Autor Wątek: TM-Semic  (Przeczytany 11861 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Marvelek

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #15 dnia: Wt, 19 Marzec 2019, 20:48:01 »
Niestety dobrobyt tez nie taki fajny...

No już znowu nie przesadzajmy, że mamy taki dobryt :P - fakt, jest o niebo lepiej niż kilka lat temu, ale rynek komiksowy w Polsce nadal jest na dorobku. Natomiast to co jest lepsze to szersze możliwości i dostępność angielskich wydań. W czasach Semica jak ktoś miał komiks z USA to było nie lada wydarzenie.

Puerto Dulce miało też tą zaletę, że rysował je John Buscema. Szkoda że historia się urwała razem z całą serią. I szkoda, że Hachette w obu sowich kolekcjach dało nam Punishera Krąg Krwi, zamiast w jednej Year One (jak w Niemczech) tym razem w kolorze.

Zwłaszcza, że w "Puerto Dulce" mogło wyjść spokojnie w kolekcji, bo cały "Barbarian with a gun" Dixona i Buscemy to 120 stron.




Offline Tymon Nadany

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #16 dnia: Wt, 19 Marzec 2019, 21:40:21 »
Może jak Egmontowi sprzeda się Spider-Man McFarlaneą to doczekamy się jakiś innych reedycji komiksów od semica. Osobiście bym chciał  po polsku Punisher War Journal  by Jim Lee to tylko jeden tom  więc nie musieliby   ciągnąc kolejnej długiej serii.

Offline Darth_Simon

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #17 dnia: Wt, 19 Marzec 2019, 21:45:48 »
Pamiętam Tm-Semic z dzieciństwa.

Wydali wiele naprawdę fajnych historii.

Mój pierwszy superbohaterski komiks to Green-Lantern 2/94 z Flickerem i Johnem Stuartem na okładce.
Prawie zero znajomości angielskiego (nazwę tytułu tłumaczyłem roboczo jako zielony pierścień)

Potem pozbierałem bardzo dużo ich komiksów z antykwariatu (miałem taki zwyczaj raz w tygodniu jechać do centrum i kupować to co brakowało)

Nostalgia ogromna.
Bardzo fajna formuła wydawnicza jak na tamte czasy czyli bazowo 2 zszyty a czasem 3 zeszyty w numerze.
Do tego rewelacyjne moim zdaniem strony klubowe (każda seria ze Swoją nazwą np. Kartki ze Stali, Wieści z OA)

Ale mam wrażenie że upadli częściowo z winy jakości materiału źródłowego (niekończące się sagi trwające rok albo i dłużej) oraz z faktu, że w pewnym momencie wydawali za dużo. Czytelnik, którego mieli nie był w stanie kupować wszystkiego (większości nie było na to stać). Nowy czytelnik się nie pojawiał (głównie z powodu braku możliwości wskoczenia)

Obecna formuła, gdy dostajemy tomy po kilka zeszytów jest dobra ale przez to komiksy w większości zniknęły z kiosków (nie liczę kolekcji ani Star Wars Komiiks). Trudno osobie która nie zna świata komiksowego by przypadkowo natknęła się na komiks przypadkiem i odkryła że np. filmy Superhero są fajne i że w Polsce też można np. o tych postaciach poczytać.

Obecnie by się chyba taka formuła nie sprawdziła, gdyż ciężko by było wyważyć jakość, cenę, ogólną dostępność i kryzys w pewnym sensie prasy czy ogólnie słowa drukowanego, które powoli nie wytrzymuje starcia ze słowem pisanym cyfrowo.

W moim osobistym przypadku najgorsze wspomnienie z TM-Semiciem jest to że 90% moich komiksów (a było ich chyba około 300 w tym wszystkie Spider-many, Batmany, Supermany, X-many) sprzedałem znajomemu jakieś 10 lat temu (to jeszcze było przed nawrotem zainteresowania komiksami w Polsce) za 100 zł (sto złotych).

Najgorsze frajerstwo polega na tym, że znajomy mi nie zapłacił a teraz kontakt mi się urwał.

Pozostaje tylko wspomnień czar, bo ewentualna odbudowa kolekcji to obecnie sporo zachodu i spory wydatek.
Dark side of the Force is the pathway to many abilities some consider to be unnatural - Chancelor Palpatine to Anakin Skywalker

Offline ramirez82

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #18 dnia: Wt, 19 Marzec 2019, 22:07:36 »
Osobiście bym chciał  po polsku Punisher War Journal  by Jim Lee to tylko jeden tom  więc nie musieliby   ciągnąc kolejnej długiej serii.

