (idealnie w miejsce Mandragory), przyjęła praktycznie taką samą strategię. Choć i Mandragora już zdążyła zacząć wydawać grube wydania w twardej oprawie w postaci "Essentiali", praktycznie w miejsce zeszytówek. Być może gdyby nie wojny cenowe (oraz Gwiezdne), Mandragora dałaby radę utrzymać się do teraz? W każdym razie wątpię, aby Mandragorę pogrzebał spadek zainteresowania superbohaterami, skoro praktycznie od razu pojawiło się inne wydawnictwo, które nimi się zajmowało (no i pod koniec lat 00. już zaczynały się pojawiać filmy MCU).

Online donT

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #581 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 17:58:35 »
Tak tylko, dwa slowa odnosnie:

Jak powstało legendarne wydawnictwo TM-Semic? Rozmowa z Marcinem Rusteckim i Arkadiuszem Wróblewskim

Czlowiek slyszal i czytal o tym wszystkim juz tyle razy, a gaworzenie rednacza Rusta i jego wiernego sidekicka - Arka przynosi mnostwo frajdy. Rozmowa dluga, ale wciagnela mnie na tyle, ze 1.5h peklo przy jednym podejsciu. Obaj panowie to prawdziwe, bezdyskusyjne komiksowe GOATy lat 90. Szacunek i specjalne miejsce w sercu, na zawsze.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline radef

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #582 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 18:03:35 »
Natomiast rację ma radef, że po drodze było kilka złych decyzji, i wspomniany Dobry Komiks (który faktycznie po latach jawi się jako efemeryda - istniało to mniej niż półtora roku) wg mnie bardzo źle tu namieszał.
W pełni się zgadzam. Tak jak napisałem wyżej, Dobry Komiks skupił się na Spider-Manie i Batmanie, to może Axel Springer by się z tego nie wycofał.

Bo to że w latach 2000. superbohaterowie byli skrajnie niepopularni w Polsce, nie oznacza, że nie było jakiegokolwiek zapotrzebowania, tylko na trudnym i niewielkim rynku trzeba było podejmować mądre decyzje, a tych zabrakło.

I to, co napisałeś, pokazuje, że mieliśmy tu do czynienia prawdopodobnie z nałożeniem się dwóch niekorzystnych sytuacji. Dobry Komiks zamiast skupić się na najpopularniejszych tytułach, poszedł w mydło i powidło, które musiało być drukowane w wielkim nakładzie, a nie miało takiego potencjału sprzedażowego.

Natomiast Mandragora zamiast szukać jakiejś niszy, poszła w próbę dotarcia do szerszego odbiorcy, która jednak okazała się być klapą, ponieważ rynek nie był jeszcze na to gotowy, a także wybór tytułów nie pomagał. Bo jednak poza fanami Punishera czy Venoma mało kto kojarzył, więc trudno było się spodziewać, że sprzeda się to tak dobrze jak Spider-Man czy Batman.

Natomiast Egmont... faktycznie poszedł w droższe wydania, ale jednocześnie zaczął wydawać zeszytówki, lecz ze "Star Wars". Zauważył potencjał w serialu "Wojny klonów", który najpierw leciał na TVP, a potem na Cartoon Network, i magazyn "Star Wars Komiks" był przez wiele lat wydawany, i w pewnym okresie sprzedawał się tak dobrze, że doczekał się edycji specjalnej i extra.
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya

Offline xanar

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #583 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 18:53:21 »
Nie jestem analitykiem rynku, ale zasada jest taka sama i zawsze prawdziwa.
Firmy upadają przede wszystkim przez własne błędne decyzje biznesowe, a nie dlatego, że "rynek się skończył".

* I tutaj gwiazdka: rynek nie oznacza, że cały czas będziemy sprzedawali to samo, w taki sam sposób i tej samej klienteli. Rynek to nie statyczny byt tylko żyjący organizm, zmienia się i ewoluuje. Biznes musi myśleć z wyprzedzeniem, przewidywać trendy i zmiany, najlepsze firmy nie tylko nadążają za rynkiem, ale także go kreują - tworząc nowe potrzeby.
Analiza wsteczna zawsze skuteczna.

W latach 90-tych była Nokia teraz jest Apple a jutro będzie coś innego, zobacz sobie ile Apple miał nietrafionych pomysłów.

Jak jesteś wydawnictwem, którego wydaje komiksy to wydajesz komiksy.

To ile masz tych firm jak tak wszytko wiesz ?

Czyli tak ja wyżej wspominane, nie mieli hajsu na Spider-many/X-meny czy Batmany i nie przetrwali "okresu posuchy" bo najwyraźniej tylko tak się dało.

Widzę, że Dobry komiks wydawał Sider-mana Straczyńskiego no to chyba ciężko już o coś lepszego ze Spidera.

Za to Egmont wydawał Mangi jak np. InuYasha, Ranma 1/2, czy Miecz Nieśmiertelnego, które pourywał a teraz wydają to inni na twardo i na miękko. xD

No to chyba jednak nie było rynku.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline tomekrusłan

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #584 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 19:32:47 »
Taa, tak jak za "zakazem futer" rynek dalej funkcjonuje tylko w innym kraju.


Jak odgadnąć, że ktoś jest konfiarzem? Nie musisz - sam ci powie.