@Turu Czyli nie możesz podać liczby kobiet na froncie, tak myślałem.
Więc podtrzymuję swoje zdanie, że głównie walczą mężczyźni, co nie oznacza, że nie ma kobiet, bo jest ich całkiem sporo, ale nadal trudno byłoby obronić tezę, że tworzą lepsze oddziały niż męskoosobowe. Totalna fantazja, bo nawet nie ma takich tradycji wojskowych. Z resztą tak samo jak nie ma tradycji kobiecych służb mundurowych, ale może kiedyś będą, kobiety do dzieła, ja będę w tej kwestii kibicował razem z Sikorskim. Może warto zaktywizować dla tej idei środowiska feministyczne? Mają dość dobrą siłkę przebicia, wiec można to wykorzystać, jako liderkę widziałbym tutaj Panią Lempart, ona potrafi powiedzieć do wiwatu.