Ale to by tylko pobudziło apetyt na Punisher: Kingpin Rules z wysunkami Portacio i Larsena.  ;)

Offline Darth_Simon

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #19 dnia: Wt, 19 Marzec 2019, 22:18:41 »
Z czasów TM-Semic pamieta się głownie rysowników a nie scenarzystów (całkowite przeciwieństwo tego co mamy teraz gdzie rysownik jest najczęściej traktowany jako dodatek do scenariusza)

Kto pamieta scenarzystów z tamtych lat ?

Może ktoś rzuci że Chris Claremont.

A rysownicy to : Jim Lee, Whilce Portacio, John Byrne, John Romita Jr, Sal Buscema,  Todd McFarlane, Rob Liefield,  Norm Breyfogle, Jim Aparo, Dan Jurgens, Jon Bogdanowe, Tom Grumment, Mark Bagley, Jay Lee, Eric Larsen.

Więcej z pamieci nie wymienię ale to były inne czasy,

I w zasadzie na rysownikach powstało wydawnictwo IMAGE.
Dark side of the Force is the pathway to many abilities some consider to be unnatural - Chancelor Palpatine to Anakin Skywalker

Offline ramirez82

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #20 dnia: Wt, 19 Marzec 2019, 22:27:17 »
Coś w tym jest. Byliśmy młodsi i przede wszystkim zwracaliśmy uwagę na efekciarskie rysunki. Choć z czasem, jak zaczęto nam wciskać coraz większy chłam - niekończące się sagi wywracające życie głównych bohaterów do góry nogami, okazało się, jak fabuła jest ważna.

U mnie scenarzyści tacy jak Alan Grant, David Michelinie, Doug Moench, J.M. DeMatteis, czy wspomniany Claremont, swoimi komiksami też wyrobili sobie markę.

Offline nori

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #21 dnia: Nd, 24 Marzec 2019, 13:36:04 »
Ech, wychowałem się na tych komiksach i po dzień dzisiejszy uwielbiam te historie, a trzeba przyznać, że redakcja miała niezłego nosa. Choć czasem ich zawodził, wiadomo Klony, Carnage i te rzeczy...

W wielkim skrócie, u mnie zaczęło się wiadomo od czego:



A później oczywiście wielka dwójka:



Do kompletu brakowało tylko:



Spider-man to najdłuższa seria, i do dzisiaj uwielbiam wprost Pajączka.













O ile w pajączku krwi nie uświadczyliśmy, to już w Punisherze klimat był o wiele mroczniejszy, a do tego ta tematyka, tutaj nie stroniło się od narkotyków, przemocy, czy molestowania...







W pierwszych numerach otrzymaliśmy dodatkową opowieść, którą w końcu chałupniczo przerobiłem na wydanie specjalne. ;)



Superman. Tak, harcerzyk, ale nadal uwielbiam tę postać, i chętnie poczytałbym w naszym języku więcej historii z okresu, który Tm-Semic zapodał nam na początku.





No i Batman. Wideoprzemoc do dzisiaj robi wrażenie. I nie tylko ten zeszyt, tu było wprost zatrzęsienie mocnymi historiami!





Połączenie, czyli początek końca...



Dodatkowe kąski z Marvela i DC, czyli mutanci i Zielona Latarnia.







G.I.Joe i Transformers, niby dla młodszych, ale parę ciekawych historii tez tu się znalazło.







I jeszcze trochę wartych wspomnienia zeszytówek:









A przede wszystkim Wydania Specjalne i Mega Marvele, oraz późniejsze mutacje. Ileż tu perełek!





























A oprócz tego, były jeszcze tytuły dla młodszych, w tym Alf, Goliat czy Różowa Pantera.

Nie da się ukryć, Tm-Semic ukształtował wielu z dzisiejszych komiksiarzy, choć minęło także tyle czasu, że obecnie wielu czytelników w ogóle nie kojarzy tych czasów, urodzili się już dużo później. Ale kto pamięta, bez wątpienia ma co wspominać. I do czego wracać...
8studs blog o klockach LEGO, komiksach i filmach.

Offline JanT

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #22 dnia: Nd, 24 Marzec 2019, 13:39:50 »
Choć czasem ich zawodził, wiadomo Klony, Carnage i te rzeczy...
Ja wiem czy zawodził? Dzieciaki lubią takie historie jak Maximum Carnage i sam pamiętam co było dla mnie najważniejsze przy pierwszych Semikach :) Klony na pewno za długo się ciągnęły.

Offline Marvelek

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #23 dnia: Nd, 24 Marzec 2019, 13:42:50 »
wiadomo Klony

Klony były wtedy na topie :), ale i tak TM-Semic serię o klonach wydawał przemyślanie - publikował wszystko co związane było z motywem przewodnim serii a wycinał te wszystkie zapychacze, które nie wpływały na fabułę.
Wyjątkiem było "The Lost Years", które naprawdę szkoda, że nie zostało wydane przez Semica w całości.
Dla mnie Semic to nie tylko sentyment i wydawnictwo, dzięki któremu zetknąłem się z komiksem superboahterskim, ale wydawca, który naprawdę wydał wiele dobrych tytułów.

Ja wiem czy zawodził? Dzieciaki lubią takie historie jak Maximum Carnage

Pamiętam, że w jednym z wywiadów Marvel Arek wspominał, że MC było dla nich pierwszym dużym tąpnięciem sprzedażowym. Ja sam przy tym crossoverze miałem pierwszy kryzys jako fan Spider-Mana. Wróciłem po latach do MC i zdania nie zmieniłem, ale historia ma zagorzałych fanów :)
« Ostatnia zmiana: Nd, 24 Marzec 2019, 19:40:23 wysłana przez admin »

Offline ramirez82

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #24 dnia: Nd, 24 Marzec 2019, 13:46:10 »
Nori, sporo tego szrotu masz! Szacun.

Co do Klonów i innych niekończących się sag, skoro wydawali w miarę na bieżąco, to co wychodziło w oryginalnych zeszytach, to siłą rzeczy musieli w to wejść. Już pomijając kwestię, że wtedy mało kto spodziewał się, że te wszystkie sagi tak rewelacyjnie wyglądały tylko w zapowiedziach.

Offline nori

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #25 dnia: Nd, 24 Marzec 2019, 13:57:19 »
Nori, sporo tego szrotu masz!

To moje dzieciństwo! Choć żałuje, że niektórych rzeczy się pozbyłem, choćby Toma & Jerrego i Barbie. ;)  Na szczęście wspomniany Goliat czy Alf został, a to naprawdę całkiem ciekawe historyjki. Kiedyś pewnie zdecyduję się, poczytać to wszystko od początku i porelacjonować, ale to jak uporam się z kupkami wstydu... Czyli za wieki...
8studs blog o klockach LEGO, komiksach i filmach.

Offline Bazyliszek

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #26 dnia: Nd, 24 Marzec 2019, 16:05:15 »
Zabrakło tylko zdjęć  Tm Semicowych Conanów (ja to sobie będę musiał kiedyś dokupić na Allegro).
Może to nie aż tak bardzo same sagi zaszkodziły wydawnictwu, co ich nagromadzenie? W Spider-Manie klony, w Supermanie Śmierć i Rządy Supermanów, w Batmanie Knightfall, a jeszcze w Punisherze długie Suicide Run. Może dla czytelników było to po prostu za wiele? Zabrakło tych lżejszych historii na 2-3 numery jak to było przed 97 rokiem. No i już wtedy plany ratunkowe były spóźnione i nieskuteczne.

Ale samo wydawnictwo mogło się chyba domyślić, że np. takie Batman "Machiny" się u nas nie sprzeda. Przecież chyba zdawali sobie sprawę, ze struktury wiekowej większości swoich czytelników, czemu więc tak przekozaczyli? A jak chcieli kozaczyć, to niech się potem nie dziwią, że było 70% zwrotów.



Ooo - dopiero teraz zwróciłem uwagę, że w TM Semicach też była okładka Sienkiewicza, ta sama co w 31 tomie Kolekcji.

Offline Tymon Nadany

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #27 dnia: Nd, 24 Marzec 2019, 16:11:58 »
Co do Clone Sagi moim zdaniem rocznik 1997 był dobry zarówno graficznie jak i scenariuszowo,  walkę z  Scarleta Z Venomem albo historie z  Pumą i Daredevilem do dzisiaj dobrze mi się czyta dopiero później   zrobiła się z tego durna telenowela sf

Offline nori

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #28 dnia: Nd, 24 Marzec 2019, 17:10:01 »
Jeszcze był Indiana Jones, Tarzan, Binky, Casper, Garfield, Jurassic Park, Z archiwum X oraz Starlet czy Pony. Dorobię fotki. ;)
8studs blog o klockach LEGO, komiksach i filmach.

Offline Tymon Nadany

Odp: TM-Semic
« Odpowiedź #29 dnia: Nd, 24 Marzec 2019, 17:15:36 »
Jeszcze był Spider-Man serial tv- czyli  komiksy oparte na pierwszym sezonie  Spider-Man TAS różniące się tym że nie było  serialowej cenzury czyli pająk walił z piąchy i były normalne spluwy.